edi256
10.07.06, 08:31
Witka. Jestem kilka miesięcy z dziewczyną młodszą odemnie o 6 lat. Jest nam ze
sobą dobrze, ale zaczyna się pojawiać taki kłopot. Otóż ja nie jestem zbyt
przystojnym facetem, a ona jest naprawdę ładna i atrakcyjna (potwierdzają to
nawet moi koledzy). Od kilku tygodni zaczynam zauważać taką prawidłwość -
coraz częściej w mojej obecności zachwyca się innymi facetami, nawet mnie
pyta: widziałeś jaki ten jest przystojny (albo piłkarz z ... chociaż ja nie
oglądałem ani jednego meczu!!!), do tego zaczyna stroić się w dekoldy, mini
itp niby dla mnie - ale niegdy kiedy jesteśmy sami tylko jak wychodzimy (albo
maluje się na grila wieczorem z moimi kolegami). Ostatnio zapytała czy może
pójść na dyskotekę bezemnie (np. z moją siostrą - ale bezemnie). Strasznie mi
to przeszkadza bo niestety mam świadomość mojej niezbyt wielkiej wartości.
Kiedy podpytywałem ją czy ja jej się troszkę podobam to usłyszałem tylko - że
mam takie cudowne oczka. Albo kiedy tak wplątałem w rozmowę że niby ona
szaleje za mną to automatycznie zaprzeczyła po czym się oczywiście poprawiła -
że niby tak. Przez te kilka miesięcy byłem przekonany że mnie naprawdę kocha -
ale teraz to już sam nie wiem. Ona jest bardzo młoda - 20 lat, a ja już
prowadzę dość stabilne życie - mam mieszkanie, samochód itp. Teraz tak sobie
myślę że ona może jest ze mną tylko dla tego co posiadam, a nie jaki jestem.
Podpowiedzcie co mam robić.