Słuchajcie, moja 16 miesięczna córeczka nie ma alergii choć wszystko na to
wskazywało. Sprawcą wszystkich nieszczęść jest candida czyli grzybica układu
pokarmowego. Będzie długie ale przeczytajcie!
Od 8 miesiąca życia miała wysypkę na rączkach (wiązaliśmy to z rozpoczęciem
raczkowania), od urodzenia kichała codziennie, w 6 miesiącu (2 miesiące po
przejściu ciężkiego zapalenia oskrzeli leczonego w szpitalu) zaczęła kaszleć.
Kaszlała prawie codziennie. Byliśmy pod opieką pulmonologa. W lutym wysypka
na rączkach zaczęła się nasilać więc trafiliśmy do alergologa w przychodni
dziecięcej. W międzyczasie 2 czy 3 zapalenia oskrzeli. Każdy z lekarzy
badający ją w trakcie zapalenia mówił: to zmierza do astmy... Oczywiście
twierdzili, że zapalenie jest na tle alergicznym. Wiosna. Żadnego kataru,
łzawienia oczu a zapalenie na tle alergicznym?
Pani alergolog w przychodni wiecznie rozkojarzona. Nieobecna. "To może
spróbujemy z bebilonem pepti? Może uczulenie na mleko?" ŻADNYCH badań.
Przepisała między innymi maść sterdydową na rączki. Sterydy wziewne. Leki
przeciwuczuleniowe...
Nie wykupiliśmy bebilonu pepti. Postanowiłam, że nie będę jej tym truła bo
podświadomie czułam, że to nie to.
Poszliśmy prywatnie do alergologa. Przemiła kobieta. Zrobiła bardzo dokładny
wywiad. Zaintersowała się tym, że po urodzeniu Malutka dostała antybiotyk
(poród był ciężki, dziecko było niedotlenione po owinięciu się pępowiną). W
4. miesiącu życia 2 tygodnie w szpiatlu (zapalenie uskrzeli) i oczywiście
antybiotyk. Zleciła kilka dość kosztownych badań.
Okazało się, że badania na podstawowe alergeny żywieniowe i wziewne były
negatywne, candida we krwi "0" a w kupce "liczne". I grzybica układu
pokarmowego, który był silnie osłabiony po podanych we wczesnym okresie życia
antybiotykach i niewystarczającej jego osłonie. Ten cholerny grzyb powodował
mniejszą odporność, kaszelki, kichanie, wysypki. Bo jest bardzo toksyczny.
Leczenie będzie dość uciążliwe ale to nie alergia!!!
Przede wszystkim dieta bezcukrowa (cukier jest doskonałą pożywką dla
grzybów). Do picia herbatka ziołowa bez cukru (szałwia z melisą), kąpiele w
ziołach m.in. kora dębu, maść na rączki na bazie kwasu bornego z wit. A,
nystatyna na grzybka, i ... pikantne jedzenie. Jesli będziemy ją kąpać na
dworze to mamy dosypywać soli do wody (idealne kąpiele morskie). A jesienią
zabieramy się za poprawienie odporności - ziołowo a jakże

Nawet nie wiecie jak się cieszę, że nareszcie wiadomo co Poli dolega. Że
udało nam się trafić na lekarza, który zainteresował się co to może być. Cóż,
zdaję sobie sprawę, że pani doktor w przychodni żal było pieniążków na
badania (to bodajże idzie z jej kasy przyznanej na pacjentów)...
Po kilku dniach od stosowania tych ziółek i lekarstw widać wyraźną poprawę
skóry i skończyły się kaszelki

Życzę Wam wszystkim takiego obrotu sprawy.
Pozdrawiam
Anka