janek0
16.04.03, 13:06
i ja też się podzielę moimi najnowszymi nabytkami..
=przerwa reklamowa= emusic.com rządzi =koniec przerwy
reklamowej=
pavement - wszystkie 5 płyt. wbrew opinii na nme.com (a
może o było allmusic.com - ***+ na 5) najbardziej mi
się podoba ostatnia, bo jest najbardziej pokręcona
(chociaż to jest pokręcenie jak na pavement,
oczywiście). brzmienie generalnie matadorowe = smętne
gitarowe pitu-pitu, ale niektórzy to lubią :-] (ocena:
od 5 do 7)
stephen malkmus - pig lib i stephen malkmus. to z tej
samej serii, wiadomo, też rzępolnia. bez większych
wzruszeń, chociaż momentami bywa interesujące (genialne
przeszkadzajki w "animal midnight"). w sumie podobne do
2 ostatnich płyt pavement. (ocena obie po 6,5)
gas - ściągnąłem za namową gaspara... :-] elektronika
do obierania marchewki. polecam wszystkim
zainteresowanym mechaniczną obróbką warzyw, i znawcom
takich rzeczy. pozostali mogą posłuchać, ale bez
przesadnych orgazmów. (ocena : 5)
guru guru - the best of. jak wiadomo, jestem fanem
krautrocka. jakieś pytania ? :-] to jest wprawdzie
bardziej elektroniczna strona tegoż, ale też obleci.
(ocena: 7.5)
jah wobble - 30 hetz collection. j/w. cała płyta w
stylu serii "ethnological forgery series" can'a (znacie
efs ?). (uwaga: na płycie gra jaki liebzeit, znany - no
skąd znany ? :-]), tyle że zrobiona na poważnie - różne
motywy etniczne (hinduskie głównie) rozwinięte
elektronicznie. polecam pasjonatom dziwów. (nie:
dziwek, dziwów) (ocena: 7.5)
violent femmes - nie pamiętam tytułu, bo wyjątkowe
gówno, dla piętnastolatek. marnowanie łącza. (ocena: 0.5)
the vandermark 5 - simpatico. elektryczny jazz (pojawia
się gitara !), niekiedy przechodzący w łagodne* free.
moim zdaniem, całkiem niezłe, choć oczywiście to raczej
mocna druga liga niż ekstraklasa. ale polecam jazzmanom
i jazzfanom, zwłascza jak ktoś się zasłuchał w sun ra,
bo to podobny klimat. (ocena: 8)