Dodaj do ulubionych

5 razy zapalenie oskrzeli od października...POMOCY

28.12.06, 09:50
Zgóry przepraszam, że tak długo, ale chyba inaczej nie potrafię...


Od września posłałam córkę do przedszkola (ma w tej chwili 3,5roku). Mniej więcej miesiąc było OK, potem zaczął sie katar, który spływając doprowadził do zap. oskrzeli- wtedy był też początek kaszlu trwającego do dziś...
Lekarka na pogotowiu (w weekend, wysoka gorączka) przepisała Duomox + syrop wykrztuśny. Niestety mała nie wybrała całej dawki antybiotyku, bo sie na niego uczuliła (wysypka, opuchnięte całe ciało). Pojechaliśmy do naszej lekarki, osłuchała małą i stwierdziła, że jest już w oskrzelach ok i nie ma potrzeby podania innego antybiotyku.
Ten pierwszy raz i dwa kolejne nasza lekarka twierdziła, że gdy w momencie kontroli osłuchowo jest czysto i nie ma temperatury, a dziecko nie jest osłabione, a kuracja antybiotykiem(Augumentin, Amoksiklaw) zakończona- to mam ja zaprowadzac do przedszkola. Dodam, że za zgodą lekarza stawiałam małej bańki (te stare, szklane, do innych jakoś nie jestem przekonana. A moja córka poprostu je uwielbia smile)) )
Przedostatni raz nie było akurat lekarki prowadzącej, tylko zastępstwo- u nas powtórka z rozrywki. Przepisała Summamed, choć mówiłam, że rok wcześniej bardzo źle go zniosła(biegunki). Zadziałałam na własna rękę i poprostu nie podałam jej tego leku, tylko bańki, oklepywania i syrop wykrztuśny. Po czterech dniach na kontroli osłuchowo czysto...

W pierwszy dzień świąt wysypała ospa wietrzna... Ponieważ zmian skórnych jest mało i nie ma temperatury do lekarza poszłyśmy wczoraj. I co? Ospa - małe piwo. Powikłanie przy ospie- ropne zapalenie spojówek (objawiło się wczoraj po przebudzeniu, a dziś już prawie ustąpiło)też przeżyjemy...Ale pani doktor osłuchała i okazuje się, że ZNÓW JEST ZAPALENIE OSKRZELI !!! Tym razem bez gorączki, ale to chyba jeszcze gorzej.

Acha, za każdym razem lekarka zapisuje :
antybiotyk + syrop wykrztuśny + 10 kropli Zyrtecu dziennie lub łyżka Cleratine.

Po trzecim razie zaczęłam podejżewać alergię. jako niemowlę Młoda miała skazę białkową ( do 18m-ca) i uczulenie na cytrusy (po spożyciu czerwone policzki do 2,5 lat)- w sumie dawno już minęło, ale jakos nie kupuję specjalnie dla niej mandarynek itp. ale nie robię nic, gdy sama weźmie sobie ze stołu, albo ktoś jej da. Tyle, że w przedszkolu daja dzieciakom do picia "Napój z cytryny"- osłodzona przegotowana woda z plasterkami cytrzyny. Tydzień przed świątami byłam u pań w kuchni zaniosłam im sok malinowy, żeby robiły Młodej wodę z tym sokiem zamiast powyższego. Wczoraj byłam w przedszkolu (wypisac Młodą na styczeń)i panie twierdzą, że nie piła przez ten tydzień ich napoju, tylko sok.
O moich podejrzeniach co do alergii powiedziałam wczoraj lekarce, ale ona mówi, że w tym wieku alergia pokarmowa tak by sie nie objawiała, jeśli już to jest to cos wziewnego, ale raczej wygląda na to, że mała się przeziębia. Dała skierowanie do Alergologa.

A co Wy myślicie?

Obserwuj wątek
    • jagoda2 Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 28.12.06, 10:28
      Napisałam poniżej post w trochę podobnym stylu. Jeżeli jesteś pewna, że
      przyczyną zapalenia oskrzeli jest spływający po tylnej ścianie gradła katar, to
      przede wszystkim spróbuj ten katar wyeliminować. W przypadku mojej córki
      zblokowanie kataru prawie od razu przełożyło się na ustąpienie kaszlu. Teraz
      córka zakaszle góra parę razy dziennie, ale wiem, że i to wkrótce ustąpi, no i
      nie dojdzie do zapalenia oskrzeli.
      Zblokowanie kataru udaje mi się jedynie za pomocą sterydów (Flixonase, ew.
      Hydrocortison), bo jest to katar alergiczny. Prawdę mówiąc, dokonałam
      tego "odkrycia" stosunkowo niedawno po kolejnych niby infekcjach, które
      przebiegały zawsze wg tego samego schematu: początkowo zapchany nos, następnie
      przezroczysty, śluzowaty katar, spływający po gardle, co skutkowało koszmarnym
      kaszlem spowodowanym nagromadzoną, a nie odkrztuszoną wydzieliną i wreszcie
      jako efekt końcowy zapalenie oskrzeli. Być może w Waszym przypadku jest
      podobnie i te niby infekcje mają tak naprawdę podłoże alergiczne, a nie są to
      żadne infekcje wirusowe czy bakteryjne. Moja rada: spróbuj zblokować katar tak
      szybko jak tylko jest to możliwe - jeżeli to katar alergiczny to może być
      konieczny steryd (u nas same leki antyhistaminowe okazały się
      niewystarczające), jeżeli bakteryjny to może jakiś antybiotyk miejscowo (np.
      Atecortin)?
      Jagoda
      • alexa-75 Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 28.12.06, 23:42
        Ja osobiście takiego przypadku nie mialam, ale opiszę Ci historię 5-latka mojej
        koleżanki. Do przedszkola poszedł pierwszy raz we wrześniu tego roku. Od
        września praktycznie co 2 tyg. był chory. Miał katar, kaszel - za każdym razem
        dostawal antybiotyk. Jest alergikiem - o tym wiadomo od małego. Ostatnio
        poleciłam koleżance moją pediatrę i okazało się, że mały ma astmę i całkiem
        niepotrzebnie go leczyli tymi antybiotykami, bo to wcale nie poprawiało jego
        stanu zdrowia tylko na chwilkę hamowało kaszel. Obecnie robi inhalacje przed
        wyjściem do przedszkola, po przyjściu i wieczorem i jest OK. Tak mi sie
        skojarzyło. Może to ma jakiś związak...
        • as7211 do alexa-75 29.12.06, 13:10
          czy mozesz napisać jakie inhalacje robi koleżanka i ile dziecko ma lat?
          dziękuję
    • piastka Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 29.12.06, 09:33
      Moja córka ma skłonność do zapalenia oskrzeli. Czasem bardzo pomaga stawianie
      baniek. Polecam.
      • nejmamon Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 29.12.06, 13:09
        A ja Ci napiszę jak ja to widzę. U mnie podobne problemy z córką zaczęły się
        jak mała 6 miesięcy. Co miesiąc miała zapalenie płuc a w najlepszym wypadku
        oskrzeli (i było to i w zimę i w środku lata) Zawsze zaczynało się od kataru
        albo alergicznego albo zwykłego przeziębieniowego, który spływał i po 2 dniach
        siadał na oskrzelach lub płucach. Leczenie u alergologa kataru sterydowymi
        wziewami nic nie pomogło. Trafiłam do lekarza homeopaty, która uświadomiła mi,
        że odporność dziecka została położona właśnie antybiotykami i jak tylko
        antybiotyk przestaje krążyć w organizmie to łapie kolejną infekcję.
        Najważniejsze żeby nie dopuścić do podania kolejnego antybiotyku.
        Od sierpnia stosuje leki homeopatyczne i domowe sposoby (bańki i oklepywanie) i
        udało mi się już nie dopuścić ani razu do zapalenia oskrzeli (ale 3 razy było
        już bardzo kiepsko). Dodam, że od września dałam małą do żłobka.
        Nadal jednak nie mogę hoemopatią wyeliminować kataru (wodnistego) mała ma go
        non stop od września, ciągle jej spływa i próbuje osiąść niżej więc kaszle
        prawie ciągle.
        Na własną rękę badam ją już z każdej strony - i Ty też powinnaś przebadać swoje
        dziecko.
        - trzeba sprawdzić kał pod kątem candidy, lambii i robaków (na forum Alergie
        można na ten temat poczytać),
        - trzeba zrobić badanie na mukowiscydozę
        - trzeba zrobić wymaz z gardła i nosa - czy nie ma tam bakterii np pneumokoków,
        gronkowca
        - no i testy alergologiczne na co jest uczulone dziecko - Twoje jest już
        wystarczająco duże na takie testy.
        Niestety mój lekarz nie zaleca mi badań, sama szukam na forach co by jeszcze
        sprawdzić i konsekwentnie badam małą pokolei - może kiedyś znajdę winowajcę.

        Życzę powodzenia

        • jagoda2 Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 29.12.06, 13:26
          Jednym słowem Twoje dziecko przerabia podobny schemat jak moje, a przyczyną
          jest KATAR ALERGICZNY. W przypadku mojej córki kluczową kwestią jest
          zblokowanie kataru, wtedy nie pojawia się kaszel i nie dochodzi do
          nagromadzenia wydzieliny w oskrzelach. Niestety, udaje nam się tego dokonać
          jedynie za pomocą sterydów do nosa (Flixonase). Moim zdaniem Twoja córka ma po
          prostu alergię (może na pyłki? może na pleśnie? może na psa lub innego
          zwierzaka?) i stąd ten wodnisty katar. Piszesz, że robisz dziecku różne
          badania - a czy testy alergiczne jej robiłaś?
          Dodam może jeszcze, że właśnie zamierzam rozpocząć leczenie homeopatyczne córki
          (ma zapisaną Thuję na odtrucie organizmu po szczepionkach), ale póki co nie
          mogę tego zrobić, bo odstawienie sterydów w tym momencie jest po prostu
          niemożliwe.
          Jagoda
          • nejmamon Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 29.12.06, 14:12
            Byłam z małą u 2 alergologów ale twierdzą, że jest za mała na testy (ma 19
            miesięcy). Wiem tylko że, jest uczulona na białko mleka krowiego i na cytrusy.
            Zapisana jestem teraz na luty i uprę się żeby jej w końcu zrobili testy.
            Też przypuszczam, że to mogą być pleśnie. Czekam że może spadnie śnieg i się
            przekonam co będzie. Nie chcę znowu wprowadzać sterydów, homeopatia miała
            również działać na alergię - ale jakoś nie zauważyłam poprawy.
            Czy Ty już wiesz na co jest uczulone Twoje dziecko?
            • jagoda2 Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 29.12.06, 22:31
              Tak, wiem na co jest uczulona. W największym stopniu na pleśnie i sierść psa
              oraz kolejno: wczesne drzewa (brzoza, olcha, grab, leszczyna), trawy, żyto. I
              niestety wszystkie jej problemy zdrowotne pokrywają się z okresami pylenia -
              wtedy zaczynają się katary, często przechodzące w zapalenie gardła lub jak
              ostatnio w okropny kaszel i zapalenie oskrzeli. W tym roku zima dodatkowo nam
              nie sprzyja i wciąż mamy wysokie stężenie pleśni, których o tej porze roku
              normalnie już nie powinno być. W związku z powyższym córka przez sporą część
              roku jest na wziewach (Flixotide) oraz lekach antyhistaminowych (Allergodil)
              lub sterydowych (Flixonase) podawanych do non stop zapchanego lub zakatarzonego
              nosa. Córka ma także uczulenie na białko mleka krowiego i cytrusy.
              Moim zdaniem powinnaś nalegać na testy alergiczne, najlepiej z krwi (bo dziecko
              malutkie). Nie jestem lekarzem, ale na moją znajomość tematu Twoje dziecko ma
              alergię wziewną i stąd te zapalenia oskrzeli.
              Dodam może jeszcze, że fakt, iż testy wyjdą ujemnie, nie świadczy wcale o tym,
              że dziecko nie ma alergii. Tak naprawdę najważniejsze są Twoje obserwacje i
              spostrzeżenia. Najlepiej wszystko zapisywać, bo wtedy łatwiej pokojarzyć jedno
              z drugim.
              Jagoda
        • riotking Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 02.01.07, 09:15
          Żadne testy alergiczne u dzieci nie dają całkowitej pewności. sad

          Jak jesienią nasilają się objawy - to mogło by być uczulenie na grzyby i pleśnie...
          To oznacza konieczność wyeliminowania wykładzin dywanowych, zrywania starych podłóg itp...
          Testy na najcięższe schorzenia (mukowiscydoza) to już przesada - jeśli nie ma poważnych przesłanek...

          Ja też sądziłem, że mam małego alergika - szalałem, biegałem do "znachorów", pulmonoogów itp... okazało się że córka poprostu miała skłonności do nieżytów nosa i infekcji gardła. Ustało - i dzięki Bogu bo już nie wiedziałem co robić.
    • asik37 Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 29.12.06, 15:47
      Ja tez przerabialam z moim alergikiem zap oskrzeli ale trafilam w koncu na
      lekarza alergologa z ktorego pomocą nauczyłam sie robic wszystko zeby do
      zapalenia oskrz nie dopuscic. Za chwile napisze jak. Wiem ze pewnie zaraz
      pojawią sie głosy krytyki, ale od roku nie bylo zap oskrzeli a wiec i
      antybiotyków
      1)trzeba kupic dobry nawilzacz powietrza mierzacy poziom wilgotnosci (przy
      alergiku wilgotnosc powinna byc w przedziale 40-45%)
      2)trzeba zaopatrzyc sie w nebulizator
      3)z choroba nalezy zaczynac walczyc jak tylko pojawi sie pierwszy katar, ja
      podaje dziecku wtedy
      -eurespal 2 razy dziennie po łyzeczce
      -inhalacje 2 razy dziennie 1ml soli fizjolog +1 ml mucosolvanu do nebulizacji
      inhalacje najpozniej do 16,00 bo powoduja nasilenie kataru i kaszlu.Jak kaszel
      b suchy i silny to podaje do inhalacji berodual+sol fizjolog. A tak wystarczy
      mucosolvan
      -kilka razy dziennie oklepywanie
      -nurofen 2-dziennie przez 3 dni nawet jak nie ma goraczki, jest przeciwazapalny
      -cebion, wapno
      -zytrec - 2 razy dziennie po 5 kropli
      -płukanie noska solą morską
      katar zmiejsza sie juz po 1 dobie, ale jeszcze kilka dni jest tylko
      gesciejszy, z tym ze mały jest juz mniej zaflegmiony
      4)synek siedzi w domu, nie wychodzimy na spacery przez kilka dni,ale wietrze
      mieszkanie, temp w mieszkanie max 20 st. U dzieci wrazliwych, alergicznych
      lapiacych łatwo choroby gardła, mozna b łatwo zaziebic katar stad siedzimy w
      domu,tu swieze zimne powietrze nie pomaga (zalecenie lekarza z ktorym sie
      zgadzam,w ubiegłym roku przeziebiony katarek= zap oskrzeli+szpital)

