Dodaj do ulubionych

Uwaga, uwaga , nadchodzi listonosz

22.10.03, 22:12
Michnik: myślałem, że Agora, Jakubowska, premier mają wspólny cel


(PAP) 22-10-2003, ostatnia aktualizacja 22-10-2003 17:43

22.10.Warszawa (PAP) - Adam Michnik zeznał przed sejmową komisją śledczą, że
miał poczucie, iż Wanda Rapaczyńska, Aleksandra Jakubowska i premier mają
wspólny cel - osiągnięcie kompromisu w sprawie ustawy o rtv. Jego rozmowa z
premierem 15 lipca ub. roku w sprawie autopoprawki do ustawy była więc
potrzebna

Jak dodał, gdyby coś "wietrzył", poradziłby Rapaczyńskiej, by odpowiedziała
Jakubowskiej, aby ta sama zwróciła się do premiera o zdjęcie autopoprawki z
porządku obrad rządu 16 lipca ub. roku

"Ja miałem poczucie, że pani prezes, pani minister i premier mają jeden
wspólny cel - osiągnięcie kompromisowego rozwiązania, że coś tu zaiskrzyło i
potrzebna jest moja rola w charakterze listonosza, kogoś, kto może
zaryzykować telefon do premiera bez ryzyka, ze zostanie ochrzaniony" -
wyjaśnił Michnik
********
Czyli kim jest pan A Michnik?Jakubowska bylaby ochrzaniona z pewnoscia,
ciekawe jak ona sie z Millerkiem porozumiewa, bedac szefem jego kancelarii,
tez przez Michnika, czy moze przez Rywina.
********

Odpowiadał tak na pytania Anity Błochowiak (SLD), która powiedziała, że
zastanawia ją prośba Aleksandry Jakubowskiej o interwencję, w świetle jej
niezbyt pozytywnych kontaktów z prezes Agory. Posłanka określiła tę prośbę
jako "kuriozalną"

"Dlatego to zapamiętałem, bo nigdy nic takiego się nie zdarzyło" -
odpowiedział Michnik



Ocenił, że pomiędzy Jakubowską a Rapaczyńską nie było wrogości,
ale "iskrzenia". "Chcąc uniknąć tych iskrzeń z jednej strony, a z drugiej
strony chcąc uniknąć monitów premiera, że nie umiała na czas zbudować
kompromisowego projektu, (Jakubowska) zwróciła się do prezes Rapaczyńskiej,
by ta zwróciła się do mnie, rachując na to, że jestem tak szalony, że
niewiele ryzykując zatelefonuję do premiera z taką prośbą" - wyjaśnił

*********
Gdzie nie moze minister tam Adasia posle, i Adas wszystko zalatwi.
*********
Dodał, że "oczywiście nie był aż tak szalony" i zwrócił się do premiera z
zupełnie inną prośbą - zreferował mu informację uzyskaną od Rapaczyńskiej i
poprosił, by premier jeszcze raz się przyjrzał autopoprawce

*********
Dzwonil niby by zalatwic cos Jakubowskiej, ale wystapil z calkiem inna prosba.
*********
Błochowiak zauważyła, że już w trakcie rozmowy z premierem Michnik wiedział,
że Rywin chciał od Agory łapówki za ustawę o rtv. Jak powiedziała, zastanawia
ją to, że w rozmowie Michnik nie nawiązał do tego

Michnik odparł, że nie zakładał wówczas, iż z absurdalną propozycją Rywina
coś wspólnego ma premier czy Jakubowska

Powiedział też, że ofertę Rywina z pracami nad ustawą o rtv zaczął łączyć
dopiero w lipcu br. po ujawnionych przez komisję śledczą nieprawidłowościach
w pracach nad nowelizacją.(PAP) awi/par/woj/

Kto w koncu w tej Polsce rzadzi ?Listonosz?

..
Obserwuj wątek
    • gini Re:Listonosz kreci 22.10.03, 22:22
      Michnik: zachowałem się jak idiota


      (PAP) 22-10-2003, ostatnia aktualizacja 22-10-2003 15:25

      22.10.Warszawa (PAP) - "Zachowałem się jak idiota" - tak redaktor
      naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik ocenił w środę to, że nie zasugerował
      Aleksandrze Jakubowskiej, iż sama powinna napisać pismo do premiera, jeśli chce
      zdjąć autopoprawkę do nowelizacji ustawy o rtv z porządku posiedzenia Rady
      Ministrów

      15 lipca ub.r. Jakubowska, za pośrednictwem Wandy Rapaczyńskiej, zwróciła się
      do Michnika, by porozmawiał z premierem w sprawie wycofania autopoprawki z
      posiedzenia rządu. Tego samego dnia naczelny "GW" rozmawiał o tym telefonicznie
      z premierem

      Gdyby nie to, to rząd 16 lipca przyjąłby autopoprawkę i Lew Rywin nie miałby
      już nadziei na rozmowy o łapówce od Agory - ocenił tę sekwencję wydarzeń Michnik

      Przyznał, że w tej sprawie dał się zmanipulować. Jak powiedział, być
      może "komuś było bardzo wygodnie", by to właśnie on poprosił premiera, dlatego
      że słusznie zakładał, iż premier nie będzie go podejrzewał o jakieś machinacje

      Michnik sformułował takie przypuszczenie, gdy Jan Rokita (PO) przedstawił mu
      komunikat Centrum Informacyjnego Rządu z planowanym porządkiem obrad Rady
      Ministrów 16 lipca ub.r., w którym figuruje punkt dotyczący autopoprawki do
      projektu nowelizacji ustawy o rtv

      "Powiedzieć można z całą pewnością, że gdyby pani minister Jakubowska nie
      zatelefonowała do pani prezes Wandy Rapaczyńskiej, gdyby pani prezes Wanda
      Rapaczyńska nie zatelefonowała do mnie (...), to ja bym z całą pewnością nie
      zatelefonował do premiera" - powiedział Michnik

      Jak dodał, "jest wysoce prawdopodobne, że premier by nie miał świadomości, że
      autopoprawka jest wedle opinii minister Jakubowskiej niegotowa, projekt by
      został przyjęty, Lew Rywin by nie miał już żadnej nadziei na dalsze konsultacje
      i rozmowy o łapówce od Agory". Jego zdaniem, może zachodzić tu jednak
      przypadkowy zbieg okoliczności

      Rokita poprosił o opisanie rozmowy z premierem Leszkiem Millerem z 15 lipca w
      sprawie autopoprawki. Według Michnika, pierwszą reakcją szefa rządu było
      zaskoczenie, dlaczego to Michnik zadzwonił, a nie Jakubowska. Redaktor
      naczelny "GW" zapamiętał też "żachnięcie" premiera przed końcem rozmowy, czy
      autopoprawka w ogóle ma stanąć na posiedzeniu rządu 16 lipca

      Jak wskazał jednak Rokita, we wtorek Michnik zeznał, że odniósł wrażenie, iż
      premier nie był zaskoczony tym, że następnego dnia autopoprawką zajmie się
      rząd. Michnik tłumaczył, że we wtorek "odtwarzał" sobie tę rozmowę z
      premierem "z biegu". Dlatego dziś precyzuje te zeznania

      "Kończyłem tę rozmowę ze świadomością, że pan premier zarejestrował informację
      otrzymaną ode mnie i że się jej przyjrzy" - powiedział redaktor naczelny "GW"

      Poseł PO zauważył, że komunikat CIR świadczy o tym, że nie tyle autopoprawki
      nie wprowadzono do porządku obrad Rady Ministrów, ile ją zdjęto, a zgodnie z
      regulaminem Rady Ministrów zdjąć ten punkt mógł jedynie premier. Spytał
      Michnika, czy zgadza się z twierdzeniem, że ten przyczynił się swym telefonem
      do zdjęcia autopoprawki z porządku posiedzenia rządu
      ********************************************************************************
      Jak wyjaśnił Michnik, jego rola ograniczała się do tego, iż uważał on za swój
      obowiązek poinformować premiera, że "są iskrzenia", coś się dzieje, co, w
      opinii prezes Rapaczyńskiej, nie jest zgodne z intencjami premiera, a jest
      niejako wykonywane w jego imieniu. "W świetle tego co dzisiaj się okazało, a
      zwłaszcza w świetle tego dokumentu, nie mam już najmniejszej wątpliwości, ze ja
      się dałem zmanipulować" - przyznał

      Dodał, że w wyniku jego telefonu do premiera mógł on powziąć przypuszczenie, iż
      postawiona na posiedzeniu rządu autopoprawka w ówczesnym kształcie,
      może "okazać się rodzajem kiksu", albo że taka jest opinia prezes Wandy
      Rapaczyńskiej. (PAP) awi/par/woj/

      Adas twierdzil wyzej, ze dzwonil na prosbe Jakubowskiej tu nizej caly czas
      mowi, o Rapaczynskiej, wiec kto mu w koncu kazal dzwonic.
      Alez ten facet kreci.

      .


      • wesoly3 Re:Listonosz kreci 22.10.03, 22:54
        gini podla antysemitka
        agora cie zalatwi !!!
    • Gość: Cholera.. Re: Uwaga, uwaga , nadchodzi listonosz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.03, 00:11
      znowu mialem racje - niech to szlag trafi - juz w grudniu 2002 pisalem, ze
      to "glowno" - nie powiem gdzie, bo pomyslicie ze "reklama" - Achoj!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka