Gość: dwa_buciki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.10.05, 21:24
Stara i głupia- słowo daję!
Przekonałam się przez lata, że im mniej kosmetyków, tym lepiej. Jak siedzę w
domu, myję gębę i koniec. To samo przed snem. Ale oczywiście naczytałam się
różnych atków o cudownych kosmetykach i ich dobroczynnym działaniu na trądzik.
I co? Zero, zero pryszczy miałam! Dwa strupki malutkie. Chciałam, żeby się
szybko zagoiły. Kupiłam pastę cynkową i Acne derm. Po paście zrobiła mi się
mała krostka. Na noc nasmarowałam swój bezpryszczowy ryjek Acne szitem, a
rano... załamka! Cztery pryszcze (ropne s y f y) i to wszystkie na jednym
policzku. Na tym polega pewnie jego cudowne działanie...
Bozia pokarała... :/ A mogłam sobie za te 25 złotych chociaż jakiś krem
nawilżający kupić, cholera jasna, no! Wqrzyłam się.