ziemiomorze
09.07.03, 23:22
Odbieramy swiat przy pomocy zmyslow, interpretujemy - korzystajac z umyslu i
emocji. Kazda informacja ma dwa znaczenia: afektywne (~emocjonalne) i
deskryptywne (~racjonalne).
Znaczenie afektywne to _ocena_ - odpowiedz na pytanie 'jak dobry/zly jest ten
fakt/czlowiek/cecha?, co subiektywizuje punkt widzenia. Znaczenie
deskryptywne to _opis_ - 'co to znaczy?' 'jakie to jest?' (tu intencja jest
mozliwa obiektywizjacja). Wg psychologa Dana Peabody'ego, afektywne reguly
wnioskowania stosujemy gdy mamy malo informacji, nie rozumiemy sytuacji, mamy
styl raczej oceniajacy niz rozumiejacy, sytuacja wymaga podjecia szybkiej
decyzji, albo jest angazujaca emocjonalnie, takze u osob o niskim poziomie
rozwoju poznawczego (np. u dzieci).
Deskryptywne reguły wnioskowania stosujemy natomiast, gdy mamy wystarczajaca
liczbe informacji, staramy sie wyjasnic, a nie ocenic; w sytuacji neutralnej,
umozliwiajacej chlodny oglad sytuacji, przy dobrym poziomie rozwoju
poznawczego.
Oczywiscie, jest tak, ze kazdy z nas uzywa obu tych plaszczyzn - bez tego nie
moglby funkcjonowac. Zazwyczaj jest jednak tak, ze preferujemy jedna z nich.
I teraz pytanie: jakie sa szanse, ze osoba o silnie afektywnym stylu
poznawczym dogada sie na jakikolwiek temat z osoba o rownie silnym stylu
deskryptywnym?
Ja, w mojej ocenie na codzien preferujaca deskryptywne reguly interpretacji,
mam tylko jeden pomysl - wycisnac od 'afektywnego' maximum deskryptywnych
informacji. Ostatnio jednak ten pomysl zawiodl, bo 'afektywny' sie wkurzyl i
z dyskusji nic nie wyszlo.
Wiec wy moze cos wymyslcie, bo mi opadly rece.
ziemiomorze