Dodaj do ulubionych

rozwiązanie umowy przez SafeHome

IP: *.f5.ngi.it 27.05.07, 14:42
Właśnie dostaliśmy rozwiązanie umowy przedwstępnej przez dewelopera Safehome
(Wojnow, Wrocław). Ładnie to ubrali w słowa, że "z wielką przykrością", że "w
trosce o nasze dobro byśmy mogli znaleźć inne mieszkanie", że "w związku z
niemożliwością dotrzymania terminów" (na 6 miesięcy przed planowanym terminem
oddania) ponieważ nie dostają zamówionych na początku roku materiałów bez
wizji otrzymania ich przed końcem roku 2007. Zwrócona będzie zaliczka, 1 rata
oraz kara umowna 35 tys.zł. Zgodnie z umową przedwstępną deweloper ma prawo
dokonać wypowiedzenia umowy. Zgodnie z zapewnieniami przed podpisaniem umowy
mieliśmy cenę gwarantowaną a obecna cena jest prawie o 200tys.zl większa niż w
dniu podpisania umowy. W liście od dewelopera przeczytaliśmy że w związku z
brakiem zaopatrzenia w materiały konstrukcyjne mieli do wyboru: (a)
przedłużenie terminu oddania do marca 2008 (zamiast do grudnia 2007),
(b)przedłużenie terminu oddania i pokrycie dodatkowych kosztów(50/50%), (c)
zerwanie umowy.
Nie wnikając w szczegóły aktualnej sytuacji na rynku nieruchomości, nasz żal i
rozczarowanie oraz nasze przekonanie ze chodzi tak na prawdę o sprzedanie
szeregówek z jeszcze większym zyskiem - mam następujące pytania (jeszcze przed
rozmową z deweloperem):
1. czy mamy prawo nie przyjąć wypowiedzenia i poczekać na rozstrzygnięcie sie
problemów z zaopatrzeniem (na razie mamy gdzie mieszkać i nie czas ale
pieniądze są dla nas ograniczeniem)
2. czy umowa ustna jest w Polsce równie wiążąca co pisemna ? - wówczas
deweloper nie ma prawa prosić o pokrycie dodatkowych kosztów?
3. jak się ustrzec od takich nieprzyjemności gdyby przyszło nam mieć do
czynienia z innym deweloperem w najbliższej przyszłości?
4. czy są jakieś prawne mechanizmy, które mimo formalnie "czystego" przebiegu,
są w stanie ochronić "prawa konsumenta"?
Pozdrawiam, Artur
Obserwuj wątek
    • Gość: P Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.05.07, 14:54
      zapytam się tylko: czy umowa jest podpisana notarialnie?
      • Gość: gosc Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.f5.ngi.it 27.05.07, 15:07
        niestety nie, wiem ze to komplikuje sprawy.... Na prośbę o notarialne podpisanie
        umowy deweloper sie nie zgodził. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy jak to byłoby
        teraz przydatne.
        • Gość: P Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.05.07, 15:14
          hym... rzeczywiście szczerze współczuję... Sam zakupiłem mieszkanie jeszcze
          niewybudowane do końca... Dziki kapitalizm rodem z Polski... Sprawa będzie
          prawdopodobnie nagłośniona, więc nie będzie to wielką chyba tajmnicą: ile
          wówczas kosztował metr? Chciałbym tylko porównać z obecnymi i mniej więcej
          wówczas mieć ogląd sprawy.
          • Gość: gosc Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.f5.ngi.it 27.05.07, 15:44
            podpisywaliśmy umowę we wrześniu 2006 z około 3600 zl za m2 (+grunt+garaż),
            teraz pewnie około 5500 zl/m2 (słyszeliśmy o kwocie ~650 tys.zl./120m2 ale nie
            mamy 100% pewności co do nowej ceny). Niby dalej jest w granicach normy we
            Wroclawiu ale nas już na to nie stać. Mam jednak wrażenie ze gdybyśmy podzielili
            sie nowymi dodatkowymi kosztami z deweloperem to materiały by sie znalazły i
            wszystko inaczej mogłoby się skończyć. Pozdrawiam. Artur
            • grisly Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome 27.05.07, 16:02
              Niestety pewnie nie chodzi o podzielenie się dodatkowymi kosztami, ale o to że
              teraz developer może więcej zarobić i opłaca się mu nawet te 35 tys. kary :/
    • Gość: Piotr Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.07, 16:03
      tylko sąd, niestety i to z niewielkimi szansami i nie wiadomo po jakim upływie
      czasu. Pod warunkiem, że oczywiście wynajmiesz dobrego adwokata (kolejne
      koszty) i nie ma ani cienia wątpliwości co do Twojej (jako klienta) postawy -
      terminowość wpłat itp. Możesz także próbować przekonać samego dewelopera wizją
      procesu - może poskutkuje, ale nie sądzę, ponieważ dranie mając do wyboru wizję
      ponad 2-krotnej albo lepszej przebitki wybierze tę opcję nie zrażając się
      kosztami zwroty Twoich pieniędzy powiększonych o ewentualne odsetki i koszta
      procesu. Po prostu matematyka nie kłamie. Kolejny dowód na to, że ci którzy
      doradzają podpisywanie umów nie w formie aktów not. są zwyczajnie naiwni.
      Przykro mi i powodzenia w walce z nierzetelnym deweloperem!
      • Gość: kkk Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.dialog.net.pl 27.05.07, 18:25
        A co w tej sytuacji zmienił by akt notarialny jeśli "Zgodnie z umową
        przedwstępną deweloper ma prawo dokonać wypowiedzenia umowy". Ludzie myślą że
        jeśli umowa jest notarialna to już nie można ich wykiwać. Jeśli w umowie jest
        napisane że developer ma ją prawo zerwać płacąc jakąś karę to niezależnie czy
        umowa jest notarialna czy nie nic poza karą i zwrotem pieniędzy nie da się
        wyegzekwować.
        • Gość: Piotr Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.07, 19:09
          osobiście nie słyszałem o takim przypadku, bo jest to niemożliwe z dwóch
          powodów:
          1) nikt przy zdrowych zmysłach nie podpisałby takiego knota
          2) w akt notarialny w przeciwieństwie do zwykłej umowy cywilno-prawnej nie
          można wpisać dowolnych zapisów, do których ten niewątpliwie należy
          3) żaden notariusz, któremu się płaci i to słono za spisanie w jego kancelarii
          taki dokument nie pozwoliłby na takie nierównoprawne potraktowanie stron albo
          przynajmniej zwróciłby na to swojemu klientowi uwagę.
          • Gość: budująca z dewelop Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.as.kn.pl 04.07.07, 00:23
            witam,
            ja również buduję się z deweloperem, który mimo podpisanej umowy notarialnej ją
            łamie. Co do notariusza to ja nie miałam wyboru, został nam narzucony przez
            dewelopera. Mimo iz to ja pokrywałam koszty tal niekompetentnego notariusza nie
            widziałam. Nie potrafił wyjaśnić punktów umowy, powiedział, że on się nie
            miesza w sprawy dewelopera bo to nie jego sprawa. A jak ja uważam że umowa jest
            nierówna to mogę sobie sama porozmawiać z deweloperem. Praktycznie go nie było
            przy podpisywaniu, stał nad nami w momencie tylko składania podpisów na
            papierze. Niestety nie zawsze notariusz gwarantuje "kompetencje" i dbanie o
            obie strony. (na marginesie nie polecam notariusza Krzysztofa Legięcia)
            pozdrawiam wszystkich budujących z deweloperem
            • Gość: Klient Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 08:26
              Krzysztof Legięć to istotnie porażka. Mnie co prawda polecili go znajomi (ale
              oni nie mieli wówczas żadnych problemów z deweloperem). Nie dość, że
              rozsierdził mojego dewelopera podczas podpisywania aktu, bo żądał od niego
              wyłącznie oryginałów dokumentów (niektórych z nich deweloper po prostu nie mógł
              zostawić w kancelarii i nic w tym dziwnego), to po jakims czasie okazało się,
              że na współpracę ze strony pana rejenta można liczyć do momentu uiszczenia
              opłat notarialnych. Potem jest nieobecny/zajęty/ma klienta/nie odpowiada na
              telefony i e-maile (do momentu wpłacenia kasy wszystko było). Po prostu
              olewanie własnych klientów.
        • nanait Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome 27.05.07, 19:13
          i co mi po 35 tys kary jesli w tej chwili za takie pieniadze nic sensownego nie
          kupie? czuje sie oszukana bo w czasie gdy moje (spore) pieniadze lezaly na
          koncie dewelopera ja moglam je inwestowac lub szukac innego lokum a ceny wtedy
          jeszcze pozwalaly na jakis wybor... czy to oznacza, ze deweloper moze bezkarnie
          robic co chce i nikt mu nic nie zrobi - bo ma zapis w umowie, ze mu ja wolno
          zerwac??? ludzie a moralnosc, etyka? mamy cicho siedziec i sie cieszyc, ze
          zwrocili pieniadze??? tak nie mozna...
          • Gość: kate Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 19:35
            nanait napisała:

            > i co mi po 35 tys kary jesli w tej chwili za takie pieniadze nic sensownego
            nie
            > kupie? czuje sie oszukana bo w czasie gdy moje (spore) pieniadze lezaly na
            > koncie dewelopera ja moglam je inwestowac lub szukac innego lokum a ceny wtedy
            > jeszcze pozwalaly na jakis wybor... czy to oznacza, ze deweloper moze
            bezkarnie
            > robic co chce i nikt mu nic nie zrobi - bo ma zapis w umowie, ze mu ja wolno
            > zerwac??? ludzie a moralnosc, etyka? mamy cicho siedziec i sie cieszyc, ze
            > zwrocili pieniadze??? tak nie mozna...

            Nic dziwnego, że czujesz się oszukana :/ Niestety kapitalizm brutalnie się
            obchodzi z ludzmi, którzy nie do końca wiedzą co podpisują, albo wiedzą a mimo
            to się na to zgadzają- a wy podpisaliście umowę z zapisem o tym, że deweloper
            może bezceremonialnie ją zerwać..
            Moim zdaniem to bezczelność ze strony SafeHome (haha nazwa pasuje jak ulał...),
            że najpierw zaczęli budowę za WASZĄ kasę, a teraz was wykiwali :( Na pewno nie
            powinniście siedzieć cicho! Jeśli się nie uda dogadać, co do zmniejszenia tej
            kwoty 200 tys. różnicy,albo przedłużenia za waszą zgodą terminu oddania
            mieszkań, to na pewno konsultacja z prawnikiem, rzecznikiem praw konsumenta,
            może oni są w jakiejś organizacji deweloperów/budowlańców, gdzie można to
            notyfikować, nawet dać ogłoszenie w prasie że was OSZUKALI, najlepiej obok ich
            ogłoszeń o ponownej sprzedaży.. Powinniście się skontaktować nawet przez to czy
            inne forum, spotkać i nie odpuścić, pójść do SafeHome razem i postraszyć, że
            nie odpuścicie tak łatwo. A przede wszystkim sprawę nagłośnić. Przecież teraz
            za tą samą kasę nie kupicie tego co wtedy!
            Jak dla mnie to firma jest spalona, jeśli naprawdę sie tak z wami obejdzie...
            Niesety dla nas to ostrzeżenie, a dla was utopiona kasa :(
            • nanait Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome 27.05.07, 19:50
              wiedzielismy co podpisujemy ale nawet do glowy nam nie przyszlo, ze poza silami
              wyzszymi cos takiego jak gwaltowny wzrost cen mieszkan czy przerwy w dostawach
              materialow moga byc powodem zerwania umowy- bo jestem przekonana, ze chodzi o
              zysk... czy juz nie mozna wierzyc w uczciwosc ludzka? przeciez im powinno
              zalezec na dobrym traktowaniu klienta bo ktos te 13 - cie szeregowek bedzie
              musial chciec kupic... ale czy za 6 tys/m2 na Wojnowie? - no jestem ciekawa...
              • Gość: kate Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 20:03
                Pewnie chętni się znajdą ...chociaż podobno na wczorajszych targach na
                Bielanach zainteresownie było prawie zerowe..
                Jednak Wojnów to wciąż miasto, komunikacja miejska, nocne, sklepy,szkoła, ma
                być kanalizacja itd, a na Bielanach przecież ceny niższe nie są choć chyba z
                otoczką gorzej..
                Jedynie co teraz możecie to albo się próbować dogadać (w co wątpię, bo raczej
                nie o opóźnienie w dostawie materiałów chodzi - myślę, że wy zgodzilibyście się
                poczekać parę miesięcy, gdy alternatywą jest wypowiedzenie umowy), albo zgrać
                się razem i sprawę nagłośnić.. Umówic się i pójśc tam razem, jednego dnia, czy
                na zmiany co kilka dni w grupach, nie dać im spokojnie się was pozbyć.
                Będziecie skuteczną antyreklamą dla ewentualnych kupców jeśli za każdym razem
                się natkną na oszukanych przez SafeHome.. ALbo wynająć bannery anty-reklamowe
                blisko siedziby :)) nawet na zaparkowanych autach, cokolwiek ..jak się
                zrzucicie to dużo nie wyjdzie na głowę, a może deweloper się stanie b.
                ugodowy :/
              • Gość: zly Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.range86-133.btcentralplus.com 27.05.07, 20:09
                nie wiem jak wiele to moze pomoc ale ja na wszelkich forach a ktorych sie
                udzielam w moim podpisie wkleje link do Twojego topicu na gazeta.pl
                NIech jak najwiecej osob tak zrobi to moze spowoduje to lekie zachwianie
                sprzedazy tego developera. Wiem ze to moze byc walka z wiatrakami ale lepsze to
                niz nie robienie nic. ja tak robie i jesli ktos sie solidaryzuje z poszkodowana
                tutaj osoba to proponuje aby zrobil to samo.
                • Gość: gb Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.centertel.pl 27.05.07, 21:29
                  a mnie się wydaje, że sprawa nie jest beznadziejna. Myślę że developer powinien
                  w tej sytuacji udowodnić, że ze względu na znaczne opóźnienia w dostawie
                  materiałów nie może kontynuować budowy. Podać kiedy i gdzie zamawiał, trzeba
                  sprawdzić czy sam nie dogadał się z dostawcą wstrzymując dostawy itp. Jak firma
                  z taką renomą pozwala sobie na tego typu traktowanie przez dostawców??? Bzdura
                  na kółkach. Inni budują a oni biedacy nie mogą. Popytaj się prawników. Myślę,
                  że to ciekawa sprawa dla jakiegoś młodego wilka. Zawsze można podać developera
                  do sądu. Zbierz więcej osób z takimi problemami jak Ty, razem będziecie mieć
                  większe możliwości nacisku. Kilka spraw w sądzie to też kłopot dla firmy.
                  Pokaż, że teraz to nie tylko twój problem, NIECH TO BĘDZIE PROBLEM SAFEHOME!!!
                  Trzymam kciuki!!!
                  • Gość: monia Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.wroclaw.mm.pl 28.05.07, 17:22
                    To może któś polecił by nam takiego młodego wilka co zechce zjęść żywcem
                    Safehome?
                    Może któś zechce zrobić im koło pióra? Ja juz jestem bez sił i sądzę ,że Ci
                    wszyscy wyrolowani jak ja.Resztki sił poświęcam na szukanie rozwiązania bagna
                    w którym grzęznę!!Miałam już takie załamanie nerwowe ,ze ...ah...
                    Nikomu nie życzę ,...nawet nie wiecie co to znaczy...Świat się zawalił.Może
                    inni mniej dramatycznie to przechodza bo i każdy ma inną sytuację życiową.
          • Gość: monia Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.wroclaw.mm.pl 28.05.07, 17:13
            Najwyraźniej mamy się cieszyć,że zwrócą nam wpłacone pieniądze!!!!Ja też jestem
            wyrolowana przez SafeHome!- Tak dali nam do zrozumienia podczas dramatycznej
            rozmowy - że mogliby przecież zamknąć drzwi....Niech ich piekło pochłonie tak
            jak moje życie w tej chwili!!!W grudniu muszę opuścić mieszkanie ,które
            sprzedałam,żeby zamieszkać w swoim wymarzonym pieprzonym domu- a terza znajdę
            się na ulicy.Odchodzimy od zmysłów szukając z mężem coś za te marne
            pieniądze!!!!
            Najgorsze jest to ,że teraz idę do następnego szubrawcy- bo tak ich wszystkich
            już oceniam- bo nie mam innego WYJŚCIA!!!!!!!!!
            • Gość: Też Monia Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.adm.uni.wroc.pl 29.05.07, 14:45
              Monia, głeboko współczuję.
              Skontaktuj sie z Domexbud (adres strony www.domex-bud.pl, wiem, że mają jakieś
              wolne szeregówki. Wprawdzie to nie Wrocław, ale spróbuj. Pojedźcie, zobaczcie.
              Nie załamuj się, bo wówczas nic nie zdziałasz.Teraz raczej musisz się sprężyć i
              szybko zadziałać. Trzymam kciuki i daj znać, jak się sprawy potoczyły.
              • Gość: monia Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.mofnet.gov.pl 24.04.08, 14:31
                Witaj MONIA! Dzięki za dobre słowo i radę. Emocje opadły ale nie
                umarły ..Przeżyłam to i znaleźliśmy inną ofertę .Niestety nie już
                tak rewelacyjną -jaką wydawało się Os. Truskawkowe.Szeregówka jest
                mniejsza i bez garażu.. Ale za mniejsze pieniądze .Jak na tamten
                zwariowany czas - aż podejrzliwie tanio! Ale co się okazało:
                DEWELPER firma GAM - REWELACJA!!!!W poniedziałek odbieramy klucze -
                3 dni przed upływem terminu wskazanego w akcie notarialnym!
                Niewiarygodne! Polecę tego dewelopera każdemu! A! Fachowcy , którzy
                będą wykańczać domek orzekli ,że dawno nie widzieli tak
                dobrze "zrobionego " domku w stanie deweloperskim. Nie ma do czego
                się przyczepić!
                Pozdrawiam . Monia
                • Gość: Też Monia Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.eranet.pl 24.04.08, 21:43
                  Bardzo się zatem cieszę. Życie moje (również zawodowe - jestem
                  psychologiem)nauczyło mnie, że z każdej, nawet bardzo trudnej
                  sytuacji, jest jakieś sensowne wyjście. W takich sytuacjach
                  załamanie, wycofanie, działa tylko na naszą niekorzyść. Myślę, że
                  dobrze się stało, że wypowiedzenie umowy nastąpiło w takim momencie,
                  gdy na rynku były jeszcze inne sensowne oferty dostępne.Oby Wam się
                  dobrze dalej układało.Uważajcie tylko na sąsiadów, bo ja mam tak
                  porypanych, że książkę chyba zaczne pisać.
    • fido1979 Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome 28.05.07, 18:00
      Brak słów. Tylko mogę sobie spróbować wyobrazić co czujecie. Trzymam kciuki i
      życzę zebrania energii do walki. Nie popuszczajcie! Mam nadzieję, że Wam się
      uda.
      • Gość: !!!!!!!!! Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.gprspla.plusgsm.pl 28.05.07, 23:22
        Coz faktcznie akt notarialny by wiele zmienil, ale...powiedz developerowi ze
        rozglosnisz sprawe, ze napiszesz do wyszystkich bankow, ze deweloper jest nie
        uczciwy i jak postepuje, pozniej banki nie chetnie daja kredyty dla ich
        klientow. Zwroc sie do wszytkich mediow z tematem - by wszystcy wiedzieli jakie
        maja praktyki w Safehome tym bardziej ze reklamuja sie sami w wielu gazetach,
        ale procz gazet do tv, radio, interent - tam gdzie tylko sie da.
        Jest tez jakis zwiazke uczciwych deweloperow - ktorzy maja listy z deweloperami
        ok, zwroc sie do nich by czasme nie maja ich u siebie, jesli tak to zwroc sie
        do nich o wykreslenie. Powiedz o swoich planach i zapytaj sie czy im na pewno
        oplaca sie taka antyreklama? Powiedz ze zrobisz wszystko by juz nikt przy
        zdrowych zmyslach nie zdecydowal sie na zakup u nich.
        ja bym przyjnajmniej tak probowala, a jesli nie pomoze to zrob to!!!Atal ponoc
        podobnie postepowal, ale wlasnie banki zaczely odmawiac kredytowania ich
        inwestycji i ponoc zaprzestali takich praktyk (ale to info z forum)
        powodzenia
        • Gość: unSAFE HOME Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.range86-133.btcentralplus.com 29.05.07, 00:21
          na takie praktyki nie ma wytlumaczenia ze ludzie i tak i tak beda u nich
          kupowac. bo nikt nie podpisze umowy bo bedzie sie bal ze zostanie potraktowany
          tak samo.
          Robimy antyreklame dla safe home.
          dlaczego nikt inny sie nie zglasza na forum??
          czy tylko Ty dostalas wypowiedzenie umowy??
          • Gość: Krzycki Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 01:53
            Z przykrościa czyta sie o takich praktykach cwaniakow nazywajacych sie
            developerami.Z drugiej strony nie ukrywam pewnej satysfakcji,gdy pamietam
            dyskusje na tym forum przed kilkoma miesiacami,jak sie tu niektorzy
            wymadrzali,ze umowa cywilno-prawna jest wystarczajaca forma zawarcia umowy z
            developerem.To nauczka ,by wszelkie umowy dotyczace nieruchomosci zawierac
            wyłacznie w formia aktu notarialnego.A przed miesiacami niektorzy tu
            dowodzili,ze rzekomo szkoda pieniedzy...Nie mam ochoty juz o tym pisac,ale
            niestety nieznajomośc prawa szkodzi a jeżeli ktos nie chce umowy w formie aktu
            notarialnego podpisdac,to lepiej z kimś takim nie wchodzić w kontakty...Dla
            wlasnego spokoju i dobra...Poszkodowanym zycze wszystkiego dobrego i
            znalezienia haka na tych z Bezpiecznego Domu(sic!)
            • nanait Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome 29.05.07, 09:50
              radzilismy sie prawnika... niestety nie ma sie czego czepic, nasz blad, ze nie
              zadbalismy by w umowie jasno zostaly sprecyzowane warunki upowazniajace firme do
              rozwiazania umowy; o ile wiemy od innych poszkodowanych to firma nie chciala sie
              zgodzic na podpisanie umowy w formie aktu notarialnego bo oni tego nie
              praktykuja... zreszta nic nie wzbudzalo podejrzen, gdyz firma juz wybudowala
              jedno osiedle (oddane szeregi w 2000r) i polowa Truskawkowego z kilkoma blokami
              mieszklanymi jest juz zamieszkana i ludzie ich chwalili... slow mi juz brak a
              boje sie, ze to i tak walka z wiatrakami- juz na tym forum przeczytalam o innych
              deweloperach, ktorzy podobne praktyki stosuja... o ile wiem to szeregów zakupilo
              z 8, moze inni poszkodowani na forum nie zagladaja?
            • Gość: realista Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.cnpae.pl 29.05.07, 12:26
              Krzycki Ty to marzyciel jakis jestes, dostajesz od dewelopera umowe do
              podpisania i jak cos Ci sie nie podoba, to mozesz ich najwyzej w pompke
              pocalowac, bo stwierdzaja, ze jak nie ty to ktos inny to kupi no i maja racje.
              Notariusz da Ci tyle, ze bedzie chcial wykreslic zapisy niezgodne z prawem, a na
              to sie nie zgodzi deweloper z w/w powodow i kolko sie zamyka. Zasada jest prosta
              podpisuj to co dostajesz albo spadaj. W obecnej sytuacji na rynku nieruchomosci
              deweloper zawsze stoi na wygranej pozycji.
              • Gość: Krzycki Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 13:59
                Drogi realisto,przeczytaj uwaznie,co napisalem!Oczywiscie masz racje,że do
                umowy wpisuje sie co kto chce.Ale notariusz ma obowiazek poinformowac
                kupujacego o tym,czego żaa sprzedajacy,a co moze byc niezgodne z interesem
                kupujacego,nie mowię tu o niezgodnym z prawem,bo wtedy notariusz nie moze
                takiego aktu sporzadzic.Reszta,to juz wybor kupujacego.Jak ktos lubi
                ryzykować,to niechs ie zgadaza na warunki developera,jak nie to niech szuka
                innego.Dla mnie juz sdam fakt nie zgadzania sie na umowe przedwstepna w formie
                aktu notarialnego to sygnal,że ktos chcialby w pzryszlosci mataczyc.I tyle co
                do teo z mojej strony
        • Gość: mmmm Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 10:43
          Z tym Atalem, to nie do końca. Akuratnie kupiłam od nich mieszkanie i już sobie
          od prawie 0,5 roku mieszkam. I o ile pojawił się tutaj wątek wypowiadania umów,
          to nigdy nie został on do końca wyjaśniony, a już na pewno nie rozbiło się to o
          banki. Chociaż co prawda ktoś był na tyle perfidny, że puścił taką nieprawdziwą
          info wraz ze wskazaniem banku, który odmawia kredytowania, co skutkowało tym,
          że każdy "molestował" pracowników tego banku. Oczywiście biedy bank i
          pracownicy o niczym nie wiedzieli...
          • Gość: jacek Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.getinsa.pl 29.05.07, 16:34
            sprawa jest niestety przegrana
            podobnych sytuacji jest juz kilka patrz ludzie z eko bau, wprowadzili sie a nie
            maja aktu i go nie dostana, procesuja sie i co z tego
            w zasadzie nie mozna tu nawet mowic o oszustwie, nieetyczny biznes i nieuwaga
            kupujacych
            takie firemki sa pelne kombinatorow, dla wiekszosci z nich nawet sugerowana
            negatywna reklama nie zrobi wrazenia bo swoje zachowanie wytlumacza tak jak u
            ciebie
            • Gość: kate Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 16:43
              to nawet nie chodzi o nieuwagę kupujacych, jeśli nawet chcesz zawrzeć umowę
              przedwstępną w formie aktu bo wiesz o co chodzi, to developer nie wyraża zgody
              i kropka..to powinno być sygnałem ostrzegawczym :/
              takie czasy, jemu to na rękę, a chętni by zaryzykować się zawsze znajdą..
              natomiast zupełnie niewiarygodne wydaje się podniesienie cen o 200 tys. ze wzgl
              na większe koszty ?!? dla mnie firma jest spalona
              bezpieczniej jest kupić coś wybudowanego, albo z rynku wtórnego chyba :/
              • Gość: !!!!!!!!!! Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: 212.2.101.* 29.05.07, 19:12
                Ja dalej jestesm przy swoim, by zrobic im antyreklame, temat nieuczciwych
                deweloper na pewno zainteresuje media. A ja jesli bym przeczytala gdzies o ich
                praktykach nie zdecydowalabym sie na pewno na kupno u nich mieszkania. Na forum
                jednak nie wchodzi zbyt duzo osob, by nadac temu rozglos taki jaki powinien byc
                w tej sprawie. Eko bau sie rozwiazal wiec dla nich nie bylo to szkodliwie,
                jesli za safehome chce sprzedac drozej musi miec kupujacych, wiec postaraj sie
                by ludzie poznali prawde o firmie
    • Gość: !!! Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: 212.2.101.* 29.05.07, 19:22
      Zachecam wszystkich do napisania do nich paru slow, co Panstwo mysla o takich
      praktykach, ja tak uczynilam, niech wiedza ze ludzie juz sie powoli o nich
      dowiaduja.
      Wyślij e-mail na adres: biuro@safehome.pl
      Biuro sprzedaży: ul. Strumykowa 10B • 51-522 Wroclaw, Wojnów - Telefon (071) 34
      66 111,
      Kontakt bezpośredni: (0509) 713 146 - p. Lubianiec, (0501) 246 269 - p.
      Kuśmierczyk lub (0691) 388 079 - p. Hansen

    • Gość: Wesoły Romek Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.magma-net.pl 29.05.07, 23:41
      No się nazywa mistrzostwo świata w dymaniu klientów. Wszystko zgodne z literą
      prawa, ale sprzeczne z jego duchem. Myślę, że o mieszkaniu bądź domu budowanym
      przez Safehome możecie Państwo zapomnieć (brak umowy przedwstępnej w formie
      notarialnej, stosowny zapis pozwalający wypowiedzieć dotychczasową umowę przez
      dewelopera). Sądzę, że chętni na zakup się znajdą oczywiscie za wyższą cenę,
      ale po szumie jaki zapewne nastąpi dostaną oni notarialną umowę przedwstępną.
      Life iz brutal and ful of zasadzkas:).
      • Gość: kate Re: piszcie maile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 00:31
        napiszę maila, obiecuję, tylko tyle mogę wam pomóc :(
        czytający - napiszcie i wy choć parę zdań do UNsafehome o tym, że wiecie jaka
        jest praktyka firmy i że stałą się ona w waszych oczach niegodna zaufania, a
        sprawa jest już znana wsród osób zainteresowanych kupnem nieruchomości we Wro -
        a przecież wiarygodnośc to podstawa przy lokowaniu oszczędności życia/ brani
        kredytu na 30 lat!!
        pozdrawiam
        • Gość: max Re: piszcie maile IP: *.e-wro.net.pl 30.05.07, 02:32
          ja takze dorzucilem swoich pare slow poprzez mejla... przykra sprawa... niestety aktualnie na rynku to deweloper rzadzi i ja takze w umowie w formie aktu mam zapis ze deweloper moze rozwiazac umowe... zreszta zawsze bedzie tam slowo "sily wyzsze" a pod te slowa pewnie kazdy DROZSZY niz moj prawnik podepenie wszystko co deweloper bedzie chcial... aktualnie nasza jedyna, ale mam nadzieje skuteczna bronia sa media, a tym miedzy innymi wszechobecny (szczegolnie dla mlodych kredytobiorcow) internet jako zrodlo informacji... wypada zrobic wszystko zeby takowa informacja o (mowic delikatnie) nierzetelenosci safehome rozeszla sie po sieci...
          moze sie zreflektuje...
          • nanait Re: piszcie maile 30.05.07, 09:14
            dziekujemy wszystkim za wsparcie, niestety prawnicy nie daja szans a wygrana :(
            a my juz szukamy kolejnego lokum i bardzo sie boimy by znowu nie nabili nas w
            butelke... a niestety liczba odpowiadajacych nam miejsc (glownie w odpowiedniej
            cenie) drastycznie zmalala... ponawiam pytanie: czy nikt z oszukanych poza monia
            tu nie zaglada???
    • Gość: pracownik Safehome Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 16:58
      Wszyscy którzy chcieliby poznać nieco więcej faktów na temat opisywanej
      sytuacji zapraszam do pisania maili bezpośrednio do firmy: biuro@safehome.pl
      forum chyba nie jest najlepszym miejscem do dyskusji na tak delikatny temat,
      zwłaszcza gdy do dyskusji włączają się osoby, które nie znają wszystkich faktów.
      Wszyscy na forum stwierdzają ze powodem rozwiązania umów musi być chęć większego
      zysku, ale nikt nie zadał sobie trudu aby sprawdzić czy te domy stoją lub choćby
      są budowane, nie wydaje się Wam że chyba ciężko sprzedać coś czego nie ma i co
      nie jest budowane???
      Szkoda, że na forum nie wypowiadają sie klienci którzy umieli zachować trochę
      więcej obiektywizmu i nie obwiniają firmy za całe zło jakie ma miejsce na rynku,
      część z tych klientów zadeklarowała mimo obecnej sytuacji i odebrania całych
      swych pieniędzy wraz z karą umowną dalszą chęć zakupu domu w naszej firmie jak
      tylko będziemy mieli z czego budować. Jeżeli ktoś ma choć trochę rozeznania w
      obecnej sytuacji na rynku materiałów budowlanych chyba wie co to za materiał
      Ytong i jak wygląda obecnie rozmowa z jego jedynym producentem w Polsce, od 3
      mc nie dostaliśmy żadnej dostawy mimo zawartych umów, nie wspominając o
      całkowitym braku gwarancji cen. Owszem, ktoś może powiedzieć, żeby ściągać
      Ytonga z Niemiec. Tylko, ze cena ,którą proponują jest ponad 130 % wyższa, niż
      ta, która nam gwarantowano, gdy podpisaliśmy umowy na domki. Cement, który w
      zeszłym roku kosztował ok 380 zł/t, obecnie można kupić po prawie 600 zł/t i
      czekając ponad 4 tygodnie. Nie wspominam o wełnie, styropianie itp. Producenci
      nie są w stanie sprostać zamówieniom spowodowanym boomem budowlanym w Polsce i
      podbijają ceny z kontraktów nawet nie zważając na kary umowne i tak znajda
      nabywców za nawet 100 % więcej. W tym momencie mieliśmy do wyboru: probować
      budować dalej np. ściągając materiał z Niemiec, ale wtedy koszt domu musiałby
      wzrosnąć nawet o 80% co przy średniej marzy dewelopera ok. 25% oznaczałoby dla
      nas - średniej wielkości firmy budowlanej konieczność dopłacenia do budowy 9
      domów kwoty około 2,5 mln zł. To oznaczałoby dla firmy upadek, komornika i
      przepadek funduszy już wpłaconych przez klientów. Pragnę tez przypomnieć, ze
      większość osób dopiero rozpoczęła wpłaty - niektórzy wpłacili tylko około 50
      tys. zł a otrzymali dodatkowo 35 tys. zł kary. Artur
      • Gość: mieszkaniec Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 08:05
        Państwa podejście bardziej pokazuje przebieg odbiorów ostatnich trzech rzędów
        szeregówek. Teksty rzucane w stylu "Powinien się pan cieszyć, że kupuje pan tak
        tanio, bo przecież moglibyśmy rozwiązać umowę i sprzedać drożej" mówią same za
        siebie.
        • Gość: Tomm Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.07.07, 18:18
          Nie radzę nikomu podpisywac umowy bez aktu notarialnego. Posiadanie umowy
          przedwstępnej w formie aktu notarialnego gwarantuje że w momencie gdy deweloper
          uchyla się przed podpisaniem aktu ostatecznego składa się wniosek do sądu i to
          sąd w imieniu dewelopera przenosi na właściciela własność mieszkania
          (podpisuje z nim umowę ostatecznę)
        • Gość: do mieszkańca Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 12:43
          ...witam, mam pytanie bo własnie podpisałem umowe na domek z
          Safehome, nie do końca zrozumiałem to dostałeś ten domek czy nie?
          Będe wdzięczny za odpowiedź.
    • Gość: Piotr Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 17:48
      Z całym szacunkiem, ale choć wszystko co Pan powyżej opisał jest w większości
      prawdą (no może poza naciąganym stwierdzeniem "nie wydaje się Wam że chyba
      ciężko sprzedać coś czego nie ma i co nie jest budowane???" - nie nie wydaje
      nam się, co więcej tak właśnie z reguły jest), to co nas jako druga stronę
      medalu to obchodzi? Istnieje coś takiego jak ryzyko prowadzenia działalności -
      i wreszcie deweloperzy zaczynają je odczuwać, szkoda tylko, że z ewidentną
      stratą dla klientów, bo dla dewelopera oznacza to najczęściej po prostu
      mniejszy zysk. I nikt mi nie wmówi, że jednostronne zrywanie umów (co powoli
      staje się normą na rynku wrocławskim i nie tylko) ma coś wspólnego z troską o
      kieszeń klienta. Koń by się uśmiał.
      • Gość: .. Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 21:40
        "nie wydaje się Wam że chyba
        ciężko sprzedać coś czego nie ma i co nie jest budowane???"

        NIE
        zresztą jak widać ludzie wam zaufali i kupili..
        rozumiem wzrosty cen itd, ale samo to że nie chcieliście dać zgody na umowy
        przedwstępne w formie aktu, jest już nieuczciwością w stos. do klientów którzy
        być może stracili szanse na znalezienie czegokolwiek za ta kasę, a raczej na
        pewno stracili..
        a w biednych deweloperów uwierzyć trudniej, niż w nieuczciwych...no ale fama
        już poszła, na szczęście dla tych którzy zastanawialiby się czy coś od was
        kupic następnym razem, a nie będą tego robic w ciemno tylko poszukają info o
        UNsafehome..
        • Gość: Fox Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.eranet.pl 30.05.07, 22:15
          Do pracownika... Tak jak ktoś powyżej napisał takie jest ryzyko prowadzenia
          Dział.Gosp. W przypadku takiej dział. jak deweloperka praktycznie nie ma ryzyka
          związanego z brakiem popytu, myślę że wzrost cen na materiały budowlane można
          było przewidzieć (myślę nawet że go przewidzieliście) tylko przerosła Was (was)
          chęć zysku!!! Skoro nie macie pewności co do zakończenia inwestycji to po
          jakiego grzyba wciągacie w to ludzi, którzy mają już wizje swojego nowego
          lokum - budujcie za swoje pieniądze i sprzedawajcie jak będzie wybudowane. Na
          koniec dodam tylko, że sam jestem właśnie na etapie budowy szeregu przez
          dewelopera i nie wyobrażam sobie znalezienia się w takiej sytuacji. Pozdrawiam
          i Życzę powodzenia.
          • Gość: Marcin Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.eranet.pl 30.05.07, 23:28
            Współczuje oszukanym klientom i dorzucam swoją cegiełkę pomocy.
            Nieuczciwy UnSafeHome poczuł sie mocno zagrożony niechęcią potencjalnych
            klientów.
            Popieram rozsyłanie info ... zwłaszcza w formie łańcuszka szczęścia !!! Cały
            Wrocław (i nie tylko) sie dowie o tych praktykach i UnSafeHome zniknie z rynku -
            bo nie ma nic gorszego niż brak zaufania = brak popytu
            • grisly Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome 30.05.07, 23:40
              Pracowniku "safe"home: zgodnie z Twoją logiką to już większość firm
              deweloperskich w PL powinna wypowiedzieć ludziom umowy , większość czyli
              te 'sprytne', które nie zezwalały na umowę przedwstępną w formie aktu..
              jakoś tego nie robą, więc chyba świadczy to jednak O WAS, bo z dostawą
              materiałów jest problem w całej Polsce, a takie praktyki stosują nieliczne
              firmy..
              A to użalanie się nad sobą i swoim nieudolnym planowaniem, w obliczu tego co
              zrobiliście klientom jest *żenuła* po prostu, to wy jesteście, ykhm,
              profesjonalistami..przynajmniej wiadomo kogo omijać, na tym jednak -nie aż tak
              dużym- wrocławskim rynku.. Wątpię w to, że klienci tak was strasznie rozumieją,
              biedaczki..
              Pozdrów szefów od forumowiczów :/ ja powysyłałam do paru osób z Wojnowa link z
              tym topikiem, w razie jakby im lub ich znajomym zachciało się tam inwestować w
              nieruchomości.. wieści się roznoszą i ludzie są *zachwyceni* waszą firemką..
              • Gość: !!! Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 31.05.07, 00:19
                ja wyslalam do biura list z parom slowami co mysle, dostalam na poczcie
                odpowiedz, ze nie jestem obiektywna itd, ale wsrod wielu oczywistych rzeczy,
                ktore wskazuja ze deweloper nie gra do konca w czyste karty tj brak aktow itp,
                pytanie dlaczego Safehome sie oglasza nadal ze sprzedaza, jesli nie ma z czego
                budowac. Jak pisalam temu Panu argumenty firmy wogole mnie nie przekonuja.Moze
                i ludzie dostana 35 tys odszkodowania, ale musieli poniesc koszty kredytu, nie
                mowiac o zmarnowanym czasie, planach i braku mozliwosci zakupu podobnej
                nieruchmosci w tej cenie. Dla firmy lepiej nie ponosic zadnych strat, ani
                zmniejszac zysku. Rowniez czekam na swoje mieszkanie i niewobrazam sobie
                podobnej sytuacji.Wiekszosc deweloperow ma rozne problemy, ale najwyzej
                przekladaja termin odbioru, a nie odrazu wypowiadaja ummowy. Szkoda, ze nie
                wszyscy wiedza o tym formu, mogli by obiektywnie ocenic w co inwestuja.
                Oczywiscie Safehome bedzie mial swoje racje i ich bronil, ale mysle ze predzej
                znajdzie zrozumienie u innych deweloperow niz u klientow.
                Jak sam Pan napisal firma stracila by koszt 9 domkow, wiec lepiej bylo je
                wypowiedziec, ciekawe tylko czemu nie zrobila tego np osobom ktore zdecydowaly
                sie na zakup po drozszej cenie. Ci co kupili najtaniej dostali wypowiedzenie,
                bo przeciez nowi klienci beda mogli pokryc koszta drozszych materialow.
                ceny materialow ida w gore, ale nie oszukujmy sie ze biedni deweloperzy tak na
                tym traca, bo gdyby to byl taki zly interes, nie bylo by chetnych do budowania.
                A swoja droga, jak pracownik wytlumaczy to ze firma nie podpisywala aktow
                notarialny? tylko prosze nie pisac ze w trosce o klienta, by ten nie ponosli
                dodatkowych kosztow.
                • Gość: Ewa Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 10:01
                  Podpisanie umowy aktem notarialnym też może przewidywać rozwiązanie umowy za
                  odszkodowaniem. Jeśli ktoś ma taki zapis w umowie to chyba jest on po to aby
                  móc z niego korzystać. Nie rozumiem ludzi, którzy podpisują takie jasno
                  sformułowane paragrafy czy to w akcie, czy to w umowiea potem są zaskoczeni, że
                  druga strona z nich korzysta. Jeśli nie są w stanie wybudować za tą cenę, to
                  korzystają z prawa. Natomiast sprzedaż własnego mieszkania na tak długi czas
                  przed wybudowaniem mając taki zapis w umowie to chyba lekka przesada ludzi
                  niedoświadczonych i mało przewidujących. Nie uważam, że firma SafeHome
                  postąpiła nieuczciwie zabezpieczając interesy innych kupujących i swoje.
                  • Gość: MieszkajacyZa odra Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 11:08
                    Nie rozumiem czegos???????Czy was ktos przymuszal do podpisania tej umowy gdzie
                    jest jasno napisane ze 2 strony moga ja rozwiazac??????Jesli nie pasowala w
                    chwili podpisania to nie bylo trzeba jej podpisywac.W mentalnosci polakow jest
                    to ze cos zlego moze spotkac wszystkich ale nie ich a jak zycie poakazuje wcale
                    tak nie jest ,takze wylewanie teraz zaloz protensji tu na forum jest
                    bezpodstawne.
                    • Gość: gość Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: 195.136.151.* 31.05.07, 11:18
                      popieram
                    • Gość: max Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 12:09
                      chyba raczej chodzi o jakas odpowiedzialnosc moralna a nie prawna... nawet bez takiego zapisu drozszy prawnik moglby wykrecic dewelopera od odpowiedzialnosci... deweloper nie zarobi, odkuje sie na kolejnej inwestycji... a te 9 rodzin z uwagi na galopujace ceny ma znacznie wiekszy problem
                    • Gość: Krzycki Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 12:54
                      Ha,jasne,że nikt nie przymuszal i co do tego pewnie nie ma zadnych
                      wątpliwości.Jasne,że takze w umowę w formie aktu notarialnego mozna wstawić
                      klauzule,że obie strony moga taka umowe rozwiązać.Problem w tym,co jest
                      podstawa jednostronnego rozwiazania umowy no i jak ta klauzula jest
                      sformulowana.Nikt rozsadny nie powinien zgadzac sie na formulę,że jedna ze
                      stron moze rozwiazać umowe bez podania waznych,uzasadnionych przyczyn,ot tak,bo
                      jej sie odwidzialo.Nawet odszkodowanie jest tu rzecza drugorzędna.Na ogól taka
                      klauzulą moga byc objete tzw. siły wyższe,ale to odrebny problem.Uwazam,że ta
                      firma powinna zaprosic druga strone do negocjacji w sprawie partycypacji w
                      kosztach drastycznego wzrostu cen materiałow i robocizny,ale to tez wymagaloby
                      uzasadnienia i dowodow (ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej).Firmie
                      zawsze laTWwiej jest powiedzieć,że rezygnuje,bo koszty itd.a to odszkodowanie
                      wliczy nastepnym klientom,bo założę sie,że budowac będzie tylko za znacznie
                      wyższą cene.Jeszcze raz trzymam sie wersji,że umowa w formier aktu notarialnego
                      lepiej zabezpiecza interesy nabywcy i ja osobiscie nie podpisalbym umowy w
                      formie zwyklej,gdyby developer na taka sie nie zgadzal,bowiem od razu
                      podejrzxewałbym kretactwo i chęć ewentualnego wycofania sie z kontraktu.
    • Gość: bymyself Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: 62.87.244.* 31.05.07, 12:49
      Proponuje zarzadanie dokumentow stwierdzajacych zamowienie materialow,
      wystosowac pisama do producentow, czy faktycznie takie materialy zostaly
      zamowione i kiedy ew. planowana jest dostawa. Byc moze informacje sie nei
      potwierdza.

      Dodatkowo mozna wyjac prawnika, ktory zbada zasadnosc argumentow developera.
      Developer musi udowodnic ze nie moze dostac materialow.
      • Gość: AL Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 13:36
        To z materialami to prawda (przynajmniej z niektorymi) jesli buduja z Ytonga to
        faktycznie od 4 mc produkt jest prawie nie do dostania w wiekszych ilosciach.
    • Gość: mk Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.gprspla.plusgsm.pl 31.05.07, 15:23
      nawet jesli z materialami to prawde, to rownie dobrze teraz kazdy deweloper
      moze wypowiedziec umowe, bo np brakuje budowlancow -tez powod.
      Ci co tak pisza, ze popieraja dewelopera ciekawe czy sami zakupili nieruchmosci
      i maja super umowe, ktora jest spisana na ich warunkach. Napisanie na forum o
      zaistanilej sytuacji nie jest bezpodstawne, kazdy ma prawo dowiedziec sie co
      sie stalo. Wpowiedzial sie kupujacy, wypowiedzial sie sprzedajacy - ludzie moge
      teraz sami podjac decyzje czy chca robic zakup nieruchmosci w tej firmie.
      forum ma to do siebie za kazdy moze sie tu wypowiedziec, zas stwierdzenie ze
      wpis jest bezpostawny - jest chyba bardziej bez podstawy.
      Mam nadzieje ze poszkodowani napisza jak skonczyla sie ta sprawa. Bo do
      dewelopera chyba dotralo, ze takie postepowania nie sa innym obojetne i szybko
      rozchodza sie wiesci, wiec moze jednak bedzie cos mozna jeszcze zrobic.
      • Gość: babajoe Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: 195.136.151.* 31.05.07, 16:23
        Mili Panstwo, jak czytam to co piszecie o deweloperach i koniecznosci ich
        scigania i kontrolowania to tak jakbym sie cofnal o 50 lat - przedsiebiorca to
        "prywaciarz", ktorego to PANSTWO powinno pilnowac, zeby za duzo nie zarobil -
        ZALOSNE, bolszewizm mamy w sercach i glowach.
        Sprawa firmy, umow i bezpieczenstwa - zadna, ale to zadna umowa nie daje 100 %
        pewnosci, ze druga strona ja wykona. Jezeli chcecie miec pewnosc kupujcie
        istniejace domy i mieszkania z zalozonymi ksiegami wieczystymi, ale jezeli takie
        istniejace sa duzo drozsze - przy tym samym standardzie co nowo budowane - a Wy
        chcecie mniej zaplacic to pamietajcie, ze pzrystepujecie do gry gdzie ryzyko
        kosztuje a zasady okresla umowa, ktora obydwie strony akceptuja przez jej
        podpisanie.
        Firma SF po ktorej jezdzicie zbudowala juz troche inwestycji i jak dotychczas
        klienci sa zadowoleni, a ze maja wpadke to sie zdarza.
        Zeby znormalniec starajmy sie jako Polacy stosowac chociazby kodeks
        Hammurrabiego zamiast prawa Kalego.
        • Gość: kate Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 17:31
          nawet jeśli w świetle prawa wszystko jest wg. firmy tip-top i w ogole si enie
          poczuwają, że zrobili coś nie fair,to wszyscy zainteresowani
          ewentualną "współpracą", po takim newsie mają prawo stracić zaufanie do tej
          firmy
          ja bym im swojej kasy w tym momencie już nie powierzyła, skoro sa inne firmy,
          ktore na tym samym rynku, w tej samej sytuacji z materialami takich numerow nie
          wywijaja
          tyle.
          • Gość: nie kate Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 18:39
            Kate a kto Ci powiedział że nic nie zrobili, wiesz to na pewno czy tylko
            przyłączyłaś się do krucjaty, ja słyszałam że zaproponowali klientom w
            najcięższej sytuacji mieszkania z upustem żeby ludzi nie zostawiać na lodzie i
            niektórzy z tego skorzystali, ale przecież wszyscy na forum łącznie z Tobą
            wiedzą lepiej.
            • fido1979 Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome 31.05.07, 19:56
              NIe lubię postów, które zawierają próbę odgadnięcia motywów danych tematów czy
              odpowiedzi, ale tym razem sam zrobię coś takiego. Uważam, że problem w dużej
              mierze tkwi w tym, że jest ogólna nagonka na developerów. Większość ich obwinia
              za ceny jakie są na rynku nieruchomości-tego nie komentujmy. Ta większość
              nazywa ich złodziejami, wróży im rychły koniec niebotycznych marż, życzy
              wszystkiego...najgorszego. I dlatego właśnie w momencie gdy jakiś developer
              uczyni to co Safehome lub ma problem ze sprzedażą, dostawami, czymkolwiek, jest
              zaraz wymieniany jako ten zły. Nie powiem, że niesłusznie. Ale wszelkie
              tłumaczenia Safehome, w kontekście nastrojów ludzi wobec developerki, nie
              pomogą. Developer w tej sytuacji ogólnie jest winny. A jeśli chodzi o
              komentarze "twardzieli" o tym, że to gra gospodarcza i można przegrać, to
              myślę, że te osoby albo cieszą się z sytuacji, że komuś się nie powiodło, albo
              zwyczajnie nie mają wyobraźni, że to też może spotkać ich, jak nie na tym, to
              na innym, jakimkolwiek, gruncie. Tak jak pisałem wcześniej-współczuję tym,
              których to dotknęło, nie twierdzę, że developer jest w 100% wyrachowanym
              oszustem (czas pokaże, zwłaszcza jeśli nagle jednak wybudują), ale zgadzam się
              z ludzmi, którzy mówią, iż nie kupiliby od nich nic, bo sam do nich należę i
              niestety dla Safehome, ale skreślili to, co zrobili dobrego wcześniej. To są po
              prostu odczucia ludzi, którzy na konkurencyjnym rynku mają komuś zaufać i
              spłacać latami kredyt. Nawet jeśli okaże się, że developer chciał dobrze dla
              klientów, a opisywana przez niego sytuacja jest prawdziwa, to niestety jest to
              jakaś plamy w historii działalności. PS: starałem się być naprawdę obiektywny w
              wypowiedzi.
    • Gość: szczęsciara Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.ha.pwr.wroc.pl 01.06.07, 19:58
      Witam,

      Teraz juz rozumię dlaczego właściciele Safehome tak bardzo bali sie mojego prawnika ...Szczerze współczuję niedoszłym wlascicielom szeregowek ...

      Na poczatku 2006 roku mialam zamiar kupic mieszkanie na truskowkowym. Na podpisanie umowy poszlam z prawnikiem, który zadał trochę, jak sie okazalo pozniej, niewygodnych pytan i poprosil o wyjasnienie kilku zapisów ... wlasciciele Safehome, nie potrafili wyjasnic dlaczego w umowie mają zapis o rekojmi a nie gwarancji... Umowilismy się, ze damy sobie kilka dni, zeby mieli czas na skonsultowanie się ze swoim prawnikiem.

      Na drugi dzien rano dzwoniąc z zupelnie innym pytaniem dowiedzialam sie, ze moja rezerwacja zostala zdjęta i mieszkania nie bede mogla kupic ...bo jak sie dowiedzialam nie wykazywalam woli wpolpracy i za bardzo zaufalam mojemu prawnikowi ...

      Po próbach dojscia do porozumienia z deweloperem (podejmowanych przeze mnie), gdyż mieszkanie mi się podobało, trwających 2 miesiące... kiedy jak juz wiemy ceny nabierały tempa... zaproponowano mi zapis w umowie, ktory w kazdej chwili bez podania przyczyn pozwalal deweloperowi zerwać umowę ... na moje szczęscie odpuścilam zakup mieszkania na Truskawkowym ...

      Podpisalam umowę z innym deleloperem, który nie bał się ani prawnika ani póżniej notariusza przy podpisywaniu umowy przedwstępnej w formie aktu notarialnego.

      Morał wyciągnijcie sami...

      Pozdrawiam,

      Szczęściara

      • Gość: Krzycki Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 20:49
        No własnie,chciałoby sie rzec: a nie mowiłem!;).Jak developer wykręca sie od
        podpisania umowy przedwstepnej w formie aktu notarialnego to znak,ze przymierza
        sie do krętactw w razie czego...Między bajki należy wowczas włożyc tzw. dobra
        jego wolę.Jak ktos ma czyste intencje to sie notariusza i innych prawników nie
        boi!"Szczęściara" miała nosa i dobrze zrobiła nie wchodząc w układy z taka
        firma!Teraz mogłaby sobie pogwizdać!Morał:słuchajcie prawników i lepiej im
        zapłaćcie za dobre rady niż potem płaczcie,że ich nie posłuchaliście!
      • ufna7 Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome 01.06.07, 22:09
        Szczęściaro!
        Ja kupiłam najprawdopodobniej mieszkania , na które ty się nie zdecydowałaś.
        Deweloper opowiadał, ze poprzednia osoba przez 2 miesiące próbowała poprawiać
        umowę , wciąż dodając nowe paragrafy. Ja już mieszkam , cieszę się bo
        przeniosłam się tu z mężem ze Szwajcarii , mamy piękne mieszkanko z ogródkiem .
        U dewelopera byłam tylko raz , zrobili na mnie dobre wrażenie - wpłaciłam całe
        pieniądze z góry i dostałam mieszkanie nawet szybciej niż w umowie. A w biurze
        Safehome mi pomogli załatwic wszystko w związku z przeprowadzką . Nawet lekarza
        kardiologa dla męża mi znaleźli. Ja mam już w ogródku pomidorki i firmę
        Safehome sobie chwalę . Jak trzeba było coś poprawić - to tez wszytko zrobili.
        Życze ci szczęściaro żeby twój nowy developer był przynajmniej taki jak mój.A o
        ile mi wiadomo to można podpisać umowę przedwstępną notarialną i może ona także
        zawierać paragraf o możliwości jej rozwiązania przez strony .To tak jak w
        małżeństwie - przysięga się na zawsze - a i tak ludzie się rozwodzą !!!!!
        • Gość: matali Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.07, 00:06
          czy oprócz pomidorków w ogródku masz także posadzone ziemniaczki i marchewke, i
          mam drugie pytanie , czy przywiozłas do ogrodka jakis specjalny humus, czy moze
          ten ktory został z budowy jest OK?
          • Gość: nieufna Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: 212.2.100.* 02.06.07, 13:41
            bardzo to dziwne ze zaledwie 2h po wpisie szczesciary znalazla sie wlascicielka
            jej niedoszlej nieruchmosci hm...swiat jest maly ( albo pracownicy Safehome
            sledza pilnie wpisy)
        • Gość: Aga Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.07, 17:44
          Ale ściema! Mogliście się chłopaki lepiej spostarać:-DDDDD
          • Gość: Oko Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: 145.225.60.* 04.06.07, 13:05
            he ten kardiolog to jest dobre :-) chyba też prowadzą i szpital przy okazji :-
            ))
        • Gość: Szczęsciara Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.ha.pwr.wroc.pl 03.06.07, 00:01
          Ufna7,

          2 miesiące.. to ja czekałam, az deweloper uzgodni ze swoim prawnikiem zapis, który przytaczam ponizej...(wycinam nr budynku i mieszkania)

          "§11.1 W przypadku odstąpienia od umowy przez Safehome z przyczyn niezależnych od Kupującego, Safehome zobowiązany jest do zwrotu wpłaconych przez Kupującego wpłat wraz z karą umowną w wysokości równowartości opłat bankowych (prowizja banku, oraz ubezpieczenie kredytu ) faktycznie poniesionych przez Kupującego w związku z kredytem zaciągniętym na zakup powyższego lokalu, jednak nie więcej niż 5.000 PLN. Safehome zastrzega sobie prawo do odstąpienia od niniejszej umowy bez podania przyczyny do momentu podpisania przez Kupującego protokołu odbioru lokalu mieszkalnego nr XX w budynku XX, na warunkach określonych w niniejszym paragrafie.:

          Podpisałabyś ;)?

          P.S Swoją drogą, ciekawe co na taki zapis powiedzialby notariusz, który rzeciez ma obowiązek zabezpieczyć obie strony ...


          • Gość: max Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.e-wro.net.pl 03.06.07, 03:15
            ja mysle ze nawet jak nie ma takiego paragrafu to dobry prawnik podepnie to pod "sily wyzsze"... sam podpisalem akt w formie aktu notarialnego ale zdaje sobie sprawe ze deweloper jesli tylko bedzie chcial - mial taka wole... to moze rozwiazac umowe... niestety takie czasy :/
            • Gość: Krzycki Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 17:12
              Siły wyzsze sa definiowalne;nie jest np. siła wyzsza wzrost cen nateriałow czy
              robocizny i na takie "siły wyzsze" nikt nie moze sie powołac,a w razie sporu
              jest droga sadowa i sad nakazuje sporzadzenie umowy przenoszącej własność i
              wydanie przedmiotu umowy.Nie ma tu zadnej dowolnosci,masz prawo dochodzić
              spełnienia umowy przyrzeczonej na drodze sadowej,bo takie zobowiazanie zostalo
              złozone przed notariuszem.Inaczej umowy zawierane w formie notarialnej nie
              mialyby sensu i po co wtedy placic za taka umowe.Jezeli dla czynności prawnej
              dla ktorej wymagana jest forma aktu notarialnego (a takimi sa umowy przenoszace
              wlasnośc nieruchomości) sporządzono np. inne umowy takze w tej formie to
              wszystkie one maja jednakowa moc.No chyba ze rzeczywiscie ktoś sie zgodził
              przed notariuszem na klauzule,że umowa może byc rozwiazana jednostronnie bez
              podania przyczyn.Ale to chyba idiota,poza tym notariusz nie powinien sie na
              tak sformułowana klauzule zgodzic,bo to jest wyraźna nierównoprawnośc stron
              umowy.To tak troche w skrócie ale tyle.
              • Gość: ciekawski Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 16:45
                Mam tylko jedno pytanie, czy ktoś wie czy klient mógł też rozwiązać umowę
                przedwstępną jednostronnie, bo jeśli też mógł to pewnie ileś razy się tak
                zdarzyło, więc to też było nie fair wg Was wobec Safehome. Tak się właśnie
                zastanawiam....
                • Gość: Krzycki Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 19:13
                  Śledze te dyskusje o tym zdarzeniu od poczatku i - niezaleznie od
                  róznych,trafnych i mniej trafnych opinii tu wyrazonych - jedno trzeba z całą
                  moca podkreslić,ze bez analizy samego tekstu umowy wszystko jest tzw. biciem
                  piany.Zakladam jednakże,ze poszkodowani sami sie do swej sytuacji przyczynili
                  godząc sie na wspomniana klauzulę o mozliwości rozwiazania umowy przez każdą -
                  podkreslam każdą - ze stron bez podania przyczyn.I tu jest pies
                  pogrzebany...Tak czy owak umowe trzeba by miec przed oczami,zeby poważnie
                  podyskutować,a z drugiej strony przeciez strona 'pokrzywdzona' sama pisze,że
                  dawala umowe prawnikom do analizy...
                  • Gość: UP Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.cku.pwr.wroc.pl 09.06.07, 16:50
                    up
    • Gość: Fox Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: 195.85.249.* 05.07.07, 12:45
      Proponuję wszystkim lekturę artykułu z dzisiejszej Gazety POdatkowej + Gdy
      deweloper nie wykonuje umowy.
      • Gość: zawsze_do_przodu Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: 217.237.185.* 09.07.07, 09:48
        Ja mam podpisaną umowę w formie aktu notarialnego, deweloper nie robił żadnych
        przeszkód, aby taką podpisać, dostałam umowę do wglądu na długo przed
        podpisaniem, mam w niej ujęte, że wypowiedziana może być umowa tylko, jak nie
        zapłacę jakieś transzy w terminie.
        Nie rozumiem jednej rzeczy - wszędzie się czyta, że umowa kupna mieszkania musi
        być w formie aktu (dla bezpieczeństwa) - no wydaje się grube pieniądze, w moim
        przypadku 450 000 tys i co - oszczędzę 1 tys pln - żeby nie podpisywać aktu?
        Częśc opłat jest odliczana od ostatecznego aktu przenoszącego własność.
        Wówczas w przypadku problemów sprawa idzie do sądu i orzeczenie sądu jest
        decydujące a nie to co deweloper napisze w jakimś piśmie do klienta.
        Ale trzymam kciuki za wszyskich, żeby nie mieli problemów z deweloperem. Ja też
        odbieram mieszkanie za rok dopiero....
        • Gość: WEMBLEY Re: rozwiązanie umowy przez SafeHome IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.10.07, 09:54
          Drodzy Bracia z Safehome
          Istnieje coś takiego jak kodeks Bushido.
          Szkoda ,że nie mieszkamy w Japonii.
          Wasza kompromitacja zmusiłaby Was do popełnienia SEPUKU...
          Świat by odetchnął!
          • Gość: co wy budujecie??? co wy budujecie??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.10.07, 12:06
            co wy budujecie??? te wasze domu wyglądają jak nędzarze!!!
            Dach zastałana 80% okien na chyba piętrze...!!!! Okna jak w bukrze!!!
            Skąd wy te projekty wzieliście???? Te domy są warte co najwyżej
            200000 tys. razem z ziemią. Do wyburzenia i nowego wybudowania.
            • Gość: liczydełko Re: co wy budujecie??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.10.07, 12:09
              a w jakiej to walucie się operuje?????
              warto byłoby napisać bo podana kwota nie odnosi się do realiów
              pozdrawiam
    • Gość: Olo Znalazłem cos takiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.11.07, 00:49
      Jak kupujący może bronić się przed odstąpieniem od umowy przez
      dewelopera?
      Czy inwestor może odstąpić od umowy zawartej z kupującym na
      wybudowanie lokalu mieszkalnego oraz jak kupujący może bronić się
      jeżeli inwestor od niej odstąpi?


      Możliwość wprowadzenia do umowy prawa do odstąpienia określa art.
      395 kc. Wprowadzenie takiego zastrzeżenia powstaje wskutek samego
      uzgodnienia przez strony i może być wprowadzone do każdej umowy
      obligacyjnej albo w momencie jej zawierania, albo ewentualnie
      później - w trybie zmiany umowy. Strony umowy mogą także uzgodnić
      skutki takiego odstąpienia odmiennie od przepisów kodeksu.

      Umowne prawo odstąpienia przybrać może także postać uwarunkowaną,
      jeżeli zgodnie z zastrzeżeniem jedna ze stron może je wykonać wtedy,
      gdy druga spełni swoje świadczenie nienależycie, albo w ogóle go nie
      wykona.
      Prawo nie przewiduje obowiązku uzasadnienia odstąpienia, chyba że
      strony przewidziały określony warunek - podstawę dla skorzystania z
      tego prawa.
      Skutkiem złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy jest obowiązek
      wzajemnego rozliczenia się stron, czyli zwrot świadczeń np.
      pieniężnych z ewentualnym uwzględnieniem kar/odstępnego jeżeli
      zostały zastrzeżone w umowie.

      W razie wykonania prawa odstąpienia umowę uważa się za niezawartą.
      Jeżeli w umowie zawartej przez kupujących z inwestorem została
      zapisana możliwość odstąpienia stron od umowy, to należy stwierdzić,
      że obie strony mają prawo do odstąpienia od zawartej umowy, co ma
      taki skutek jakby umowa była niezawarta.

      Najczęściej w umowach są zawarte klauzule, że inwestor ma prawo
      odstąpić od umowy jeżeli kupujący nie stawi się w celu zawarcia
      umowy przyrzeczonej oraz jeżeli kupujący opóźni się z uregulowaniem
      należności wpłat za prace i przekroczy terminy określone powyżej.

      Problem polega jednak na tym, że umowa wtedy wskazuje iż jedyną
      podstawą do skorzystania przez inwestora z tego prawa to
      okoliczności leżące po stronie kupującego. Przykładowo nie mogą to
      być zatem przesłanki związane z tym, że koniunktura na rynku
      nieruchomości jest tak korzystna dla inwestora, a ceny na tyle
      wzrosły, że bardziej opłacalne będzie dla inwestora zakończenie tego
      stosunku umownego w jakiś zgodny z prawem sposób i zawarcie nowej
      umowy z innym podmiotem.

      W takim układzie należałoby doprecyzować, jakie okoliczności
      inwestor ma na myśli.

      W przeciwnym razie uregulowanie byłoby niezwykle nieostre, a przez
      to niebezpieczne w skutkach dla Kupującego, ponieważ mogłoby
      sugerować, że okoliczności te nie muszą być zawinione przez
      kupującego. Stąd też w celu uniknięcia ryzyka odstąpienia od umowy
      przez inwestora w określonych w umowie przypadkach, kupujący muszą
      stawić się na zawarcie umowy ostatecznej i terminowo regulować
      należności wynikające z harmonogramu płac z uwzględnieniem aneksu
      zmieniającego jeden z terminów płatności. Co do zasady kupujący
      powinni oczywiście przestrzegać wszelkich obowiązków, którymi
      zostali obciążeni w umowie aby nie można zarzucić ich działaniom
      albo zaniechaniom przesłanki „okoliczności występujące po stronie
      kupującego".

      Z uwagi na doniosłość zawartej umowy, należy również zakładać, że
      przyczyny stanowiące podstawę odstąpienia od umowy powinny być
      istotne dla dalszej realizacji umowy, w poważny sposób wpływać na
      niemożność jej wykonania. Odstąpienie bowiem ma moc wsteczną,
      powoduje nie tylko wygaśnięcie umowy, ale również powrót do stanu,
      jaki istniał przed jej zawarciem. (oczywiście biorąc pod uwagę
      obowiązane rozliczenia się stron)
      W sytuacji skutecznego złożenia przez inwestora oświadczenia o
      odstąpieniu (oświadczenie w formie pisemnej wysłane listem poleconym
      na adres strony wskazany w umowie), zawsze można spróbować w drodze
      negocjacji na etapie (przed skierowaniem sprawy do sądu) podjąć
      starania aby inwestor cofnął złożone oświadczenie na piśmie.

      W sytuacji gdy kara umowna została naliczona niewłaściwie albo
      bezpodstawnie, kupujący ma prawo do wystąpienia na drogę sądową
      przeciwko inwestorowi w celu np. zażądania zwrotu kary umownej,
      która została naliczona bezpodstawnie albo w zbyt dużej wysokości.
      Koszty związane ze złożeniem pozwu to 5 % wartości przedmiotu sporu,
      które należy uiścić wraz ze składanym pozwem.

      Kupujący może również wnosić na podstawie kc o naprawienie szkody
      wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przez
      inwestora, wskazując iż odstąpienie od umowy przez inwestora było
      bezpodstawne. Jednakże to kupujący będą musieli wykazać fakt
      niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, zaistnienie szkody w
      określonej wysokości i związku przyczynowego pomiędzy faktami a
      szkodą.

      W przypadku skrajnie optymistycznym (acz wysoce niepewnym), kiedy
      inwestor nie będzie w stanie jednak wykazać, że np. okoliczności
      leżą po stronie kupującego, można nawet próbować dążyć do uzyskania
      orzeczenia sądu, zgodnie z którym umowa trwałaby nadal, gdyż
      podstawa odstąpienia nie była zgodna z treścią umowy, stąd
      oświadczenie należałoby uznać za nieważne.

      Ponadto przepisy kc określają, że wykonanie zobowiązań przez obie
      strony powinno następować w sposób odpowiadający celowi społeczno -
      gospodarczemu i zasadom współżycia społecznego. Są to dość pojemne
      znaczeniowo klauzule generalne, z których można korzystać w
      sytuacjach odpowiedzialności stron z kontraktu żeby osiągnąć
      przynajmniej skutek odszkodowania.

      Ewentualnie można również powołać się w sporze na przepisy kc
      mówiące o tym, że oświadczenie inwestora (z uwagi na brak lub
      bezpodstawne uzasadnienie) jest sprzeczne z zasadami współżycia
      społecznego i nieważne. Sprzeczność z zasadami współżycia
      społecznego zachodzi wtedy, gdy treść oświadczenia/czynności prawnej
      pozostaje z nimi w kolizji, a kiedy ma to miejsce, to już jest
      sprawą oceny przez sąd ustalonego stanu faktycznego. Dlatego też
      istnieje duże ryzyko, że roszczenia kupujących w postępowaniu przed
      sądem, mogą nie wywołać zamierzonego skutku.

      Jednakże należy pamiętać, że co do zasady, jeżeli oświadczenie o
      odstąpieniu zostało stronie skutecznie doręczone, sporządzone przez
      podmiot uprawniony, a w uzasadnieniu podano przyczyny wynikające z
      umowy, to podstawy dla uzyskania pozytywnego dla kupujących
      orzeczenia sądu są niewielkie. Warunkiem jest oczywiście, że prawo
      do odstąpienia zostało zgodnie przez obie strony wprowadzone do
      umowy, a jego wykonanie jest normalnym skutkiem realizacji jednego z
      postanowień umowy.

      Jak wynika z powyższego, umowne prawo odstąpienia osłabia więź
      umowną przez wprowadzenie elementu niepewności, czy uprawniony
      wykorzysta przysługujące mu prawo odstąpienia. Jednakże otwiera ono
      zarazem możliwość wycofania się uprawnionej strony ze stosunku w
      razie, gdy jego dalsze trwanie i realizacja przestały odpowiadać jej
      interesom (woli), dlatego też bywa wprowadzane do umowy wtedy, gdy
      strona (strony) przewiduje nastąpienie zmian w sytuacji, w jakiej
      umowa zostaje zawarta i łączących się z nimi niedogodności dalszego
      związania umową.

      Stąd też przewidując powyższe sytuacje należy dokładnie zapoznać się
      z treścią umowy i starać się wynegocjować korzystniejsze jej warunki
      albo próbować na etapie trwania umowy renegocjować odpowiednie
      zapisy. W przypadku ewentualnego wystąpienia oświadczenia o
      odstąpieniu umowy przez inwestora, kupującemu pozostaje jedynie
      postępowanie polubowne lub skierowanie sprawy do postępowania
      sądowego, którego wynik może być różny, choć na wstępnym etapie nie
      można o niczym przesądzać.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka