Dodaj do ulubionych

Zrośnięte wargi sromowe mniejsze

21.05.03, 11:05
Drogie mamy małych dziewczynek!
Czy któraś z Waszych pociech miała może zrośnięte wargi sromowe mnijesze?
I co zrobiłyście?
Moja 21 miesięczna córcia ma własnie taką przypadłość i chociaż pediatra
powiedziała, że to nic strasznego i mozna z tym normalnie funkcjonować, to
może tam zalegać wydzielina z pochwy i będa się robić infekcje. Zaproponowała
nam zabieg u dziecięcego ginekologa. Zabieg ma polegać na rozcięciu
zrośniętej części. Nie wiem jednak dokładnie jak się taki zabieg wykonuje,
czy jest w znieczuleniu (i jakim?) i jak to się później wszystko goi. No i
czy w ogóle jest konieczny, chociaż obawiam się, że może być bo mała miewa
czasem te okolice troszke podrażnione. Zanim podejmiemy ostateczną decyzje
chciałam się jednak poradzić kogoś kto juz przez to przechodził.
Będę bardzo wdzięczna za wszelkie informacje i rady.

PS: Pisałam już o tym na forum Dziecko Gazety, ale tam odzew był słaby. Liczę
na większą pomoc u Was.

Pozdrawiam wszystkich
Goska
Obserwuj wątek
    • dipsy Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 21.05.03, 21:20
      Witaj, przeczytałam właśnie twój post i przypomniało mi się jak to było z moją
      córeczką, gdy miała takie zrośnięcie. Nasza doktór pediatra, do której mam
      zaufanie, poleciła wybrać się do kliniki urologicznej dla dzieci we Wrocławiu i
      tam wpisano maleńką Gabrysię na termin zabiegu. Więcej krzyku niż to wszystko
      było warte. Fakt dziecko się wycierpiało, ale było to najwyżej pół godziny i to
      przede wszystkim dlatego, że wokół bili sami obcy ludzie i nie było mamy.
      Dostała miejscowe znieczulenie (zwykle dzieci dostają ogólne przy tym zabiegu),
      ale ja za namową mojej pani doktór się na to nie zgodziłam. Zabieg trwał w
      całości 10 minut (w tym sekundka przecięcie), a potem dwie godziny zostałyśmy w
      szpitalu na obserwacji i tego samego dnia byłyśmy w domu. Musieliśmy jeszcze
      szczególnie dbać o to miejsce, smarować maścią. Było to 2,5 roku temu i prawie
      wszyscy o tym zapomnieli. Ale jeśli istnieje inna metoda niż ta opisana,
      powinnaś wykorzystć wszelkie szanse, by uniknąć zabiegu. Takie jest moje zdanie.
      Pozdrawiam
      • goska_d Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 26.05.03, 16:52
        Serdeczne dzięki za posta. Właśnie tego się obawiałam: znieczulenie ogólne...
        Moja mała ma dopiero 21 mies., więc przy znieczuleniu miejscowym za "Chiny
        Ludowe" nie da sobie nic zrobić. Ile miała Twoja córcia jak robiłyście ten
        zabieg? Aha, mieszkasz we Wrocławiu, czy specjalnie tam jeździłaś z innej
        miejscowości? Bo nas skierowali do Centrum Zdrowia M. i Dz. (jestem z W-wy).
        Myslisz, że można z tym poczekać aż będzie na tyle duża, że da się jej
        wytłumaczyć, że to konieczne, że trzeba sie nie ruszać, itp.?
    • han-ka Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 27.05.03, 14:38
      Hej !!!
      Moja córa miała tę przypadłość. Miała wtedy ok. 1 roczku. Też byłam przerażona
      ale trafiłam do cudownej pani ginekolog, które bardzo fachowo się nami zajęła.

      PO PIERWSZE wyjaśniła, że interwencja chirurgiczna to OSTATECZNOŚĆ, wcześniej
      stosuje się maści hormonalne, które powodują samoistne rozklejenie się zlepu. I
      tak właśnie było w naszym przypadku. Nie mieliśmy żadnych nacięć, żadnych
      znieczuleń, narkoz itp. Przez 7 dni smarowałam Zuzi sklejone miejsce (tylko i
      wyłącznie), niewielką ilością maści "OEKOLP" i już po kilku dniach zlep zaczął
      się rozklejać, a po 7 dniach było już po wszystkim !!!

      Odsyłam cię do mojego postu o sklejaniu się warg sromowych (posłuż się
      wyszukiwarką), w którym wszystko dokładnie opisałam !!!

      Pozdrawiam Hanka (niestety z Wrocławia)

      P.S. Ze sklejonymi wargami sromowymi nie wolno czekać, może bowiem dojść do
      ostrych stanów zapalnych.
      • goska_d Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 27.05.03, 17:13
        Dzięki. Czytałam o tym zlepie, ale to chyba nie dokładnie to samo. W naszym
        przypadku wargi są po prostu zrośnięte i nie wyobrażam sobie jak mogłyby się
        rozkleić. Nie mniej jednak muszę poszukać jakiegoś dobrego ginekologa
        dziecięcego w Warszawie i zasięgnąć porady, może coś się da z tym zrobić.
        Zabieg nie bardzo mi się uśmiecha, ale jak mus to mus.
        • tygrynio Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 24.09.03, 01:23
          Cześć jestem bardzo zainteresowana jak skończyła się wasza przeprawa przez
          zrośnięcie??? Moja Młoda również ma tego typu przypadłaść i właśnie zaczynam
          interesować się tym tematem tzn. szukam specjalisty w Warszawie.
          Bardzo proszę napisz gosiu_d jak wam poszło
          Pozdrawiamy
          • goska_d Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 24.09.03, 10:13
            Niestety "przeprawa" jeszcze się nie zakończyła. Po zasięgnięciu sporych dawek
            informacji na temat samego zabiegu (również u specjalisty - chociaż nie
            dziecięcego) postanowiliśmy dać małej spokój. Wydaje mi sie, że przypadłośc nie
            jest na tyle powazna aby poddawać dziecko narkozie, a tylko tak zabieg ten może
            sie u takiego malucha odbyć. Starsze dziecko może będzie można potraktować
            tylko znieczuleniem miejscowym. A może te maści hormonalne, o których słyszałam
            coś pomogą? Na razie po prostu trzeba bardzo dbać o higienę żeby nie było
            żadnych infekcji w wyniku ewentualnego zalegania wydzieliny.
            A napisz jak u was? W jakim wieku jest twoja mała? Co myślicie zrobić? Czy
            pediatra coś wam doradzał? Jeśli znajdziesz specjalistę w W-wie byłabym
            wdzięczna za podanie namiarów bo my też mieszkamy w Warszawie.
            Pozdrawiam
            Gosia
            • tygrynio Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 24.09.03, 21:00
              Cześć Gosiu
              Dziękuję za tak szybki odzew smile
              Ja się zajęłam tym tematem praktycznie wczoraj Baśka ma prawie 8 miesięcy i jak
              do tej pory tylko dwóch lekarzy zwróciło mi na to uwagę. Zadzwoniłam dzisiaj do
              swojej pani ginekolog i zapytałam czy może polecić mi kogoś i dostałam namiary
              na ul.Łucką w Warszawie będę tam dzwonić jutro, muszę dowiedzieć się ile
              kosztuje wizyta i jakie terminy, jest to prywatnie więc trzeba się liczyć z
              wydatkiem ale po ostatnim przeziębieniu nie ma mowy żebym chodziła po
              państwowych lekarzach nie mam szczęścia do normalnych i zawsze spotykam
              konowałów. jeżeli jesteś zainteresowana to jutro napiszę do Ciebie na priva
              adres i szczegóły.
              Pozdrawiamy gorąco
              • demiura Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 27.09.03, 14:11
                Tygrynio, nie wiem jak to wygląda u Twojej córci, tzn. jak duże jest to
                zrośnięcie i od jak dawna, ale jeśli Basia ma dopiero 8 miesięcy to może nie
                jest to jeszcze tak zaawansowane. Moja Martyna ma obecnie 5 miechów (dokładnie
                dziś kończy!smile) i już mamy to za sobą. Zrośnięcie było niemal na całej
                długości, już miała kłopoty z oddawaniem moczu.. Lekarz mówił o konieczności
                interwencji chirurgicznej, ale polecił najpierw spróbować czy sami nie damy
                sobie z tym rady. Polecił kupić maść Emla (znieczulająca), na godzinę przed
                kąpielą stosowaliśmy tę maść (to był dosłownie tylko dotyk maścią, większe
                dawki nie są wskazane), po pół-/godzinie, po kąpieli, która dodatkowo działała
                rozmiękczająco, próbowaliśmy sami rozchylać jej wargusie. Wydawało się że nic
                z tego nie będzie, ale po trzech dniach "puścił" dół, a potem to już poszło
                jak z płatka - po odrobince zaczęło się wszystko rozklejać. A że już byliśmy
                wcześniej zapisani do poradni urologicznej, to mimo postępów w naszych
                zabiegach poszliśmy. Martyna miała wtedy jeszcze sklejoną część "góry". Doktor
                popatrzyła, wzięła NIEOSTRE narzędzie i tylko ją od spodu dotknęła a wszystko
                rozstąpiło się jak odsuwany zamek błyskawiczny! A Mała ani pisnęła! Wszystko
                bezboleśnie! Nie wiem, może mieliśmy szczęście (na pewno!), ale tak było. Sama
                byłam w szoku, że oto JUŻ po problemie. Życzyłabym Wam wszystkim, żeby też tak
                to się potoczyło. Wiem że większość takich schorzeń jest niestety bardziej
                skomplikowana, ale może komuś z Was też wystarczy domowe staranie..?
                Popytajcie lekarzy. Ale i tak mimo wszystko konsultujcie się ze specjalistami.
                Życzę dużo zdrowia Wam i Waszym pociechom!!! Pozdrawiam!
                • goska_d Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 29.09.03, 13:45
                  Fajnie, że u was tak łatwo poszło. Obawiam sie, że u nas to jednak nie
                  przejdzie. Mała za chiny nie dałaby sobie tam "gmerać", a po ostatnich
                  przeprawach z zatwardzeniami (m.in. czopki) to nawet pupy nie da sobie
                  posmarowac kremikiem, który kiedyś niemal uwielbiała... No ale ona ma już
                  skończone dwa latka... i potrafi wyrazić słownie swoje chęci i niechęci...
                  Łącznie z głośnym "ratunku!!!" jak trzeba było kupkę wspomóc czopkiem.
                  Tag więc albo z czasem jakaś maść hormonalna na rozlepienie (jak minie strach
                  przed smarowaniem okolic pupy) albo w przyszłości zabieg (jak będzie na tyle
                  duża, że wystarczy znieczulenie miejscowe). Na szczęście zrośnięcie nie jest na
                  tyle duże żeby utrudniało jej to siusianie chociaz czasami tak śmiesznie do
                  góry leci jakby była co najmniej chłopcem... wink Ale nawet nie wiem czy to z
                  tej własnie przyczyny.
                  A do Tygrynia: Bardzo będe wdzięczna za namiary na tego prywatnego dziecięcego
                  ginekologa. Chocaiż mamy b. dobrą pediatrę państwową to jednak w przypadku
                  ginekologa chyba też chętniej korzystam z prywatnej opcji. A na zapisy do
                  Centrum Zdrowia Dziecka nie mam chyba cierpliwości... I też nie wiadomo na kogo
                  sie trafi...
                  Pozdrawiam
      • monikalb Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 05.01.04, 11:47
        Witam,

        może warto odświeżyć ten temat. Moja rodzinka też ma to już za sobą. Obecnie
        córcia skończyła 1,5 roku, a zabieg miała wykonany ok. 6 miesięcy temu.
        Ale od początku:
        tę drobną przypadłość zauważył lekarz ortopeda podczas rutynowej kontroli nóżek
        i stawów biodrowych (dziwne, że wcześniej nikt tego nie zauważył). Polecił
        zabieg w znieczuleniu miejscowym (przy spokojnym dziecku) lub ogólnym.

        Poczułam strach, bo nając moją córcię, której nic nie można było zrobić w tych
        okolicach, sądziłam, że skończy się na z.ogólnym. Po konsultacji u lekarza
        ginekologa, polecono mi zgłosić się do Centrum Zdrowia Dziecka. Zadzwoniłam i
        zapisano mnie w ciągu kilku dniu.

        Uwierzcie mi eMamy, że wraz z mężem bardziej się denerwowaliśmy niż to było
        warte. Najdłużej trwało wypisywanie karty dziecka oraz krótki wywiad rodzinny -
        sam zabieg trwał 1 minutkę. Najpierw posmarowano jej to miejsce maścią
        znieczulającą a następnie patyczkiem zakończonym wacikiem lekarka rozkleiła jej
        wargi. Moja mała nie zdążyła się nawet zorientować, że coś jej zrobiono.

        Lekarz ginekolog wyjaśniła mi, że:
        1. to może, ale nie musi się skleić ponownie (do tej pory jest wszystko ok)
        2. głównie za zabiegiem przemawiają względy higieniczne (zaleganie resztek
        moczu oraz wydzieliny) ale mogłoby mieć to również negatywny wpływ na jej
        późniejsze współżycie (słowa lekarza z CZD), a ja nie chciałam czuć, że coś z
        mężem zaniedbaliśmy.

        Pozdrawiamy,

        Monika i Joanna (04.07.2002)
        • monikalb Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 05.01.04, 13:03
          .
    • dodo1974 Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 01.10.03, 17:07
      Moja siostrzenica (3 lata) właśnie miała podobny problem, sądzę że mniejszy, bo
      chodziło wargi zewnętrzne. Wizyta w Centrum iu ginekologa dziecięcego pomogła.
      Tam sie długo czeka na zapisanie ze skierowania, ale można też póść "z ulicy"
      odpłatnie.
      Chyba nie ma na co czekac z taką przypadłością.
      • goska_d Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 02.10.03, 09:12
        A mogłabyś podać jakieś szczegóły? Chodzi mi np. o to czy miała zabieg i jak on
        dokładnie wyglądał (znieczulenie ogólne=narkoza, czy miejscowe i jakie?, jak
        długo trwał, itp.). Czy ta przypadłość przeszkadzała jej np. w oddawaniu moczu?
        Bo mojej małej nie przeszkadza w niczym i właściwie dopiero po rozchyleniu warg
        sromowych można się tego dopatrzyć.
        • malgos1975 Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 07.10.03, 07:29
          hej, mam do was pytanie moja mała co prawda ma takie samo zrośnięcie jak wasz
          dziewczynki, ale ja o innej sprawie. Jeszcze dodam, że moja ciocia jest
          hirurgiem dziecięcym i mówiła mi ( jak pokazałam jej małej problem
          czylizrośnięcie ) że takie małe czyli pare milimetrów nie potrzebują na razie
          interwencji hirurga. Często się zdarza, że mają właśnie takie zabiegi planowane
          i mamy dzwonią żeby odwołać zabieg, bo się samo rozeszło. Dziewczyny, jeśli
          macie małe zrosty nie dawajcie dzieci na zabieg. Oczywiście jeżeli małe mogą
          robić siusiu bez problemu, bo to ważne. Mi ciocia kazała kupić właśnie maść
          znieczulającą i wmasować przed kąpielą jak widać pomaga. To tyle. Mój priblem
          jednak jest inny. Nie wiem czy to normalne, że mała moja nie ma wekształconych
          warg srosowych mniejszych. To znaczy on są jakieś takie małe i przylepione do
          warg sromowych dużych. Czy to normalne ? wasze dziewczynki też tak mają ? Mała
          moja ma 11 miesięcy, proszę napiszcie jak to wygląda u was.Ciocia moja twierdzi
          że każda z kobiet ma inną budowę i trudno powiedzieć , wysyła mnie do ginekologa
          dziecięcego na konsultację. Napiszcie .

          Pozdrawiam Gośka mama Julki
          • goska_d Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 07.10.03, 10:05
            Własnie kilka dni temu zauważyłam, że faktycznie te wargi sromowe jakby się
            częściowo rozkleiły(kawałeczek), ale przyznam, że nie jestem zbyt pewna... Może
            dotychczas nigdy ich tak szeroko nie rozchyliłam...?
            Ale do rzeczy: jesli chodzi o budowe tych warg u mojej córci (26 mies) to one
            raczej są wykształcone. Wygląda to mniej wiecej jak taki fałdzik skóry pomiędzy
            tymi większymi, tylko, że właśnie jeden fałdzik a nie dwa, jak chyba byc
            powinno. A spod tego fałdzika wychodzi reszta narządu. Cięzko to słowami opisać.
            Mówisz, że ciocia mówiła, że takie małe na kilka mm zrośnięcie nie wymaga
            interwencji... Wydaje mi sie, że całe te wargi mniejsze mają ok. 5-6 mm
            długości, a chyba na pewno nie więcej jak 1 cm. Ale na zabieg teraz nie dam za
            nic. Nie przeszkadza, więc nie zamierzam dziecka poddawać narkozie. Na
            taką "kosmetykę" zawsze znajdzie się czas. Nawet jak będzie duuużo starsza.

            Pzdr.
            Gosia
            • malgos1975 Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 07.10.03, 10:22
              dzięki za wiadomość. Moja mała ma "dziureczkę" zlepioną od dołu z 1 mm to chyba
              mało, ja też na razie z tym nic nie będę robiła może samo się rozejdzie. Tylko
              te wargi mnie męczą.... .Chyba powinnam pójść do lekarza, ale boję się co powie.
              Jestem po prostu głupia. Ja już jak byłam w szpitalu po urodzeniu małej
              zauważyłam to , ale jakoś głupio mi było pytać na początku, a potem zapomniałam
              - pomyślałam że może tak ma być. U nas to wygląda tak : od dołu 1mm zlepione,
              potem dziuta (brak warg, tak mi się wydaje, że powinny być,a może nie ?) i w
              górnej części coś jak wargi są. Czy u Ciebie też tak jest ? czy żeby była
              "durka" to musisz rozchylić wargi małe ? Już nic nie wiem.
              Pozdrawiam,
            • malgos1975 Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 07.10.03, 10:48
              Twoja mała ma 26 miesięcy, a nie pamiętasz czy wcześniej wyglądało to inaczej,
              bo moja ma dopiero 11 miesięcy.
              • goska_d Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 07.10.03, 15:06
                Wiesz, ciezko powiedzieć jak to dokładnie wygląda i gdzie ta "dziurka", ale na
                pewno zrośnięcie jest od góry. Dół, czli tam gdzie owa "dziurka" wszystko
                wydaje się być OK. Ale to wszystko jest tak małe, że nie za bardzo moge znaleźć
                punkt odniesienia do (powiedzmy) rzeczywistych wymiarów u dorosłego, a
                raczej "dorosłej".
                Lekarz zauważyła to u małej jak miała jakieś 1,5 roku. Też wydawało mi sie to
                wcześniej jakoś inne niż powinno byc, ale nie zwróciłam na to większej uwagi bo
                wiem, że te części u małych dzieci (zwłaszcza u dziewczynek) bardzo sie
                zmieniają wraz z rozwojem. W każdym razie, ostatnio coś jakby sie rozklejało...
                ale może to tylko takie wrażenie... Zobaczymy. Mała nie za bardzo daje sobie
                tam zaglądać... jest już dość duża i "swoje zdanie ma"...
    • dzej_roma Re: Zrośnięte wargi sromowe mniejsze 09.02.04, 15:33
      Siemaneczo. Pisze ten post pniewaz moja mała córcia miała te sama przypadłość.
      Martwiłam sie straaasznie. Dzis poszłam z nia do dzieciecego gineqologa. cala
      sie trzesłam ze strachu. Wyobrazałam sobie operacje ze sqalpelem i nie wiadomo
      czym jeszcze. Przyszłam, pani qazała zdjac małej ciuszqi i posadzic. Pani sie
      pochyliła dotqneła córci i po seundzie było juz po!!!! Mała nawet nie
      zauważyła!! Więcej płacze przy szczepieniach. Gdy zapytałam co Pani doqtor
      zrobiła - "rozerwałam". Ot i tyle. Mała czuje sie swietnie i juz ma problem z
      głowy!!! I nic jej nie bolało.

      Pozdrawiam Roma i Paulina (14.05.2003)
      Ps Zalałam dzisqlawiature i braquje mi jednej litery wiec uzywam "q".
      Wybaczcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka