Dodaj do ulubionych

studia wyniszczają - czy warto?

04.02.09, 14:58
Zdarzyła mi się ostatnio bardzo nieprzyjemna przygoda. Zaczęłam się
zastanawiać w ogóle nad sensem przejmowania się studiami, histerią
przedegzaminacyjną i tym, co się stało ze mną, zwykle ironiczą i opanowaną...
Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale doszłam do wniosków, że zdrowiej jest
całkiem odpuścić, niż przesadzać z ambicjami. Otóż miałam, jak pewnie
większość z Was, zimową sesję. Przed jednym przedmiotem szczególnie się
przejmowałam, bo babka słynie z wredności i słyszałam, że jak ktoś nie zaliczy
w pierwszym terminie, to tym bardziej w drugim nie. Martwiłam się tym bardzo,
kilka razy z tego powodu płakałam, wpadałam w histerię, uczenie do egzaminu
było jakąś mordęgą. W końcu noc przed stwierdziłam,że ni eśpię, tylko
powtarzam, no i skończyło się na pięciu kawach, nieprzespanej nocy i strasznej
trzęsawicy rąk. Myślałam, że będą mnie musieli wnieść do tej sali. Jak już
usiadłam przed moją kartką, poczułam, że zaraz umrę, tak się boję. Dostaliśmy
pytania, przeczytałam je, stwierdziłam, że nic nie umiem i nage poczułam, że
zaraz zwymiotuję. Chciałam wybiec z sali, ale nie zdążyłam i rzygnełam prosto
na podłogę. Zrobiło się zamieszanie, ale babka od przedmiotu o dziwo była
bardzo miła, kazała mi iść do domu i umówiła się ze mną na ustny, nie wiem,
czy to była litość, czy co, dość, że czułam się jak idiotka... W każdym razie
pomyślałam sobie, że chrzanię, w przyszłym semestrze nic nie będę robić na
siłe... mam dosyć.
Obserwuj wątek
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: studia wyniszczają - czy warto? 04.02.09, 15:01
      Yep - wpadasz w histerię pod wpływem stresu, ale to niekoniecznie wina studiów.
    • mahadeva Re: studia wyniszczają - czy warto? 04.02.09, 15:02
      nie doczytalam - poczekaj az zaczniesz pracowac ;]
    • kadfael Re: studia wyniszczają - czy warto? 04.02.09, 15:04
      Warto. Studia przygotowują do stresu w dalszym życiu. A będzie ich
      jeszcze sporo i to o wiele poważniejszych.
      Witamy w dorosłym zyciu.
      Współczuje Ci tego zajśćia. Musisz "potrenować" nad panowaniem nad
      stresem.
    • rosa_de_vratislavia Re: studia wyniszczają - czy warto? 04.02.09, 15:09
      n3uroza napisała:

      > kilka razy z tego powodu płakałam, wpadałam w histerię, uczenie
      do egzaminu
      > było jakąś mordęgą. W końcu noc przed stwierdziłam,że ni eśpię,
      tylko
      > powtarzam, no i skończyło się na pięciu kawach, nieprzespanej nocy
      i strasznej
      > trzęsawicy rąk.

      To nie studia wyniszczają. Sama się wyniszczasz.
      Żelazna zasada podczas sesji - choćbyś była przekonana,że NIC nie
      umiesz - idziesz spać o 24.00. I tak niewyspany mózg nic nie
      przyswoi.
      A niewyspanie+ 5xkawa to gwarantowany niedobór magnezu, trzęsawka i
      pustka w głowie.

      Musisz: jeść, spać, brać magnez, pić melisę,a studia będą pasmem
      przyjemności ;-)
      • e1982 Re: studia wyniszczają - czy warto? 04.02.09, 15:15
        Skąd to znam...Sama miałam posobne sytuacje (no...może poza wymiotami ;) ). Na bodajże 2-3 roku miałam totalny sajgon..Cięzkie przedmioty do wkuwania...mało czasu..Uwierz - był miesiąc gdzie maksymalnie spałam 3h!! Po tym miesiącu skończyłam z przesadą...Kiedy koleżanka mi uświadomiła, że wyglądam b. źle (trupi wygląd, blada, ciężko było ze mną rozmawiać - nie kontaktowałam już jak należy) - stwierdziłam, że faktycznie nie ma co...Siedzę tyle, ile dam radę - ale nie ma siłę! To mogło się źle skończyć tym bardziej, że mam problemy z sercem..
        I co? Jakoś poszło bez powtarzania roku :) Nie powiem, ze gładko, bo nie..Miałam jeszcze wiele mało sympatycznych sytuacji, ale już nie przeginałam :)
        Tego Tobie życzę
    • bertrada Re: studia wyniszczają - czy warto? 04.02.09, 15:14
      To zależy do czego potrzebne są ci te studia. Jak chcesz być tylko mgr a potem
      pracować gdziekolwiek, gdzie nawet matura nie jest wymagana, to nie warto. Zbyt
      wysoka cena za snobizm i chorą ambicję. Natomiast jak to są jakieś porządne
      studia, które dają konkretny zawód, to można polemizować. W późniejszej pracy
      nie jest tak ciężko i stresująco jak na studiach, zwłaszcza jak ma się konkretny
      fach w ręku i robi się cały czas, wcześniej wyuczoną rzecz, jako jeden z
      nielicznych specjalistów w danej dziedzinie.

      A może to nie jest wina studiów, tylko twojego stanu zdrowia. Może cierpisz na
      jakieś zaburzenia lękowo-depresyjne i warto zacząć się leczyć, zamiast myśleć o
      rzucaniu nauki.
    • jan_hus_na_stosie Studia są fajne :) 04.02.09, 15:16
      Mi tam przyjemnie się studiowało, a sesje 2 razy w roku też dało się przeżyć.
      Tyle, że ja naprawdę byłem zadowolony z kierunku jaki wybrałem i gdybym miał
      cofnąć czas wybrałbym to samo :)
      • godzinaw Re: Studia są fajne :) 05.02.09, 11:20
        Ja tez mysle, ze studia sa bardzo fajne, jak sie umie do nich wlasciwie podejsc,
        Troche luzu, troche przymknietego oka, no i... pamparampam.... dobrej
        organizacji! Jak sie nie nauczylas - pozyczaj notatki, nie wiem, ucz sie razem z
        innymi ludzmi, to pomaga. Ja tez mam klopoty z koncentracja, wiec wspolna nauka
        super mnie mobilizuje.
        • kasia.z Re: Studia są fajne :) 05.02.09, 14:08
          Kucie w nocy przed egzaminem to wg mnie największa głupota. Nic się już nie
          nauczysz, lepiej się porządnie wyspać. Przeżyłam nie jedną sesję z 3 egzaminami
          w tygodniu i dało się nie zarywać przy tym nocy. Kwestia zorganizowania sobie
          czasu na naukę.
      • obscenka ? 05.02.09, 14:30
        a pomyśl, co będzie, jak pójdziesz do pracy i będziesz zajmować sieę czymś
        bardzo odpowiedzialnym. czy jeśli wymknie Ci się coś spod kontroli, teżz
        wpadniesz w histerię? na Twoim miejscu przeszłabym się do psychologa, zaczęła
        może jogę ,albo inne wyciszające ćwiczenia. no i na pewno zaczęła pracować nad
        systematycznością, widać uczenie się w ostatniej chwili Ci nie służy...
    • avital84 Re: studia wyniszczają - czy warto? 05.02.09, 14:23
      Nie wyniszczają jeżeli jest się systematycznym.
      Jeżeli zaczynasz uczyć się do egzaminów w sesji to jasne, że nie uda się
      opanować materiału do egzaminu bez hektolitrów kawy, braku snu itp. Ja sama nie
      potrafiłam się zmobilizować do pracy na bieżąco, więc również w czasie sesji
      umierałam, ale wiem, że to nie wynikało z tego, że studia są niszczące, ale z
      tego, że nie umiałam sobie rozplanować pracy i byłam nieco leniwa.
    • bestyjaa Re: studia wyniszczają - czy warto? 05.02.09, 14:31
      no coż.. problem jest w tobie, nie w studiach. Ja też mam sesję, z czego jeden egzamin masakryczny, ale nie panikuję, tylko spokojnie się uczę. Bez histerii.
      Wszystkie kolosy zaliczeniowe pozaliczałam bez najmniejszego stresu.

      Myślę, ze powinnaś popracować nad swoim poziomem stresu, spróbować z nim walczyć, są na to przeróżne sposoby. Przede wszystkim- nie dopuszczaj do takiej sytuacji, ze dostajesz kartkę, czytasz pytania i okazuje się, ze nic nie umiesz:/ Jak to mozliwe, skoro się uczyłaś?
      Do ciężkich egzaminów powinnaś się przygotowywać systematycznie, spokojnie, rozłożyć materiał, nie kuć po nocach, tylko normalnie się uczyć.
      Z jednej strony-świadomosć, ze umiesz bedzie Cię relaksować, z drugiej- walcz ze stresem jakąś ziołową herbatką, pobiegaj rano z pół godzinki jeśli masz gdzie(ja tak robię i uważam ze to swietny początek dnia), tak zeby się potem nie zdarzyło cos takieo, ze umiesz, ale ze stresu zapomnisz. No i po kłopocie :)

      Nie łam się i wracaj do nauki :) Na pocieszenie powiem Ci, że mam ten najtrudniejszy egzamin za tydzień i uczę się do niego codziennie, od wczoraj;)
    • obrotowy jesli studia wyniszczają - to NIE warto ! 05.02.09, 14:37
      Widac, wybralas nieinteresujacy Cie kierunek, lub przekraczajacy
      Twoje mozliwosci.

      Studia moga meczyc, ale nie moga wyniszczac i maja przede wszystkim
      rozwijac i wiedze i charakter.
      U Ciebie tego nie widze.

      nauczyciel akademicki.
      • wowa_wowa zmiany! 05.02.09, 15:24
        Chm... zaczęłabym na pewno od wyuczenia się pewnych nawyków: po pierwsze -
        uprawiaj dużo sportu, to pomaga na nastrój bardzo, na koncentrację też świetnie
        robi. Po drugie - jedz zdrowo, dużo owoców i warzyw, bo ta Twoja nerwówka też
        może być związana z niedoborem jakiś pierwiastków w organiźmie. Możesz się
        dodatkowo wspomóc środkami, po których łatwiej będzie Ci się skupić na czymś,
        coś z bilobilem by się przydało, albo Memotropil może, z tym, że to już na
        receptę, ale może lepiej zainwestować już w pełen profesjonalizm :) Tak czy
        siak, na pewno jest to wszystko do zrobienia.Powodzenia życzę.
        • gryzigruszka Rozumiem CIe... 05.02.09, 16:13
          rozumiem Cie :( sa,ma jestm panikara jak sie patrzy. wystarczy drobiazg, a ja
          juzz rwe wlosy z glowy :( na stidiach mam podobnie jak ty, nie umiem podejsc do
          tego bez stresu, boej sie usiasc do ksiazek, dopiero na ostatnia chwile, ale
          wtedy tak sie we mnie wszystko trzesie, ze szok. zdaje te egzaminy, ale zawsze
          mam wrazenie, ze to jakis diabelny fart :( ale gtez mie jestem z tego
          zadowolona, chodzilam nawet tdo terapeuty z tego powodu i tam rozne takei metody
          wyprobowywalam, ale nadal jest talk sobie. :( ale wiem, z to moje lenistwo, jak
          sie chce, to mozna nad soba pracowac...
          • goldie_locks Re: Rozumiem CIe... 06.02.09, 00:50
            Ja tez cie rozumie. Wszystko zalezy od tego jakie to studia. Ja mialam ciezkie
            studia i pierwsze dwa lata byly przechlapane, pozniej juz coraz lepiej. Nie
            zgodzilabym sie ze praca jest bardziej stresujaca, jak masz wyksztalcenie to
            mozesz powiedziec szefowi spadaj i znalezc inna prace, a niestety z wykladowca
            tak sie nie da:)
    • paulinaa Re: studia wyniszczają - czy warto? 05.02.09, 16:41
      to moze do psychologa
      ja sie nie stresuje, nie zarywam nocy i daje rade w przeciwneistwie do wielu
      osob z mojego roku, ktorych zachowanie przypomina twoje i zawsze podchodza do
      wszystkiego ze 2-3 razy zanim zaliczą, bo nie spią, bo sie stresują itd
    • weekenda Re: studia wyniszczają - czy warto? 05.02.09, 17:05
      ło jesoooniu...

      a co? te studia to koniec świata? nic poza tym już nie ma?

      lubisz ten kierunek? sama go wybrałaś? a dżenereli jesteś zdrowa?
      nie masz żadnych kłopotów ze zdrowiem? Mnie nie musisz odpowidać -
      sama to przemyśl.

      Się wykończysz dziewczyno... Studia to pryszcz w porównianiu z pracą
      i obowiązkami służbowymi. Po studiach będziesz musiała podejmowac
      decyzje. Tez będziesz wymiotować przed?

      Albo się weźmiesz w garść i nabierzesz dystansu do siebie samej albo
      się wykończysz i nici będą z tej Twojej "nauki". Co to za wiedza,
      którą nie potrafisz sie z nikim podzielić...

      A może po prostu odpocznij? jakieś ferie, wyjazd? może urlop
      dziekański?
    • tysiamama21 eee? 05.02.09, 20:27
      wrzuć na luz... ja kocham studia moje przepotwornie, wejście na uczelnie wprawia
      mnie w euforię a łzy to zbierają mi się w oczach jak pomyślę, że za pół roku
      studia skończę. Uwielbiałabym studia nawet studiując inny kierunek - wiem to.
      Zawsze mnie dziwiły osoby, które sie nimi denerwowały przesadnie. Po prostu
      powiedz sobie "luuuzik..". Podstawowa sprawa jeśli chodzi o naukę to się
      wysypiać. A jak z nerwów spać nie możesz to melisę wypić i spać. Przed egzamem
      się zrobić na bóstwo - zwłaszcza jak wiedzy mało - żeby czuć się pewniej. No i
      zaczynać naukę odpowiednio wcześnie i z zapasem czasowym 50%, bo przecież czasem
      wyskoczy impreza, niemożność przyswajania itd itp. Jak ci egzaminy nie pasują to
      po zwolnienie lekarskie - napiszesz sobie potem, tak jak w plan pasuje.
      Miałam kilka lat podwójnych sesji (po 7 do 12 egzaminów), od drugiego roku małe
      dziecko - wszystko da się przeżyć. Teraz zostało mi dokończyć 1 kierunek, córka
      ma 3 latka a ja stypendium naukowe. Najwazniejszy jest "luuuuzik" i dobry plan.
      • madai Re: eee? 05.02.09, 20:37
        Czy tylko ja nie przejmuje sie studiami? Kolejny etap w zyciu,
        trzeba go po prostu przejsc, jak juz sie na niego zdecydowalo. Ja do
        studiow podchodze na luzie, mam stypendium naukowe, malo sie ucze,
        bo dla mnie to strata czasu. wiedze mam albo sama z siebie, albo
        duzo sie interesuje roznymi sprawami i dzieki temu pomaga mi to w
        zdaniu egzaminow. A jak jest jakas kobyla, to ide na korepetycje i
        po sprawie. W zyciu mi sie nie zdarzylo wymiotowac albo stresowac
        sie EGZAMINAMI!!!!!!!!!
        • liisa.valo Re: eee? 05.02.09, 20:43
          Wiesz co, ja się przejmuję, stresuję itd. Ale jeszcze nigdy nie wpadłam w
          histerię na egzaminie, a mimo to - czy też z tego właśnie powodu - jeszcze w
          ciągu 5 lat studiów egzaminu nie oblałam.
          A wykładowca to też człowiek. Historie na temat trudnych egzaminów i wrednych
          egzaminatorów mają w sobie wiele z tzw. legendy miejskiej; kilkakroć spotkałam
          się z tym, że plotki, które "mówili" jacyś nieokreśleni oni niewiele z prawdą
          miały wspólnego.
    • liisa.valo Re: studia wyniszczają - czy warto? 05.02.09, 20:41
      Nie studia wyniszczają, ty się sama wyniszczasz na własne życzenie. Kobieto,
      nawet but w indeksie jeszcze nikogo nie zabił. A w sesji szczególnie ważne jest,
      żeby się dobrze odżywiać, wysypiać itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka