Dodaj do ulubionych

Co znaczy psychoza?

30.12.12, 06:47
Bardzo często to słowo tu się pojawia.
Czym się objawia?
Tak własnymi słowami proszę.
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 09:44
      To szersze pojęcie od schizofreni. Np alkoholik, czy narkoman majacy objawy
      wytwórcze czyli takie same jak schizofrenik klasyfikuje się jako psychotyka.
      Po prostu nie spełniają one wymogów diagnostycznych schizofrenii, które
      są dość rygorystyczne.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 11:25
        Idę ulicą i wszystkie reklamy przemawiają do mnie,odczytuję poszczególne słowa,zdania jako odnoszące się do mnie.To samo jest z książką,gazetą.Gdy patrzę na zdjęcie to odnoszę wrażenie że ludzie też na mnie patrzą z tej fotografii jakby byli ożywieni.
        Słyszę cichy głos mówiący do mnie a nikogo nie ma obok.Nazywa mnie po imieniu.
        Pojawia się myślenie że mam do spełnienia jakąś ważną misję w celu uratowania ludzi na ziemi(pić wodę z kranu bo jestem filtrem a ona jest brudna).
        Strasznie dużo tego zawsze się pojawia i długo by opisywać ale to tak jakby człowiek wchodził w całkiem inny świat mając dodatkowo świadomość tego istniejącego.
        • mifredo Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 12:26
          Ditta,dobrze, że masz świadomość własnej psychozy
          i jesteś w stanie nad tym zapanować.
          Mskaiq, nawet w stopce mam o psychozie...
          Sama tez bym sie przyznała do kilku małych,
          po trudnych przeżyciach życiowych,
          ale jestem, póki co całkiem zdrowa.
          Czasem można psychozie pomóc sie pojawić,
          nie dojadając,
          nadużywając itd, itp....
          dziwne rzeczy czytając i ogladając czy słuchając....
          • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 12:42

            > Ditta,dobrze, że masz świadomość własnej psychozy
            > i jesteś w stanie nad tym zapanować.>
            Świadomość mam ale nie mogę nad tym zapanować,to się rozwija i nie mogę sobie ot tak przerwać.Leki pomagają.
            > Czasem można psychozie pomóc sie pojawić,
            > nie dojadając,
            > nadużywając itd, itp....
            > dziwne rzeczy czytając i ogladając czy słuchając....>
            Najpierw jest psychoza a w miarę jak się powiększa to powstaje jadłowstręt.
            Alkohol czy inne substancje na pewno pomagają rozwinąć się psychozie ale są ludzie którzy ich nie używają a też popadają.
            Nie wiem co masz na myśli odnośnie dziwnych rzeczy do czytania czy słuchania,czy mogłabyś to jakoś wyraźniej sprecyzować bo dla mnie podręcznik do fizyki czy matematyki już był dziwny ;)
            • mifredo Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 13:21
              Mam na myśli wszelkie sekty i pranie mózgu,
              zaciąganie sie do nich,
              lub bycie zaciągniętym,
              niezłomną wiarę w to co głoszą,
              zerwanie kontaktu z rzeczywistością
              tak z grubsza.
              Jeszcze dodam, że
              - Granica pomiędzy psychozą a wizją jest bardzo niewyraźna.
              Ewidentna psychoza zdarza się nie tak często i zazwyczaj przechodzi po wypoczęciu i higienicznym trybie życia.
              Czytanie objawień,
              nadgorliwe słuchanie radyja m,
              zainteresowanie magią i okultyzmem,
              niebezpieczne jest dla słabych nerw...
              • mifredo Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 13:24
                a tak po prostu z mostu,
                dobieranie sobie do głowy, rzeczy nieodpowiednich dla tej głowy:)
                bo wówczas się tonie w tym wszystkim...
                zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens
                to sie liczy, umieć sobie w życiu radzić i rozwiązywać problemy.
                • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 13:36
                  Autor: ditta12 25.12.12, 11:23

                  <Ja się nie znam na Antychrystach,tak napisał Nostradamus,nie znam się na reinkarnacji,na wiarach i ich dogmatach,to sprawa stowarzyszeń i sekt.Ja do żadnej nie należę.Patrzę na wszystko z boku i traktuję jako ciekawostkę.Tu poczytam,tam poczytam bo ciekawi mnie.>

                  Tak napisałam o tych sprawach i taka jest prawda.
                  Czytałaś Mifredo "Obłęd"Krzysztonia.Świetna opowieść.Dlaczego zachorował?Wyjaśnił to zrozumiale dla Ciebie?
                  > zrozumieć, zaradzić, znaleźć sens
                  > to sie liczy, umieć sobie w życiu radzić i rozwiązywać problemy.>
                  Jakoś żyjemy i może to ma sens sam w sobie.Każdy przeżywa jakieś biedy.

                  • mifredo Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 13:41
                    Jest jak jest, widocznie tak musi być.
                    Jeśli da sie ulżyć cierpieniu w jakis sposób,
                    to trzeba i tyle. i brac olzapin na psychozy,
                    czy tam inny uspokajacz czy zamulacz.
                    A kto ma siłę na doskonalenie ,
                    niech to czyni.
                    • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 13:54

                      <Jeśli da sie ulżyć cierpieniu w jakis sposób,
                      to trzeba i tyle. i brac olzapin na psychozy,
                      czy tam inny uspokajacz czy zamulacz.>


                      Może jest tak że rodzina bardziej cierpi niż sam chory?
                      Moja matka kiedyś powiedziała patrząc na mnie:Jak ty cierpisz!
                      Zdziwiłam się bo nie odczuwałam żadnego cierpienia.
                      Co zobaczyła?

                      <A kto ma siłę na doskonalenie ,
                      niech to czyni.>

                      Bym się nawet doskonaliła,co mi zależy ale jak?
                      • mifredo Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 14:05
                        Tego to ja już nie wiem.
                        Nie jestem tobą.
                        Zmieniaj w sobie to co chcesz zmienić,
                        akceptuj to, czego zmieinić nie możesz
                        i proś siłę wyższą by ci pozwoliła te dwie rzeczy odróżnić,
                        a może to wiesz?
                        Zatem do boju,
                        zmieniaj jakość swego życia jak ono złę,
                        akceptuj jak dobre itd.
                        • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 14:14
                          <zmieniaj jakość swego życia jak ono złę,
                          akceptuj jak dobre itd.>

                          Akceptuję więc jakie jest.Że nie stać mnie na podróż do Egiptu czy mały domek za miastem?
                          W domku zimą brzydko jak i gdzie indziej,trzeba odśnieżać i takie tam.
                          Co akceptuję?
                          Wszystko poza kratami w oknach,przywiązaniem mojego ciała do łóżka bo kojarzy mi się z ukrzyżowaniem za czyny niepopełnione,zaglądaniem w moją jamę ustną po połknięciu tabletek,wrzucaniem potajemnie proszków do mojego kubka z kawą czy herbatą.Jednym słowem PRZYMUSZANIEM.
    • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 14:53
      Ditta napisała
      >Idę ulicą i wszystkie reklamy przemawiają do mnie,odczytuję poszczególne słowa,zdania >jako odnoszące się do mnie.To samo jest z książką,gazetą.Gdy patrzę na zdjęcie to odnoszę >wrażenie że ludzie też na mnie patrzą z tej fotografii jakby byli ożywieni.
      >Słyszę cichy głos mówiący do mnie a nikogo nie ma obok.Nazywa mnie po imieniu.
      >Pojawia się myślenie że mam do spełnienia jakąś ważną misję w celu uratowania ludzi na >ziemi(pić wodę z kranu bo jestem filtrem a ona jest brudna).

      Dobrowolnie postepujesz w stronę psychozy z głosami. Uwierz odchodzi od psychozy
      i robi coraz więcej aby jej uniknąć i zyć bez niej. To jest możliwe ale pod warunkiem
      nie whodzenia w nią wchodzić dalej i dalej.
      Ten cichy głos może zamienić sie w głos wyzywający, gnebiący, nie dający ani na
      chwilę spokoju i od którego nie mozna uciec. Rzeczywistość może zamienić sie w świat
      iluzji, w którym można się bać poruszyć i można zastygać w bezruchu katatonicznym.
      Odróżnienie rzeczywistości od iluzji, może stać się olbrzymim problemem, w tej chwili
      to jeszcze łatwe.
      Pojawia sie również lęk, jeszcze silniejszy niż ten do byłej partnerki Pawła, to lęk przed
      głosami ale od niego nie można ucieć.
      Mozesz zrozumieć również i poznać antychrysta.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 15:24
        mskaiq napisał:

        <Ten cichy głos może zamienić sie w głos wyzywający, gnebiący, nie dający ani na
        chwilę spokoju i od którego nie mozna uciec.>

        To że Ty boisz się swoich głosów nie oznacza ze ja też będę się ich bać.

        > Mozesz zrozumieć również i poznać antychrysta.>

        W Antychrysty i inne tym podobne nie wierzę.

        Mogę bać się tylko ludzi którzy w jakiś sposób mogą wyrządzić mi krzywdę przez podawanie faktów z mojego życia na forum.
        Nie wiem po co to zrobiłeś ale możliwe że ma to głębszy jakiś sens np.żeby trolle miały za chwile ubaw a ja mogłabym zażyć większą ilość tabletek na psychozę.
        • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 20:24
          Strach przed ludźmi i złość, nienawiść pochodząca od ludzi to mały problem.
          Można przed tym uciec, zamknąć sie w mieszkaniu, wyjechać. Przed głosami
          nie ma ucieczki. Sa wszedzie i w dzień i w nocy. Lepiej w to nie wchodzić bo
          tabletka na psychozę nie wiele może pomóc.
          Przepraszam że podałem informacje na forum, nie powinienem tego zrobić.
          Przepraszam.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 20:37
            <Przed głosami
            nie ma ucieczki. Sa wszedzie i w dzień i w nocy. Lepiej w to nie wchodzić bo
            tabletka na psychozę nie wiele może pomóc.>

            Czy można wejść w owo słyszenie głosów?Myślę ze albo się je słyszy albo nie.To nie zależy od mojego chcę.To samo jest z innymi omamami.Nie można w to ot tak sobie wejść albo nie wejść.
            Psychoza to nie kokaina czy amfetamina że po zażyciu dostaje się wizji.
            • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 22:34
              Mozna wejść w głosy, bardzo wiele zależy od naszej woli i oczekiwań. Jest zawsze taki
              wstępny okres kiedy zaczyna sie je odczuwać. Pojawiaja się urwane słowa, dźwięki,
              pojedyńcze czy urwane zdania.
              Jeśli działamy zachęcająco, a a w rózny sposób możemy zachęcać, czesto zupełnie
              nieświadomie to pojawiaja sie, na poczatki mogą być to głosy komentujące, później
              i to może sie zmienić, można z nimi wdawać sie w rozmowy.
              Z omamami wzrokowymi jest róznie. Mogą mieć rożne podłoze. Czasem zwiazane
              są z lękiem i pozbycie się lęku powoduje, że znika omam. Czasem z naszą wyobraźnią, sposobem myslenia i utrzymują sie tak długo jak długo ta wyobraźnia czy sposób
              myślenia sie utrzymuje.
              Kokaina, alkohol, amfetamina, bardzo silne stany emocjonalne potrafią wywołać
              psychozę która może sie utrzymywac dłużej lub krócej.
              Pozdrawiam serdecznie.
              • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 30.12.12, 22:59
                Mój umysł wytworzył sobie całą istotę:obraz,głos,dotyk.
                Wszystko oddzielnie ale gdy złożyłam do kupy to niezły efekt wyszedł z tego :D
                Najgorsze że mnie to nie przeraża a ciekawi co najmniej.
                Mam bogatą wyobraźnię i tyle.Zawsze taką miałam ,już jako dziecko.
                Gdyby powiedzieć naszym przodkom że będzie telefon komórkowy to by się uśmieli a istota wytworzona przez mój umysł miała nawet płeć-męską,hi,hi.
                Często dzieci małe gdy nie mają rodzeństwa i nie mają się z kim bawić to potrafią stworzyć sobie w wyobraźni przyjaciela.
                Boję to ja się urzędników o czym już pisałam bo oni są naburmuszeni i krzykiem straszą petentów.


                • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 31.12.12, 17:33
                  Mam wrażenie, że jak byłaś dzieckiem byłaś bardzo samotna i tworzyłaś w
                  sobie świat fantazji i wyobrźni.
                  Być moze tylko w tym świecie tylko czułaś sie dobrze i bezpiecznie. Teraz
                  ten świat przyciąga Ciebie.
                  Tylko czy ten świat wewnetrzny jest bezpieczny jak to wyobrażałaś Sobie
                  kiedy byłaś dzieckiem ? Świat dzieciecej wyobrazi, może być radosny,
                  przynosić ulegę schizofrenia czy psychoza nie przynosi jej.
                  Jeśli chcesz uciec przed lękiem i samotonością w psychozę to uciekasz w
                  lęk, który rozpoznawany jako największy, a w samotności często towarzyszą
                  omamy wzrokowe.
                  Pozdrawiam serdecznie.

                  • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 31.12.12, 18:29
                    W liceum dostałam depresji,w klasie maturalnej i znalazłam się w szpitalu.
                    Nagle wszystko przestało mieć jakąś logikę , wartość i sens.
                    Wstawanie z łóżka,ubieranie się.Po co to było?Nie umiałam sobie poradzić z bezsensownymi lekcjami,omawianiem przymusowych lektur,byłam złą,krnąbrną uczennicą która owszem dużo czytała ale nie to co przewidywał program albo mówiła to czego mówić w tamtych czasach nie wypadało(nie wolno).
                    Mania przyszła dużo później,po latach i była o wiele gorsza bo ona to właśnie przyniosła psychozę.
                    Dzieckiem byłam zwykłym,jak inne chyba,biegałam po podwórku z innymi.
                  • Gość: gość Re: Co znaczy psychoza? IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.12, 21:59
                    mskaiq napisał :
                    a w samotności często towarzyszą
                    > omamy wzrokowe.

                    Bardzo mnie to zaciekawiło, bo ja mam często omamy wzrokowe, nie mam zdjagnozowanej schizofrenii, mam chad i często mam omamy wzrokowe - zdaje sobie sprawę, że to jest tylko wytwór mojego mózgu - że to co widzę nie jest naprawdę. A widzę jakieś postacie stojące w jednej i tylko jednej bramie, widze jakieś myszy, czy szcury biegnące ulicą, jakikolwiek cień - aja widzę psa, czy kota skradającego się. I dużo takich rózżnych rzeczy, np worek ze skoszonymi liśćmi nad ranem - ja widzę skulonego człowieka itp - jak sądzisz mskaiq czy to jest normalne?
                    Ja tego co widze nie boje się, wiem, że to nieprawda ale dlaczego ja ciagle to widzę?
                    • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 17:29
                      Z chadem często wiąże się psychoza. Według mnie może to się wiązać z miłością.
                      Jak wyglądają u Ciebie kontakty z ludźmi, z bliskimi, rodziną. Co do nich odczuwasz ?
                      Pozdrawiam serdecznie.

                      • Gość: gość Re: Co znaczy psychoza? IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.13, 18:59
                        mskaiq,
                        napisałes o miłości i kontaktach z ludźmi, szczególnie bliskimi.
                        Odpowiadam :
                        Moje relacje z najbliższą rodziną tzn. synem i mężem są niemal fatalne. Nie rozmawiamy ze sobą prawie. tak ogólnikowo, nie moge wręcz odzywać się do mojego 15-letniego syna - mąż mi zabronił - bo jestem psychiczna,
                        zawiodłam sie na moich koleżankach z pracy - więc od roku izoluję się - nie zwierzam się nie opowiadam o moim prywatnym zyciu, a ja jestem osobą, która musi wyrzucić z siebie wszystko, i dobre i złe emocje - a nie mam do kogo. Nie mam przyjaciółek - umarły, lub wyjechały, zotawiły mnie. Staciłam zaufanie do ludzi. jestem sama, sama sobie zostawiona. Nie radze sobie z tą samotnością. I może stąd te onmamy. Ja lubię ludzi,jestem pomocna, chyba nikogo świadomie nie skrzywdziłam, ale ja czuję się skrzywdzona. Nikt mnie nie potrzebuje, nikt nie dba o mnie, czuję, że nikt mnie nie kocha. Nie potrafię odnaleźć się w tej samotnosci!
                        Masz dla mnie jakąś radę?
                        • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 02.01.13, 19:57
                          gość napisała:
                          <Moje relacje z najbliższą rodziną tzn. synem i mężem są niemal fatalne. Nie rozmawiamy ze sobą prawie. tak ogólnikowo, nie moge wręcz odzywać się do mojego 15-letniego syna - mąż mi zabronił - bo jestem psychiczna>

                          Nie do mnie było adresowane pytanie ale czy mogę o coś zapytać?
                          Czy syn odzywa się do Ciebie czy pan mąż również jemu zakazuje tegoż?
                          • Gość: gość Re: Co znaczy psychoza? IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.13, 22:55
                            Ditto,

                            Moje układy rodzinne są bardzo dziwne - nie umiem znaleść odpowiedniego słowa. wiesz zauważyłam, gdy jestem sama z moim synem to rozmawiamy normalnie, opowiada mi o swoich sprawach, swoim życiu - normalne takiego młodziutkiego nastolatka. A jak maż jest w domu, to mój synek warczy na mnie, wogóle najlepiej schodzić mu z drogi, jest agresywny tak słownie. Więc milczę i cirpię jako matka. czuje, że cos jest nie tak. Ja pracuję, nie ma mnie w domu prawie 12 godzin, mój mąż pracuje w domu, zajmuje się synem, daje mu wszystko czego sobie zażyczy.
                            Akurat teraz wyjechał moj mąż i jestem sama w domu i mój syn zachowuje się normanie, porozmawialiśmy o religii i takich innych i jest ok. Ale gdy mój mąż , ojciec syna jest w domu, moje dziecko staje się dla mnie potworem ( ja to tak odbieram może przesadzam) nie mogę sobie z tym poradzić . Cos jest nie tak, czuję, to ale nie potrafię określić. Po prostu ojcie zawłaszczył sobie dziecko, spełnia wszystkie jego zachcianki, syn ie musi nic, nic robić, nie ma żadnych obowiązków, ja nic nie znaczę - bo jestem chora psychicznie i naduzywam alkoholu. Ale ja się znieczulam na to życie. Popełniłam błąd, ale chciałam, żeby moje dxziecko miało ojca. A ojciec to taki tyran, który mnie traktuje jak rzecz.
                            płakać m sie chce jak to piszę ale to moje życie jes gó... warte.
                            Nie potrafię żyć tylko dla siebie, a nie mam dla kogo
                            • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 01:27
                              <Po prostu ojcie zawłaszczył sobie dziecko, spełnia wszystkie jego zachcianki, syn ie musi nic, nic robić, nie ma żadnych obowiązków, ja nic nie znaczę - bo jestem chora psychicznie i naduzywam alkoholu. Ale ja się znieczulam na to życie. Popełniłam błąd, ale chciałam, żeby moje dxziecko miało ojca. A ojciec to taki tyran, który mnie traktuje jak rzecz.>

                              Bardzo Ci współczuję.Jesteś sama,samotna ze swoim problemem,Nie masz nikogo kto mógłby Ci pomóc,pogadać,topisz smutki w alkoholu i myślę że to może być przyczyną że pan mąż stara się izolować syna od Ciebie.Mały się boi żeby nie stracić tego wszystkiego co dostaje:
                              <Po prostu ojcie zawłaszczył sobie dziecko, spełn
                              > ia wszystkie jego zachcianki, syn ie musi nic, nic robić, nie ma żadnych obowią
                              > zków,>
                              Jednak on Cię potrzebuje i kocha ale strach przed ojcem jest silniejszy.
                              To nie jest stan beznadziejny.Postaraj się jakoś zerwać z nałogiem bo myślę że nie choroba chodź być może też ale bardziej alko jest tu problemem.
                              Pisz z nami na forum bo masz potrzebę wygadania się.Ja zawsze będę starała się wesprzeć Ciebie wirtualnie.
                              Przytulam.
                              • mifredo Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 05:11
                                Gościuwa, ty troche wyolbrzymiasz.
                                Chłopy lubią mieć żoneczkę, mateczkę, nieskalaną, pracowitą, piękną, pokorną, silną,
                                uśmiechniętą, dobrze zarabiającą, dobrze gotującą, dobrze o dom dbającą, dobrze ubraną,
                                uśmiechniętą i zadowoloną, niepijącą i niepalącą- nieskalaną.
                                Pijesz, to twoja zguba.
                                Dziecko nie lubi pijanej matki !
                                Cicho zatem siedź, bo jeszcze cie syn oskarży, że mu życie zmarnowałaś, pijąc i chorując.
                                Zostaniesz wezwana do psychologa i dostaniesz naganę.
                                Żyj też trochę dla siebie
                                a może jednak dla siebie żyjesz?
                                Nie masz dla kogo żyć? tak napisałaś,
                                żyj dla siebie, po spełnieniu wedle ciebie wszelakich ról,
                                które należ spełnić w tej rodzinie jaka masz i potem sobie ulż,
                                coś dla swego szczęścia zrób i już.
                                Chcesz by cie co, tulono, hołubiono, prawiono ci czułe słówka,
                                a ty prawisz je mężowi?
                                Udawaj trochę aktorkę,
                                słodziutka kobietkę,
                                faceci takie dziunie uwielbiają:D
                                • Gość: @mifredo i gość Re: Co znaczy psychoza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.13, 13:18
                                  mifredo napisała:

                                  > Gościuwa, ty troche wyolbrzymiasz.

                                  Skąd wiesz? Znasz ją? Mieszkasz z nią?

                                  > Chłopy lubią mieć żoneczkę, mateczkę, nieskalaną, pracowitą, piękną, pokorną, (...)

                                  A baby lubią mieć chłopa silnego, odpowiedzialnego, czułego, opiekuńczego, inteligentnego, z poczuciem humoru, dobrym podejściem do dzieci i żeby do tego jeszcze czysty i przystojny był. Masz takiego? Bo z twoich wpisów wynika, że wręcz przeciwnie. Jesteś sama ze swoimi problemami, robisz w domu za służącą, niańkę i pielęgniarkę, bo nie potrafiłaś sobie wychować ani męża, ani synów tak, żeby ci pomagali i nie kazali się obsługiwać od A do Z. Wylewasz potem swoje frustracje na forum i ośmielasz się pouczać innych. Jesteś tylko mocna w gębie, a jakoś własnym przykładem nie świecisz. o jakiejkolwiek empatii nie wspomnę, bo to całkiem obce ci pojęcie.

                                  > Cicho zatem siedź, bo jeszcze cie syn oskarży, że mu życie zmarnowałaś, pijąc i
                                  > chorując.
                                  > Zostaniesz wezwana do psychologa i dostaniesz naganę.

                                  Z własnego doświadczenia to piszesz? Jeśli nie, to po co straszysz? Myślisz, że to dobry sposób pomocy komuś, kto ma problem i sobie z nim nie radzi?

                                  > Udawaj trochę aktorkę,
                                  > słodziutka kobietkę,
                                  > faceci takie dziunie uwielbiają:D

                                  Oczywiście to też z własnego doświadczenia? Udawaj idiotkę, udawaj orgazmy, udawaj, że nic nie sprawia ci większej radości, niż obsługiwanie i podcieranie tyłków dorosłym facetom, sprzątanie po nich, dźwiganie zakupów i podsuwanie im żarcia pod nos z nadzieją, że będzie smakować i nie rzucą w ciebie talerzem. Bo inaczej twój PAN może się wku...ć i cię ODDALIĆ. Albo znajdzie sobie młodszą DZIUNIĘ. Noś więc kobieto swój krzyż, tak jak go nosi mifredo, a jak ci zacznie naprawdę ciążyć wejdź na forum i zacznij chorych ludzi rozstawiać po kątach, zarzucać im udawanie i lekceważyć ich problemy, twierdząc za każdym razem, że ty masz gorzej. Zrób to DLA SIEBIE. To pomaga, mifredo potwierdzi, bo uprawia taką politykę od lat i tylko dzięki temu jeszcze jakoś funkcjonuje.
                                  Tylko nie zapomnij w domu założyć fartuszka z falbankami pod kolor mopa, szpilek i pończoch, najlepiej kabaretek. Chłopy to lubią.
                                  A na poważnie: gościu, odstaw flaszkę, ogarnij się, powiedz chłopu, co myślisz na temat jego debilnych zakazów (tylko nie przy dziecku!), zagroź, że jeśli tego nie zmieni zgłosisz to gdzie trzeba, albo wystąpisz o rozwód. Bądź stanowcza i nie daj się zastraszyć. Przestań na jakiś czas odzywać się do syna, gdy jesteście sami. Traktuj go obojętnie. Ma 15 lat i w końcu powinien zrozumieć, że poddając się woli ojca sprawia ci ból. Wypełnianie tzw. "obowiązków domowych" ogranicz do minimum. Albo matka i żona w pełnym wymiarze, albo nic. Nie bądź milczącą niewolnicą. Wyjdź do ludzi! Zapisz się na jakieś kursy, zajęcia, rób to, co sprawia ci przyjemność poza domem. Pracujesz, masz więc własne pieniądze - wydaj przynajmniej ich część na własne zachcianki. A jak to nie pomoże, rzuć tyrana w diabły i spróbuj zacząć nowe życie. Sądząc z wieku syna jesteś jeszcze młoda i nie musisz do śmierci odsiadywać tego wyroku. A za 3 lata i tak syn wybierze sam, czy będzie chciał być z tobą, czy przeciw tobie i chcąc-nie chcąc będziesz musiała się z tym pogodzić.
                                  • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 13:34
                                    <Tylko nie zapomnij w domu założyć fartuszka z falbankami pod kolor mopa, szpilek i pończoch, najlepiej kabaretek. Chłopy to lubią.>

                                    :D:D

                                    < Sądząc z wieku syna jesteś jeszcz
                                    > e młoda i nie musisz do śmierci odsiadywać tego wyroku. A za 3 lata i tak syn w
                                    > ybierze sam, czy będzie chciał być z tobą, czy przeciw tobie i chcąc-nie chcąc
                                    > będziesz musiała się z tym pogodzić.>

                                    Mocno napisane ale zgadzam się z tym w zupełności.
                                    • mifredo Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 14:13
                                      Nie wzywaj mego imienia nadaremno
                                      i nie podszywaj się pod nie wiadomo co @mifredo i gośc,
                                      anonimowa miernoto
                                      z neoplusa, która to mnie tropisz i sączysz swój jad po forach.
                                      Znajdź sobie inną ofiarę i o własne życie opieraj swoje komentarze,
                                      nie o moje.
                                      Używaj własnego loginu i od..... się ode mnie, zrozumiano?
                                      [...... ] ci do do mojego życia, anonimie.
                                      • Gość: neoplus #319765707 Re: Co znaczy psychoza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 00:47
                                        mifredo napisała:

                                        > Nie wzywaj mego imienia nadaremno
                                        > i nie podszywaj się pod nie wiadomo co @mifredo i gośc,
                                        > anonimowa miernoto
                                        > z neoplusa

                                        Siedzisz tyle na forach i nie wiesz, że znak "@" w postach oznacza to samo, co "do"? Po co ktoś miałby podszywać się, pod takie coś jak ty? Żeby ktoś nieopacznie nas ze sobą pomylił?
                                        I nie ma to, jak dawać komuś rady, których samemu nie jest się w stanie wcielić w życie, ani nawet wymyślić. Rada, opinia jest nieważna, dopóki nie da jej mifredo. I kij, że cudza, tylko innymi słowami podana.
                                        • corndelia @neoplus 04.01.13, 04:34
                                          a może byś tak neoplusie, agresję, którą nosisz w sobie rozładował(a) gdzieś na ścieżce zdrowia?
                                          Od serca radzę.

                                          • Gość: neoplus #319765707 Re: @neoplus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 09:27
                                            Łagodność to moje drugie imię, a primum non nocere, to jedna z zasad życiowych.
                                            "Uwielbiam" ludzi, którzy wartościują, albo bagatelizują cudze problemy, domagając się poważnego traktowania swoich własnych. "Wyolbrzymiasz", "przesadzasz", "udajesz", złośliwości, napastliwość i robienie sobie jaj z czyjegoś nieszczęścia nie jest właściwą drogą do postawienia kogoś do pionu, ani sposobem pomocy zwłaszcza na takim forum, jak to.
                                            Od serca polecam wyszukiwarkę.
                        • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 09:53
                          Piszesz o tym że mąż zabronił Ci rozmawiać doTwojego syna. Niestety wiele osób
                          z rodziny obawia się choroby psychicznej, bardziej niż czegokolwiek innego.
                          Pojęcie o chorobie psychicznej jest kompletnie fałszywe, zresztą jest również
                          niejednokrotnie fałszywe u samch chorych.
                          Kiedy czytam to co napisałaś to przychodzi mi do głowy, że i Ty możesz posługiwać
                          sie stereotypem choroby psychicznej. Pierwsza rzecz to samemu uwierzyć, że to co
                          dzieje się z Tobą jest tylko zaburzeniem, które utrudnia życie ale go nie przekrreśla
                          i można z nim żyć normalnie.
                          Spróbuj to przekazywać Swojemu mężowi. Możesz zmienić jego opinię o chorobie
                          psychicznej a to może zmienić podejście domowników do Ciebie. Najpierw jednak
                          musisz zmienić sama opinie o Twojej chorobie. Nie bedzie to łatwe i może to potrwać
                          długo za nim zmienisz ich punkt widzenia.
                          Napisałaś ze zawidłaś sie na kolezankach w pracy. Na czym się zawiodłaś. A samotność
                          to najtrudniejsza rzecz dla człowieka. Z tą właśnie samotnością wiązałby pojawianie się
                          u Ciebie omamów wzrokowych.
                          Pozdrawiam serdecznie.
                          • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 12:23
                            mskaiq napisał:
                            <Pierwsza rzecz to samemu uwierzyć, że to co
                            dzieje się z Tobą jest tylko zaburzeniem, które utrudnia życie ale go nie przekrreśla
                            i można z nim żyć normalnie.
                            Spróbuj to przekazywać Swojemu mężowi. Możesz zmienić jego opinię o chorobie
                            psychicznej a to może zmienić podejście domowników do Ciebie.>

                            To wydawać by się mogło taaaakie proste przecież ale tak niestety nie jest.
                            Wariat to wariat i tyle.Jest "groźny"bo tak w filmach pokazują.Ludzie nie rozumieją że jest inaczej,że to takie zaburzenie tylko i odsuwają się niestety.
                            Wiem z własnego doświadczenia jak to jest,gdy za jedynych przyjaciół miałam tylko książki,pusty dom i żeby zasnąć też wypijałam sobie piwo.Już tego nie robię,już nie jestem sama,słyszę normalne dźwięki,chodzenie,rozmawiam,żyję w rzeczywistym świecie.
                            Ciekawe jak ma przekazać mężowi gdy on ma ją za wroga z powodu tego że jest psycholem.
                            Do niego nic nie dociera,skazał ją na wieczne potępienie za tę przypadłość a przecież każdy może na to zapaść.On tego nie wie w swoim zadufaniu.
                            Mifredo napisała że trzeba ćwierkać,zakładać maskę słodyczy,wykonywać swoje obowiązki.
                            No tak ale dla kogo jak nikt tego nie chce?
                            Ja widzę jakąś ścianę,gruby mur który postawił ten mąż którego nie da się nijak sforsować.
                            gość napisała:
                            <zawiodłam sie na moich koleżankach z pracy>
                            Co do tego punktu to ja też mam pytanie.Jak się zawiodłaś?
                            Praca to praca.Idzie się tam,wykonuje zlecone zadanie przez szefa,on płaci za to i wraca się do domu a ludzie którzy tam są mają wszystko w tyle.Pogadają troszkę a jak wychodzą to zapominają o wszystkim,tak mi ktoś kiedyś powiedział i chyba miał racje.Tam nie ma koleżanek,przyjaciółek.

                            • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 16:27
                              Wiem, że to nie jest proste, więcej jest to trudne, ale to jedyna droga i
                              można przekonać otoczenie.
                              Muszą zobaczyć, że radzi się sobie, że nie mówi się nic czego nie rozumieją,
                              że można na nas liczyć, że mozesz mieć przyjaciół, itp.
                              Zwykle wrogość związana jest z lękiem, może to być obawa męża, że
                              dziecko przez kontakt z chorą matką może ucirpieć.
                              Pokazywać mu, że ludzie z taka choroba mogą być dobrymi matkami. Szukać
                              artykułów, które o tym piszą.
                              Przede wszystkim jednak samemu nie uważać, że sie jest naznaczoną i gorszą
                              przez chorobe. Kiedy sie wierzy w siebie wtedy można pokazać innym że jest się
                              innym niż się nam to przypisuje.
                              Pozdrawiam serdecznie.
                              • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 16:34
                                mskaiq napisał:
                                <Zwykle wrogość związana jest z lękiem, może to być obawa męża, że
                                dziecko przez kontakt z chorą matką może ucirpieć.>
                                Pan mąż pewnie myśli że dziecko się zarazi chorobą psychiczną ;)
                                • mifredo Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 17:15
                                  W opisanym przez gościa przypadku,
                                  relacjach: matka syn ojciec
                                  ewidentny brak miłości jest.
                                  Brak empatii, zrozumienia.
                                  Trzeba nad tym jakoś popracować.
                                  Terapia rodzinna by się przydała,
                                  szczera rozmowa w domu
                                  między tymi trzema osobami.
                                  Czasami tak już ludzie maja przyjęte,
                                  że nie ustąpia ani na krok ze swoich racji i już.
                                  • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 17:35
                                    mifredo napisała:

                                    <Terapia rodzinna by się przydała,>

                                    Też tak myślę tylko jak"psychicznie chora"ma namówić pana męża który się raczej jej brzydzi że tak się brzydko wyrażę i jeszcze przekupuje syna aby się zgłosili na terapię.
                                    Można jednak zapytać z ciekawości i zobaczyć jaka będzie odpowiedź.
                                    • mifredo Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 17:44
                                      Choroba niewiele tu ma do znaczenia.
                                      To brak szacunku do kobiety jest
                                      i zapewniam cie ditto,
                                      że jak sobie dała tak,
                                      to tak ma.
                                      Trzeba nieraz tupnąć nóżką i nie pozwolić.
                                      Najpierw w rodzinie przyklejają ci etykietkę:
                                      zaradny, leniwy, lubi golnąć,
                                      władczy, uległy,
                                      głupi, mądry.
                                      Potem trudno zmienić a czasem nie da sie wcale,
                                      jak ktoś przyzwyczaił się do pozycji np lwa,
                                      nie odbierzesz mu jej tak łatwo.
                                      Może ona zmienić, własna postawą tylko,
                                      ale jeśli chora to trudniej jej będzie.
                                      • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 18:11
                                        <ale jeśli chora to trudniej jej będzie.>

                                        Ma etykietkę przyklejoną do czoła i teraz każdy kto wie będzie przez pryzmat tej diagnozy ją oceniał.Cokolwiek powie,cokolwiek zrobi może być potraktowane jako symptom chorobowy.
                                        Z tego co sama doświadczyłam mogę powiedzieć że nic się już nie liczy co ja mam do powiedzenia,lekarz czy sędzia polega tylko na opinii rodziny.
                                        • Gość: gość Re: Co znaczy psychoza? IP: *.dynamic.chello.pl 03.01.13, 21:19
                                          ditta, Mifredo,
                                          dziękuję serdecznie za wasze opinie, analizy i komentarze.
                                          Dało mi to dużo do myślenia.
                                          Otworzyłyscie mi oczy, które maiłam tak przymknięte na moją sytuację rodzinną.
                                          Wiem że to wszystko jest chore, ale nie radzę sobie z tym moim zyciem, z rodziną. Moje małżeństwo to przypadek. Już tak trwa 16 lat. Nie powinnam wchodzić w ten związek. Zrobiłam to dla dziecka - tego synka 15 juz letniego. Chciałam zeby miał ojca. Ja jestem słaba, chyba nidojrzała, przyzwyczaiłam się do życia, w którym rządzi mój mąż, bo on ma pieniądze, on płaci wszystkie rachunki itp. Ja pracuję, ale moje zarobki wystarczają na zakup zywnosci i jakieś moje potrzeby.
                                          Nie potrafię być aktorką, udawać, że wszystko jest ok. Nie potrafię postępować wbrew sobie a często muszę. Jak zaczynam się buntować, to tyran jeszcze bardziej tyranizuje. Niby przyzwyczaiłam się do tego, ale tak trwam bez sensu, tak czekam na jakiś koniec. Sama nie wiem jaki. Że umrę, zapiję się, że odejdę, ale boję się, że sobie nie poradzę. Ja nie jestem już młoda, mam ponad 40 lat. I chyba przeżywam jakiś okres premenopauzy. Trochę świruję, nie radzę sobie.

                                          Mój mąż właśnie wrócił z 2-dniowego wyjazdu ( pisałam, że miałam super dobry kontakt z synem pod jego nieobecność) i wyobrażcie sobie, że po 2 dniach nieobecności ( pojechał spotkać się z kolegami ze studiów po 20 latach) prawie nic nie powiedział jak tam było. Bo on z natury jest takim milczkiem małomównym. Prawie nie okazuje emocji i uczuć. To taka milcząca agresja, którą ja wyczuwam.
                                          Wiem, powinnam od niego odejśc, ale nie chcę robić tego synowi. Bo on zostałby z ojcem (tatuś kupuje mu wszystko czego zapragnie), i maiłby wypaczone spojrzenie na życie.
                                          A dodam jescze, że jestem trzecią żoną mojego męża - wiem że to o czymś świadczy.
                                          Ale czy o mojej gupocie, czy o nim. Nikt go nie chce, tylko może dzieci z których robi kaleki zyciowe.
                                          Boże, chyba bluźnię, ale jest mi źle, nie radzę sobie z tym wszystkim, tak od 4 lat. Wcześniej przynajmniej byłam potrzebna synowi. Teraz mnie olewa, nie mogę mieć psa, bo m. nie chce, nie zgadza się.
                                          ja chodzę do p., nawet kilko razy bylismy razem, ale nic z tego nie wynikło. Mój mąż to skamieniały głaz, który ma swoja i tylko swoją rację. ja moge płakać, ale jego to nie wzrusza. Więc juz nie płaczę, tylko znieczulam się, żeby jakos przetrwać.
                                          Wiem że zmierzam do nikąd, a w zasadzie do przedwczesnaj śmierci...
                                          Przepraszam za moje wynużenia, ale czasami jest mi tak ciążko, a nie mam komu sie zwierzyć.
                                          Zyczę wam wszystkiego dobrego w 2013r.
                                          • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 22:16
                                            Chciałabym coś dla Ciebie wymyślić ale nie wiem co.
                                            Może zostaw tamten zimny świat za plecami.Niech się dzieje co chce.Pisz tu z nami,udzielaj się w różnych wątkach,pisz co popadnie byle byś nie była sama z własnymi myślami tylko i smutkiem.
                                            Pośmiejemy się wspólnie z byle czego,pogadamy na różne tematy i zaprzyjaźnisz się z nami jeśli tego będziesz chciała.
                                            Ja nie mam pracy,choruję już długo i dlatego zawsze tu piszę bo też doskwiera mi samotność wielka a tu zawsze ktoś coś napisze ciekawego i można poczuć się jak w domu,wśród swoich.
                                            Tacy wirtualni przyjaciele są fajni a jak nie masz ochoty słuchać,pardon czytać to nie czytasz albo zamykasz kompa jak Cię wkurzą i tyle;)
                                          • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 22:25
                                            Myślę że potrzebujesz więcej pewności siebie, przekonania,
                                            że masz prawa i że więcej zalezy od Ciebie niż myślisz.
                                            Warto pójść na terapię do poradni zdrowia psychicznego,
                                            mozna dostać tam pomoc za darmo.
                                            Ty w tej chwili za bardzo się boisz aby coś zmienic. Mylisz
                                            się że pieniadze Twojego męża sa takie wazne dla dzieci.
                                            Wazniejsza jest miłość.
                                            Serdeczne pozdrowienia.

                                            Gość portalu: gość napisał(a):

                                            > ditta, Mifredo,
                                            > dziękuję serdecznie za wasze opinie, analizy i komentarze.
                                            > Dało mi to dużo do myślenia.
                                            > Otworzyłyscie mi oczy, które maiłam tak przymknięte na moją sytuację rodzinną.
                                            > Wiem że to wszystko jest chore, ale nie radzę sobie z tym moim zyciem, z rodzi
                                            ....................

                                        • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 22:17
                                          Kiedy w ten sposób patrzysz, że nic nie zalezy od Ciebie, a wszystko zależy
                                          od rodziny to wszystko zależy od nich.
                                          Ty się z tym zgadzasz. Tylko, że nie można wygrać podważając opinie, które
                                          są uznawane. Lekarze wcale nie chcą Ciebie zamykać w szpitalu im brakuje
                                          miejsc, ale oni boją się, że jak Ciebie wypuszczą to możesz sobie coś
                                          zrobić i wina spadnie na nich. Gdybyś umiała ich przekonać, że nic złego
                                          się nie dzieje z Tobą wtedy nie zostałabyś zatrzymana.
                                          Pozdrawiam serdecznie.
                                          • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 22:41
                                            <Gdybyś umiała ich przekonać, że nic złego
                                            się nie dzieje z Tobą wtedy nie zostałabyś zatrzymana.>

                                            Rozprawa sądowa odbywała się bez mojego udziału a jak przekonać lekarza że nic sobie nie zrobię?Przecież nic sobie ani innym nie zrobiłam czy to nie świadczy o tym że jestem bezpieczna?

                                            <Lekarze wcale nie chcą Ciebie zamykać w szpitalu im brakuje
                                            > miejsc, ale oni boją się, że jak Ciebie wypuszczą to możesz sobie coś
                                            > zrobić i wina spadnie na nich.>

                                            Lekarze się boją.............

                                            "Śmiech zabija strach, a bez strachu nie ma wiary"

                                            Gdyby się pośmieli to przestali by się bać i stracili wiarę w te brednie że ja coś sobie zrobię albo komuś bo tak twierdzi moja rodzina.
                                            Ale nie o to przecież chodzi.Lekarz musi mieć pracę żeby żyć na poziomie a ja jestem materiałem do tej pracy i tyle.
                                            Bestia apokalipsy.
                                            • uwierz_w_to Re: Co znaczy psychoza? 04.01.13, 03:59
                                              ditta12 napisała:

                                              > coś sobie zrobię albo komuś bo tak twierdzi moja rodzina.
                                              > Ale nie o to przecież chodzi.Lekarz musi mieć pracę żeby żyć na poziomie a ja j
                                              > estem materiałem do tej pracy i tyle.
                                              > Bestia apokalipsy.

                                              Nie patrz na rodzinę ,ditta rób co uważasz za słuszne, ty dobra kobietka co oni chcą od ciebie.
                                              O pracę to ty się nie martw, jak będziesz szukała i mocno chciała zawsze coś znajdziesz tylko zależy co cię będzie satysfakcjionowało.
                                            • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 04.01.13, 09:45
                                              Ditta12 napisała:
                                              > Gdyby się pośmieli to przestali by się bać i stracili wiarę w te brednie że ja
                                              > coś sobie zrobię albo komuś bo tak twierdzi moja rodzina.
                                              > Ale nie o to przecież chodzi.Lekarz musi mieć pracę żeby żyć na poziomie a ja j
                                              > estem materiałem do tej pracy i tyle.
                                              > Bestia apokalipsy.
                                              Kiedy próbujesz zamienić Swoj lęk na śmiech wtedy
                                              na pewno możesz się czuć lepiej bo przestajesz się
                                              bać.
                                              Kiedy śmiech zawiera lęk, wtedy w widoczny sposób
                                              jest maniakalny co wcale nie jest takie widoczne dla
                                              osoby, która używa śmiechu jako sposobu do
                                              przekonania innych, że wszystko jest z nią dobrze i że
                                              jest zdrowa.
                                              Takie właśnie działanie może przekonywać, że Twoja
                                              rodzina ma rację.
                                              Przyznanie do słobaści przekonuje o zdrowiu psychicznym
                                              a nie pokazywanie, że nic się nie wydarzyło. Przyznanie, że
                                              wydarzyło się coś co mogło kogoś zaniepokoić np matkę czy
                                              córkę (bo w końcu jakieś zarzuty zostały Ci postawione) jest
                                              ważne. Daje ono okazje do odniesienia sie do zarzutów bez
                                              zaprzeczenia oraz do zapewnienia, że obecnie jest już lepiej.
                                              To może przekonać lekarza.
                                              Lekarz może nadal mieć wątpliwości i zatrzymać na oddziale,
                                              ale zatrzyma na jeden, dwa lub parę dni.
                                              Wtedy jest też inny wypis co bedzie się liczyło w przyszłości.

                                              A lekarze mają tyle pracy i tylu pacjentów, że nie
                                              potrzebują nikogo zdrowego jako materiału do do pracy.
                                              Ludzie zgłaszają się sami bo szpital dla wiekszości jest
                                              miejscem gdzie szuka się pomocy.
                                              Pozdrawiam serdecznie.
                                              • madau Re: Co znaczy psychoza? 04.01.13, 10:03
                                                nie bylo mnie tu dlugo a nie potrafilam przebrnac przez caly watek, czy pytanie mifredo jest nadal aktualne czy tez dyskusja zjechala na inne tory? Bardzo bym prosila o krotkie streszczenie watku :)
                                                • mifredo Re: wyjaśnienie do tematu wątku 04.01.13, 10:14
                                                  Na początku było wedle tematu
                                                  a potem dyskusja zeszła na inne tory:)
                                                  ale nikt nie zmienia tematu postu swojego czy przedmówcy,
                                                  i toczy się to "gadanie na każdy temat" pod tytułem wątku:
                                                  Co znaczy psychoza?:)
                                                  • madau Re: wyjaśnienie do tematu wątku 04.01.13, 10:31
                                                    Dla mnie psychoza to cos jakby rozstrzepienie osobowosci. U mnie sie tak to objawia. Nie jakas osobowosc mnoga ale cos do tego bardzo poddobnego ( chociaz bogu dzieki od 4 lat nie mialam takiej psychozy). ja najpierw widze krew, wszedzie, na rekach, na przedramieniach. Nie potrafie sie umyc, mam spowolnione ruchy ciala, mam wrazenie ze sie "rozkladam", widze fioletowe, martwe nogi. Potem pojawiaja sie zle glosy mowiace ze jestem niewiele warta i ze powinnam sie zabic. nad glosami juz chyba zdobylam malutka kontrole bo ich prawie wcale nie slucham. Pomagaja zatyczki do uszu. Potem jest stan w ktorym malo co spie, malo co mowie, nie potrafie "dojsc do siebie", wszystko rysuje mi sie w czarnych barwach. Wtedy najczesciej siegam po leki i alko ( ktorego nota bene w ogole teraz nie pije) i lykam ale zawsze resztka swiadomosci to wysle smsa to napisze na forum.
                                                    A potem juz nic nie pamietam. Z tego co mi mowiono jak wychodzilam z psychozy, w tym stanie bywam agresywna, ale czesciej bierna i w ogole nie do zycia ( katatonia). mowie w niezrozumialuym jezyku ( prawdopodobnie po arabsku bo tego jezyka uczylam sie jaoo dziecie), myle wszystkie fakty, nie piotrafie powiedziec jaki to rok, jaki dzien, kto jest przeydentem. Czasami odzywa sie we mnie jakies inne "ja", przebojowe i energiczne. Mysle ze to jest to "cos" co Ditta nazwala ekstaza tylko ze ja pamietam z tego strzepki. Ale i z tych strzepkow da sie zbudowac obraz: jestem kims innym, mam boska moc, przeslania od mesjasza, czuje sie tak silna ze gory molabym przenosic. Szkoda, ze to sie dzieje poza moja swiadomoscia bo tak naprawde chcialabym doswiadczyc tego stanu "ekstazy". No ale widzisz, glupoty plote w ostatnim zdaniu bo chcialabym a jednak wcale bym nie chciala. Bo najgorsze dla mnie jest "wychodzenie" z psychozy. Nie wiem wtedy kim jestem, dlaczego swiat jest taki smutny, co robie w szpitalu. Kiedys pielegniarka zwrocila sie do mnie azwiskiem mojego meza ( mialam stare ubezpieczenie na ktorym widnialo jeszcze to nazwisko) to dostalam takiego szalu ze musieli mnie przywiazac. Bylam PEWNA ze nadal jestem zona E. ze nic sie nie zmienilo, ze wymyslilam sobie zycie z B., forum, przyjaciol. Kilka dobrych godzin do siebie dochodzilam. I wierz mi to byl bardzo nieprzyjemny stan.
                                                  • mskaiq Re: wyjaśnienie do tematu wątku 04.01.13, 13:33
                                                    Kiedy napisałaś o krwi to przyszła mi do głowy myśl, że może pojawienie się
                                                    krwi wywołuje odczucia, które powodują, że się wycofujesz, uciekasz od siebie.
                                                    Jeszcze dalej jesteś od siebie, kiedy słyszysz, że głosy mówią Ci że jesteś
                                                    niewiele warta, że powinnaś się zabić.
                                                    Może nie warto ignorować tego co głosy mówią i obronić siebie i odpowiedzieć,
                                                    głosom (albo tej części Ciebie, która sie ugłaśnia), że jesteś warta i że nie
                                                    zabijesz siebie.
                                                    Piszesz, że po tym pojawia się stan kiedy nie śpisz, kiedy nie wiele mówisz i
                                                    nie potrafisz dojść do siebie. Czy to jest stan czuwania, niepokoju co nastąpi
                                                    dalej ?
                                                    Po tym już nie pamiętasz nic, tak jakbyś wycofała się całkowicie i o tym
                                                    co się dzieje wiesz tylko z opowiadań.
                                                    Po tym zaczynasz wracać do siebie, to wtedy pojawiają się strzepki tego
                                                    co się dzieje. A potem jesteś coraz bardziej sobą.
                                                    Kiedy wycofujesz się pozostawiasz siebie na pastwę innego "ja", o którym
                                                    wspomniałaś. To inne "ja" potrafi działać w Twoim imieniu, często wbrew
                                                    Tobie a nawet przeciwko. Czy nie lepiej byłoby zostać ze sobą ?
                                                    Kim jest E. Napisałaś, że byłaś jego zoną.
                                                    Pozdrawiam serdecznie.
              • uwierz_w_to Re: Co znaczy psychoza? 31.12.12, 04:04
                Myślę żę głosy słyszy osoba zagubiona,która być może szuka lub szukała dorgi do Boga ale na przeszkodzie jej cos lub ktoś staje, to już moje głębsze przemyslenie.
                Przypomniał mi się epizod w szpitalu kiedyś na początku schizofrenii była bardzo mała kobietka która była wiązana prawie codziennie w pasy ,pielegniarki sie jej bały twierdziły że taka mała a ma tyle siły że nie dają rady,na swojej szafce miała obrazki z Jezusem i jakies tam święte.
                Ja w niej raz widziałem dobro raz zło ,kiedyś pielęgniarki sobie z nią rady dać nie mogły,nie mogły jej utrzymać, więc ja ją złapałem i przytrzymałem i w zasadzie to ona dla mnie nie miała kompletnie siły, była słabiutka i malutka,nawet sie wyrwać mi nie mogła a jej mocno nie złapałem.
                Teraz w zasadzie rozumiem że przemawiało przez nią dobro i zło, raz jedno raz drugie dominowało, raz Chrystus raz szatan, ciemna i jasna strona człowieczeństwa.
                • uwierz_w_to Re: Co znaczy psychoza? 31.12.12, 04:17
                  Zreszta jak człowiek głębiej spojrzy na człowieka widzi to,widzi co w nim dominuje,czasem chytrość szatana a czasem dobro, mozna to okreslić w te sposó raz jasna raz ciemna strona, i niby nic takiego sie nie dzieje ,rozmawiasz normalnie ale czasem to jest widoczne i to bardzo,ja nawet w swojej żonie to widzę, jak sie przypatrzę dobrze.Teraz może już sie znormalizowało bo biore tabsy ,od dziś tylko na solian przechodzę, w zasadzie od wigili brałem tegretol solian i depakine, teraz sam solian bede brał.
                  W czasie psychozy ten stan dobra i zła był dosyć wyraźny,widziałem to tak dokładnie,niby drugi człowiek chciał dla mnie dobrze i z całego serca ale mnie nie słuchał i nie słuchał własnego serca,rzucał się snuł,platał,płakał,wył tylko po to żebym wzioł tabsy i żeby mnie nie oświeciło, żebym był durniem dalej, to nie przemawiała moja zona tylko coś w niej, napewno nie jasna strona,ponieważ jej tłumaczyłem że wszystko gra,jest dobrze,tylko spać nie mogę i musze sobie sam z tym poradzić bo nikt mi w tym nie pomoże nawet ona,zostałem sam ze sobą,moge powiedzieć też w ten sposób że bóg mnie przetestował, też zostawił samemu sobie.Teraz staram się byc prawy uczciwy,popełniać jak najmniej błędów, są we mnie dwie strony jasna i ciemna jak w każdym z nas ale nad ta ciemna mam kontrolę i jest jej dużo mniej, nie ma sieły przebicia.
                • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 31.12.12, 17:49
                  Kiedy człowiek jest pełen lęku, to nawet małe dziecko potrafi mieć niezwykłą
                  siłę i z opanowaniem go może mieć problem nawet silny mężczyzna.
                  Kiedy nie ma tego, leku, wtedy nie ma tej obrony, wtedy jest zaufanie człowiek
                  zamiast walczyć przytula się - jest w nim miłość.
                  Serdeczne pozdrowienia.
                  • uwierz_w_to Re: Co znaczy psychoza? 31.12.12, 17:57
                    Kiedy widzisz fałsz w stosunku co do twojej osoby i przypomina Ci to członek daleszej rodziny trudno czuć miłość do takiej osoby,porostu jedynym sposobem jest jej życzyć powodzenia i iść swoją drogą,to samo ze znajomymi.
                  • uwierz_w_to Re: Co znaczy psychoza? 31.12.12, 18:51
                    mskaiq napisał:

                    > Kiedy nie ma tego, leku, wtedy nie ma tej obrony, wtedy jest zaufanie

                    Zaufanie ale nie w stosunku do wszystkich bo było by to dosłownie chore,trzeba wiedzeć komu ufać a komu nie.
                    Obrony faktycznie nie ma ale trzeba zachować zdrowy rozsądek:) natomiast daje Ci to poczucie pewności siebie.

                    • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 31.12.12, 19:13
                      mskaiq napisał:

                      <To szersze pojęcie od schizofreni. Np alkoholik, czy narkoman majacy objawy
                      wytwórcze czyli takie same jak schizofrenik klasyfikuje się jako psychotyka.
                      Po prostu nie spełniają one wymogów diagnostycznych schizofrenii, które
                      są dość rygorystyczne.>

                      W temacie Mifredo "Co to znaczy psychoza" gdzie ona prosi o opis własnymi słowami Ty Masku podajesz znów jakąś podręcznikową formułę.Pisałeś wiele razy że masz schizofrenię,miewasz zatem psychozy.Czy mógłbyś opisać jak taka psychoza wygląda u Ciebie?
                      Pytasz nas a teraz wybacz ale ja zapytam Ciebie i może my tu moglibyśmy też Ci w czymś pomóc a wtedy dowartościujemy się i poczujemy jak Tobie równi bo mam wrażenie że traktujesz nas z góry,jak pacjentów swoich.
                      Przepraszam jeśli się mylę ale chciałabym coś zrobić dla Ciebie :)
                      • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 12:36
                        Obecnie mam głosy. Pojawiają się codziennie od 14 lat i nieustannie powtarzają, że mnie zniszczą, abym się poddał albo ciągle zachęcają abym działał przeciwko ludziom, był przeciwko miłości, przyjął nienawiść.
                        Czasem mówicie o nienawiści ludzkiej, złu ludzi, ze jest trudna do zniesienia. To małe zło w porównaniu do zła i nienawiści głosów. U głosów jest to nienawiść i zło przerażających rozmiarów.
                        Kiedyś głosy potrafiły sprowokować we mnie nienawiść i zło do innych ludzi,albo do nich samych i siebie. Kiedy dałem się sprowokować, potrafiły podnieść te uczucia do poziomu w którym czułem rozpadanie się mojego całego ciała i ból, który był nie do zniesienia. Destrukcyjna energia związana z nienawiścią jest trudna do pojęcia, trzeba ją przeżyć. Po takim ataku mogłem spać parę dni, byłem wyczerpany fizycznie, jakbym wykonał nie wiem jaką pracę fizyczną.
                        Przeraźliwie bałem się tych ataków, wtedy zrozumiałem jak bardzo chce się uciec od własnego ciała, w którym nie można spokojnie istnieć. Rozumiem dlaczego nauczyli się uciekać od własnego ciała co w psychopatologii nazywa się dysocjacja, albo przyjmuje postać katatonii. Przerażjaćy lęk przed głosami, ich wladzą nad człowiekiem i to lęk od którego nie można ucieć przybiera przerażające rozmiary, nie wyłaczająć samobójstwa.

                        Głosy odzywają się również nocą. Prawie codziennie wybudzają w nocy i to wielokrotnie. Czasem udaje się zasnąć natychmiast, bo łatwo mogę przywołać myśli pełne miłości, z którymi czuję się bezpiecznie i z poczuciem bezpieczeństwa związanym z miłością zasypiam, jest to rodzaj medytacji pozwalającej mi panować nad ciałem.
                        Czasem jest inaczej. Kiedy dzieją się trudne sprawy w ciągu dnia, w nocy budzę się z przerażającym lękiem, smutkiem, żalem, nienawiścią i odczuciami somatycznymi. Wtedy jest poważny atak głosów, wtedy walczę o życie. Przechodzę wtedy w pełna medytacje, wizualizuję miłość i spokój, wypełniam cała swoją świadomość spokojem i miłością. To wymaga wiecej czasu.
                        W takim ataku często pojawiają się bóle rak, nóg, całego ciała, mogę odczuwać wszędzie mrowienia i dyskomfort, głośne słyszenie własnego oddechu, bicia serca, które oodbiera sie jak walenie młotem, itp.
                        Wiele lat pracowałem nad tym aby móc panować nad moim ciałem. Muszę codziennie ćwiczyć fizycznie i być wegetarianinem. To jest konieczność, inaczej głosy będą górą i wtedy nie przetrwam.

                        Kiedy się zaczęło to było tak jak u Ciebie Ditto. Słyszałem pojedyncze słowa, dalekie rozmowy, pojedyncze zdania. Nie wiem dlaczego nie zwracałem na te ostrzeżenia uwagi i nadal swoim myśleniem i działaniem wywoływałem psychozę. Nigdy nie miałem nikogo z kim mógłbym o tym rozmawiać.
                        Kiedy pojawiły się już głosy było za późno. Może nie było jeszcze za późno, ale nikt nie był mi w stanie pomóc, powiedzieć co mam zrobić aby się tego pozbyć.
                        Głosy rozpoczęły od bluzgania na mnie, nie słyszałem niczego tylko bluzgi i że mnie zniszczą, wyśmiewały się ze mnie, pokazywały swoja władze nade mną, przekonywały, że jestem zerem, namawiały do samobójstwa. Obok tego pojawiały się odczucia somatyczne których nie rozumiałem. Nie rozumieli również lekarze. Jedynym wyjaśnieniem było, że jestem chory psychicznie. No bo jak można wyjaśnić że słyszę rury rozmawiające do mnie, jak można wyjaśnić odczucia że ktoś nieustanie przeprowadza na mnie operacje, że mam odczucia ze mnie kroi na części, albo nieustanne mrowienie w nogach, tak jakby się paliły.
                        To były we mnie ale to nie byłem ja, coś działo się z moim ciałem nad czym nie panowałem ani nie rozumiałem i nikt tego nie rozumiał również.
                        Nie będę dalej tego opisywał bo zajęło by to setki stron.
                        Pozdrawiam serdecznie.
                        • corndelia Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 13:05
                          Nieustannie czynić głosom wbrew? Ile jeszcze starczy sił?
                          Każda przetrwana noc, każdy przetrwany dzień, to niewyobrażalne zwycięstwo.
                          Rozumiem tę samoterapię na forach.
                          Samych zwycięstw w tym dwutysięcznymtrzynastym życzę.
                          • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 15:28
                            Ile jeszcze starczy siły ?
                            To nie jest kwestia siły, to jest kwestia miłości. Kiedy jest we mnie miłość jestem
                            bezpieczny. Utrata jej powoduje, że stałbym się bezbronny.
                            Nie dam sie sprowokować do nienawiści, złości, żalu, lęku.To nie znaczy, że nie
                            odczuwam tych emocji. Są bardzo ważne, bez nich świat staje się zniekształcony.
                            Chodzi o to aby te uczucia nie przejęły kontroli, bo wtedy nastepuje utrata miłości.

                            Obecnie psychologia łaczy schizofrenie a właściwie schizoidalność, które jest szerszym
                            pojeciem od schizofrenii z wycofaniem miłości u niemowlęcia.
                            To wycofanie się miłości powoduje pojawienie schizoidalności, w tym również
                            psychozy.
                            Pozdrawiam serdecznie.
                            • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 15:36
                              <To nie jest kwestia siły, to jest kwestia miłości. Kiedy jest we mnie miłość jestem
                              bezpieczny. Utrata jej powoduje, że stałbym się bezbronny.>

                              Co to jest"miłość" która powoduje u Ciebie poczucie bezpieczeństwa?
                              • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 17:18
                                Twoje pytanie jest bardzo dobrze zadane !
                                To jest miłość, której nigdy nie przeżyłaś chociaż ją masz w sobie. Jest dla Ciebie
                                bardzo niebezpieczna, albo uważasz, że jest niebezpieczna dla innych i dlatego nie
                                chcesz jej używać.
                                Nie używając tej miłości pozbawiona jesteś najlepszej obrony przed psychozą i
                                tutaj zaczyna się problem.
                                Pozdrawiam serdecznie.


                                • uwierz_w_to Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 17:21
                                  mskaiq napisał:


                                  > Nie używając tej miłości pozbawiona jesteś najlepszej obrony przed psychozą i
                                  > tutaj zaczyna się problem.


                                  Czyli mask jak to widzisz? miałem psychoze ponieważ byłem pozbawiony miłości?
                                  • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 17:26


                                    "W fazie manii pacjentów rozsadza energia, są radośni, rubaszni i gadatliwi. Potrzebują nie­wiele snu. W rozmowie przeskakują z tematu na temat. Żywią przekonanie o swoich niezwy­kłych zdolnościach i ukrytych dotychczas talentach, mają nierzeczywiste wizje na temat po­siadanych bogactw, władzy, czy idealnej miłości."

                                    W powyższym tekście idealna miłość przedstawiona jest jako czynnik chorobowy mam wrażenie.
                                    • uwierz_w_to Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 17:39
                                      ditta12 napisała:


                                      > W powyższym tekście idealna miłość przedstawiona jest jako czynnik chorobowy ma
                                      > m wrażenie.

                                      Nie istnieje coś takiego jak idealna miłość,mask może ty chcesz zostać Jezusem?
                                      Wydaje się że być może on czego nie wiem był ideałem i czuł idealną miłość.
                                      Idealna miłość jest niemożliwa, wtenczas nie było by emocji,wszystko przepełniała by chorobowa miłość do wszystkiego i wszystkich.
                                      • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 18:07
                                        "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego"

                                        Samouwielbienie zalecane jak widać bo bez niego nie da się kochać.
                                        Czy podobacie się sobie?Czy siebie lubicie?Czy macie sobie coś do zarzucenia?
                                        • uwierz_w_to Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 18:16
                                          ditta12 napisała:

                                          > "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego"
                                          >
                                          > Samouwielbienie zalecane jak widać bo bez niego nie da się kochać.
                                          > Czy podobacie się sobie?Czy siebie lubicie?Czy macie sobie coś do zarzucenia?

                                          Kochaj tak ale ze zdrowym rozsądkiem,jak by tak faktycznie to przykazanie było spełnione to mieli byśmy tu raj.No a ja nie wiem czy siebie kocham? a jak nie kocham to co mam nie kochać tak jak siebie nie kocham:D:D:D
                                          • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 18:26
                                            Nie będziesz lubił,rozumiał,szanował innego człowieka jeśli nie będziesz lubił ,szanował,rozumiał siebie.
                                            Ja na przykład nie podobam się sobie z wyglądu to może widzę wady u innych też.
                                            No właśnie o co w tym chodzi.
                                            Jeszcze jedno.Miłość idealna to może taka gdy patrzy się na człowieka,kocha w głębi duszy ale nie ma się odwagi do niego przemówić żeby się nie ośmieszyć,nie zepsuć czegoś,no nie wiem.
                                            Można się zakochać w wizerunku człowieka na fotografii?
                                            • uwierz_w_to Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 18:34
                                              ditta12 napisała:

                                              > Nie będziesz lubił,rozumiał,szanował innego człowieka jeśli nie będziesz lubił
                                              > ,szanował,rozumiał siebie.
                                              Lubie i szanuję tych co mnie lubią i szanują, przyzwoitość i kultura osobista to inna półka.
                                              Siebie rozumiem,ale zachowuje jednak dystans do ludzi którzy się uśmiechają i mnie poklepują a w głebi duszy maja mnie w tyłku.
                                              Podchodzę do tego w prosty sposób,porostu OLEWAM to:)
                                      • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 18:55
                                        > Nie istnieje coś takiego jak idealna miłość,mask może ty chcesz zostać Jezusem?
                                        > Wydaje się że być może on czego nie wiem był ideałem i czuł idealną miłość.
                                        > Idealna miłość jest niemożliwa, wtenczas nie było by emocji,wszystko przepełnia
                                        > ła by chorobowa miłość do wszystkiego i wszystkich.
                                        Nie piszę Uwierzu o idealnej miłości bo jej nie ma. Piszę o nie używaniu miłości
                                        w stosunku do drugiej osoby bo miłość jest zbyt niebezpieczna dla tej osoby albo
                                        dla nas.
                                        A siła miłosci zależy od tego jak sie umie kochać. jedni potrafia bardziej drudzy
                                        mniej ale nie o tym pisze.
                                        Pozdrawiam serdecznie.
                                    • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 18:48
                                      Tutaj nie chodzi o idealną miłość, tylko nie używania miłości bo miłość jest niszcząca,
                                      czyli mogę być z kims ale nie potrafię w pełni mu uwierzyć bo mogę być zdradzony,
                                      opuszczony, itp. Wtedy można być z tą osobą na dystans.
                                      Nie istnieje coś takiego jak idealna miłość.
                                      Pozdrawiam serdecznie.
                                      • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 18:50
                                        > Tutaj nie chodzi o idealną miłość, tylko nie używania miłości bo miłość jest ni
                                        > szcząca,
                                        > czyli mogę być z kims ale nie potrafię w pełni mu uwierzyć bo mogę być zdradzon
                                        > y,
                                        > opuszczony, itp.>

                                        Ja też się tego boję ze zostanę zdradzona,opuszczona.
                                          • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 19:58
                                            Myślę jednak ze każdy się tego obawia.To ryzyko bycia z kimś i albo ryzykujemy albo jesteśmy sami.
                                            "W życiu piękne są tylko chwile a w miłości pierwsze chwile ,potem już rutyna codzienności jak wiadomo.
                                            Człowiek jest z natury swej poligamiczny.
                                            • uwierz_w_to Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 20:09
                                              ditta12 napisała:

                                              > "W życiu piękne są tylko chwile a w miłości pierwsze chwile

                                              Odnoszę inne wrażenie ostatnio, codziennie czegoś nowego sie uczę,zaskakuje mnie ten świat,piękne rzeczy widzę,porostu czasem super,pies który leży koło mnie sam myśli,rozumie prawie wszystko na swój sposób,idzie ze mną na obchód przy nodze bez smyczy,kiedy nie chce wchodzić w błoto staje na betonie i obserwuje,jak wracam wraca ze mna przy nodze.
                                              Nie tylko to widze ,widzę wszystko zupełnie inaczej.Kiedys wegetowałem teraz patrze i sie nadziwić nie mogę,pierwszy szał minoł i normalnieję nie wchodze na orbite eureki nie odkryłem,ty ditta z maskiem już dawno widzicie tak ten świat, i wiele milionów innych ludzi,może tylko sie różnymy tym ile widzimy i rozumiemy.
                                              • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 22:01
                                                To nowe spojrzenie to spojrzenie przez miłość. Wtedy tak sie właśnie widzi
                                                jak opisujesz. Wszystko ma sens, wszystko jest ważne, świat jest piękny .
                                                Potrafi cieszyć pies, można dostrzegać jego niezwykłość, można podziwiać,
                                                że tyle rozumie.
                                                Wystarczy jednak chwila, pojawia się niepokój, złość, lęk i chwila pryska,
                                                znika miłość i znów wszystko powraca do wegetacji, braku sensu, lęku.
                                                Kazda kłótnia, każda złość, psuje tą niezwyklą chwilę.
                                                To co opisujesz Uwierzu jest bardzo rzadkie i wiąże się z miłością.
                                                Pozdrawiam serdecznie.

                                                • mifredo Re: Co znaczy psychoza? 02.01.13, 15:40
                                                  Mskaiq'u miłość? powiadasz:)
                                                  Kochać, jak to łatwo powiedzieć.
                                                  Twoje stany, które tu opisałeś, są straszne.
                                                  To tak jakby kto nam zaszedł za skórę,
                                                  a potem sie zalewamy złością i do tego jakim płynem wyskokowym:)
                                                  Jesteśmy gotowi nawet zatłuc:(
                                                  ja tam wszystkiego i wszystkich kochać nie potrafię.
                                                  Moje serce za słabe, by tak okazywać każdemu miłość.
                                                  Jest też nienawiść i ona tez potrzebna i zdrowa,
                                                  choć na drugim biegunie miłości jest.
                                                  • Gość: gość Re: Co znaczy psychoza? IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.13, 19:20
                                                    Mifredo,
                                                    super trafnie to opisałaś!
                                                    Miłosć to jet takie wzglednie pojecie. Wydaje mi sie, ze moz tylko 5% ludzi w związkach kocha sie i szkuje taką prawdziwą literacką miłoscią.
                                                    Reszta, to oddanie i przyjażń. Niestety nie każdego na to stać.
                                                    I cirpimy tak co po niektórzy, nawet nie marząc o miłosci, tylko zwykłym zrozumieniu przez najblizsze osoby, nie chore podobno, nie zaburzone...
                                                  • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 08:52
                                                    Nienawiść może sprawiać radość, działanie przeciwko ludziom, wszystkiemu co ma
                                                    sens, co jest dobre może sprawiać satysfakcję. To kwestia wyboru. Można nauczyć
                                                    sie działać w taki sposób aby nie ponosić konsekwencji zła. To już bardzo wysoka
                                                    szkoła jazdy w nienawiści.
                                                    Tak nienawidzieć potrafią tylko jednostki. One żyja nienawiścią, tworza ją wokól
                                                    siebie i ich nienawiść przybiera apokaliptyczne rozmiary. Im więcej ktoś cierpi tym
                                                    większa u nich radość, ale one same nie cierpią. U przytłaczajacej większości ludzi
                                                    tak nie ma. Nienawiść oznacza ból, często przerażający.
                                                    Kiedy z nienawiści potrafimy zatłuc to moment, w którym traci się całą swoją miłość.
                                                    Można się poddać radości z zabijania, rozszarpywania zabitego na części,
                                                    masakrowania, zabijania go wielokrotnie.
                                                    Jest w nas wybór pomiędzy nienawiścią a miłością.
                                                    Pozdrawiam serdecznie.

                                                  • mifredo Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 09:22
                                                    Ty sobie Mskaiq'u, tak szlachetnie to poustawiałeś.
                                                    Miłość do świata, do ludzi, same wyższe wartości.
                                                    Miłość z górnej półki, że tak powiem.
                                                    Wielu ludzi, ponad 70 % populacji ma jednak trochę bardziej prymitywne o tym mniemanie.
                                                    a nawet dla tych szlachetnych,
                                                    miłość nieodwzajemniona czyni spustoszenie
                                                    i popada sie z powodu niej w choroby
                                                    a czasem prowadzi do nienawiści.
                                                    Trzeba po prostu mieć dobre morale, dobre sumienie i jest ok.
                                                    Czasem nawet najwięksi nie potrafili nad sobą zapanować i różnie to się skończyło.
                                                    Miłość, ta wielka prawdziwa, taka wedle św Pawła, zdarza się rzadko.
                                                    Aaa i jeszcze czasem dodatkowe uczucie wyzwala ta miłość kochana- zazdrość:(

                                                    Ja bym tak tą miłością schizofrenii nie leczyła,
                                                    to dobre dla sekt
                                                    "kocham cię", mówić każdemu.
                                                    Tu rozum potrzebny i myślę,
                                                    że ty właśnie zdrowy rozsądek odzyskałeś
                                                    i racjonalnie sobie potrafisz wytłumaczyć te swoje stany.
                                                  • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 12:30
                                                    Nie poukładałem sobie szlachetnie Mifredo. Spróbuj żyć z nieustanną
                                                    nienawiścią. To nie możliwe.
                                                    Nie ma miłości z górnej półki, jest tylko większe lub mniejsze jej
                                                    rozumienie, albo większy lub mniejszy lęk przed nią.
                                                    Miłość nieodwzajemniona wywołuje w osobie która kogoś kocha,
                                                    żal, złość, nienawiść. To już nie jest miłość, chociaż wiele osób
                                                    nie potrafi zrozumieć, że to nie ma nic wspólnego z miłością i te
                                                    uczucia nazywa nadal miłościa.
                                                    Sekty nigdy nie mają nic wspólnego z miłościa. Kiedy jest miłość,
                                                    nie ma lęku a sekty powstają po to aby wspólnie radzić sobie z
                                                    lękiem.
                                                    To utożsamianie miłości z lekiem, złością, nienawiścią powoduje
                                                    zniekształcenia myślenia u ludzi, mylenie pojęć i patologie.
                                                    Aby sobie z tym poradzić trzeba trzeba najpierw nauczyć odróżniać
                                                    miłość od nienawiści, złości, czy żalu.
                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                                  • uwierz_w_to Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 09:44
                                                    Uważam że trzeba się odnaleść w każdej sytuacji, nie będę stał nieruchomo kiedy ktoś podniesie rękę na najbliższych lub na niewinnego.Nie bedzie przemawiała przeze mnie nienawiść ani miłość ale zdrowy rozsądek, nie będę np: każdemu mówił kocham Cię czy też cukrzył jak mi sie nie będzie coś podobało,raczej jestem otwarty i kiedy mi się coś nie podoba mówię.Czasem jednak trzeba przygryźć język.
                                                    Ty Mask za to bardzo dogłębnie to wszystko opisujesz,trochę martwi mnie to ale tobie też potrzeba uśmiechu i takiej bardziej luźnej postawy.
                                                  • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 03.01.13, 13:12
                                                    Kiedy przemawia przez Ciebie zdrowy rozsadek to nie przemawia wtedy
                                                    przez Ciebie lęk. Kiedy jest lęk nie ma zdrowego rozsądku bo wtedy nie
                                                    można się skupić na myśleniu bo lęk przykuwa cała uwagę.
                                                    Kiedy używasz zdrowego rozsadku, to możesz uzywasz swoich przekonań,
                                                    które mogą być zniekształcone pod wpływem złości, żalu, nienawiści.
                                                    Często schizofrenik może np być przekonany że wszyscy go obserwują.
                                                    Jest to typowe zniekształcenie, ale może być przekonanym, że tak się
                                                    dzieje i uważać je cześć zdrowego rozsądku, a tych którzy tego nie widzą
                                                    może spostrzegać jako zaślepionych.
                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                      • uwierz_w_to Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 18:55
                                        mskaiq napisał:



                                        > Nie istnieje coś takiego jak idealna miłość.

                                        No fakt nie może istnieć idealna miłość pomimo tego że są dusze prawie podobne to jednak sie róznią.Może być doskonała ale nie idealna ,zawsze będą ustepstwa którejś ze stron.

                                  • mskaiq Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 18:37
                                    Nie dlatego Uwierzu, że byłeś pozbawiony miłości, to inna kwestia. Tutaj chodzi o
                                    używania miłości którą każdy człowiek ma. Można być z kimś, ale nigdy nie
                                    kochać bo pojawia się lęk, że miłość może zniszczyć osobę, z którą się jest albo
                                    obawiać się że ta miłość może zniszczyć nas.
                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                    • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 18:46
                                      <Można być z kimś, ale nigdy nie
                                      > kochać bo pojawia się lęk, że miłość może zniszczyć osobę, z którą się jest alb
                                      > o
                                      > obawiać się że ta miłość może zniszczyć nas.>

                                      Miłość jest miłością.Są tylko pewne konwenanse społeczne(przykład Anna Karenina)które mogą zabić nawet największą miłość która jest między dwojgiem ludzi.
                        • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 13:08
                          Dziękuję Mask że to napisałeś.

                          > Nie będę dalej tego opisywał bo zajęło by to setki stron. >

                          Może właśnie powinieneś to opisywać,pisać,pisać,pisać.To pomaga wyzwolić się gdy przelewasz na papier.
                          Ja łykam tabletki,Ty sam sobie poradziłeś,odnalazłeś metodę na to jak trwać z głosami i omamami.To niełatwe.

                          > Kiedy się zaczęło to było tak jak u Ciebie Ditto. Słyszałem pojedyncze słowa, d
                          > alekie rozmowy, pojedyncze zdania. Nie wiem dlaczego nie zwracałem na te ostrze
                          > żenia uwagi i nadal swoim myśleniem i działaniem wywoływałem psychozę. Nigdy ni
                          > e miałem nikogo z kim mógłbym o tym rozmawiać.>

                          Tak,to się nasila,za każdym razem wchodzi się w to głębiej.W moim przypadku zaczęło się od depresji.Potem pojawiła się mania,potem głosy ale gdy nie mam trosk remisje są długie.
                          Gdy byłam dzieckiem,moja babcia, u której długo zawsze przebywałam w jej domku, mówiła:
                          Idź na dwór i się wyskacz.
                          Co znaczyło że mam dużo energii i muszę ją rozładować.
                          Łaziłam po drzewach,płotach,dachach,biegałam i potem spałam jak suseł.
                          Człowiek dorosły nie będzie wspinał się po drzewach ani nic z tych rzeczy a myślę ze to bardzo by się przydało dla higieny psychicznej nie mówiąc o fizycznej.

                          • ditta12 Re: Co znaczy psychoza? 01.01.13, 13:37
                            No to jeszcze dodam taki urywek od Iwaszkiewicza dla ilustracji pięknego filmu ;)

                            "Ksiądz Garniec nie zaglądał także, a jednak baby... chciałem powiedzieć mniszki go zgubiły. Pamiętny jestem na jego los. Choć gdyby nie był grzeszny człowiek, toby się może one jego tak nie uczepiły. Co prawda, ksiądz
                            Garniec, ksiądz Urban, był młody, piękny, oczy miał czarne jak Wołoszyn, jednym słowem, gładki... A ja co, stary dziad. Ja już się we śnie nie ukażę matce Joannie od Aniołów.
                            - A ksiądz Garniec ukazywał się?
                            - A co, ksiądz nie wie? Ukazywał się i za rączki brał, i do różnych złych rzeczy namawiał. Przenikał podobno przez mury klasztorne na skwoż!
                            Ksiądz Brym odsunął się od stołu i od siorbanej polewki i popatrzył uważnie na ojca Suryna jasnymi, niewielkimi, niebieskimi oczami.
                            Mrugał czas jakiś czerwonawymi powiekami, a potem roześmiał się wesoło; ojciec Suryn nie odpowiedział na to uśmiechem, tylko opuścił oczy.
                            - Podobno zaczęło się od tego, że przerzucił im przez mur bukiet kwiatów, jakich nikt nigdy nie widział w naszym zapadłym kącie."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka