nancy08
16.11.06, 22:48
Czy Was też trafia, jak widzicie takie ogłoszenia? :
W związku z dynamicznym rozwojem naszej firmy (jakiej?) szukamy...
Dla naszego klienta, międzynarodowej korporacji (jakiej?) szukamy...
(popisowy numer wszelkich agencji pośrednictwa)
Duża firma z wieloletnią tradycją (jaka?) zatrudni...
Oferujemy atrakcyjne wynagrodzenie (dla jednego to jest 2000, dla innego
10000zł)
Jaki sens ma taka zabawa w ciuciubabkę? Dlaczego potencjalny przyszły
pracowniknie ma prawa wiedziec,gdzie wysyła swoje CV? Dla mnie to jest to
jakiś chory zwyczaj i nie mam pojęcia, czemu może służyć. Rozumiem, jeśli pod
taką ściemą ukrywa się Eniro lub Biedronka ;), ale często takie chwyty
stosują, wydawać by się mogło, poważne firmy.
Może by tak w odpowiedzi na te, jakże wiele mmówiące, jasne i konkretne
oferty wysyłać odpowiedzi o terści "nazywam się x, mam dobre wykształcenie,
pracowałam w różnych firmach na różnych stanowiskach, znam jeden język i
chciałbym u Państwa dużo zarabiać" ???