      Trzeba tez uwazac ze stosowaniem sterydów tak wziewnych jak i do nosa.Ja
      rowniez musze podawac dziecku sterydy tak do noska jak i wziewne ale w
      miesiacach kiedy wiem ze na 100% ma katar alergiczny czyli u nas maj-lipec
      wtedy kwitą rosliny na ktore jest uczulony. Natomiast teraz tez łapie katary
      ale wirusowe lub bakteryjne a do tych nie powinno stosowac sie sterydów.Zreszta
      wystarczy poczytac ulotki na lekach sterydowych chociazby kroplach do nosa jest
      wyraznie napisane zeby nie stosowac badz ostrzoznie przy infekcjach.
      Mysle ze Twoja corka moze łapac własnie infekcje od innych dzieci (alergicy
      chłoną wszystko jak gąbka).
      Alergiczy czesto tez przechodz choroby bez temperatury, co oczywiscie jest
      gorzej...i dlatego podaje mimo wszystko nurofen i eurespal.
      Jak najwiecej leków (przeciwzapalnych czy wykrztusnych )lepiej podawc w formie
      inhalacji(wziewow) sa skuteczniejsze a nie obciazają calego organizmu tylko
      działają miejscowo.
      Testy juz mozna robic od 12 m-ca zycia(te z krwi) tyle ze nie zawsze faktycznie
      wszystko na nich wyjdzie. Stad nie chca dawac skierowan. Ja robiłam prywatnie.
      To chyba wszystko
      pozdr
    • michulanka Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 29.12.06, 23:45
      Poniewaz duzo tu o katarach wiec podziele sie doswiadczeniami. Moja mala (4
      lata) strasznie nie mogla wyleczyc sie z kataru - trwal niemal miesiacami,
      glownie wodnisty ale zaraz przechodzil w nadkazony itd.Rzadko schodzil na
      oskrzela, ale za to atakowal uszy. Wreszcie poszlam do homeopaty, ktora
      zapisala homeopatyczne wapno (wapno w ogole pomaga na alergie i katar, wirusy
      etc. kiedys zapisywano je nagminnie a teraz jakas inna moda zapanowala). Nazywa
      sie ten specyfik Calcium Quercus Globuli velati - to mieszanka wapna
      naturalnego i kory debu. Wydaje mi sie, ze efekt byl super bo katar znikl
      niemal jak reka odjal. Rowniez homeopata zapisala thymuline i silicee na
      uodpornienie i te dwa specyfiki poki co swietnie dzialaja. Leczylam tez dziecko
      sterydami, ale nic nie daly, a potem dowiedzialam sie, ze to okropienstwo,
      ktorego nalezy unikac jezeli to tylko mozliwe (niszcza sluzowke etc.) Poza tym
      w przypadku kataru trzeba odstawic calkiem nabial bo jest sluzotworczy, a mleko
      krowie ew. zamienic na kozie. Pozdrawiam
      • nejmamon Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 02.01.07, 08:13
        Do Michulanka
        Piszesz o wapnie homeopatycznym. Zastanawiam się czy nie mogłabym podawać tego
        swojej małej. Pamiętam jak kiedyś na wszelkie uczulenia podawało się właśnie
        wapno. W jakiej postaci jest to wapno i jak się go podaje?
        • michulanka Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 02.01.07, 20:31
          Tak jak napisalam to wapno nazywa sie "Calcium Quercus Globuli velati" Mozna
          kupic bez recepty w aptekach z lekami homeo. Ta sa kulki - ja daje trzy razy
          dziennie po 5. A wapno ma zdecydowanie antyalergiczne dzialanie. Kora debu
          tez - dziala na wysypki itd.
    • riotking Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 02.01.07, 09:10
      Nawracające zapalanie oskrzeli mogą skończyć się astmą... ale nie muszą.
      To się jakoś tak ładnie określa - "przewlekła, obturacyjna choroba płuc"
      Dzieci debiutujące w przedszkolu często to mają sad

      Moja córka chorowała przez ponad rok - notorycznie kończyło sie antybiotkiem i 14-dniowymi pobytami w domu.

      Aż do czasu, aż trafiłem na rozsądego pediatrę, który mi polecił nebulizacje (inhalacje z użyciem nebulizatora - czyli takiej elektrycznej pompki i dyszy tworzącej zimną "mgiełkę" do wdychania).
      Są nawet tego typu urządzenia specjalnie dla dzieci (kolorowe, przyjaźnie wygladające). NIktórzy lekarze (głównie ci "starej daty") nie uzają tego typu metod - ale to tylko dowodzi ich ograniczenia uncertain

      Duże firmy produkują "wziewne" wersje preparatów leczących infekcje oskrzeli (Pulmicort) czy rozrzedzających wydzielinę (Mucosolvan) - więc żadne znachorstwo to nie jest... A moja córka raz na zawsze skończyła z zapaleniami oskrzeli. Teraz nawet katar leczymy w kilka dni inhalacjami z Olejku Pichtowego.

      Szczerze polecam. Jedyny problem to przekonać dziecko do używania inhalatora uncertain
      • mamcia_do_kwadratu Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 02.01.07, 09:29
        Jak stosujecie olejek pichtowy, o którym piszesz? Czy kupuje się go w aptece?
        Czy nadaje się do nebulizatorów?
      • jagoda2 Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 02.01.07, 09:50
        Możesz napisać, w jaki sposób wykonuje się inhalacje? Moja córka okresowo
        dostaje wziewy przez taką jakby tubę (Babychamber), ale niespecjalnie to lubi i
        słabo wykonuje te wdechy - moim zdaniem. Czy inhalacje/nebulizacje polegają
        mniej więcej na tym samym? Czytałam tu i ówdzie, że taki inhalator/nebulizator
        to kosztowna inwestycja, więc wolę się upewnić, czy w ogóle warto mi wydawać na
        niego pieniądze?
        Jagoda
        • piastka Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 02.01.07, 12:39
          Jeśli dziecko sporadycznie używa inhalatora - to polecam taki domowy sposób,
          rekomendowany mi ostatnio przez pediatrę, który u nas się sprawdził:
          na kubek z gorącą (ale nie za gorącą, aby nie poparzyć) wodą + ew. dodatek
          kropli inhalujących + zwykły lejek odwrócony odpływem do góry. co kilka minut
          można dolać gorącej wody. Dziecko wdycha w miarę możliwości głęboko parę - i
          tak przez ok. 10 minut.
          Pozdrawiam

          PS staram się maksymalnie unikać antybiotyków po tym, jak ostatnio
          przeczytałam, jak strasznie - wręcz nieodwracalnie zagrzybiają organizm...
        • asik37 Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 02.01.07, 15:33
          Wg mnie nebulizator jest lepszy dla dziecka i ma szersze zastosowanie (mozna
          stosowac przy kazdym katarze, bolu gardła chociazby inhalacje ze zwykłej soli
          fizjologicznej + oczywiscie wszystkie leki do nebulizacji) ale jesli Twoje
          dziecko nie chce przyjmowac wziewów przez tube to z nebulizatorem mozesz miec
          wiekszy problem. Inhalacja 2 ml płynu (sol, lek) trwa ok 5 minut (w zaleznosci
          od inhalatora i srednicy koncowki rozpylającej moze to byc troche dłuzej lub
          krocej) przez ten czas trzeba trzymac maseczkę na buzi dziecka i wdycha ono
          przez nia wytworzoną parę. Moje dziecko ma 20 m-cy a inhalatora uzywamy od 14
          miesiecy wiec sie przyzwyczaiło, synek jak widzi ze wyjmuję inhalator
          przychodzi, pobawi sie chwilę maseczką, końcówkami, pozwala wlac lekarstwo i
          sam siada mi na kolana do inhalacji, koniecznie podczas inhalacji ogląda bajkę
          i nie ma problemu. Ale znam dzieci ktore na widok inhalatora wpadają w
          histerię. Jeli masz taką mozliwosc radziłabym Ci pozyczyc od kogos znajomego
          lub z przychodni taki naebulizator i zobaczysz jak dziecko zareaguje (nawet jak
          bedzie zdrowe mozesz zrobic mu inhalacje z soli fizjolog+wody-tylko sie nawilzy
          i oczysci nosek i drogi oddechowe)
    • olamad Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 02.01.07, 18:59
      Ale pani doktor osłuchała i
      > okazuje się, że ZNÓW JEST ZAPALENIE OSKRZELI !!!
      I to mi wygląda na objaw astmy, która daje zmiany osłuchowe, ale dla dobrego
      lekarza różnica powinna być wysłuchiwalna..
    • amra1 Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 02.01.07, 23:21
      To co czytam brzmi znajomo... Od zeszłego roku przerabiam podobny problem z
      moją obecnie dwulatką. W sezonie jesiennym zaczynają się problemy (tak mniej
      więcej w październiku) właśnie od zapalenia oskrzeli, a potem nieustający
      kaszel przez jakiś czas suchy, coraz bardziej intensywny (pod koniec też w
      nocy) a na koniec zmieniający się z mokry. I ciągłe infekcje, a kazda infekcja
      kończy się zmianami w oskrzelach. Jest tylko różnica pomiędzy zapaleniem
      oskrzeli a nadreaktywnością oskrzelową, która u dzieci może trwać nawet do 6
      miesięcy po zapaleniu oskrzeli. U nas obecnie jest podejrzenie astmy
      wczesnodziecięcej i mała jest obstawiona lekami: skończyliśmy nebulizację
      (Berodual, Flixotide) i wracamy do aerozolów (te same leki tylko podawane przez
      tubę), Sigulair, Budherin do nosa i Zyrtec. Jest ogromna poprawa i dodam, że
      pediatra prowadzący absolutnie nie daje w takich przypadkach antybiotyków.

      Ankawt - przedszkole przedszkolem, ale zwróć uwagę na to, że objawy wystąpiły
      na jesieni (alergia na grzyby i pleśń, z akcentem na pleśń?), w przedszkolu
      robaczyca to zjawisko powszechne, zrób badanie kału na pasożyty (glista daje
      objaw przewlekłego kaszlu) i lamblie. Idź do dobrego alergologa - na moje oko
      Twoje dziecko ma nadreaktywność oskrzeli, czy też astmę wczesnodziecięcą i
      pchanie w córkę co chwila antybiotyków nic tu nie da, a raczej pogorszy sprawę -
      to się leczy długotrwale, ale lekami wziewnymi. Biorąc pod uwagę fakt, że
      jakieś reakcje alergiczne wcześniej już u Twojego dziecka były, weź pod uwagę,
      że podłoże alergiczne jest tu bardzo prawdopodobne.
      Mój lekarz przykładowo twierdzi, że prawdopodobnie moja córka nie jest
      alergikiem (choć ja podejrzewam pleśń właśnie), ale że ma "alergię" na infekcje
      i w sezonie jesienno-zimowym po prostu tak ma (reaguje oskrzelami). Inna teoria
      jest taka, że u dziecka, które ma cały czas kontakt z jakimś alergenem silnym
      (np. u nas jest to kot) może wystapić coś takiego, że sam alergen objawów nie
      daje, ale organizm trwa cały czas w takim "oczekiwaniu". Jeśli wydarzy się coś,
      co dodatkowo zaburza równowagę organizmu (infekcja, ząbkowanie), to jedno z
      drugim już daje takie mało przyjemne objawy.
      Dla własnego świętego spokoju możesz zrobić test na mukowiscydozę (jednym z jej
      objawów jest nadmierne wydzielanie śluzu przez organizm dziecka).
      Życzę powodzenia i pozdrawiam
      Asia
      • ankawt Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 03.01.07, 09:36
        czy ten test na mukowiscydozę to rodzaj badania krwi? kto wie ile kosztuje prywatnie?
        • mamcia_do_kwadratu Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 03.01.07, 09:50
          Nie, nie jest to badanie krwi. Dziecko ma przyklejony plasterek do rączki i
          musi się spocić. Obliczane jest potem stężenie chlorku sodowego w pocie. U
          małych dzieciaczków stężenie powyżej 40 może świadczyć o mukowiscydozie.
          Prywatnie cena waha się od 30 do 80 zł.
    • amra1 Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 03.01.07, 15:20
      Słyszałam nawet o badaniach za 20 zł. Badanie nie jest specjalnie dla dziecka
      męczące. Musisz zabrać dla małej dużo picia i na miejscu ją troszkę zmęczyć,
      żeby się dziecko spociło. To wszystko trwa ok. godziny, o ile dobrze pamiętam.

      Tak czy inaczej, ja na Twoim miejscu, najpierw i to jak najszybciej udałabym
      się do alergologa-pulmunologa. Obstawiam zaostrzenie nadreaktywności
      oskrzelowej u Twojego dziecka i moim zdaniem konieczne jest jak najszybsze
      podanie właściwych leków we właściwej formie, a nie pchanie w dziecko kolejnych
      antybiotyków, bo za chwilę jeszcze będziecie walczyć z grzybicą przewodu
      pokarmowego...
      Zrobiłabym też jeszcze rtg klatki piersiowej i zastanowiła się nad zmianą
      pediatry.
      Pozdrawiam
      A.
    • amra1 Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 03.01.07, 15:24
      I jeszcze jedno. O tym, że Twoja córka cierpi prawdopodobnie na nadreaktywność
      oskrzeli, świadczy chociażby fakt, że obecnie zmiany w oskrzelach przebiegają
      bez gorączki. U mojej córki było identycznie. Może to być obturacyjne zapalenie
      oskrzeli, co jest tożsame z zaostrzeniem nadreaktywności/astmy.
    • madziulaw Re: 5 razy zapalenie oskrzeli od października...P 03.01.07, 17:44
      A ja odpowiem jeszcze co innego.
      Odkąd Mały poszedł do przedszkola 2krotnie miał zapalenie oskrzeli + za 3cim
      razem do zapalenia oskrzeli nie doszło, bo odpowiednio wcześniej podaliśmy
      antybiotyk.
      Za każdym razem zaczynało się od ropnego żółtego a więc bakteryjnego kataru
      ---no i wiadomo było, że będzie, ale coraz gorzej.

      Po 3 antybiotykach w odstępie 2 tyg każdy układ odpornościowy właściwie nie
      działa. I mimo, ze dziecko nie chodzi 3ci miesiąc do przedszkola, to niech tylko
      ktoś się przewinie koło niego przeziębiony - zaraz mamy gorączkę 40 st, katar, i
      zabawa zaczyna się od nowa.
      Jedyny plus ostatnich infekcji jest taki, ze są to wirusówki (już 3cia w
      odstępie też co 2 tygodnie), a więc obywamy się bez antybiotyku.

      U nas nistety przedszkole stało się źródlem infekcji bakteryjnych, a teraz
      jesteśmy po prostu bez odporności.

      Co do alergii, --trochę przewalam oczami jak słyszę, kiedy wszystko zrzuca się
      na alergię, a zyrtec aplikuje się bezrozumnie przy każdej infekcji. Zgadzam się
      z Dziewczyną która napisała, stwierdzenie alergii u dzieci testowo, czy bicomem,
      jest sporne. Tak naprawdę to najlepszym miernikiem --jest alergia czy nie - jest
      Mama.

      Zastanowiłąbym się nad zrobieniem dłuugiej przerwy w przedszkolu +zaszczepiłabym
      na pneumokoki (najpierw nową szczepionką, po pół roku starego typu --mają różne
      szczepy bakterii) kt sa źródłem najczęstszych infekcji górnych oddechowych - i
      będzie dobrze. Myślę sobie...

      Życzę zdrowia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka