Dodaj do ulubionych

Parafia w Dalikowie idzie pod młotek

    • Gość: nowy święty uwaga kleszy parobkowie przystępują do ataku!!!! IP: *.net.autocom.pl 09.10.03, 19:00
      • Gość: el padre Re: uwaga kleszy parobkowie przystępują do ataku! IP: *.rev.o1.com 14.10.03, 04:52
        czarny potrafi.
      • Gość: loco E tam. Atakuje sowiecka agentura z IV Departamentu IP: *.interserv.net.pl / *.interserv.net.pl 14.10.03, 20:06
        MSW. Ten sam język i argumentacja.
    • Gość: Ed Re: Cyrk w jedną stronę - później wielki płacz IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 20:56
      Łódzka kuria przerywa milczenie w sprawie licytacji parafii w Dalikowie.

      We wczorajszej "Gazecie" opisaliśmy kłopoty parafii w Dalikowie (woj.
      łódzkie), której grozi licytacja. Jest winna prawie 400 tys. zł odszkodowania
      za wypadek, jaki zdarzył się 14-letniej Agnieszce sześć lat temu na miejscowym
      cmentarzu. Dziewczyna do końca życia będzie niepełnosprawna. Parafia przegrała
      procesy sądowe we wszystkich instancjach, nie ma jednak z czego zapłacić.
      Komornik wyznaczył na 15 października termin oszacowania kościelnego majątku.
      Później nastąpi jego licytacja. Sprawa bulwersuje okolicznych mieszkańców,
      którzy mogą stracić swój kościół. Uważają, że wiele zależy od łódzkiej kurii,
      która mogłaby zawrzeć ugodę z poszkodowaną. Matka Agnieszki prosiła
      bezskutecznie o spotkanie z łódzkim arcybiskupem. Pisała też do prymasa Józefa
      Glempa i Papieża.

      "Gazeta" też wielokrotnie próbowała skontaktować się z kurią. Dopiero po
      naszym tekście łódzki arcybiskup Władysław Ziółek ogłosił wczoraj, że spotka
      się z Agnieszką i jej matką. - Kościół wielokrotnie i w różnych sytuacjach
      przychodził i przychodzi z pomocą ofiarom wypadków losowych. Także i w tej
      sytuacji od samego początku starał się poprzez diecezjalną Caritas wyjść
      naprzeciw potrzebom poszkodowanej. Mam nadzieję, że podczas rozmowy z panią
      Agnieszką i jej mamą uda nam się wspólnie znaleźć najlepszy sposób na
      kontynuowanie tych działań - napisał hierarcha.

      A w Dalikowie też nie zasypiają gruszek w popiele. - Wystąpiliśmy do komornika
      o odroczenie terminu oszacowania majątku - poinformował wójt Paweł Szymczak. -
      Znaleźliśmy do tego podstawę prawną: nasza szkoła korzysta z parafialnych
      terenów, które mają być zlicytowane.

      Dziś w Dalikowie zbiera się rada parafialna. - Będę namawiał, żeby
      skontaktowali się z matką dziewczyny i ustalili, czy możliwe są jakieś
      ustępstwa co do wysokości odszkodowania - mówi Szymczak. - Obie strony muszą
      mieć świadomość, że licytacja nie przyniesie nic dobrego. Ze sprzedaży
      parafialnego majątku pieniędzy będzie niewiele, a wierni stracą kościół.

      www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1715530.html
      • Gość: piotrus Re: Cyrk w jedną stronę - później wielki płacz IP: *.d0.club-internet.fr 14.10.03, 00:08
        leca same bzdury wiadomo kto ma
      • Gość: Kafar Re: Cyrk w jedną stronę - później wielki płacz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 20:59
        Ed, to się nazywa "lokajski kundlizm" taka jest relacja Polski i jej obywateli
        z Watykanem. Nasz "wymiar sprawiedliwości" to kabaret niskiego lotu. Czarni
        wygrają co chcą. Zobaczysz.
        Lenno jest zależnoscią o niebo wyżej notowaną w porównaniu z naszym
        kundlizmem :)
    • Gość: * Re: Ten młotek musi spaść jednak z dużej wysokości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 17:53
      ;((
    • Gość: Palnick Komornik może przejąć 2 mln od paulinów !!! IP: *.stenaline.com 26.07.04, 15:00
      Jasna Góra pomaga podejrzanemu

      Jarosław Sidorowicz, Kraków 15-07-2004, ostatnia aktualizacja 16-07-2004 08:28

      Generał zakonu paulinów na Jasnej Górze pożyczył Arturowi K., częstochowskiemu
      baronowi paliwowemu, dwa miliony złotych na poręczenie majątkowe w sądzie.
      Dzięki tym pieniądzom oskarżony w aferze paliwowej mógł wyjść na wolność

      Jak się dowiedzieliśmy, umowę na pożyczkę z generałem zakonu o. Izydorem
      Matuszewskim podpisała żona Artura K. Pożyczka została udzielona na dwa lata -
      z wyraźnym przeznaczeniem na kaucję - i jest nieoprocentowana. Jej
      zabezpieczeniem są stacje paliwowe należące do spółek żony Artura K.

      Dzięki pożyczce Artur K. wyszedł w środę na wolność. Jego żona przyniosła umowę
      z zakonem na posiedzenie krakowskiego sądu w sprawie dalszego stosowania
      aresztu właśnie wobec Artura K. oraz innego z baronów Zdzisława M.,
      współwłaściciela spółki BGM (największego prywatnego importera paliw w Polsce)
      i jednego z głównych podejrzanych w aferze . O ich zwolnienie wystąpili
      adwokaci. Krakowski sąd zgodził się wypuścić Artura K. na wolność za
      dwumilionowym poręczeniem. Pieniądze wpłacono jeszcze tego samego dnia.
      Dodatkowo sąd zastosował dozór policyjny wobec Artura K. i zakaz opuszczania
      przez niego kraju.

      Zakon paulinów nie chciał komentować doniesień o pożyczce. - Nie udzielamy
      żadnych informacji w tej sprawie - powiedziano nam w biurze prasowym Jasnej
      Góry. Nie udało nam się też skontaktować z generałem zakonu o. Izydorem
      Matuszewskim. Jego telefon komórkowy milczał, i to nie dlatego, że wczoraj na
      Jasnej Górze był odpust z okazji Święta Matki Boskiej Szkaplerznej.

      - Ojciec generał nie jest zainteresowany rozmową z dziennikarzami i z nikim się
      nie spotka - usłyszeliśmy od rzecznika Jasnej Góry. Nieoficjalnie
      dowiedzieliśmy się, że baroni paliwowi nie szczędzili wcześniej grosza na
      renowację jasnogórskiego klasztoru. Generał zakonu paulinów nie pierwszy raz
      ujmuje się za podejrzanymi o przestępstwa. W lutym 2002 r. poręczył za
      aresztowanego w listopadzie 2001 r. pod zarzutem korupcji generalnego
      konserwatora zabytków Aleksandra B.

      - Nie ukrywam, że naszym zdaniem decyzja o wypuszczeniu Artura K. jest błędna -
      powiedział nam rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Wojciech
      Miłoszewski. Prokuratura złożyła już zażalenie na postanowienie sądu w tej
      sprawie.

      Artur K. jest jednym z 18 oskarżonych w aferze paliwowej. Krakowska prokuratura
      apelacyjna przypisuje mu w sprawie jedną z ważniejszych ról. Przed krakowskim
      sądem będzie odpowiadał za stworzenie wraz z trzema innymi osobami, w tym Janem
      B. i Zdzisławem M. - współwłaścicielami BGM - zorganizowanej grupy
      przestępczej, która organizując import komponentów do paliw, wyprała blisko 180
      mln zł. Prokuratura zarzuca im również wielomilionowe oszustwa podatkowe.

      Artur K. jest też jednym z głównych oskarżonych w innej aferze paliwowej, która
      w styczniu tego roku trafiła do sądu w Katowicach. Tamtejsza prokuratura
      zarzuciła mu, że wraz z dwoma innymi właścicielami częstochowskiej spółki
      stworzył fikcyjną sieć firm, które handlowały między sobą nieistniejącym
      paliwem. Skarb Państwa okradziono na 115 mln zł.
    • Gość: Pomroczny To jest zielone swiatlo w tunelu dla Pomroczan! IP: *.sympatico.ca 26.07.04, 15:11
    • Gość: $tefan Jak się sprawa zakończyła? IP: *.chcgilgm.covad.net 09.10.04, 22:39
      Oddali pieniądze tej dziewuszce czy też zostali zlicytowani?
      Co nowego z tym opornym płaceniem prawomocnego odszkodowania?
      Ktoś coś wie?
      $tefan
      • Gość: Ed Re: Jak się sprawa zakończyła? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.10.04, 01:44
        Też chciałbym wiedzieć. Jakaś dziwna cisza zapanowała w pracy temidy na ten
        temat.
        • palnick Re: Jak się sprawa zakończyła? 22.02.05, 00:46
          Gość portalu: Ed napisał(a):

          > Też chciałbym wiedzieć. Jakaś dziwna cisza zapanowała w pracy temidy na ten
          > temat.
          ---------------------
          Jaka konkluzja "temidy" ?
    • edico Re: Parafia w Dalikowie idzie pod młotek 01.03.05, 00:56
      Młotek moralniści purpuratów i katoli!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka