wariateczkam
10.08.08, 11:28
Jest pewien pan, z którym utrzymuje od jakiegoś czasu stały kontakt. Mieszkamy
w innych, dość odległych miastach, więc z założenia powinny być to relacje
wyłącznie koleżeńskie, ale tak naprawdę to flirtujemy ze sobą. Oboje wolimy
jak to mężczyzna "zdobywa" kobietę, choć to takie nienowoczesne. Przeważnie to
on pierwszy się do mnie odzywa, inicjuje kontakt itp. I nagle ów pan przestał
się do mnie odzywać. Rozsądek mówi mi, że na pewno poznał jakąś kobietę.
Właściwie dlaczego nie. Nie jesteśmy parą. Tylko tak szkoda... Strasznie
brakuje mi kontaktu z nim. I nie wiem. Odezwać się do niego pierwsza? Czy
jeszcze poczekać. Dodam, że nie odzywa się już jakieś niespełna dwa tygodnie.
A może miał po prostu dość flirtu na odległość? I zakończył tą całą zabawę,
więc powinnam zachować dumę i nie narzucać się. Nie chcę, żeby wyszło, że to
mnie bardziej zależy niż jemu. A gdyby mu zależało to odzywałby sie nadal.
Zresztą już wcześniej odniosłam wrażenie, że tak sobie mu na mnie zależy. Niby
odzywał się systematycznie, ale tak jakoś mało wylewnie... Nie wiem co zrobić.
Dodam, że to mój "stary" znajomy i to ja przypadkowo odnowiłam z nim kontakt.