marouder Nawet nudzac sie, trzeba dokonac minimum... 21.07.07, 20:47 ...wysilku, by kogos zainteresowac soba #-u. Twoj watek jest zbyt lakoniczny, by sie w nim chocby bezsensownie wpisac. To obelga! Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 wygląda mi ta uwaga na socjologiczny prztyczek... 21.07.07, 20:51 wierzysz w winę skazanych za pogrom? Wg ustaleń IPN ..zwróć szczególną uwagę na zawody, płeć i etgo biednego chorego socjologu! Wykaż się .. ja nie mam przygotowania zawodowego... Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Prztyczek moznaby raczej przypisac tobie, bo... 21.07.07, 21:05 ...powolywales sie na Scana niczego nie cytujac w watku otwierajacym. Krotko mowiac, nie wierze, ze dzialania typu "Pogrom Kielecki" mialy tylko jeden z gory uplanowany cel. Uwazam, ze tego rodzaju dzialania za brutalne i wielowatkowe socjotechniki. Jednym z celow bylo napewno "sklonienie" czesci ludnosci zydowskiej do emigracji. Czy zastanawiales sie, ktorej czesci ludnosci dotyczyl nacisk? Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: Ktoś tu popiera "rozumowanie" Scana? i argu"m 21.07.07, 20:47 Oprócz procesu norymberskiego w sprawie Katynia- opisywałem szczegółowo matactwa jest dodatkowa przyczyna. Prawdopodobna geneza pogromu kieleckiego tkwiła w wydarzeniu, do którego doszło cztery dni wcześniej. 30 VI 1946 r. odbyło się w Polsce referendum na temat podstawowych zasad nowego ustroju. Referendum to komuniści, jak obecnie wiadomo, zdecydowanie przegrali. Nie pogodzeni z porażką wstrzymali ogłoszenie wyników i przystąpili do ich fałszowania. Cztery osoby skazane w procesie kieleckim za morderstwo i udział w morderstwie na najwyższy wymiar kary dokonały swojego czynu nie na ul. Planty 7, lecz w oddalonej o ok. 10 km od Kielc miejscowości Cedzyna. Pozostałe wyroki śmierci zapadły za takie czyny, jak nakłanianie do bicia i mordowania, bicie oraz kradzież i rzut kamieniem. Oznacza to, że nikt z bezpośrednich sprawców mordu ul. Planty 7 nie został ukarany. Dlaczego? Bezradna milicja? Do wniosku, że przyjęta w 1946 r. wersja wydarzeń była fałszywa, prowadzi też zwykła logika. Czymś bowiem dziwnym wydaje się fakt, iż mimo tego, że w Kielcach zgromadzone były kilkutysięczne siły milicji, UB i wojska (spośród których co najmniej 25 % stanu osobowego mogło zostać zmobilizowanych w czasie kwadransa) pogrom trwał ok. 9 godzin, a wspomniane siły były wobec niego całkowicie bezradne. Wniosek wydaje się jednoznaczny: za pogromem stały władze. Były to w dodatku nie tylko władze lokalne, lecz także centralne. Poszlaką wskazującą na udział władz centralnych w zorganizowaniu pogromu może być fakt, iż żadna z szeregu przebywających w czasie pogromu w Kielcach osobistości nie została pociągnięta do odpowiedzialności za zaniedbanie obowiązków polegających na zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkańcom miasta. Jeszcze wyżej Być może zresztą, w całej tej sprawie maczały ręce jeszcze wyższe czynniki. Na taką ewentualność wskazuje podniesiony przez Michała Chęcińskiego w jego książce fakt, że w Kielcach - wówczas stosunkowo małej (góra 50 000 mieszkańców) miejscowośći, pojawił się i przebywał jakiś czas oficer sowieckiego wywiadu, specjalista od spraw żydowskich. Niewykluczone więc, że cała sprawa odbyła się na zlecenie władz ZSRR. Proces Kielecki - "Lex Kirow" w polskim wydaniu Poszlaką wskazującą na taką możliwość może być też sposób przeprowadzenia procesu sądowego, jaki wytoczono oskarżonym o udział w pogromie. Proces ten odbył się w ekspresowym tempie. Akt oskarżenia był gotowy już 8 lipca, a proces przed Najwyższym Sądem Wojskowym, który przyjechał do Kielc na sesję wyjazdową rozpoczął się następnego dnia i trwał dwa dni. 11 lipca ogłoszony został wyrok. Dziewięciu spośród dwunastu oskarżonych skazanych zostało na karę śmierci, a trzech pozostałych na odpowiednio 7 i 10 lat więzienia oraz na dożywocie. Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku przyjechał z Warszawy pluton egzekucyjny i 12 lipca wieczorem, po błyskawicznym rozpatrzeniu apelacji i odrzuceniu przez prezydenta Bieruta prośby o ułaskawienie, skazani zostali rozstrzelani. Wszystko to przypominało znane z prawa sowieckiego postępowanie, jakie w sprawach o terroryzm wprowadzone zostało dekretem z 1 grudnia 1934 r., zwanym popularnie "Lex Kirow" (Stalin ogłosił ten dekret natychmiast po dokonanym na swoje zlecenie zabójstwie szefa leningradzkiego komitetu partii, Siergieja Kirowa). Według tego dekretu, dochodzenie w tego rodzaju prawach nie mogło trwać dłużej niż 10 dni, sprawy miały być rozpatrywane w trybie zaocznym (co w przypadku procesu kieleckiego akurat nie miało miejsca), a wyroki śmierci wykonywane natychmiast po ich ogłoszeniu. Preludium: zaginięcie Henia Błaszczyka Preludium pogromu kieleckiego było zaginięcie w dniu 1 VII 1946 r. dziewięcioletniego mieszkańca Kielc Henryka Błaszczyka. Przez wiele lat nie wiadomo było, co się z nim działo w ciągu trzech dni nieobecności w domu. Według jednego ze świadków na procesie sprawców wydarzeń z 4 lipca, był on widziany w oddalonej od Kielc o ok. 25 km wsi Bielaki, gdzie nocował u znajomego swojej rodziny. Nie ustalono, w jaki sposób przebył on odległość 25 km w czasach, w których samochody były rzadkością, a komunikacja autobusowa na tamtym obszarze nie istniała. Nie wiadomo również, w jaki sposób wrócił do Kielc w dniu 3 lipca. Następnego dnia ojciec chłopca poszedł wraz z nim na milicję i powiedział, że był on przetrzymywany przez Żydów w piwnicy domu przy ul. Planty 7 w Kielcach. Według złożonych przez nich zeznań, w piwnicy były zwłoki dzieci chrześcijańskich, których krew potrzebna była Żydom do wyrobu macy. Rozpowszechnienie się po mieście tej plotki w sposób spontaniczny doprowadziło, według przyjętej w roku 1946 wersji wydarzeń, do wybuchu pogromu. Prawda po latach Mały Błaszczyk nie został powołany na świadka podczas procesu w sprawie pogromu, choć UB przetrzymywało go (wraz z matką i bratem) aż do 17 lutego 1947 r. Nie został, gdyż mógłby być świadkiem niewygodnym. Znaną mu prawdę o początkach wydarzeń, jakie rozegrały się 4 lipca 1946 r. w Kielcach, Henryk Błaszczyk ujawnił dopiero w latach 90, na kilka lat przed śmiercią. W wywiadzie udzielonym którejś z polskich gazet powiedział on wówczas, że przetrzymywało go UB, którego współpracownikiem był jego ojciec. Milczał przez kilkadziesiąt lat, gdyż UB zagroziło mu śmiercią. Oficjalna wersja wydarzeń Ustalony po latach na podstawie archiwalnych dokumentów przebieg pogromu różni się znacznie od wersji przyjętej na procesie kieleckim w 1946 r. Według niej, na skutek rozprzestrzenienia się po Kielcach plotki o dokonanych przez Żydów morderstwach pod domem przy ul. Planty 7 zgromadził się wielotysięczny tłum rozwścieczonych mieszkańców miasta. Motłoch wtargnął do budynku i w bestialski sposób zamordował 39 Żydów i dwóch broniących ich Polaków. Próby powstrzymania rozszalałej tłuszczy przez milicję, UB i wojsko okazały się daremne. Dopiero pod wieczór pogrom ustał, a organom porządku publicznego udało się zatrzymać podejrzanych. Niekontrolowany wybuch - czy zaplanowana zbrodnia? Prawdziwy przebieg wydarzeń był jednak nieco inny. Pogrom nie był wyłącznie spontaniczną reakcją mieszkańców Kielc na rozpowszechnioną plotkę, lecz wspólnym dziełem milicji, wojska i cywilów, przy czym początek dało mu wtargnięcie milicji do zajmowanego przez Żydów domu przy ul. Planty 7. Do milicjantów, który usiłowali rozbroić posiadających broń mieszkańców budynku dołączyli żołnierze, a później inni funkcjonariusze MO i UB. Cały zaś tłum liczył nie kilka tysięcy (jak ustalono w 1946 r.) lecz co najwyżej ok. 120 ludzi. Kilkutysięczny tłum nie mógłby zebrać się w miejscu, w którym doszło do pogromu z tej przyczyny, że na zgromadzenie się takiej liczby ludzi nie ma tam po prostu miejsca Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 Żydowi Zambrowskiemu nawet nie wierzysz? 21.07.07, 20:55 www.kasztelania.pl/forum/viewtopic.php?t=1066 Wiesz chociaż jakie funkcjepełnił ojciec? Nie wiedział nic? Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Pisałem Ci wielokrotnie, żebyś pierał się na 21.07.07, 21:27 rzetelnych opracowaniach a nie na bredniach lichych ewangelistów Twego pokroju. Jak przeczytasz - zamelduj, wówczas porozmawiamy. ttp://www.ipn.gov.pl/portal/pl/229/3564/ Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Żydowi Zambrowskiemu nawet nie wierzysz? 21.07.07, 21:30 W odroznieniu do Ciebie, wiekszosci ludzi jest dokladnie obojetne czy Zambrowski jest Zydem, czy Macierewicz byl Zydem czy tez, ktory z braci Kaczynskich bedzie Zydem. Wazne jest co kto robi, a nie jaki dlugi ma napletek. Moze kiedys i do Ciebie to dotrze. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Taaaa..? No cuś podobnego...to dlaCZEGo tak ważna 21.07.07, 21:46 jest polskość "zwierzęcych morderców" i "żydowskość ofiar"? ?????????????????? bo mnie w odróżnieniu o Was i was małą jest dokladnie obojetne czy Zambrowsk > i > jest Zydem, czy Macierewicz byl Zydem czy tez, ktory z braci Kaczynskich bedzie > Zydem. > Wazne jest co kto robi, a nie jaki dlugi ma napletek. Moze kiedys i do Ciebie do Was i was t> o > dotrze. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Kurka Wodna jacy jesteście śmiesznie obrotowi 21.07.07, 21:49 jak malutkie bączki... jak to Scan piśze? *)specj. ś z poważne opracowania? ze śmiesznymi wnioskami Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Taaaa..? No cuś podobnego...to dlaCZEGo tak w 21.07.07, 22:05 hasz0 napisał: > > > jest polskość "zwierzęcych morderców" > > i "żydowskość ofiar"? Dla mnie nie. Dla mnie antysemici z Jedwabnego zamordowali Semitow z Jedwabnego. Natomiast Ty w towarzystwie niektorych oszolomow zydowskich robisz z tego sprawe miedzy Polakami a Zydami. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 _____"antysemici z Jedwabnego zamordowali Semitow" 22.07.07, 10:42 > Ty w towarzystwie niektorych oszolomow zydowskich robisz z tego sprawe > miedzy Polakami a Zydami." #: Tak widzi sprawę Dachs! JA - rozumiecie? JA robię MIĘDZYNARODOWĄ sprawę WSPÓŁNIE Z "oszołomami żydowskimi" siedząc w ogródku i nie ruszając się z włąsnego odmu na krok na NAJBARDZIEJ POCZYTNYM...międzynarodowym forum Aquanecie... WSPÓLNIE Z Yad Vashem, Centrum Simona Wiesenthala w Los Angeles z rabinem Marvinem Hierem nazywajacym Rydzyka Goebelsem, "obiektywnym" Kieresem, i prezydentem Kwasniewskim przeklinającym mój naród... www.jewish.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=491&Itemid=72oraz IPN zaświadczającym, że nie znaleziono dowodów na udział przyglądających się i zachęcających do masowej kaźni wojsk niemieckich, (czym zachęcali?) prokuratorzy IPN przesłuchali dowódca Einsatzkomando Hermanna Schapera...jako świadka!!! wiedząc poniższe www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_010901/publicystyka/publicystyka_a_1.html (W izraelskich archiwach, w tym także w Yad Vashem, są dalsze relacje na temat zbrodni popełnionych przez Einsatzkomanda w Polsce wschodniej. Gross z nich nie skorzystał.Z Tel Awiwu i protokołów z przesłuchań niemieckich funkcjonariuszy Opitz w Ludwigsburgu wynika Einsatzkomando Schapera było odpowiedzialne także za masowy mord w Jedwabnem. Wynika to również z planów obszaru operacyjnego, ponieważ esesmani działali przed i po 10 lipca 1941 w sąsiednich miejscowościach...prokuratury w Hamburgu, która w roku 1964 wszczęła dochodzenie przeciwko Schaperowi z powodu mordowania Żydów w okolicach Łomży (akta nr 141 Js 223/64). Schaper mieszkał wtedy w Hamburgu, jako sublokator u Krögera na Strandweg 9, w eleganckiej dzielnicy Blankenese. Bezpośrednio po wojnie zniknął, żył pod fałszywym nazwiskiem Karl Bielinski w różnych miejscowościach. W 1953 roku jednak urzędnicy z Hamburga odkryli, że nazwisko jest fałszywe (akta nr 9 Js 2759/53).) Ja nie prostuję ICH fałszu....ale JA to zacząłem a oni tylko się bronią... Tak to widzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: _____"antysemici z Jedwabnego zamordowali Sem 22.07.07, 12:54 hasz0 napisał: > JA - rozumiecie? > > JA robię MIĘDZYNARODOWĄ sprawę WSPÓŁNIE Z "oszołomami żydowskimi" > siedząc w ogródku i nie ruszając się z włąsnego odmu na krok na NAJBARDZIEJ > POCZYTNYM...międzynarodowym forum Aquanecie... No, oczywiscie nie Ty sam. Ty jestes jeno skromnym wyrobnikiem na niwie. Mozna powiedziec, antysemita niszowy. Gdzie Ci tam to prawdziwych tuzow. Twoj ukochany Rydzyk marynuje miliony uszu w swoim popularnym radiu, Twoj idol Michalkiewicz wszedzie tam, gdzie mu sie uda swoj kit wcisnac, a prof, Nowak im wieksza bzdure napisze tym grubszym literami stawia "prof." przed swoim nazwiskiem. W ogole antysemitom w Polsce nie dzieje sie zle. Co nie znaczy, ze Polacy sa antysemiccy. Tak twierdza tylko zydowskie odpowiedniki Rydzyka, Michalkiewicza i Nowaka, a na mniejszych forach - Twoje. I tak zachowuje sie proporcja oszolomstwa w naszych obu nacjach. Oszolomstwo w gruncie rzeczy niczym innym jak uposledzeniem organow percepcji. Oszolomy nie sa w stanie niczego widziec, slyszec i rozpoznawac poza innmi oszolomami. Stad Ty widzisz wylacznie zydowskie spiski i panowanie na swiatem, a zydowskie oszolomy widza Ciebie jak wysysasz antysemityzm z mlekiem matki. Jak dotad medycyna nie wymyslila na to lekarstwa. > i prezydentem Kwasniewskim przeklinającym mój naród... Ja tam Kwacha nie lubie, ale nie slyszalem zeby przeklinal nasz narod. Co do reszty faktow, ktore przytaczasz to nie zmieniaja one w niczym okolicznosci, ze niektorzy mieszkancy Jedwabnego (narodowosci polskiej) spalili niektorych innych mieszkancow Jedwabnego (narodowosci zydowskiej). I mozesz tupac, krzyczec, wymyslac i liczyc luski, tego faktu nie zmienisz. Zamiast sie ciskac i zatykac uszy, moglbys przyjac spokojnie fakt, ze nie wszyscy Twoi rodacy sa tacy swieci jak bys chcial i oswiadczyc, ze Ci jest z tego powodu przykro, ze sie z nimi nie identyfikujesz i ze Ty bys tak napewno nie postapil. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Nie dotarli do najwazniejszych dokumetówROZUmiesz? 23.07.07, 10:53 Polacy oskarżeni bez dowodów IPN o sprawie zbrodni w Jedwabnem Stanisław Zawadzki, Nasz Dziennik, 10.07.2002 Bez przedstawienia dowodów prokuratorzy IPN, prowadzący śledztwo w sprawie mordu Żydów w Jedwabnem, oskarżyli czterdziestu Polaków o udział w zbrodni. Ustalenia oparto jedynie na zeznaniach świadków i to sprzecznych. IPN nie dotarł nawet do dokumentów potwierdzających obecność niemieckich oddziałów wojskowych w rejonie Jedwabnego. Instytut Pamięci Narodowej zakończył wczoraj postępowanie dowodowe w sprawie Jedwabnego. Samo śledztwo nie może jednak zostać formalnie zamknięte, gdyż Izrael nie odpowiedział do tej pory na prośbę o pomoc w ustaleniu personaliów ofiar. Końcowe ustalenia prowadzonego przez Instytut Pamięci Narodowej śledztwa w sprawie zabójstwa obywateli narodowości żydowskiej w Jedwabnem 10 lipca 1941 r. wykluczają tezę postawioną przez Jana T. Grossa w książce pt. "Sąsiedzi". W miasteczku zginęło nie tysiąc sześciuset, ale trzystu jego żydowskich mieszkańców. Prokuratorzy zakwestionowali również rozpowszechnione przez Grossa kłamstwo, jakoby w mordzie uczestniczyła połowa mieszkańców miasteczka. IPN nie odniósł się natomiast do innych kłamstw autora antypolskiej publikacji, któremu wielu historyków o uznanym autorytecie, zarówno w Polce, jak i za granicą, zarzucało rażące błędy warsztatowe, kwestionujące wiarygodność jego opracowania. Instytut wskazał na 40 Polaków, chociaż i na ich udział w zbrodni nie przedstawiono żadnych dowodów. To samo dotyczy rzekomego zaplanowania mordu. Prokuratorzy IPN nie potrafili również wskazać nazwisk sprawców. W kilkugodzinnym wywodzie, jaki miał miejsce wczoraj w Białym Stoku, prokurator Radosław Ignatiew usiłował zrekonstruować przebieg wydarzeń w miasteczku. Przyznał jednak, że zeznania świadków wykluczają się nawzajem. W trakcie śledztwa ustalono, że inspiratorami zbrodni byli Niemcy. Ignatiew przyznał, że Instytutowi nie udało się dotrzeć do wszystkich dokumentów. Nie odnaleziono m.in. meldunków i sprawozdań z dzienników bojowych grup operacyjnych niemieckiej Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa, operujących w rejonie Jedwabnego. Ignatiew dodał, że wie, iż takie dokumenty istnieją. Mogłyby one rzucić nowe światło na całą sprawę. Tymczasem wiadomo, że materiałami takimi dysponują niemieckie i niektóre polskie archiwa (te, które posiadają zespoły mikrofilmów aleksandryjskich - chodzi o mikrofilmy dokumentów armii niemieckiej, przejętych po wojnie przez Amerykanów i zgromadzonych w Fort Alexandria pod Waszyngtonem). IPN, chcąc zrekonstruować prawdziwy przebieg wydarzeń, powinien dotrzeć do wszystkich istniejących dokumentów dotyczących tej sprawy. Chodzi m.in. o takie dokumenty, jak dziennik działań bojowych nr 1 221 Dywizji Zaopatrzenia, działającej w rejonie Łomży po 22 czerwca do połowy lipca 1941 r. i współdziałającej z oddziałami operacyjnymi Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa. Poza tym należałoby sprawdzić trzy zbiory dokumentów dotyczących grup operacyjnych Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa po 22 czerwca 1941 roku. Pierwszy z nich obejmuje 195 meldunków szefa Policji i SB z wydarzeń w ZSRS za okres od 23 czerwca 1941 r. do 24 kwietnia 1942 r. Druga grupa materiałów zawiera 55 meldunków z okupowanych terenów wschodnich, wydawanych przez szefa Policji Bezpieczeństwa i SB za okres od maja 1941 r. do maja 1943 r. Trzeci zbiór stanowi 11 zbiorczych sprawozdań z działalności i sytuacji grup operacyjnych Policji Bezpieczeństwa i Służb Bezpieczeństwa ZSRS za okres od 22 czerwca 1941 r. do 31 marca 1942 roku. Warto wspomnieć o tym, że jeden z tych dokumentów był dowodem w Procesie Norymberskim, podczas którego sądzono zbrodniarzy niemieckich. Pokazywał on mechanizm mordowania Żydów przez oddziały niemieckie po 22 czerwca 1941 r. na terenie Białostocczyzny. Sprawie badania archiwaliów prowadzący konferencję poświęcili najmniej miejsca. Równie niewiele można się było dowiedzieć o ekshumacji zwłok osób zamordowanych. Warto przypomnieć, że rozpoczęte w maju ubiegłego roku prace ekshumacyjne trwały tylko pięć dni. Zakończono je po protestach ze strony żydowskiej, ze względu na - jak to określano - "wrażliwość religijną". A szkoda, bo wyniki ekshumacji mogły mieć kluczowe znaczenie dla wyjaśnienia całej sprawy. Jednak nawet ta niepełna ekshumacja podważyła fałszywe tezy Grossa o liczbie zamordowanych Żydów. Stanisław Zawadzki Ustalenia Instytutu Pamięci Narodowej komentują: Prof. Iwo Cyprian Pogonowski, USA Nie można mówić o udziale czterdziestu Polaków, jeżeli zgłosiło się kilku volksdeutschów. Pamiętać trzeba o grupie ludzi zmuszanych biciem do wyciągania Żydów, którzy mieliby czyścić bruk. Żadna z tych kategorii ludzi nie była powiadomiona, że ma dojść do egzekucji. Niemcy nie potrzebowali żadnych polskich zgód na nic. Niemcy przeprowadzali systematyczną, dobrze zaplanowaną z ich punktu widzenia egzekucję, do której dostarczyli około 400 litrów benzyny. To nie jest poważny sposób prowadzenia śledztwa. Śledztwo trzeba zacząć od tego, żeby zrobić inwentarz wszystkich pozostałości materialnych w obydwu grobach, ustalić liczbę ludzi i ustalić powody śmierci każdego z nich. Władysław Socha, profesor medycyny sądowej w USA To wszystko jest dla mnie takie mętne i niejasne. Sekcja rzeczywiście byłaby wskazana w takim wypadku. Jeśli zostało użyte tępe narzędzie, to byłyby zmiany w kościach, złamania, wgniecenia, zwłaszcza w czaszce. Jako były medyk sądowy uważam, że brak ekshumacji zwłok jest dużym niedociągnięciem całego śledztwa. Badanie zwłok po nawet tylu latach miałoby sens, zwłaszcza że tutaj chodzi o rozeznanie, czy to był postrzał, czy to były tępe urazy dokonane kijami, kamieniami czy czymś innym. Prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak Największym defektem w sprawozdaniu IPN jest brak ogłoszenia, w oparciu o jasno dowiedzione dotąd fakty, że książka Grossa była oszczercza wobec Polaków. Nie podważono wiarygodności powoływanych przez niego świadków. Wymienił on m.in. A. Kochana, którego kłamstwa były już wielokrotnie demaskowane. Ponadto absolutnie nieprzekonywująca jest próba wybraniania w sprawozdaniu IPN faktu, że przerwano czynności ekshumacyjne. Jak wiadomo, przerwanie ekshumacji było sprzeczne z prawem polskim i międzynarodowym. Dr hab. Mirosław Piotrowski, KUL Najbardziej wiarygodne wydają się badania prof. Tomasza Strzembosza, który stwierdził, że bez wątpienia w wydarzeniu tym brali udział Niemcy i to oni byli inspiratorami. Ponadto zastanowienie budzi tak szybkie zamknięcie przesłuchiwania Hermana Schapera. Mówiąc szczerze, to były kpiny. Posłuchano go zaledwie przez około pół godziny, a gdy miano już zapytać o Jedwabne, to wyciągnął list, że jest chory. Na podstawie poszlak należy sądzić, że całe śledztwo jest sterowane i dalekie od prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Watpie:-/ 21.07.07, 21:47 #-o nie wietrzacy spiskow? #-o nie wiercacy dna w poszukiwaniu drugiego dna? dachs napisał: > W odroznieniu do Ciebie, wiekszosci ludzi jest dokladnie obojetne czy Zambrowsk > i > jest Zydem, czy Macierewicz byl Zydem czy tez, ktory z braci Kaczynskich bedzie > Zydem. > Wazne jest co kto robi, a nie jaki dlugi ma napletek. Moze kiedys i do Ciebie t > o > dotrze. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 NieWatpie:-/liwie ile razy usłyszę od rabina pierw 21.07.07, 21:51 otnie a potem od Was i was cuś o polaczkach będę (JAKO 2.) pisał logicznie wypływające z tego wnioski... Odpowiedz Link Zgłoś
marouder NieWatpie:-/liwie, to na moje oko samotny z ciebie 21.07.07, 21:54 ...czlowiek po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 poważnie? skąd taka zmiana frontu? przy niechęci 21.07.07, 21:56 do wnioskowania ... myslisz, ze niesamotni łatwiej łykają fałsz? Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Nie. To testosteron wali im pod sufit. 21.07.07, 21:59 Łykanie pseudopatriotycznych bzdetów jest tego pochodną. hasz0 napisał: myslisz, ze niesamotni łatwiej łykają fałsz? Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Mysle, ze samotni maja nieprzepracowane cale... 21.07.07, 22:00 ...mnostwo strat i by nie popasc w depresje posilkuja sie osobowosciowymi mechanizmami obronnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 napadasz na mnie? przed czym sie bronię? fałsz 21.07.07, 22:15 w kilku językach groźniejszy od prawdy po polsku? Żartujesz sobie? Depresje...? Samotność? Kazdy jest samotny w tłumie... Ale myśleć Wam i wam się jakoś nie chce. W przeciwieństwie do obrzucania niedelikatnego do kompromitowania się publicznie wyzwiskami... po co to robiciee? Masz jakąs teorię... Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Gdy eksperymentalnie odpowiem "Ciule" 21.07.07, 22:17 na wyzywających ...to co się z Wami i wami dzieje... też depresje i samotność? Odpowiedz Link Zgłoś
marouder E tam, sam przeanalizuj swoja strategie... 21.07.07, 22:25 ...komunikowania sie z innymi rozmowcami, czyli linki do watkow/do watkow/do watkow/do watkow/ do watkow/ do linkow w watku + obrazanie sie na niechec do tak formulowanych "zagadnien". Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 _______jesteś wyjątkowym manipulatorem 21.07.07, 22:42 Nie zauważyłeś "strategii" moich opnentów? Nie zauważyłeś od kiedy wkładam faryzeuszowi jego fałsz z powrrrrrotem w mordę? Nie zauważyłeś, że się zawziąłem? Nie zauważyłeś dlaczego? Nie zauważyłeś kto prowokuje? Nie zauważyłeś od kiedy? Nie zauważyłeś przedziwnych sojszy? Nie zauważyłeś "wykształciuchów" popierająch PiS? Nie zauważyłeś kto operuje rozporkami, napletkami, nazistami, faszystami, kaczystami, ciemnogrodem, ksenofobią, moherem, PRL-em, ............i 1000 podobnych argu'metów? Nie zauważyłeś dziwnej solidarności plemiennej niezleżnie od opcji, partii w szermowaniu "antysemityzme" bez antysemityzmu? Nie zauważyłeś Nie zauważyłeś Nie zauważyłeś... Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Nie jestem manipulatorem. Zaczales toczyc gre... 21.07.07, 22:48 ...poczatkowo bez regul, te wyksztalcily sie w trakcie jej trwania i urodzil je nie rozsadek a emocje. Dlatego, choc w paru sprawach napewno porozumielibyscie sie, nie jestescie obecnie do porozumienia zdolni. Kazdy mechanizm ma swoja bezwladnosc o czym raczysz zapominac, upominajac sie co i raz o jego zatrzymanie (werbalnie) a jednoczesnie w dalszym ciagu stosujac jego niektore skladowe nawet w w/w wezwaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Zaczales toczyc gre? JA? Kpisz czy o drogę pytasz? 21.07.07, 23:24 od 2 moze 3 tyg. nie odpuszczam oszczercom i jednostronnym moralizatorom nie wspominając o nałogowych, powtarzanych prostacko, wulgarnych seansach nienawiści... Grę? Powiadasz? W normalnych czasach nie podawałabym ręki za 1/10000 tych paskzwilanckich określeń... Od kilku dni, gdy okazaliście pogardę do samych siebie gdy oszukujecie sami siebie ...gdy okłąmujecie swój włąsny rozsądek przestaliście w jakimkolwiek stpniu nawet mnie śmieszyć Odpowiedz Link Zgłoś