Gość: Ditel
IP: *.chello.pl
08.02.07, 15:31
Firma Ditel - sławetny wydawca książki telefonicznej ogłosił rekrutację na
stanowisko asystentka-sekretarka. W poniedziałek wysłałam CV i LM opatrzone
numerem referencyjnym na to konkretne stanowisko. Wczoraj dostałam telefon,
przemiła pani sekretarka umówiła mnie na rozmowę. Na miejscu zobaczyłam
mnóstwo osób, wszyscy byli kandydatami na akwizytorów. Specjalista ds.
rekrutacji zebrał grupę a mi podziękował! Powiedział, że rekrutacja na
asystentkę skończyła się tydzień temu. Zapytałam dlaczego zostałam wczoraj
zaproszona? Pan stwierdził, że może byłabym zainteresowana stanowiskiem
sprzedawcy. Zapytałam czy nie można było zapytać o to przez telefon a nie
celowo wprowadzać mnie w błąd? Facet z drwiącym uśmiechem stwierdził, że
pozostaje mu przprosić mnie, że przez niego straciłam swój cenny czas. Jeśli
kiedykolwiek podkusi was brać udział w rekrutacji na jakiekolwiek stanowisko
w Ditel, bądźcie przygotowani na to, że każde stanowisko będzie w
rzeczywistości stanowiskiem akwizytora