Dodaj do ulubionych

Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ?

05.01.07, 17:19
tu nie chodzi o te tzw. natręctwa myślowe, ale o przygnębiające myśli. często
myślę o przeszłości, o tym jak powinienem kiedyś postąpić i co by było gdybym
tak postąpił (lub nie postąpił)... czasem tak mi źle, że chce mi się prawie
krzyczeć z tego powodu... żałuję wielu rzeczy, choć wiem że to czasem napradę
nie aż tak poważne rzeczy. naprawdę cierpię. Czy leki przeciwdepresyjne
zlikwidują mi takie myśli? czy będę od nich wolny, radosny? jak wy macie na
lekach? i jaki lek polecilibyscie właśnie w takim celu? pewnie trzeba mieć
receptę - może się nawet wybiorę do lekarza. pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • euforyjka Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 05.01.07, 17:35
      ja nie wiem, bierz co chcesz, byle tylko coś brac bo jest fajnie. pozdrawiam
      • izba_przyjec Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 05.01.07, 17:38
        filistyni nadchodza...

        - kurna
        • abasia471 Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 05.01.07, 21:29
          Same leki raczej nie pomogą w 100%, ale trochę jednak łagodzą czarnowidztwo.
          Najskuteczniejsze jest połączenie farmakoterapii i psychoterapii.
      • cassis Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 05.01.07, 22:46
        prawdziwie narkomańska wypowiedź,,,
        • cassis Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 05.01.07, 22:47
          to było do euforyjki
    • mskaiq Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 05.01.07, 22:40
      Mysle ze zadne leki nie likwiduja myslenia. Gdyby wylaczaly myslenie nie
      moglbys zyc.
      Ty chcesz nie myslec o przeszlosci i pozbyc sie mysli ktore Cie rania. To
      mozesz zrobic Sam. Musisz nauczyc sie kontrolowac Swoje mysli. Kiedy przychodza
      zle mysli to trzeba wtedy zaczac myslec o czyms innym.
      Praca, zainteresowania bardzo pomagaja odwracac uwage od zlych mysli. Kiedy
      pojawia sie zle mysli zajmnij sie czyms co lubisz robic, wtedy Twoja swiadomosc
      jest zajeta tym i ignorujesz zle mysli.
      Kiedy ignorujesz zle mysli to Twoja swiadomiosc staje sie pogodna, pojawia sie
      radosc i sens.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • brutus_przyjaciel_cezara Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 06.01.07, 09:17
        tak myślisz? mogę spróbować, właściwie caly czas się staram - może za mało, ale
        wydaje mi się że przygnebienie pozostanie :(

        > Mysle ze zadne leki nie likwiduja myslenia. Gdyby wylaczaly myslenie nie
        > moglbys zyc.

        to też logiczne...

        dzięki za rady! pozdrowienia serdeczne
      • ewax100 Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 12.01.07, 22:31
        A jak sie zyje w ciągłym bólu wszystkich mięśni/fibromialgia/ to jak mozna
        uciec od bolesnch mysli ??A jak wiem ze tego nie mozna wyleczyć i nie ma
        ratunku dla mnie?nie ma nadziei.Leki owszem troszkę łagodzą te myśli,depresję
        ale jak tak strasznie cierpie z bólu a przypomnę sobie ze orzecznik ZUS nazwał
        mnie hipochondrykiem to zyć sie odniechciewa.Dla niego niewazne były diagdnozy
        lekarzy /psychiatry/ze mam depresję nawracającą bo stwierdził ze mam
        urojenia.Zrobił to po to zeby mnie pozbawić renty i pozostawić bez środków do
        życia.Czy w takiej sytuacji mogą pomóc mi leki?one nie pomogą uciec od
        prawdziwego bólu ciała.
    • niutka Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 06.01.07, 15:45
      Masz tylko doly jak myslisz o przeszlosci? Czy tez przyszlosc jawi sie ci w
      ciemnych barwach?

      N.
    • marwolo No cóż 09.01.07, 11:41
      Byłoby fajnie tak sobie czasem uciec :/
    • irga7 Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 09.01.07, 21:58
      Owszem, leki antydepresyjne pomagają,dają uczucie bycia...tu i
      teraz...Przeszłośc jest mniej bolesna,przyszłośc nie przeraża,ale...jak to się
      zwykło mówić ..każdy kij ma dwa końce.Koncentraja,uczucia wyższe są nieco
      przytępione.Jeśli nie masz większych problemów z codziennym
      funkcjonowaniem...spróbuj psychoterapii,farmakologię traktuj jako ostatnią
      deskę ratunku.
      • molee Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 09.01.07, 22:09
        bolesne mysli trzeba odpokutowac,
        wtedy troche przejdzie poczucie winy
        szkoda ze przypalanie i inne sredniowieczne techniki udoskonalily sie i okaleczaja mozg ci Inkwizhytorzy 20-go wieku , posuneli sie jak nigdy w histoorii

        nie mozna bylo taniej ?
        nie chodzilo czasem o jakies wstretne

        zaburzenia biologiczne trudniej odpokutowac
        nie mozna odpokutowac zespolu parkinsona,
        albo niedoboru dopaminy,
        /w przeciwienstwie do poczucia winy/
        chciwe i okrutne interesy przy okazji leczenia ?
        • molee Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 09.01.07, 22:12
          dobra metoda na bezradnosc jest pozwolenie sobie na wszystko- odwet, zemsta,
          odebranie podstepem swoich praw -psychol i tak nie zdola "zamordowac" zdrowego bo ma za malo praw

          bardzo szkoda ze tak pozno to pojalem
          • rumburok Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 09.01.07, 22:17
            U mnie leki (velafax) pomogly zlikwidowac powtarzajace sie nieprzyjemne mysli.
            Teraz czesto jak mam jakies takie mysli, to mam je w dupie za przeproszeniem.
            Tak wiec moge stwierdzic, ze leki zdecydowanie pomogly.
          • molee Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 09.01.07, 22:18
            jak ktos wykorzystuje twoja bezradnosc w depresji albo obewlasnowolnienie w schizie , podstepem zwabi do szpitala, leczy przemoca, porzuci cie rodzina albo zlekcewazy ,i jeszcze ""nie masz poczucia choroby"

            w takiej sytuacji Nie Obowiazuja Cibie Zadne Prawa Moralne Wobec Tych Bliznich, ktorzy moze i nieswiadomie, jak dzikie zwierzeta, nie rozumieja calkiem Ciebie

            brak zobowiazan moralnych wobec bliskich i przytlaczajacego cie swiata moglbybyc niezlym antidotum,
            a i tak bedziesz zawsze miec skrupuly i dasz sie zyciu wykorzystac

            [ -ale nie zwalnia jednak z dekalogu , nawet dla twojego dobra........]
            • molee Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 09.01.07, 22:20
              podstawowa zasado dla mnie jest ze mam w pogardzie takie leki bo sa awersyjnie wymiotne dla mnie - to ze kopiac mnie po tylku dodaja energii daje nadzieje ze ta energia wyladuje sie na kopiacych mnie i wtedy terapia zakonczy sie sukcesem
              • brawurowe_dialogi Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 09.01.07, 23:22
                roszczeniowość i agresja, czyli dlaczego PIS wygrał w rejonach wyborczych przy
                szpitalach psychiatrycznych.
                • marwolo Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 10.01.07, 21:26
                  brawurowe_dialogi napisał:
                  > roszczeniowość i agresja, czyli dlaczego PIS wygrał w rejonach wyborczych przy
                  > szpitalach psychiatrycznych.

                  To była wypowiedź polityczna i niemerytoryczna;)
                  Pzdr:)
                  • nopagadi Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 10.01.07, 21:55
                    - pogrzebany ?
                    -Eurodebil !
    • e.a.foe Re: Leki jako ucieczka od "bolesnych" myśli ? 10.01.07, 23:59
      brutus_przyjaciel_cezara napisał:

      > Czy leki przeciwdepresyjne
      > zlikwidują mi takie myśli?

      zlikwidują większość


      > czy będę od nich wolny, radosny?

      bezmyślny, ale zadowolony. masz jak w banku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka