Dodaj do ulubionych

Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy....

26.02.08, 22:13
to stara i szara osóbka, w sekretariacie mysle ze od powstania firmy
i zzyta bardzo z dyrektorem,jestem tam od niedawna ale przezywam
szok,bo bylam przyzwyczajona do "normalnych osob" obslugujacych
sekretariat. Mysle ze dobrze zalatwia te techniczne sprawy ale
zajmue sie rowniez pouczaniem i strofowaniem pracownikow, co mnie
doprowadza do szalu!!!!!Materialy biurowe sa pod kluczem i wydajac
je czasem a czasem nie moze pokazac swoja wladze, Niestety jak sie
domyslacie musze to znosic i nie moge jej pokazac gdzie jej miejsce
jest, no ale chociaz tu sie pozale na tym forum!!!!!
Obserwuj wątek
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 22:23
      no i w czym tkwi problem?
      • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 22:29
        ksieni_smutnego_pierdofonu napisała:

        > no i w czym tkwi problem?

        No napisalam, ona sie zachowuje jak moja przelozona i rzuca
        glupkowate zlosliwe teksty, chcialabys zeby pouczala Cie sekretarka
        albo sprzataczka?
        • funny_game Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 22:33
          To poucza (bo robisz coś źle), czy rzuca głupie teksty?
          I co ma tu do rzeczy jej funkcja na papierze?
          Może jest asystentką szefa i ma takie zadanie: przekazywać wam jego polecenia?
          Znasz jej zakres obowiązków?
          Kwestia w jaki sposób to robi, to odrębna sprawa. Jeszcze inna sprawa to to, że
          Ty chyba polecenia od samego króla tylko "znosisz", tak?
          • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 22:46

            > To poucza (bo robisz coś źle), czy rzuca głupie teksty?
            > I co ma tu do rzeczy jej funkcja na papierze?
            > Może jest asystentką szefa i ma takie zadanie: przekazywać wam
            jego polecenia?
            > Znasz jej zakres obowiązków?
            > Kwestia w jaki sposób to robi, to odrębna sprawa. Jeszcze inna
            sprawa to to, że
            > Ty chyba polecenia od samego króla tylko "znosisz", tak?

            Nie jest asystentka tylko ma zajmowac sie parzeniem kawy i
            przystawianiem pieczatek, nie wydaje mi sie zeby miala w zakresie
            obowiazkow rzucanie zlosliwych uwag i strojenie fochow, ktore
            utrudnia prace innym,np odbiera telefon, odklada sluchawke na chwile
            zeby cos sprawdzic i w miedzyczasie mowi (tak ze ta osoba to
            slyszy!!!)....o boze, dzwoni znowu ten X!!!!, to po prostu hanba dla
            przedstawicieli zawodu sekretarki!!!!

            No ale jesli uwazasz ze to ok, to przepraszam za zalozenie watku
            • funny_game Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 22:59
              Nie, nie uważam, że to ok. Napisałam, że odrębną sprawą jest to jak wydaje
              polecenia czy jak się zachowuje, a odrębną czy może te polecenia wydawać, bo
              ma/nie ma ich w zakresie obowiązków. Ale skoro Ty na moje pytania nie
              odpowiadasz, to w sumie po co chcesz rozmawiać?
              Potup nóżką i po krzyku.
              • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 23:13
                > Nie, nie uważam, że to ok. Napisałam, że odrębną sprawą jest to jak wydaje
                > polecenia czy jak się zachowuje, a odrębną czy może te polecenia wydawać, bo
                > ma/nie ma ich w zakresie obowiązków. Ale skoro Ty na moje pytania nie
                > odpowiadasz, to w sumie po co chcesz rozmawiać?
                > Potup nóżką i po krzyku.

                A wiesz ze mam ochote wlasnie potupac, ale najpierw wolalam to wrzucic na
                forum, wygadanie sie zawsze pomaga i a ja chcialam to z siebie wyrzucic;))))
        • youruichi Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 22:34
          jeśli nie szanowałabym jej pracy i zrobiłaby to w odpowiedni sposób to nie mam
          nic przeciwko temu, zeby zwrociła mi uwagę

          jednak nie znoszę takich ludzi co myslą ze wszystkie rozumy pozjadali i sa
          upierdliwi bez powodu,

          ja byłabym do granic słodka dla tej baby i pokazała, ze nie robią na mnie
          wrażenia jej pouczenia i strofowanie ( przy założeniu, że nie ma racji )
        • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 22:34
          no i co z tego wynika, że rzuca głupkowate teksty? skoro nie jest twoją
          przełożoną, to możesz jej się odwdzięczyć. albo olać. nie rozumiem problemu.
          • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 22:50
            > no i co z tego wynika, że rzuca głupkowate teksty? skoro nie jest
            twoją
            > przełożoną, to możesz jej się odwdzięczyć. albo olać. nie rozumiem
            problemu.

            No wlasnie nie moge, jak napisalam jest zzyta z dyrektorem, i wiem
            ze moj komentarz zostalby potraktowany jako koniec
            swiata,odpowiednio ubarwiony i przekazany mu w odpowiedni sposob!!!!
            oczywiscie dla mnie bardzo szkodliwy
            • tezromantyczka Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 10:24
              > No wlasnie nie moge, jak napisalam jest zzyta z dyrektorem, i wiem
              > ze moj komentarz zostalby potraktowany jako koniec
              > swiata,odpowiednio ubarwiony i przekazany mu w odpowiedni
              sposob!!!!
              > oczywiscie dla mnie bardzo szkodliwy

              To bardzo źle świadczy o profesjonalizmie Twojego szefa. Może nie
              warto tracić czasu na pracę w takiej firmie? ;-)
              • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 18:31
                > To bardzo źle świadczy o profesjonalizmie Twojego szefa. Może nie
                > warto tracić czasu na pracę w takiej firmie? ;-)

                To prawda, na temat szefa to mogla bym ze trzy watki zalozyc....
        • rosa_de_vratislavia Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 22:35
          close_call napisała:

          > ksieni_smutnego_pierdofonu napisała:
          >
          > > no i w czym tkwi problem?
          >
          > No napisalam, ona sie zachowuje jak moja przelozona i rzuca
          > glupkowate zlosliwe teksty, chcialabys zeby pouczala Cie
          >sekretarka albo sprzataczka?

          Mam wrażenie,że to Ty masz kompleksy, skoro denerwują Cię
          nieistotne dla Twojej pracy uwagi o materiałach biurowych i chcesz
          pokazać starszej kobiecie, jak się wyraziłaś, "gdzie jej miejsce".
          Wyluzuj.
          • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 22:58
            > Mam wrażenie,że to Ty masz kompleksy, skoro denerwują Cię
            > nieistotne dla Twojej pracy uwagi o materiałach biurowych i chcesz
            > pokazać starszej kobiecie, jak się wyraziłaś, "gdzie jej miejsce".
            > Wyluzuj.

            Ale dlaczego uwazasz ze nie mam prawa denerwowac sie takimi bezsensownymi
            rzeczami, nie jestem wolontariuszka w domu starcow wiec niby dlaczego mam
            znosic fochy jakiegos prostackiego kocmolucha....lubie mowic co mysle i dlatego
            ta sytuacja mnie meczy
            • 5aga5 Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 23:01
              Jeśli ta kobieta pracuje tam tyle lat, to chyba kocmouchem nie jest.
              Gratuluję szacunku dla starszych osób - wiekiem i stażem.
              • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 23:06
                > Jeśli ta kobieta pracuje tam tyle lat, to chyba kocmouchem nie jest.
                > Gratuluję szacunku dla starszych osób - wiekiem i stażem.

                No zbyt elegancko niestety nie wyglada, chyba ze fioletowe wlosy i papieros w
                ustach (mimo zakazu palenia w firmie) podczas pracy w sekretariacie to przejaw
                elegancji, a pracuje tak dlugo jak dyrektor, jak jego usuna to nie sadze zeby
                ktos inny chcial tolerowac cos taiego!!!!
              • hambak_meri Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 07:15
                Zanim zaczęłam pracować z taką panią, myślałam podobnie. Ale od tamtej pory
                jestem zdania, że na szacun trzeba sobie zasłużyć:-/
                • menk.a Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 09:58
                  hambak_meri napisała:

                  > Zanim zaczęłam pracować z taką panią, myślałam podobnie. Ale od
                  tamtej pory
                  > jestem zdania, że na szacun trzeba sobie zasłużyć:-/

                  No pewnie. Na szacunek sekretarki też. Tyle tylko że ona może go
                  mieć w głębokim poważaniu.;)
                  • hambak_meri Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 16:39
                    heheeh kurde, no:-))
        • kiddo Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 22:48
          chcialabys zeby pouczala Cie sekretarka
          > albo sprzataczka?

          sorry, ale z całym szacunkiem dla pani sprzątającej, nie porównuj do niej sekretarki
          • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 23:09
            sorry, ale z całym szacunkiem dla pani sprzątającej, nie porównuj do niej sekre
            > tarki
            A to czemu,pisalam szybko i bez zastanowienia, zeby dac jakis przyklad, ale
            teraz nie rozumiem- uwazasz ze praca sprzataczki jest duzo gorsza od
            ssekretarki i dzieli je jakas straszliwa przepasc?
            • kalina.tt Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 23:58
              close_call napisała:

              > sorry, ale z całym szacunkiem dla pani sprzątającej, nie porównuj do niej sekr
              > e
              > > tarki
              > A to czemu,pisalam szybko i bez zastanowienia, zeby dac jakis przyklad, ale
              > teraz nie rozumiem- uwazasz ze praca sprzataczki jest duzo gorsza od
              > ssekretarki i dzieli je jakas straszliwa przepasc?


              ano sprzątaczkę i sekretarkę dzieli większa przepaść niż sekretarkę i ciebie.
              Sprzątaczce wystarczy wykształcenie podstawowe lub zawodowe sekretarka musi mieć
              min średnie. Kim ty tam jesteś, imho zwyczajną księgowinką, która myśli, że
              pozjadała wszystkie rozumy.
              Fajnie, ze tamta pani uciera ci noska, może jest niemiła, może podła, ale tobie
              to się należy, za brak szacunku dla innych i wywyższanie się/
              • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 18:22
                > ano sprzątaczkę i sekretarkę dzieli większa przepaść niż
                sekretarkę i ciebie.
                > Sprzątaczce wystarczy wykształcenie podstawowe lub zawodowe
                sekretarka musi mie
                > ć
                > min średnie. Kim ty tam jesteś, imho zwyczajną księgowinką, która
                myśli, że
                > pozjadała wszystkie rozumy.

                No na moim stanowisku potrzebne wyksztalcenie podyplomowe, wiec
                wieksza przepasc miedzy mna a sekretarka z matura niz miedzy
                sekretarka a pania sprzatajaca...
                • annajustyna Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 02.03.08, 15:05
                  Przeciez w POlsce aktualnie podyplomowka i studia w ogole to mniej niz kiedys
                  porzadne technikum. Cha, cha, wstaw sobie jeszcze mgra przed
                  nazwiskiem:)))))))))))))
                  • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 03.03.08, 17:10
                    > Przeciez w POlsce aktualnie podyplomowka i studia w ogole to mniej
                    niz kiedys
                    > porzadne technikum. Cha, cha, wstaw sobie jeszcze mgra przed
                    > nazwiskiem:)))))))))))))

                    a jakie to technikum skonczylas ?
      • jareczek18 Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 01.03.08, 15:06
        a ty od czego jestes?wygladasz mi na glupia babe, ktorej sie we lbie
        poprzewracalo. zadna praca nie hanbi nawet jesli ktos parzy kawe czy zamawia
        papier.jak chcialas z ladnymi pracowac i mlodymi to moglas sie uboegac o pozycje
        sluzacej dody, albo jako modelka( czyzbys nie byla na tyle ladna...?) twoje
        podejscie swiadczy o twojej mizernosci ze masz kompleksy i jestes zalosna,
        zapewne wydaje ci sie ze jestes bog wie kim a inni to smiecie, tacy ludzie
        zwykle pochodza z nizin, im wiekszy dziad i pustak intelektualny tym ma wieksze
        mniemanie o sobie i tym bardziej uwaza innych za gorszych a siebie za kogos
        wyjatkowego, bo za wszelka cene musi sie dowartosciowac, a tylko w taki sposob
        potafi, zal mi takich zakompleksionych bab, ktore tylko obgadywaniem innych
        potrafia sie dowartosciowac. pewnie pracowac nie lubisz i wkurza ci ze ktos kaze
        ci pracowac, bo uwazasz ze kasa nalezy sie komus takiemu jak ty za nic, co?
        • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 01.03.08, 17:00
          > zapewne wydaje ci sie ze jestes bog wie kim a inni to smiecie,
          tacy ludzie
          > zwykle pochodza z nizin, im wiekszy dziad i pustak intelektualny
          tym ma wieksze
          > mniemanie o sobie i tym bardziej uwaza innych za gorszych a siebie
          za kogos
          > wyjatkowego, bo za wszelka cene musi sie dowartosciowac, a tylko w
          taki sposob
          > potafi, zal mi takich zakompleksionych bab, ktore tylko
          obgadywaniem innych
          > potrafia sie dowartosciowac. pewnie pracowac nie lubisz i wkurza
          ci ze ktos kaz
          > e
          > ci pracowac, bo uwazasz ze kasa nalezy sie komus takiemu jak ty za
          nic, co?

          Jareczku napisales dokladnie wszstko to co ja mysle o tej babie...;-
          )))))
    • hsirk zap...dol jej pałą 26.02.08, 22:46
      i z kopa. az szczeke wypluje sztuczna a krew bedzie sikac strumieniem





      niewolnicza dusze masz, ktos ci juz to mowil ?
      • close_call Re: zap...dol jej pałą 26.02.08, 23:01

        > i z kopa. az szczeke wypluje sztuczna a krew bedzie sikac strumieniem
        >
        >
        >
        >
        No az takich zlych emocji to we mnie nie budzi, ale tak zlosliwie zapytac ja
        czy cos nalezy do jej zakresu obowiazkow albo przypomniec ze jest tu od
        zamawiania papieru do drukarki to mam wielka ochote!!!!
        • hsirk Re: zap...dol jej pałą 26.02.08, 23:21
          a ty tam od czego jestes ?
          • stedo Re: zap...dol jej pałą 26.02.08, 23:50
            o.oo z ust mi wyjąłeś. A co należy do twoich obowiązków dziewczę?Bo coś mi tu
            brzydko pachnie.
    • kotkaaaa Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 26.02.08, 23:24
      Niestety jak sie
      > domyslacie musze to znosic i nie moge jej pokazac gdzie jej
      miejsce
      > jest, no ale chociaz tu sie pozale na tym forum!!!!!

      jej miejsce jest kolo dyrektora, przed ktorym trzesiesz tylkiem,
      albo nie badz tchorzem, albo nie podskakuj
    • carolla8 Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 07:08
      Ja tam Ciebie rozumiem, że możesz się wkurzać. Mnie nie nie raz, w pracy
      doprowadzały do pasji rózne osoby.
      Dobrze byłoby gdyby każdy znał swoje miejsce, ale nie zawsze tak jest.
      Jednak skoro ona tyle tam pracuje, piszesz że tyle samo co szef, to na 100%
      poczuwa sie tam jak druga po dyrektorze.

      I nie zmienisz tego, mozesz tylko nie "dac się" jak Cie poucza, bo skoro nie
      jest Twoim przełożonym, kierownikiem to nie ma prawa tego robić. Od tego masz
      bezpośredniego przełożonego.
      Widac że brak jej ogłady, skoro pozwala sobie na takie coś. Ty tez wyluzuj,bo to
      na pewno widać że jej nie lubisz, a to może napędzać

      Zgadzam sie z Tobą że sekretarka a osoba sprzątająca - to tak naprawdę nikła
      różnica. To prawie to samo.
      Co ciekawe im niższe stanowisko, tym większa chęć udowodnienia "profesjonalizmu".

      Ty z nią w jednym pokoju pracujesz? Twoja praca od niej zalezy?

      • dzikoozka Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 09:41
        "Zgadzam sie z Tobą że sekretarka a osoba sprzątająca - to tak
        naprawdę nikła
        różnica. To prawie to samo.
        Takiej głupoty dawno nie czytałam.
        Prawie to samo? A dlaczego wymaga się od niej znajomości dwóch j
        języków i studió wyzszych?
      • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 18:25
        > Co ciekawe im niższe stanowisko, tym większa chęć
        udowodnienia "profesjonalizmu
        > ".
        No wlasnie i tu lezy caly problem, chyba moj poziom tolerancji
        takiego zjawiska jest za niski;)))))
    • hambak_meri Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 07:08
      Najszczersze wyrazy współczucia. Mam podobną sytuację. Teś robię z taką starą
      wiedźmą, która ciągle mówi zdrobnieniami i jest fałszywa. A najgorzej mam
      uczulenie na jej opowieści o tym samym x10 o wnukach, budowie domu, bolącym
      kolanie i na plotkowanie. Nie cierpię, jak ktoś komuś włazi z buciorami do łóżka
      i zycia, a tymczasem, jak tylko pojawi się jakiś interesant, po jego wyjściu
      jestem zmuszona słuchać o tym, że ten to ma 13 dzieci, a jego brat rozwiódł się
      z żoną i żyje na kocią łapę z kobietą, a jego dzieci to to i tamto, a jegho
      kuzynka się powiesiła.... o wszystkim i o wsystkich. Do wczoraj włączałam sobie
      MP drei w takich chwilach, a dziś, niestety, muszę oddać ją do naprawy... :-//
    • listekklonu Pachnie trollem 27.02.08, 07:59
      i to początkującym trollem.
    • dzikoozka Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 09:12
      Gdzie jest jej miejsce? no gdzie? Pod schodami razem z odkurzaczem?
      • denna Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 09:29
        No dokładnie:) Tak można byłoby pomyślec czytając niektóre powyższe
        posty...
        carolla8 napisała:
        "Zgadzam sie z Tobą że sekretarka a osoba sprzątająca - to tak
        naprawdę nikła różnica. To prawie to samo.
        Co ciekawe im niższe stanowisko, tym większa chęć
        udowodnienia "profesjonalizmu"

        To chyba jakaś kpina!
        Moja siostra jest sekretarką - zna biegle dwa języki obce, ma wyższe
        wykształcenie, pracuje w prywatnej firmie, wymaga się od niej
        nienagannej prezencji i zachowania - zresztą wysoka kultura osobista
        to chyba żaden "wyczyn" tylko norma, prawda? Do jej obowiazków
        należy organizowanie pracy całego biura, tłumaczenia, obsługa wizyt
        gości zagranicznych - a nie tylko parzenie kawy i usługiwanie
        innym - to już nie te czasy...
        Nie umniejszam absolutnie paniom, które sprzątają, ale wymagania
        wobec nich są chyba jednak inne, prawda?....
        Jedno powinno być wspólne dla wszystkich stanowisk - kultura
        osobista i poszanowanie innych, bez względu na to czy ktos jest
        prezesem, księgową, czy stróżem....
        Ale to chyba tylko pobożne życzenie moje:)
        • menk.a Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 09:55
          denna napisała:

          > Ale to chyba tylko pobożne życzenie moje:)

          Oj chyba pobożne życzenia.
          Z doświadczenia niestety wiem, że sekretarki są postrzegane i
          traktowane częstokroć jako pracownicy 2 kategorii. Poniekąd nie
          ukróca tego procederu samo szefostwo, które nie zauważa problemu lub
          samo traktuje tak swoje sekretarki. A ponadto wydaje mi się, iż sami
          członkowie zespołów, biur czy inni pracownicy mają kompleksy i
          umniejszając role sekretarek dowartościowują siebie. A sekretariat
          to niejako krwiobieg całego biura.
          Pracowałam w sekretariatach 2 biur. Miałam kilku szefów. Swoją pracę
          wykonywałam naprawdę dobrze (przyznaję bez cienia fałszywej
          skromności). Po odejściu z sekretariatu i przejściu na inne
          stanowisko słyszałam, że nie byłam doceniona wtedy. I powinnam była
          być noszona na rękach za swoją sprawność, rzetelność i terminowość.
          Ale moi koledzy odczuli to w momencie, kiedy przestałam sekretarzyć.
          Nie żałuję, że mnie tam już nie ma.
          ;)
          • denna Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 10:14
            No fakt, siostra też czasem zdołowana przychodzi.....
            Bo różne osoby - najeczęściej nie z jej działu potrafią swoje
            chore "ambicje" na niej wyżywać i tak jak ktos tu wspomniał -
            kocmołucha, popychadło i służącą z dziewczyny robić...
            Powtarzam jej ciągle, że takim zachowaniem to własnie swojej
            kulturze świadectwo wystawiają. I że słoma z butów i przez jedwabne
            skarpetki wyjść potrafi:)
            • menk.a Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 10:22
              Jak się poczuć lepiej? Znaleźć kogoś 'gorszego' od siebie.
              A siostra niech zmieni pracę na inną. Doprawdy szkoda zdrowia na
              takich ludzi.;)
              • monika_04 Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 11:02
                Co nie zmienia faktu, że zdarzają się sekretarki, które nie mają skończonych
                studiów, nie znają języków obcych, pracują w jednym miejscu od 20 lat co rzutuje
                nieco na sposób bycia, który staje się- delikatnie mówiąc- arogancki.
                • dzikoozka Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 11:07
                  Tak jak i zdarzaja sie aroganccy dyrektorzy, kierowniczki, lekarze,
                  prawnicy, dziennikarze i prezydenci. I co z tego> Czy piętnuje sie
                  ich tu na forum? Raczej nie, bo nie mozna posłać ich pod schody?
                  Albo nie można sobie zrobic dobrze, bo przecież nie możesz sobie
                  pomyśleś: "jestem kimś lepszym" niż ...prezydent? dyrektor?
                  Łstwo pojechać po sekretarce., taj jak i łatwiej dokopać leżacemu,
                  nie?
                  • monika_04 Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 29.02.08, 07:38
                    A tak a propos: też pracuję jako sekretarka ;)

                    Nie wydaje się aby autorka postu w jakikolwiek sposób dokopywała owej pani,
                    podzieliła się raczej swoim wrażeniami ze współpracy z nią i w sumie podzielam
                    jej odczucia.
                • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 18:28
                  > Co nie zmienia faktu, że zdarzają się sekretarki, które nie mają
                  skończonych
                  > studiów, nie znają języków obcych, pracują w jednym miejscu od 20
                  lat co rzutuj
                  > e
                  > nieco na sposób bycia, który staje się- delikatnie mówiąc-
                  arogancki.
                  >
                  No dokladnie taka jest ta moja, po prostu hanba dla tego zawodu,
                  kobiecina sie z chionki urwala....
                  • menk.a Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 28.02.08, 13:27
                    Za to cała reszta załogi ma na wszystko 40 zaświadczeń,
                    certyfikatów, opinii, referencji i nie wiadomo czego jeszcze.
                    Szkoda, że dobrego wychowania gdzieś brakuje;)
        • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 18:19
          > Moja siostra jest sekretarką - zna biegle dwa języki obce, ma
          wyższe
          > wykształcenie, pracuje w prywatnej firmie, wymaga się od niej
          > nienagannej prezencji i zachowania - zresztą wysoka kultura
          osobista
          > to chyba żaden "wyczyn" tylko norma, prawda?

          No wlasnie ja sie podpisuje pod tym obiema rekami, takie
          kwalifikacje powinna miec przecietna sekretarka, i takie mniej
          wiecej byly sekretarki w moich poprzednich firmach, ale niestety ta
          osoba o ktorej pisze, mysle ze gdyby nie miala tej posadki to nawet
          sprzataczka by nie miala szansy zostac.....zenada i porazka....
    • mozambique Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 14:55
      Niestety jak sie
      > domyslacie musze to znosic i nie moge jej pokazac gdzie jej
      miejsce
      > jest, no ale chociaz tu sie pozale na tym forum!!!!!

      no aa gdzie nieby jest jej miejsce ?
      niedouczona jestes weic cie poucze - w profesjonalnych firlmach
      sekretarka jest "druga po Bogu" czyli po szefie w tym przypadku
      moze :
      pouczac niedouczoncyh , w tym przypadku ciebie
      robic uwagi nierozgarnietym i leniwym - w tym przypadku tobie
      rolizczac niezorganizowanych - w tym przypadku ciebie

      a tobi zal dupe sciska ze przez wieloletnią parce sekretarka jest
      wtajemonoczona w sparwy poufne i ma taki wpływ na szefa ktorego ty
      nie masz
      a ze starsza z niej kobita wiec odpada tu ewentualnosc robienia
      kariery pracą przy rozporku szefa wiec - o zgrozo - sekretarak
      jest zapewn osobą kompetentną i cenioną przez szefa z pwodów
      merytorycznych .

      zawisc to straszna rzecz
      • cleopa Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 18:03
        Nic dodac nic ując .

        nawiasem mówiąc takie roszczeniowe mlode osobki zadzierające
        nosa ,nie mające szacunku ani do wspłpracowników ani do osób
        starszych tez kiedyś sie zestarzeja ,,
        Sekretarka obecnie to nie parzenie kawy ale osoba mająca
        kwalifikacje ,znająca języki..i na pewno znaczniej lepiej znająca
        specfike i prace w firmie niz ty ..Moze jak kiedys ktoś Ci utrze
        nosa to zrozumiesz że sekretarka to nie pomiotlo ale wspólpracownica
        kolezanka, ktorej nalezy sie szacunek
        • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 18:36
          > Sekretarka obecnie to nie parzenie kawy ale osoba mająca
          > kwalifikacje ,znająca języki..i na pewno znaczniej lepiej znająca
          > specfike i prace w firmie niz ty

          Niestety ale prawda jest taka, ze to pani bez kwalifikacji i
          jezykow, ktora odlicza dni do emerytury i drazni ja np osoba ktora
          przychodzi zapytac sie kiedy bedzie dyrektor !!!!!! nie mowiac o
          wykonaniu kjakiegos powazniejszego zadania!!!!!!
    • kon_ewa-co Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 16:44
      Jej kompleksy, czy twoje?? ;)
      • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 18:40
        kon_ewa-co napisała:

        > Jej kompleksy, czy twoje?? ;)

        A niby czemu mam miec wobec niej kompleksy?
        Szare, nudne zycie miala i stad teraz frustracja i niezadowolenie....
        • pinia38 Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 29.02.08, 07:22
          jesteś żalosna i bez klasy a ponadto zazdrosna ,nie dziwie sie ze
          sekretarka Cie ustawia bo to ty nie umiesz sie zachowac ...dlaczego
          nie odpowiadasz na pyt kim jestes w pracy i jakie masz
          wyksztalcenie?? pewnie napiszesz teraz ze wyższe i super hiper ale
          i tak ci nie uwierze ...
          • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 29.02.08, 21:59
            > jesteś żalosna i bez klasy a ponadto zazdrosna

            Zazdrosna o co, nie kumam? O to ze nie pracuje w seretariacie i ze
            nie stoje nad grobem?

            > nie odpowiadasz na pyt kim jestes w pracy i jakie masz
            > wyksztalcenie?? pewnie napiszesz teraz ze wyższe i super hiper ale
            > i tak ci nie uwierze ...
            Pisalam wyzej, ale chyba nie musisz czytac skoro i tak nie
            uwierzysz;-))))
    • modliszka24 Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 27.02.08, 19:07
      wiem jak takie sekretarki moga dac w kosc
    • wyzuta Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 28.02.08, 13:18
      ty closecal, czy call girl. Od.....ol się od sekretarek! ok?
      ja rządzę w biurze i mi takie siuśmajtki nie podskoczą.
      u mnie byłabyś grzeczniejsza.
      • bluekaktus Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 29.02.08, 21:15
        close - z pełnym szacunkiem, ale czytając te Twoje wypociny to
        współczuję serdecznie - sprawiasz wrażenie osoby bez polotu, do tego
        zgryźliwej, zlosliwej i wiecznie chmurnej. cóż się w tej sytuacji
        dziwić, ze wszystko Cię denerwuje i obrzucasz prostackimi epitetami
        inną osobę. spróbuj wybrać jeden dzień i zamiast jęczeć przez cały
        dzionek wszystko w duchu chwalić, uśmiechać się do problemów, a nie
        się pogrążać

        mam wrażenie, ze te kompleksy to raczej Twoja specjalność ;-)
        • ekskret Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 29.02.08, 21:56
          Nic dodać i nic uciąć :)
        • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 29.02.08, 22:06
          > close - z pełnym szacunkiem, ale czytając te Twoje wypociny to
          > współczuję serdecznie - sprawiasz wrażenie osoby bez polotu, do
          tego
          > zgryźliwej, zlosliwej i wiecznie chmurnej. cóż się w tej sytuacji
          > dziwić, ze wszystko Cię denerwuje i obrzucasz prostackimi epitetami
          > inną osobę.

          Jakie ciekawe wnioski po kilku wpisach, a po czym stwierdasz ze
          jestem jakoby wiecznie chmurna????? ;-) to niezwykla umiejetnosc;-
          ))))

          spróbuj wybrać jeden dzień i zamiast jęczeć przez cały
          > dzionek wszystko w duchu chwalić, uśmiechać się do problemów, a nie
          > się pogrążać

          to musialby byc dzien, w ktorym nie zobacze tej sekretarki ;-))) a
          co potem jesli uda mi sie taki dzien przezyc??;-))) czy inaczej na
          nia spojrze?:-) polubie, zaprzyjaznie sie?;-))))))
          • bluekaktus Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 01.03.08, 08:27
            a próbowałaś? może okazać się calkiem miłą osobą, prawdopodobnie tak
            jest, ze wyczuwa Twoją niechęć do niej, a to dla niej niełatwe, jak
            zresztą dla Ciebie. po prostu więcej luzu i otwartości na świat
            życzę :-)
    • xtrin Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 02.03.08, 15:25
      Sekretarki bywają różne, czasami straszliwie denerwujące i beznadziejne, ale
      sposób w jaki przedstawiasz sprawę rodzi podejrzenia co do Twojej obiektywności.
      Być może jej zachowanie jest jedynie reakcją na Twój pogardliwy stosunek do jej
      stanowiska.

      To, że jednym z zadań sekretarki jest parzenie kawy nie oznacza, że kto nie ma
      tego w obowiązkach jest ponad nią.
      Sekretarka często współodpowiada za organizację pracy w firmie i choćby z tej
      przyczyny winna mieć pewną kontrolę nad resztą pracowników. Dodatkowo jej staż w
      firmie daje jej kolosalną przewagę nad Tobą - nową osobą. Żadne wykształcenie
      nie da wiedzy o tym jak dana firma funkcjonuje i czemu w pewnych sytuacjach
      trzeba zachować się tak a nie inaczej.
      • close_call Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 03.03.08, 17:22
        > Sekretarka często współodpowiada za organizację pracy w firmie i
        choćby z tej
        > przyczyny winna mieć pewną kontrolę nad resztą pracowników.
        Dodatkowo jej staż
        > w
        > firmie daje jej kolosalną przewagę nad Tobą - nową osobą. Żadne
        wykształcenie
        > nie da wiedzy o tym jak dana firma funkcjonuje i czemu w pewnych
        sytuacjach
        > trzeba zachować się tak a nie inaczej

        To wg Ciebie adekwatne zachowanie do sytuacji kedy przychodza goscie
        z zwenatrz a ona ich wita za petem w ustach? albo to co gdzies juz
        wyzej cytowalam, ze jak dzwoni telefon to robi wielka łaske zeby
        udzielic inforacji??????
        Moze tak mozna bylo sie zachowywac 30 lat temu i nikogo to nie
        razilo ale teraz to chyba czasy sie zmienily..
        • elkamirabelka Re: Sekretarka u mnie w firmie i jej kompleksy.. 03.03.08, 20:25
          kobieta napisala, ze ma problem w pracy, przejmuje sie itd, a wiadomo, ze jak
          sie ma problem tego rodzaju w pracy, to czlowiek sie nadenerwuje i po pracy
          czasem musi ten problem ze soba do domu zabrac.
          I nie rozumiem dlaczego wiele osob w tym watku rzucilo sie z jakimis obrazliwymi
          tekstami do autorki watku?
          W normalnej firmie przeciez ta sekretarka by nie pracowala (jak wynika z opisu),
          wiec znaczy to, ze moze jednak trzeba kobiecie powspolczuc na forum i tyle, a
          nie wyzywac sie i obrazac...
          Bo to jest chyba jednak chory uklad w pracy, ze sekretarka jest osobista swieta
          krowa szefa, ubzdurala sobie, ze z racji bycia swieta krowa w wieku
          przedemerytalnym, ma wladze i moze sobie gadac, co jej slina na jezor
          przyniesie... No ja bynajmniej w mojej karierze zawodowej sie z takim
          przypadkiem nie spotkalam. Moze w dowcipach o sekretarkach albo o tesciowych cos
          takiego moze czytalam... no nie wiem.
          normalne to to nie jest, to na pewno.
          Mozesz sobie autorko watku szukac innej pracy, albo zglosic gdzies jej
          zachowanie, jesli w firmie jest odpowiednia instancja, ale w glupie odzywki czy
          gry tej sekretarki nie graj, bo to nieprofesjonalne jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka