Dodaj do ulubionych

Amerykański samolot zestrzelony nad południowy...

IP: *.dsl.sntc01.pacbell.net 03.04.03, 06:50
Zdazaja sie takie wypadki na wojnie, a los pilota jest taki,
jaki sobie zgotowal,mysle ze pilot wiedzial w jakim celu tam
leci.
Obserwuj wątek
    • Gość: pacyfista przemysl zbrojeniowy USA zaciera rece IP: *.53.203.62.dial.bluewin.ch 03.04.03, 07:49
      Od dawna nie mieli takiej hossy. Zamowienia na ich
      smiercionosne aparaty wreszcie powaznie wzrosly a ze przy tym
      zginie x-tysiecy Irakijczykow i troche Amerykanow. To ich
      poprostu nie obchodzi....www.panstwozla.pl
      • Gość: Gw Re: przemysl zbrojeniowy USA zaciera rece IP: 216.127.82.* 03.04.03, 07:57
        Gość portalu: pacyfista napisał(a):

        > Od dawna nie mieli takiej hossy. Zamowienia na ich
        > smiercionosne aparaty wreszcie powaznie wzrosly a ze przy tym
        > zginie x-tysiecy Irakijczykow i troche Amerykanow. To ich
        > poprostu nie obchodzi....www.panstwozla.pl

        Oficjalnie mówi się o powiązaniach Krzaków w nafciarzami i zbrojeniówką.

        Ciekawe co na to najlepszy na świecie wymiar sprawiedliwości, przed którym
        mogę oskarżyć koncern tytoniowy za to, że palę papierosy.
      • Gość: Liberator Moj Boze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.03, 08:04
        W umysle pacyfisty wszystko jest takie proste...to na prawde
        rozczulajace...
        • Gość: + Re: Moj Boze.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.04.03, 08:59
          Gość portalu: Liberator napisał(a):

          > W umysle pacyfisty wszystko jest takie proste...to na prawde
          > rozczulajace...
          Na twoj umyslnie ma jeszcze nazwy?
        • Gość: Darek Re: Moj Boze.... IP: 167.83.10.* 03.04.03, 21:03
          Gość portalu: Liberator napisał(a):

          > W umysle pacyfisty wszystko jest takie proste...to na prawde
          > rozczulajace...

          Natomiast pro-wojenni zdaja sie nie miec swojego rozumu, tylko przekaz
          propagandowy USA.
      • Gość: drCzeslaw Re: przemysl zbrojeniowy USA zaciera rece IP: *.crowley.pl 03.04.03, 12:28
        Takiej hossy jak w czasie II wojny światowej Szwajcaria też
        nigdy nie miała...
      • Gość: KP Potepic Stany za II WW !! ;-) ;-) IP: *.physik.uni-giessen.de 03.04.03, 14:18
        Kilka dni temu taki jeden przekonywal mnie, ze USA sa zle, bo
        weszly do II Wojny z powodu wlasnego interesu. Jako argument
        podawal to, ze dzieki wojnie nie bylo w stanach bezrobocia,
        a przemysl zbrojeniowy sie dorobil.

        Chlopie! Jesli cos komentujesz, to komentuj z glowa!

        > Od dawna nie mieli takiej hossy. Zamowienia na ich
        > smiercionosne aparaty wreszcie powaznie wzrosly a ze przy tym
        > zginie x-tysiecy Irakijczykow i troche Amerykanow. To ich
        > poprostu nie obchodzi....www.panstwozla.pl
    • Gość: Antek Rozpylacz A miało być tak pięknie... OGLĄDAJCIE DZIATKI FOX NEWS IP: 213.241.38.* 03.04.03, 08:29
      A w centrum Bagdadu już staniecie jutro. Oczywiście w syndromie
      FOXa nie usłyszycie o żadnych stratach w sprzęcie i ludziach...
      No bo przecież walczymy z "brudasami" którzy nie umieją walczyć
      (bo oczywiście mają tylko stary ruski sprzęt) no i nie wiedzą o
      co walczą...

      Ale najgorsze jest to że głupi Bush przeliczył się co do
      ludności Iraku... Nie zrozumiał że dla nich demokracja jest tak
      samo realna jak dla świni siodło. To jest po prostu inna
      kultura, oni zawsze byli rządzeni w sposób dyktatorski (i proszę
      bez zarzutów iż piszę wiernopoddańcze pieśni ku czci Saddama...
      bo to będzie śmieszne... tam po prostu jest inna kultura
      polityczna). Irakijczycy przywykli do takiego stylu rządzenia i
      demokracja amerykańska skończy się u nich jak w Wietnamie
      południowym (na powszechnej korupcji i degradacji systemu -
      oczywiście w porównaniu pomijajam element interwencji z
      północy)...
      A TYMCZASEM TA WOJNA DLA IRAKIJCZYKA TA WOJNA JEST WOJNĄ
      OBRONNĄ... TAKĄ JAK DLA NAS BYŁA WOJNA WE WRZEŚNIU 1939roku...
      Jeśli mają wybierać między Saddamem a amerykanami, to wolą
      wybierać Saddama bo to ich rodak, ich ziemia, ich kraj... Tak
      myślą przeciętni ludzie w Iraku.
      Ale w FOX news tego nie dadzą... bo to było by zbyt wielkim
      wstrząsem dla widza. Tak samo jak nie pokażą drastycznych zdjęć
      (mieliśmy lekcje z Wietnamu do czego to doprowadziło...)
      A więc moje DZIATKI... WUJEK FOX OPOWIE WAM BAJECZKE... DAWNO
      DAWNO TEMU ZA SIEDMIOMA GÓRAMI I LASAMI ŻYŁ SOBIE ZŁY CZŁOWIEK O
      IMIENIU SADDAM. BYŁ BARDZO OKRUTNY. MIAŁ RÓWNIEŻ ZŁĄ (ale także
      i kiepsko wyposażoną) ARMIĘ... DALEJ DLA PRZECIĘTNEGO
      AMERYKANINA ŻYCIE SAMO NAPISZE KONIEC... SZKODA TYLKO ŻE
      PRZECIĘTNY AMERYKANIN W TO UWIERZY...

      GOD BLESS (SHIT, I MEAN) DAMN ALL AMERICAN BOYS IN WHITE HOUSE...
      • Gość: andy Re: A miało być tak pięknie... OGLĄDAJCIE DZIATKI IP: 80.232.28.* 03.04.03, 08:38
        Dziekuje. Nie czesto widuje sie tu takie opinie . Moge sie pod tym tylko
        podpisac ! Dokladnie takie same wnioski wyciagam z bezposrednich rozmow z
        kilkoma Irakijczykami , ktorzy uciekli od Saddama . Moze trudno to zrozumiec
        ale to NAPRAWDE inna kultura ! Pozdrawiam z Oslo .
        • chaladia Popatrzmy na to inaczej... 03.04.03, 09:11
          Wyobraźmy sobie naszą sytuację w przypadku inwazji NATO na PRL, choćby i po
          wprowadzeniu stanu wojennego 1982r. Gdyby US Air Force, RAF i Luftwaffe zaczęły
          bombardować nam kraj, nawet starając się (ale nie za bardzo) celować w obiekty
          wojskowe, gdyby zginęło kilka czy kilkanaście tysięcy naszych żołnierzy służby
          (normalnych poborowych, czyli czyichś synów, ojców, mężów) to nie kochalibyśmy
          naszych "wyzwolicieli". Nawet gdyby RWE, "Głos Ameryki", a nawet Rozgłośnia
          Radia Watykańskiego zalecały nam ich kochać.

          Co nie zmieniłoby naszego stosunku do Jaruzela i jego pomocników.

          Pytanie, co by się stało, gdyby w końcu NATO przepędziło komuchów z Polski?
          Przez jakiś czas zatwardziali aktywiści PZPR, milicjanci, ubecy itp mogliby
          może prowadzić wojnę partyzacką, ale nie sądzę, by długo utrzymali poparcie
          społeczne. Ludzie poszkodowani przez władzę ludową sami by ich denuncjowali lub
          likwidowali. Wątpię, by to mogło długo potrwać.

          Podobnie będzie w Iraku. Póki Saddam i jego reżim się trzymają, póki istnieje
          realne zagrożenie, że jeszcze mogą Amerykanów odeprzeć (przecież raz już się
          tak zdarzyło), to jest opór. Ten opór jest głównie ze strony kilkudziesięciu
          tysięcy beneficjentów starego systemu.
          Jeżeli Amerykanie wkraczając zapewnią pomoc humanitarną, potem zdołają szybko
          zaprowadzić ład gospodarczy, uruchomią sprzedaż ropy i gazu w ilościach
          większych niż w ramach programy "ropa za żywność", to Irakijczycy szybko
          zapomną Saddama i zaczną wielbić nowy rząd i generała-gubernatora. Z pełnym
          brzuchem, w wygodnym domu przed którym stoi dobry samochód kiesko robi się
          rewolucję.
          Popatrzmy na przykład Japonii - Amerykanie niemal zrównali ten kraj z ziemią,
          spacyfikowali go fizycznie i psychicznie (bomby atomowe, spektakularna
          kapitulacja, traktowanie "boskiego" cesarza jak zwykłego śmiertelnika, a jednak
          w parę lat później Japończycy okazali się ich sojusznikami i przyjaciółmi.
          • Gość: Antek Rozpylacz Re: Popatrzmy na to inaczej... IP: 213.241.38.* 03.04.03, 09:46
            chaladia napisał:

            > Wyobraźmy sobie naszą sytuację w przypadku inwazji NATO na PRL, choćby i po
            > wprowadzeniu stanu wojennego 1982r. Gdyby US Air Force, RAF i Luftwaffe
            zaczęły
            >
            > bombardować nam kraj, nawet starając się (ale nie za bardzo) celować w
            obiekty
            > wojskowe, gdyby zginęło kilka czy kilkanaście tysięcy naszych żołnierzy
            służby
            > (normalnych poborowych, czyli czyichś synów, ojców, mężów) to nie
            kochalibyśmy
            > naszych "wyzwolicieli". Nawet gdyby RWE, "Głos Ameryki", a nawet Rozgłośnia
            > Radia Watykańskiego zalecały nam ich kochać.
            >
            > Co nie zmieniłoby naszego stosunku do Jaruzela i jego pomocników.
            >
            > Pytanie, co by się stało, gdyby w końcu NATO przepędziło komuchów z Polski?
            > Przez jakiś czas zatwardziali aktywiści PZPR, milicjanci, ubecy itp mogliby
            > może prowadzić wojnę partyzacką, ale nie sądzę, by długo utrzymali poparcie
            > społeczne. Ludzie poszkodowani przez władzę ludową sami by ich denuncjowali
            lub
            >
            > likwidowali. Wątpię, by to mogło długo potrwać.
            >
            > Podobnie będzie w Iraku. Póki Saddam i jego reżim się trzymają, póki istnieje
            > realne zagrożenie, że jeszcze mogą Amerykanów odeprzeć (przecież raz już się
            > tak zdarzyło), to jest opór. Ten opór jest głównie ze strony kilkudziesięciu
            > tysięcy beneficjentów starego systemu.
            > Jeżeli Amerykanie wkraczając zapewnią pomoc humanitarną, potem zdołają szybko
            > zaprowadzić ład gospodarczy, uruchomią sprzedaż ropy i gazu w ilościach
            > większych niż w ramach programy "ropa za żywność", to Irakijczycy szybko
            > zapomną Saddama i zaczną wielbić nowy rząd i generała-gubernatora. Z pełnym
            > brzuchem, w wygodnym domu przed którym stoi dobry samochód kiesko robi się
            > rewolucję.
            > Popatrzmy na przykład Japonii - Amerykanie niemal zrównali ten kraj z ziemią,
            > spacyfikowali go fizycznie i psychicznie (bomby atomowe, spektakularna
            > kapitulacja, traktowanie "boskiego" cesarza jak zwykłego śmiertelnika, a
            jednak
            >
            > w parę lat później Japończycy okazali się ich sojusznikami i przyjaciółmi.
            >

            Cóż PORÓWNANIE JARUZELA DO SADDAMA JEST CO NAJMNIEJ NIEPOWAŻNE!! CO NAJMNIEJ BO
            POWINIENEM UŻYĆ OSTRZEJSZYCH SŁÓW...
            Ponadto nie wziąłeś pod uwagę bardzo wielu czynników... Muzułmańskiego
            fundamentalizmu (to 1-sza najważniejsza kwestia)
            PO 2... ZAŁÓŻMY ŻE IRAK BĘDZIE JUŻ "WYZWOLONY" niczym nasz kraj przez armie
            czerwoną w 1945... Jak ty widzisz tą demokracje (ludowo-amerkańską) w Iraku???
            Wg. Bu$ha podstawowym punktem demokracji będzie powszechny udział w wyborach, a
            co za tym idzie powszechnym podejmowaniem decyzji za losy państwa... Jak ty to
            widzisz przy takiej ilości Kurdów (którzy zapewne pomyślą o secesji...) i przy
            mniejszości szyickiej która bardziej będzie słuchała Rade Mędrców z Teheranu???
            Jeżeli rzeczywiście Bu$h tak to widzi, to państwo rozpadnie się niczym łupina
            pod walcem... Chyba że wykombinuje taką ordynacje wyborczą która uniemożliwiała
            by takie dążenia... no ale wtedy będzie to tylko demokracją z nazwy tak jak
            LUDOWA DEMOKRACJA... Albo usadzi tam jakiegoś GUBERNATORA który będzie trzymał
            kraj w ryzach niczym NGO din DIEM... Tylko że wtedy sytuacja może łatwo wymknąć
            się spod kontroli... i będziemy mieć nowego Saddama (Nie trzeba sięgać
            daleko... na prawde wystarczy poczytać o stylu rządzenia NGO DIN DIEMA...)

            Jednym słowem albo będzie to prawdziwa demokracja i kraj się rozwali, albo
            będzie to demokracja-ludowa (tfu! znaczy amerykańska. Oczywiście z
            sojuszniczymi wojskami w kraju! Nie mylić z okupacyjnymi!... Bo np. przecież
            armia czerwona u nas była przez 45 lat w gościnie...) I WTEDY (Z GUBERNATOREM
            LUB BEZ) BĘDZIE TO TYLKO PIANIE O DEMOKRACJI!! ... A JAK WIDZĘ TAKIE BUJDY TO
            MI SIĘ RZYGAĆ ZA PRZEPROSZENIEM CHCE!!! I KIEDY PATRZĘ NA WSZYSTKICH LUDZI
            KTÓRZY WIERZĄ W TE BUJDY CNN czy FOX albo BU$HA TO AŻ MI SIĘ NIEDOBRZE ROBI!!!!
            BO TO JEST TAKA OBŁUDA RODEM Z WCZESNEGO KOMUNIZMU KIEDY TO ULOTKI SPADAJĄCE NA
            KONAJĄCE PAŃSTWO POLSKIE MÓWIŁY O UPADKU BURŻUAZYJNO-KAPITALISTYCZNEGO RZĄDU!!!
            PO PROSTU LUDZIE W USA I PRZECIĘTNY BU$HOWY FORUMOWICZ UWIERZYŁ W BUJDY Z CNN I
            FOX i innych debilnych tv które robią z jego mózgo papkę!!!!!
            NAS 45 LAT SOCJALIZMU NAUCZYŁO SPORO... M.IN. TO ABY NIE WIERZYĆ PROPAGANDZIE...
            A W STANACH LUDZIE GAPIĄ SIĘ W TV I UFAJĄ W KAŻDĄ BUJDĘ KTÓRĄ IM SIĘ SPRZEDA
            NIE PATRZĄC NA REALIA... A WIĘC ZAPAKUJ TO DOBRZE I SPRZEDAJ...
            PYTANIE KOGO SPRZEDADZĄ NA STANOWISKO GUBERNATORA??? (jeśli takowy będzie...
            chyba że wybiorą wariant pseudo parlamentu, lub ordynacji wyborczej)
            Jednym słowem ze świadomością gorzej niż w komunie... DLACZEGO?? Już
            odpowiadam... Ponieważ w komunie fikcja była uznawana za prawde. Ale ludzie w
            Polsce wiedzieli że to fikcja i albo to wyśmiewali (zobacz
            film "MIŚ" "ALTERNATYWY" "ZMIENNICY") albo wpuszczali jednym uchem a
            wypuszczali drugim. NATOMIAST OBECNIE W USA PRZECIĘTNY ZJADACZ CHLEBA
            PROPONOWANĄ MU FIKCJE BIERZE ZA RZECZYWISTOŚĆ I ŚLEPO W NIĄ WIERZY...
            • Gość: 879t78 Antkowi Rozpylaczowi dobrze bedzie dopiero w niebie IP: *.mst.gov.pl 03.04.03, 11:14
              Antkowi Rozpylaczowi dobrze bedzie dopiero w niebie. Bo wokoło
              wszyscy chcą mu robić wodę z mózgu, aż mu się, nieborakowi,
              rzygać chce. Smutne to jego życie...
              • Gość: Antek Rozpylacz Re: Antkowi Rozpylaczowi dobrze bedzie dopiero w IP: 213.241.38.* 03.04.03, 11:24
                Gość portalu: 879t78 napisał(a):

                > Antkowi Rozpylaczowi dobrze bedzie dopiero w niebie. Bo wokoło
                > wszyscy chcą mu robić wodę z mózgu, aż mu się, nieborakowi,
                > rzygać chce. Smutne to jego życie...

                BEZ PRZESADY!!! WODE Z MÓZGU TEŻ TRZEBA UMIEĆ ROBIĆ :)

                DLATEGO BUSH I JEGO EKIPA POD TYM WZGLĘDEM SĄ NAJGORSZYMI EKIPAMI OD CZASÓW
                ROOSVELTA... (chociaż ROOSVELT bardzo dużo zrobił w kwestii polityki
                wewnętrznej)

                NAJGORSZE JEST TO ŻE USA MA PREZYDENTA DEBILA KTÓRY NIE WIE JAK SIĘ NAZYWA
                PRZEWÓDCA CZECZEŃSKICH BOJOWNIKÓW!!!
                BRAKUJE POLITYKI W STYLU CLINTONA (oczywiście wyłączając afere francuską i
                Kosowa)
          • Gość: duszek Re: Popatrzmy na to inaczej... IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.03, 10:31
            Chaladia, pomijajac, ze porownanie dosyc trudne do przeprowadzenia, to jednak
            mimo wszystko, czy lepiej sie stalo, ze Polska odzyskala suwerennosc na drodze
            pokojowej, czy tez mialoby sie to stac w wyniku interwencji militarnej. Rzady
            Jaruzelskiego byly owszem do konca rujnujace i tak niezbyt dobrze
            funkcjonujaca gospodarke, ale czy tysiace zabitych Polakow, zniszczona
            infrastruktura rownowazylyby korzysci z wczesniejszej suwerennosci?
            • Gość: Antek Rozpylacz Re: Popatrzmy na to inaczej... IP: 213.241.38.* 03.04.03, 10:56
              Gość portalu: duszek napisał(a):

              > Chaladia, pomijajac, ze porownanie dosyc trudne do przeprowadzenia, to jednak
              > mimo wszystko, czy lepiej sie stalo, ze Polska odzyskala suwerennosc na
              drodze
              > pokojowej, czy tez mialoby sie to stac w wyniku interwencji militarnej. Rzady
              > Jaruzelskiego byly owszem do konca rujnujace i tak niezbyt dobrze
              > funkcjonujaca gospodarke, ale czy tysiace zabitych Polakow, zniszczona
              > infrastruktura rownowazylyby korzysci z wczesniejszej suwerennosci?

              No właśnie dobre pytanie... Tymbardziej że Polsce nie dano by milionów dolarów
              na odbudowe...
      • Gość: Andrzej W pełni popieram IP: *.zch.sarzyna.pl / 192.168.106.* 03.04.03, 10:55
        Zwłaszcza że w Polsce w '39 też nie lubiano przywódców wojskowych i
        politycznych ale w chwili zagorożenia narody tradycyjne się jednoczą. Piszę
        tradycyjne, bo amerykańców do nich zaliczyć nie można... francuzów też ;)
      • Gość: +++ Re: A miało być tak pięknie... OGLĄDAJCIE DZIATKI IP: 80.68.224.* 03.04.03, 15:54
        > Jeśli mają wybierać między Saddamem a amerykanami, to wolą
        > wybierać Saddama bo to ich rodak, ich ziemia, ich kraj... Tak
        > myślą przeciętni ludzie w Iraku.

        A skąd ty niby wiesz jak myśla przeciętni ludzie w Iraku madralo?

        A jeśli jak napisałeś wolą Saddama a nie amerykanów to dlaczego
        poddają się tysiącami a nie giną za tego syna kurwy i cwela
        (chodzi mi oczywiście o saddama chuj sajna) przecież to na jedno
        wychodzi i tak by zdechli z głodu lub chorób pod
        jego "ojcowskimi" rządami.


        • Gość: john Re: A miało być tak pięknie... OGLĄDAJCIE DZIATKI IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.03, 16:35
          Jak to skad on to wie? Popatrz sobie jak sa witani Amerykanie w Iraku to tez
          bedziesz wiedzial.
      • Gość: HONVED BIJ POHAŃCA !!! IP: *.kamp.pl 04.04.03, 15:20
        To krucjata przeciw wojującemu Islamowi, barbarzyńskiej swołoczy
        stanowiącej sporą część jego wyznawców, która od ponad tysiąca
        lat (tyle ze wtedy byli nawet jakby bardziej cywilizowani...)
        zagraża chrzescijanskiemu światu.

        Nasi chłopcy tez w końcu tam po coś są...
    • Gość: mef Re: Amerykański samolot zestrzelony nad południo IP: *.aonet.pl / 192.168.0.* 03.04.03, 09:46
      ..no coz ..dziwi mnie tylko ze jedna ,, maszyna ,, zostala
      zestrzelona, naprzeciw siebie stoja dziesiatki tysiecy zolnierzy
      regularnej armii, walka trwa dzien i noc, a dostajemy informacje
      o jednej zestrzelonej maszynie i minimalnych stratach po stronie
      koalicji.....tych strat powinno byc znacznie wiecej....kilka
      zniszczonych czolgow , jakies helikoptery zniszczone w wyniku
      bledow popelnionych przez wojska sprzymierzone... a jednoczesnie
      informacje o zagrozeniu jakie stanowi gwardia Sadama.
      Jesli rzeczywiscie takie sa fakty to jest to niebywaly sukces....
      ale to traci ,, myszka ,,.....selekcja informacji robi swoje,
      lecz rodzi wiele pytan watpiwosci...
      • Gość: maruda Re: Amerykański samolot zestrzelony nad południo IP: *.gdynia.mm.pl 03.04.03, 10:29
        Gość portalu: mef napisał(a):

        > ..no coz ..dziwi mnie tylko ze jedna ,, maszyna ,, zostala
        > zestrzelona, naprzeciw siebie stoja dziesiatki tysiecy zolnierzy
        > regularnej armii, walka trwa dzien i noc, a dostajemy informacje
        > o jednej zestrzelonej maszynie i minimalnych stratach po stronie
        > koalicji.....tych strat powinno byc znacznie wiecej....kilka
        > zniszczonych czolgow , jakies helikoptery zniszczone w wyniku
        > bledow popelnionych przez wojska sprzymierzone... a jednoczesnie
        > informacje o zagrozeniu jakie stanowi gwardia Sadama.
        > Jesli rzeczywiscie takie sa fakty to jest to niebywaly sukces....
        > ale to traci ,, myszka ,,.....selekcja informacji robi swoje,
        > lecz rodzi wiele pytan watpiwosci...


        Każda wojna to wiele niedomówień. Być może samolot strącił
        wieśniak z dubeltówki. Byłoby jednak niezręcznie przyznać się do
        tego.

        Myślę, że Twoje wątpliwości w dużej części są uzasadnione.
        Wielkie zwycięstwo Amerykanów w wojnie o Kuwejt okupione było
        dużymi stratami w sprzęcie (bojowym, pomocniczym i związanym z
        kwaterunkiem). Niektóre źródła szacują je nawet na 40% stanu.
        Główną przyczyną były warunki klimatyczne w tym rejonie świata.
        Dla dobrego morale wojska i opinii publicznej trzeba jednak
        trochę naciągać fakty.

        Uważne przyjrzenie się historii wojen pod kątem techniki wskazuje
        na to, że większość sprzętu produkowanego w warunkach pokoju
        dobrze się prezentuje jedynie na pokazach i defiladach. Efekt
        przynosi zastosowanie doświadczeń z rzeczywistych, a nie
        symulowanych, akcji bojowych.
      • Gość: skok Odrazu zestrzelono ... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 10:46
        zbiorą komisję która stwierdzi że to był malutki meteorytek . Takie przypadki
        się zdarzają.
    • Gość: hurrab Brawo Irak - oby tak dalej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.03, 10:03
      Brawo Irak - oby tak dalej dajcie porządnie w dupę tym jankesom
      • Gość: Kika Re: Brawo Irak - oby tak dalej IP: *.vogel.pl 03.04.03, 10:59
        Gość portalu: hurrab napisał(a):

        > Brawo Irak - oby tak dalej dajcie porządnie w dupę tym
        jankesom

        Wot, idiot...
    • Gość: OBERGRUPPENFUHRER Re: Amerykański samolot zestrzelony nad południo IP: 195.20.110.* 03.04.03, 12:22
      Najbardziej rozczulają mnie goście wypisujący informacje o niewiarygodnie
      skutecznym oporze wojska Saddama i swietnego opru w wykonaniu sprzętu
      postsowieckiego sprzed 30 lat.

      Ewidentne brednie - Jakkolwiek propagandową bzdurą są informacje przekazywane
      przz Amerykanów info o stratach w wysokości 20 - 30 osób - w rzeczywistości 350-
      400 ludzi to jednak proporcja strat ma się jak 1 : 20 !!!!!
      To jest właśnia miara jakości sprzętu - Jeden z generałów amerykańskich
      powiedział, my do niszczenia celów wykorzystujemy inteleigente pociski , Oni
      inteligentnych ludzi..."

      To jest właśnie skala BZDURY !!!! Dywizja MEDINA praktycznie już nie istnieje
      jako siła bojowa, zniszczona w nocnych potyczkach, atakach A-1o i Apaches,
      Dywizja Hammurabi - 75 % strat - w jednej potyczce przeciwko dwum plutonom M 1
      starciła 27 czołgów !!!! To jest HeKatomba, czytamy o udanych atakach
      Irakijczyków na konwoje amerykańskie - najiększy konwój - koóo9 Basry - 30
      cystern został zaatakowany przez dwie kompanie T-55 = konwój osłaniany był
      HUMMERY z wyrzutniami ppanc. W 10 minutowej potyczcze Amerykanie zawrócili
      konwój , postawili zasłonę dymną i używając urządzeń naprowadzających
      rozpieporzyli czternaście TRUCHEŁ z ery wczesnego Breżniewa - wkażdym było
      czterech ludzi - to zwykła RZEŹ!!
      • Gość: HONVED Re: Amerykański samolot zestrzelony nad południo IP: *.kamp.pl 04.04.03, 15:26
        JAWOHL, HERR OBER.....OFIZZIER!

        W Ardenach itp. nauczyli sie co znaczy starcie z lepszym
        sprzetem (Przypomne: Tiger lub Panther vs. Sherman - straty jak
        1:5)...nie poszło w las.

        Chociaż wystarczal szary grenadier lub wyrostek z
        Panzerfaustem...to sie też czasem Iraczanom udaje.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka