Dodaj do ulubionych

Chcemy wprowadzenia JOW w wyborach do Sejmu

04.07.03, 13:14
Obywatelski Ruch na rzecz
Jednomandatowych Okręgów Wyborczych

zaprasza
w sobotę, 5 lipca 2003, o godz. 12.15
Warszawa, Krakowskie Przedmieście 12
Aula im. Adama Mickiewicza, Uniwersytet Warszawski

na Ogólnopolską Konferencję pod hasłem:

Chcemy Jednomandatowych Okręgów Wyborczych w Wyborach do Sejmu

Patronat nad Konferencją objęli


Grzegorz Benedykciński, Burmistrz Miasta Grodziska Mazowieckiego

Ryszard Bogusz, Prezydent Miasta Skierniewic

Ryszard Brejza, Prezydent Miasta Inowrocławia

Marek Chrzanowski, Prezydent Miasta Bełchatowa

Konstanty Dombrowicz, Prezydent Miasta Bydgoszczy

Krzysztof Fabianowski, Burmistrz Miasta Strzelec Opolskich

Marian Jurczyk, Prezydent Miasta Szczecina

Tomasz Kałużny, Burmistrz Miasta Wrześni

Mirosław Kukliński, Prezydent Miasta Tomaszowa Mazowieckiego

Waldemar Matusewicz, Prezydent Miasta Piotrkowa Trybunalskiego

Wojciech Lubawski, Prezydent Miasta Kielc

Władysław Skrzypek, Prezydent Miasta Włocławka

Jerzy Słowiński, Prezydent Miasta Radomska

Andrzej Stania, Prezydent Miasta Rudy Śląskiej

Jan Starzyński, Prezydent Miasta Pruszkowa

Andrzej Wiśniewski, Prezydent Miasta Grudziądza

Jerzy Wysocki, Burmistrz Miasta Milanówka

Michał Zaleski, Prezydent Miasta Torunia
Obserwuj wątek
    • henrykkreuz Rzeczpospolita i JOW 06.07.03, 15:09
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030705/plus_minus_a_16.html
      • Gość: Don Re: Rzeczpospolita i JOW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.03, 15:16
        przedewszystkim wybory powinny być bezpośrednie, żadne tam listy krajowe itp.
        • radca Re: Rzeczpospolita i JOW 06.07.03, 16:13
          Gość portalu: Don napisał(a):

          > przedewszystkim wybory powinny być bezpośrednie, żadne tam listy krajowe itp.

          - tak

          radca
          • Gość: Konkretny Re: Rzeczpospolita i JOW IP: *.gen.twtelecom.net 06.07.03, 16:20
            radca napisał:

            > Gość portalu: Don napisał(a):
            >
            > > przedewszystkim wybory powinny być bezpośrednie,
            żadne tam listy krajowe i
            > tp.
            >
            > - tak
            >
            > radca
            JASNE, ZE TAK. DOSC MANIPULACJI !!!!!!!!!
            • radca Re: Rzeczpospolita i JOW 06.07.03, 16:30
              Tyle czasu juz o tym piszemy na Forum GAZETY - byc moze wreszcie sie cos
              zmieni ?

              radca
        • Gość: stary byk Re: Cudów nie ma IP: *.imgw.pl 07.07.03, 08:23
          Gość portalu: Don napisał(a):

          > przedewszystkim wybory powinny być bezpośrednie, żadne tam listy krajowe itp.

          Przecież z listy krajowej wchodzi znikoma garstka, no ale jej nie bronię.

          Jednak wiara, że JOW może uzdrowić polską demokrację, to wiara magiczna. Nie ma
          takich prostych lekarstw. W wielu krajach Ameryki Południowej są ordynacje
          większościowe, a demokracja jeszcze słabsza od naszej, w RFN ordynacja jest
          podobna do naszej, a demokracja znacznie lepsza.

          O sile demokracji decyduje aktywność obywatelska ludności, a do tego nam bardzo
          daleko i JOW niewiele tu mogą zmienić.
    • Gość: zx chcecie do reszty zniszczyć sejm IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.03, 23:00
      Po wyborach wg waszej formuły okaże sie, że do sejmu wejdą same oszołomy nie
      zdolne stworzyć rządu. Ludzie ratujcie nas. Myslałem że gorszy sejm już być nie
      może, a jednak dla niektórych jest jeszcze za dobry.
      • henrykkreuz Gorszy od dotychczasowych żaden być nie może 06.07.03, 23:30
        Akurat jest odwrotnie. Do sejmu na skutek normalnej tj. uczciwej ordynacji
        wyborczej, a taką jest tylko JOW, mogą wejśc tylko najlepsi, którzy uzuskają w
        swoich lokalnych społecznościach najwięcej poparcia (głosów). Miernoty wchodzą
        do sejmu z list partyjnych w wyborach jakie są obecnie, a którzy wielokrotnie
        mają poparcie tylko własnej rodziny i trochę błędnych głosów, a do sejmu
        wchodzą nie z woli wyborców tylko z woli szefa partii, który tworzy listę.
        Buzek - 1500 głosami to co najwyżej sołtysem mogłby zostać, a nie posłem i
        premierem.

        W dotychczasowych wyborach ludzie tylko głosują, ale nie wybierają posłów.
        Wyboru dokonują szefowie partii tworząc listę kandydatów.

        JOW przywraca wyborcom rzeczywisty wybór, ponieważ głosują na konkretne osoby,
        a nie listy partyjne ustalane kacyków partyjnych.
        • basia.basia Re: Gorszy od dotychczasowych żaden być nie może 07.07.03, 00:01
          henrykkreuz napisał:

          > Akurat jest odwrotnie. Do sejmu na skutek normalnej tj. uczciwej ordynacji
          > wyborczej, a taką jest tylko JOW, mogą wejśc tylko najlepsi, którzy uzuskają
          w
          > swoich lokalnych społecznościach najwięcej poparcia (głosów). Miernoty
          wchodzą
          > do sejmu z list partyjnych w wyborach jakie są obecnie, a którzy
          wielokrotnie
          > mają poparcie tylko własnej rodziny i trochę błędnych głosów, a do sejmu
          > wchodzą nie z woli wyborców tylko z woli szefa partii, który tworzy listę.
          > Buzek - 1500 głosami to co najwyżej sołtysem mogłby zostać, a nie posłem i
          > premierem.
          >
          > W dotychczasowych wyborach ludzie tylko głosują, ale nie wybierają posłów.
          > Wyboru dokonują szefowie partii tworząc listę kandydatów.
          >
          > JOW przywraca wyborcom rzeczywisty wybór, ponieważ głosują na konkretne
          osoby,
          > a nie listy partyjne ustalane kacyków partyjnych.

          Jest dokładnie tak jak mówisz.
          To jest absolutna konieczność.
          Dobroć takiej ordynacji polega też na tym, że Ci co posła wybrali
          powinni mieć możliwość odwołania go - jeśli nie spełnia oczekiwań.
          Ważne jest także to, że kandydat powinien być dokładnie prześwietlony:
          żadnych kolizji z prawem, tudzież innych grzechów pospolitych na sumieniu.
          A poseł, któremu się noga powinie w trakcie kadencji powinien mieć zawieszony
          mandat. Sprawa powinna być traktowana priorytetowo w prokuraturach i sądach.
          Sprawy oczywiste - złapanie na gorącym uczynku - powinny powodować
          automatyczną utratę mandatu i zakaz kandydowania w przyszłości. Itd. itp.
          • henrykkreuz Re: Gorszy od dotychczasowych żaden być nie może 07.07.03, 08:44
            Jednak pod żadnym pozorem nie wolno oddawać tych decyzji biurokracji
            (biurokracja mogłaby zniszczyć każdego), a tylko wyborcom.

            Pozdrawiam
            Henryk Kreuz
          • Gość: jojkaa Re: Gorszy od dotychczasowych żaden być nie może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 08:45
            basia.basia napisała:

            > henrykkreuz napisał:
            >
            > > Akurat jest odwrotnie. Do sejmu na skutek normalnej
            tj. uczciwej ordynacji
            >
            > > wyborczej, a taką jest tylko JOW, mogą wejśc tylko
            najlepsi, którzy uzuska
            > ją
            > w
            > > swoich lokalnych społecznościach najwięcej poparcia
            (głosów). Miernoty
            > wchodzą
            > > do sejmu z list partyjnych w wyborach jakie są
            obecnie, a którzy
            > wielokrotnie
            > > mają poparcie tylko własnej rodziny i trochę błędnych
            głosów, a do sejmu
            > > wchodzą nie z woli wyborców tylko z woli szefa
            partii, który tworzy listę.
            > > Buzek - 1500 głosami to co najwyżej sołtysem mogłby
            zostać, a nie posłem i
            >
            > > premierem.
            > >
            > > W dotychczasowych wyborach ludzie tylko głosują, ale
            nie wybierają posłów.
            >
            > > Wyboru dokonują szefowie partii tworząc listę kandydatów.
            > >
            > > JOW przywraca wyborcom rzeczywisty wybór, ponieważ
            głosują na konkretne
            > osoby,
            > > a nie listy partyjne ustalane kacyków partyjnych.
            >
            > Jest dokładnie tak jak mówisz.
            > To jest absolutna konieczność.
            > Dobroć takiej ordynacji polega też na tym, że Ci co
            posła wybrali
            > powinni mieć możliwość odwołania go - jeśli nie spełnia
            oczekiwań.
            > Ważne jest także to, że kandydat powinien być dokładnie
            prześwietlony:
            > żadnych kolizji z prawem, tudzież innych grzechów
            pospolitych na sumieniu.
            > A poseł, któremu się noga powinie w trakcie kadencji
            powinien mieć zawieszony
            > mandat. Sprawa powinna być traktowana priorytetowo w
            prokuraturach i sądach.
            > Sprawy oczywiste - złapanie na gorącym uczynku -
            powinny powodować
            > automatyczną utratę mandatu i zakaz kandydowania w
            przyszłości. Itd. itp.


            Przykro mi, ale jesteście chyba strasznie naiwni. Co to
            znaczy "wejść mogą tylko najlepsi"? To pojęcie bardzo
            względne. Skąd wiecie, że dla tych wszystkich kmiotków z
            Klewek Dolnych czy Górnych najlepsi nie są Andrzej L. i
            Renata B.? Ordynacja typu JOW obowiązuje przy wyborach do
            senatu. I co? Widzicie tam same znakomitości, ludzi
            krystalicznie uczciwych i kompetentnych???? Otóż Senat
            jest prawie całkowicie zdominowany przez SLD. Rozumiem,
            że chcecie, żeby w Sejmie było tak samo.
            Poza tym, przestałam już niestety wierzyć, że jak się
            jakis poseł raz porządnie skompromituje to potem nikt na
            niego już nigdy nie będzie głosował. Polacy są może
            nietolerancyjni gdy chodzi o stosunek do Żydów, Romów i
            Ukraińców, ale polityczną turystykę, pracę w specsłużbach
            PRL i rozmaite przekręty wybaczają politykom bardzo łatwo.
            To w końcu takie ludzkie...
            • henrykkreuz Re: Gorszy od dotychczasowych żaden być nie może 07.07.03, 09:08
              Gość portalu: jojkaa napisał(a):

              >
              > Przykro mi, ale jesteście chyba strasznie naiwni.

              Wyjątkowo rozsądni.


              Co to znaczy "wejść mogą tylko najlepsi"? To pojęcie bardzo
              > względne. Skąd wiecie, że dla tych wszystkich kmiotków z
              > Klewek Dolnych czy Górnych najlepsi nie są Andrzej L. i
              > Renata B.?

              Jest akurat odwrotnie, obecna ordynacja daje takie możliwości, ponieważ to
              lider Partii dobiera sobie ludzi którzy będą w sejmie - ON tworzy listę.
              Nie zapoznałeś się dokładnie z tym jak działa JOW. Okręg wyborczy JOW to przy
              obecnym składzie sejmu około 80 tyś. wyborców, z tego około 40 tyś.
              głosujących, a do wyboru tylko np. 10 kandydatów z tego okręgu z których
              wchodzi jeden który uzyskał najwięcej głosów. Jeżeli w jednym okręgu tak się
              zdarzy to w innych to samo ugrupowanie może przegrać bo wystawi słabego
              kandydata, a wygra inne lub inny człowiek w ogóle nie namaszczony przez
              jakiegokolwiek lidera partii.

              Ordynacja typu JOW obowiązuje przy wyborach do
              > senatu. I co?

              Wybory odbywają się razem do sejmu i senatu i stąd ten problem.
              Obecnie wyborca w wyborach otrzymuję książkę z kandydatami, jest tam kilkaset
              nazwisk, a jaki wyborca jest w stanie dokonać z tylu nazwisk rozumnego wyboru.
              Zatem nie wybiera tylko losuje. Należy nauczyć ludzi wyboru, ale to można
              zrobić tylko przy JOW, kiedy wyborca głosuje na konkretnego człowieka.


              Widzicie tam same znakomitości, ludzi
              > krystalicznie uczciwych i kompetentnych???? Otóż Senat
              > jest prawie całkowicie zdominowany przez SLD.

              Niech Sejm będzie zdominowany przez tych, których wyborcy wybiorą. To ich wybór.
              Ale za pełnię władzy ma się też pełnię odpowiedzialności, nie da się ukryć
              przed wyborcami zwalając odpowiedzialność na innych, np. ONi nie mogli nic
              zrobić bo takie były uwarunkowania koalicyjne. Dość tego.

              > Rozumiem,
              > że chcecie, żeby w Sejmie było tak samo.

              Wyborcy mają prawo wybrać taki sejm jak im pasuje. Dotychczasowe sejmy są takie
              jak pasuje liderom partyjnym ustalającym listy. Dość tego.

              > Poza tym, przestałam już niestety wierzyć, że jak się
              > jakis poseł raz porządnie skompromituje to potem nikt na
              > niego już nigdy nie będzie głosował.

              To jest ich sprawa tj. wyborców. Dlaczego uważasz Polaków za durni, którym
              należy zabrać prawa wyborcze, stwarzając tylko pozory wyborów.
    • henrykkreuz Dzisiejsza Rzepa o JOW 07.07.03, 08:45
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030707/kraj/kraj_a_8.html#2
    • henrykkreuz JOW: to nic nie da, bo ONI się nigdy nie zgodzą 08.08.03, 11:39
      W dniach 29 czerwca – 5 lipca Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych
      Okręgów Wyborczych (JOW), zorganizował „Marsz na Warszawę”. Około 70, młodych i
      starych, uczestników Marszu, rozpoczęło akcję na Wałach Jasnogórskich w
      Częstochowie, a potem, przez Radomsko, Kamieńsk, Bełchatów, Piotrków
      Trybunalski, Tomaszów Mazowiecki, Skierniewice, Żyrardów, Grodzisk Mazowiecki,
      Pruszków i Ożarów Mazowiecki, w sobotę, 5 lipca, dotarło do Warszawy, na Plac
      Zamkowy. Następnie, Traktem Królewskim, przybyliśmy na Uniwersytet Warszawski,
      aby w Audytorium Maksimum zakończyć swoją akcję ogólnopolską konferencją pod
      hasłem: „Chcemy JOW w wyborach do Sejmu”. Wbrew obawom sceptyków, że ten
      wariacki pomysł się nie uda, że do marszu nie znajdą się chętni, a media
      patrzeć będą w inną stronę i nikt tej akcji nie zauważy, wobec reakcji
      mieszkańców i gospodarzy miast, w których się zatrzymywaliśmy, z dnia na dzień
      rósł entuzjazm i zdecydowanie marszowych wojowników, którzy z dumą i
      satysfakcją z solidnie wykonanej roboty, z transparentami i flagami JOW,
      wkroczyli w sobotę na dziedziniec Uniwersytetu Warszawskiego.
      Szliśmy na Warszawę zbierając podpisy pod żądaniem rozwiązania obecnego Sejmu
      wybranego według ordynacji wyborczej łamiącej konstytucyjne zasady
      bezpośredniości, równości, powszechności i proporcjonalności – i domagając się
      nowych wyborów w 460 jednomandatowych okręgach wyborczych. Morale nasze
      budowała niezwykle życzliwa reakcja mieszkańców, a przede wszystkim powitanie,
      jakie zgotowali nam gospodarze gmin – wybrani w JOW wójtowie, burmistrzowie i
      prezydenci miast. Witali więc nas, podejmowali i udostępniali najlepsze sale i
      miejsca: w Częstochowie Tadeusz Wrona; w Radomsku Jerzy Słowiński; w Kamieńsku
      Grzegorz Turlejski; w Bełchatowie Marek Chrzanowski; w Piotrkowie Trybunalskim
      Waldemar Matusewicz; w Tomaszowie Mazowieckim Mirosław Kukliński; w
      Skierniewicach Ryszard Bogusz; w Żyrardowie Krzysztof Ciołkiewicz; w Grodzisku
      Mazowieckim Grzegorz Benedykciński; w Pruszkowie Jan Starzyński; w Ożarowie
      Mazowieckim Kazimierz Stachurski. Na konferencję do Warszawy przybyli jeszcze
      prezydent Kielc Wojciech Lubawski; prezydent Torunia Michał Zaleski, burmistrz
      Nysy Marian Smutkiewicz; burmistrz Strzelc Opolskich Krzysztof Fabianowski,
      wójt Czerwonki Henryk Kozłowski. W manifestacji i konferencji uczestniczyli:
      przewodniczący Zarządu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Krzysztof
      Bukiel; przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i
      Położnych Bożena Banachowicz; przewodniczący NSZZ „S” RI, Marian Zagórzy;
      przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Protestu Sławomir Gzik. Marszowi
      towarzyszyło zainteresowanie mediów publicznych i prywatnych, w kilkudziesięciu
      miejscach ukazały się informacje o marszu, także w różnych miejscach w
      telewizji publicznej, w Polskim Radio i najważniejszych gazetach. 4
      lipca, „Rzeczpospolita”, pod informacją o naszej akcji, zamieściła wywiad z
      marszałkiem Sejmu, Markiem Borowskim, który niedwuznacznie przyznał, że „z
      sondaży opinii publicznej wynika, że większość wyborców opowiada się za
      okręgami jednomandatowymi. Ludzie chcą głosować na konkretnego polityka”.
      Plecami do idei JOW i do naszego „Marszu na Warszawę” odwróciły się tylko
      władze Stolicy Polski, Uniwersytet Warszawski i parlamentarna elita polityczna.
      Nie znalazł dla nas czasu ani prezydent Warszawy, ani władze i profesura
      Uniwersytetu Warszawskiego, a po drodze nie spotkaliśmy ani jednego posła czy
      senatora RP. Jedyny chlubny wyjątek stanowiła poseł Gabriela Masłowska,
      wytrwała zwolenniczka JOW, która wzięła udział w kończącej marsz konferencji.

      Jak przemawiają wrogowie i przeciwnicy JOW?

      1. To nic nie da
      Postkomuniści, sekretarze partyjni mówią do nas tak: nie zawracajcie sobie
      głowy JOW ponieważ w okręgach jednomandatowych wygrałaby jeszcze gorsza
      postkomuna niż my! Wszystko, co dobrego było w komunie, to ucieleśniło się w
      nas, nie szukajcie więc sposobu, aby wyrwać się z naszych łap, bo takiego
      sposobu po prostu nie ma. Koniec. Kropka.
      Tzw. opozycyjna prawica przemawia inaczej: Polacy to hołota niewyobrażalna,
      zdemoralizowana ostatecznie na wieki przez komunę. Żeby to naprawić potrzeba
      dziesięcioleci a może i więcej. Sejm jest zwierciadlanym odbiciem tej hołoty,
      jest więc taki jak całe społeczeństwo. Oczywiście, w tym społeczeństwie żyje
      pewna ilość ludzi szlachetnych i prawych, jak Bracia Kaczyńscy, Jan Maria
      Rokita, Roman Giertych i jeszcze paru innych. Ale dobrzy i szlachetni ludzie są
      w Polsce w zdecydowanej mniejszości i oni nas już wybrali. Nie ma więc czego
      szukać, bo ordynacja wyborcza nie zamieni hołoty w aniołów. To dlatego Lech
      Kaczyński nie zainteresował się Marszem na Warszawę, to dlatego nie wykazał
      zainteresowania kwiat inteligencji polskiej pracujący na najlepszym z polskich
      uniwersytetów. To nie dlatego, że oni nie wiedzą czym jest JOW i o co chodzi.
      Oni po prostu wiedzą, że wszystko, co dobre, jest w Warszawie i w warszawskich
      elitach, a reszta Polski to ciemnota i kołtuństwo nie warte wzmianki.
      I są jeszcze zagraniczni suflerzy. Przeważnie spośród polskich emigrantów,
      którzy porzucili Polskę i nie zostali w Ameryce czy Kanadzie przyjęci na miarę
      swoich oczekiwań. Mówią oni: JOW? Kanada? USA? Co za bzdury! Przecież tu panuje
      gorsza komuna i partyjniactwo niż w Polsce! Tu dopiero obywatel nic nie znaczy
      i nikt się z nim nie liczy! Taką wypowiedź, parę tygodni temu znalazłem
      w „Rzeczpospolitej”, ale ten typ argumentacji jest mi doskonale znany.

      2. ONI się nigdy na JOW nie zgodzą
      To jest argument jakby sprzeczny z poprzednim, ale zwolennikom dialektyki to
      nic nie przeszkadza i głoszą na zmianę albo jeden, albo drugi, albo oba razem.
      Dlatego eseldowcy pokazują na tzw. prawicę, że niby oni sami to nawet i na to
      by poszli, ale na pewno nie zgodzą się Rokita z Giertychem i Kaczyńskimi, a
      Rokita z Kaczyńskimi pokazują na Millera i Oleksego z Janikiem. A za tą „elitą”
      tę sama złotą myśl powtarzają skorumpowane profesorskie elity najlepszych
      uniwersytetów. A za „elitą” – no bo jakże inaczej? – powtarzają szeregi
      leniwych inteligentów, którzy nigdy nie zhańbili się jakąś pracą czy wysiłkiem
      na rzecz dobra wspólnego. ONI się nie zgodzą. Koniec. Kropka. Nie ma o czym
      gadać i o czym marzyć. Róbmy „swoje”, to znaczy ciągnijmy ile się da korzyści z
      istniejącego układu, porzućmy mrzonki o Polsce rządnej i samodzielnej.

      Wszystko są to próby zabicia nadziei
      Nadziei na to, że Polska nie musi być popychlem narodów, że zasługuje na coś
      więcej niż rządy Millera z Janikiem, Długoszem i Jagiełłą, do spółki z
      Michnikiem, Rokitą i Giertychami. Nadziei, która przyświecała nam, gdy
      powstawała „Solidarność”, która pozwalała nam rzucić wyzwanie sowieckiemu
      imperium, nie bacząc na jego czołgi i rakiety, która pozwalała nam przez lata
      trwać w podziemnym i naziemnym oporze. Ten sam Miller z tym samym Oleksym
      straszą nas dzisiaj zwycięstwem w JOW postkomuny, tak jak przedtem kazali nam
      siedzieć cicho, żeby nie drażnić niezwyciężonego Związku Sowieckiego, przed
      którym tylko ONI mogli stanowić osłonę i ochronę. I ich strachy dzisiejsze tyle
      samo, a nawet jeszcze mniej, są warte.
      Nasz Marsz na Warszawę, spotkania z gospodarzami miast i gmin, udowodnił, że
      wszędzie w Polsce są ludzie wartościowi i godni, i że obywatele, jeśli tylko
      mają szansę, potrafią ich rozpoznać i wybrać. Przekonaliśmy się, że ci, wybrani
      w jednomandatowych okręgach wyborczych burmistrzowie i prezydenci o klasę, a
      może i dwie, przewyższają poziomem i jakością tych ELITÓW, jacy wypełniają dziś
      ławy poselskie i senatorskie. I że ci ELICI ze strachem wyglądają i patrzą skąd
      powieje wiatr, który ich wygoni z wymoszczonych i wygodnych gniazdek. I to, i
      • henrykkreuz Re: JOW: to nic nie da, bo ONI się nigdy nie zgod 08.08.03, 11:39
        I że ci ELICI ze strachem wyglądają i patrzą skąd powieje wiatr, który ich
        wygoni z wymoszczonych i wygodnych gniazdek. I to, i TYLKO TO, ich
        interesowało: ILU IDZIE? Czy to już są tysiące czy tylko setki czy dziesiątki?
        Jerzy Urban, w swoim niezawodnym „NIE” napisał, że szło nas „kilkunastu, pustym
        Krakowskim Przedmieściem, w szpalerze telewizyjnych kamer”! Czekaj, czekaj, już
        niedługo będziecie musieli zmienić okulary. Bo JOW to jest sposób na Polskę
        rządną, gospodarną i stabilną i ta prawda już się rozeszła po Polsce. Tylko
        warszawka udaje, że nic nie widzi i nie słyszy, ale ten mur ze spróchniałych
        desek na długo was nie ochroni.

        Jerzy Przystawa
        Wrocław, 30 lipca 2003
        • gienia.gienia Tylko JOW może uratować Polskę i Europę ! 08.08.03, 11:53
          Módlmy się za JOW i rozpocznijmy serię bolesnych głodówek bez wypróżniania w
          intencji JOW !!!!
          • henrykkreuz Re: Tylko JOW może uratować Polskę i Europę ! 08.08.03, 12:18
            gienia.gienia napisała:

            > Módlmy się za JOW i rozpocznijmy serię bolesnych głodówek bez wypróżniania w
            > intencji JOW !!!!

            Jeżeli Ci to pomaga to rób tak, czemu nie - co mnie , czy też kogokolwiek to
            obchodzi.


            Ruch na rzecz JOW to ludzie złączeni jednym celem, ale bez żadnej formalnej
            organizacji i władzy. Są to ludzie od lewej do prawej strony, wierzący i
            niewierzący, młodzi i starzy. Jeżeli zwolenik JOW uważa, że pomoże mu medytacja
            to proszę bardzo - czemu nie. Jeżeli inny uważa, że powinien pomodlić się do
            Marksa, to czemu nie - jego sprawa.
            Jeżeli TY "gienia.gienia" uważasz, że pomaga Ci w osiagnięciu celów "Twoja
            metoda" - to jest to Twoja sprawa. Mam tylko radę. Nie przesadzaj, aby Ci
            całkowicie rozumu nie wyparło.
            • Gość: Obywatel Paru cwaniaków schowało się za JOW !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.03, 12:54
              Heniu !
              Znamy was. Jesteście bandą zgranych politykierów i chcecie znowu zaistnieć.
              Udajecie prawicowców, ale esbecką agnturą od was jedzie na setki kilometrów !
              • henrykkreuz Re: Paru cwaniaków schowało się za JOW !!! 08.08.03, 13:33
                Obywatelski Ruch na rzecz JOW polega na tym, że może go propagować każdy,
                sprzątaczka i generał, nikt nikogo nie pyta i nie może pytać - kto kim jest,
                był lub w co wierzy.
                Każdy może brać udział w propagowaniu.
                Nikt nie może schować się za JOW, ponieważ Obywatelski Ruch na rzecz JOW nie
                jest żadną organizacją, nie może wstawiać na listy wyborcze lub z nich skreślać.
                Nic nikomu nie może obiecać, bo niby kto miałby obiecywać, jeżeli Ruch ten nie
                ma żadnych władz, a tylko ludzi działających na rzecz wprowadzenia normalnej
                ordynacji wyborczej tj. Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Każdy może być
                takim samym działaczem na rzecz wprowadzenia JOW, od jego aktywności, pomysłów
                zależy jak szeroko potrafi przybliżać istotę JOW ludziom. Ale poza wkładem
                własnej pracy i czasu, ale korzyści osobiste - to nie tu. No bo i od kogo?
                Chyba, że od samego siebie.

                Osiągnięcie celu przez Obywatelski Ruch na rzecz JOW, którym jest doprowadzenie
                do zmiany ordynacji wyborczej na JOW, nie daje nikomu z działaczy JOW
                jakiejkolwiek władzy, a tylko może przynieść satysfakcję po trudzie, że brałem
                aktywny udział w czymś co ma na celu doprowadzenie parlamentu do normalności -
                tj. poprzez zmianę ordynacji wyborczej na normalną.
                Czy nienormalny parlament może stworzyć normalne prawa i rząd?

                Czy można schowac się za coś czego nie ma, a tylko każdy z Nas indywidualnie
                bierze udział w formie takiej na jaką go stać i potrafi?
                • etos.solidarnosci Re: Paru cwaniaków schowało się za JOW !!! 08.08.03, 13:43
                  To esbecka agentura ! Chcą żeby Sejm i Senat były rozdrobnione - wtedy
                  łatwiej byłoby tym manewrować .
                  • henrykkreuz Re: Paru cwaniaków schowało się za JOW !!! 08.08.03, 14:28
                    etos.solidarnosci napisała:

                    > To esbecka agentura ! Chcą żeby Sejm i Senat były rozdrobnione - wtedy
                    > łatwiej byłoby tym manewrować .

                    Problemem Twoim jest to, że każdy z Nas występuje pod własnym nazwiskiem i
                    łatwo jest to sprawdzić, natomiast Ty przybrałeś nick (ukrywasz się z jakichś
                    przyczyn) i dlatego Twoje plaplanie niewiele znaczy.
    • Gość: gosciu Jedni tylko wyzywają IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 09.08.03, 11:18
      no i dalej, potrzebny ten JOW, czy nie - sam nie wiem.
      Jedni tylko wyzywają, a to znaczy że coś w tym musi być. Mają stracha.
      • Gość: Touluse~Lautrec Re: Jedni tylko wyzywają IP: *.chello.pl 09.08.03, 11:21
        Gość portalu: gosciu napisał(a):

        > no i dalej, potrzebny ten JOW, czy nie - sam nie wiem.
        > Jedni tylko wyzywają, a to znaczy że coś w tym musi być. Mają stracha.

        JOW ma w esbecki sposób uniemożliwić prawicy przejęcie władzy. Ot co.
        • Gość: gosciu Re: Jedni tylko wyzywają IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 09.08.03, 11:48
          Gość portalu: Touluse~Lautrec napisał(a):

          > Gość portalu: gosciu napisał(a):
          >
          > > no i dalej, potrzebny ten JOW, czy nie - sam nie wiem.
          > > Jedni tylko wyzywają, a to znaczy że coś w tym musi być. Mają stracha.
          >
          > JOW ma w esbecki sposób uniemożliwić prawicy przejęcie władzy. Ot co.


          Ty coś bredzisz. JOW jest w USA, Kanadzie, WB, Australii, Włoszech, Japoni.
          Czy tam są SB-ecy, którzy uniemożliwiają przejęcie władzy polskiej prawicy ???
          • radca JOW do Sejmu 09.08.03, 12:58
            popieram

            radca
        • Gość: RD Re: Jedni tylko wyzywają IP: 217.98.232.* 09.08.03, 13:08
          Gość portalu: Touluse~Lautrec napisał(a):


          > JOW ma w esbecki sposób uniemożliwić prawicy przejęcie władzy. Ot co.

          To mało logiczne, biorąc pod uwagę fakt, że SLD będzie przeciw ustawie o JOW.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka