Dodaj do ulubionych

Po USG piersi zmiana lita 5mm. I co dalej?

30.11.06, 07:30
Piersi z cechami dysplazji włóknistej i licznymi torbielami do 7mm. Doły
pachowe bez patologii. Wskaz. wer. histopatologiczna.

Wiem, że trzeba wyciąć i mnie to raczej nie martwi. Tylko co to może być. No
i te torbiele. Co z tym robić, żeby niczego nie przegapić. Pewno nie da rady
pozbyć się wszystkich a bym b. chciała. Dodam, że mam skłonność do tw. się
gózków. Mnustwo tego było na tarczycy to wycięłam tarczycę. Dwa razy
naczyniak chłonny na "pupie" (raz wznowa)he no i cóż wycięty. Raz to samo na
kolanie i też wycięte. W piersi prawej tyleż tego? Staram się być
optymistyczna. Mam fajne piersi. Szkoda mi by było tej prawej.

Obserwuj wątek
    • betka801 Re: Po USG piersi zmiana lita 5mm. I co dalej? 30.11.06, 07:37
      Nie martw sie torbiele,to nie nowotwór.
      Co najwyżej wyłuskaja Ci,tak to sie nazywa,bez interwencji noża.
      Głowa do góry.
      • kaczka78 Re: Po USG piersi zmiana lita 5mm. I co dalej? 01.12.06, 07:45
        nie mam obciążenia genetycznego sądząc po wywiadzie rodzinnym. Genu BRC czy
        jakoś tak nie badałam.

    • no1teresa Re: Po USG piersi zmiana lita 5mm. I co dalej? 30.11.06, 09:39
      czy ja dobrze rozumiem, ze nie szukasz zadnych sposobow prawdziwego leczenia,
      tzn.przywrocenia organizmowi rownowagi, w ktorym to stanie nie ma zadnych takich
      "sklonnosci", tylko dajesz sobie odcinac swoje cialo po kawalku??
      dla mnie to niepojete
      • kaczka78 Re: Po USG piersi zmiana lita 5mm. I co dalej? 30.11.06, 10:18
        No oczywiście, że nie. Nie chce przegapić momentu ewentualnego powstawania
        komórek nowotworowych. Zmiany lite są do wycinania. Torbiele ew. też.
        Chcę wiedzieć czy nogę jeszcze jakoś sobie pomóc i jakie mogą być rokowania
        przy guzie złośliwym na 5mm? Czy lepiej obserwować czy pozbyć się torbieli? W
        pozostałych przypadkach mojego leczenia były to naczyniaki chłonne wielkości
        jabłka i piłki pimpongowej widoczne w połowie na zewnątrz.Zawsze o ostatecznym
        wyniku decydowała histop.- Takie coś się wycina. Na szczęście zawsze okazywało
        się że teraz jest to niegroźne.(naczyniak chłonny). W tarczycy też było tyle
        gózków, że trzeba było się jej pozbyć, dodatkowo była mega wielka i stwarzała
        szereg innych kolorowych problemów. Być może to w piersiach to element wachania
        chormonalnego. Nadmienie, że tabletki antykoncepcyjne brałam przez rok,
        chormony tarczycy wcześniej i teraz jako suplement. Antykoncepcji nie wiąże z
        moimi przypadłościami. Tarczycę ? Może? Może ktoś miał podobne problemy? Może
        jakiś lekarz zaciekawi się tym przypadkiem?
        Wole zapobiegać a jak wiadomo nowotwory "leczy się przez wycięcie w miare
        wcześniej chorej tkanki", albo przez pozbycie się tego co stanowi zagrożenie.
    • kaczka78 Re: Po USG piersi zmiana lita 5mm. I co dalej? 30.11.06, 11:18
      Nikt nic nie wie? Teresko kochana jak byłam pierwszy raz operowana miałam 8
      lat. W tym wieku mało wiadomo na temat uzyskania stanu równowagi. Nie wiem co
      miałaś na myśli z tą równowagą. Moi rodzice szaleli i wozili mnie od
      bioterapeuty do bioterapeuty i zielarza.Metody były różne: ziółka, zdjęcia,
      kładzenie rąk i inne efektywne bajery. Jeden był nawet u nas w domu i
      stwierdził że rano guz zmiejszy się a nawet może zniknie.DOmyślacie się ludzie
      jaki to był efekt?Ja wierze ew. w terapie ziołowe wspomagające...A na mszę też
      tata dawał. He.doszliśmy do wszystkich instytucji.Jeden zielarz to był księdzem
      i bioenergoterapeutą. Tamci (biorący kasę)-NIE MAM NIC DO KSIĘŻY, jak i lekarze
      nie leczyli faktycznie przyczyny a więc może i nie doprowadzali do stanu
      równowagi. Kazali wycinać coś co groziło albo wyglądało na nowotwór.-No i w
      sumie robili co się da. W trzecim przypadku po tym jak karetką zawieźli mnie na
      konsultacje do kolejnego lekarza operacja odbyła się bez komplikacji ale po
      latach dowiedziałam się że dopiero jak to otworzą to zobaczą co tam jest i że
      groziła mi amputacja powyżej kolana. Teraz już wiem że histopatologiczne
      badanie guza jest najbardziej miarodajne i nie wierzę za bardzo w biopsje. Może
      faktycznie to było zw. z rozregulowanymi chormonami tarczycy albo i nie tylko
      ale nikt nie zlecał i nie zlecił mi nadal pełnych badań chormonalnych. I tak
      dalej i tak dalej...

      no to by było na tyle.(Narazie na tyle).
      • no1teresa Re: Po USG piersi zmiana lita 5mm. I co dalej? 30.11.06, 12:46
        ok, ok, sie zdenerwowalam, bo w pierwszym poscie tak lekko piszesz o kolejnych
        wycinaniach, a nic o innych probach
        teraz to mi "siedzisz" w glowie, pomysle (tylko od strony naturalnego wspomagania)
    • green_land Re: Po USG piersi zmiana lita 5mm. I co dalej? 30.11.06, 18:37
      Jeżeli masz obciążenie genetyczne, możliwa jest operacja całkowitego wycięcia i
      rekonstrukcja (chyba silikony), ale za to już trzeba płącic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka