Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    O kadrze - pozytywnie

    30.10.09, 13:00
    Nie zgadzam się z systemem selekcji w curlingu. Nie zgadzam się z prowizorką. Nie zgadzam się z działaniem nieprzejrzystym. Z wieloma rzeczami w polskim curlingu się nie zgadzam. Podobnie jak wielu (większość?) z Was. Ale będę kibicował reprezentacjom. Obu.

    Męskiej, żeby zdołała poukładać sprawy organizacyjne i finansowe zrzucone na ich głowę i zdołała wyjechać do Aberdeen skupiona już tylko na celu sportowym. Wygraliście Mistrzostwa Polski i byłoby szkoda, gdybyście z powodów poza sportowych nie mogli cieszyć się tą zwyczajowo przyjętą w curlingu nagrodą.

    Żeńskiej, by osiągnęła założony cel i zdołała awansować do grupy A. Nie dlatego, by potwierdzić słuszność tezy PZC o wyższości kadry wybieranej nad drużyną mistrzowską, nie dla satysfakcji zarządu, ale dla nas - dla polskich curlerów. Bo tak jak w innym poście napisał Łukasz – tego sukcesu potrzebujemy my wszyscy.
    Będę im kibicować również dlatego, żeby dziewczyny, które zostaną wybrane i pojadą do Aberdeen nie musiały już więcej czuć się winne, że zostały wybrane.

    Wiele z nich tak jak my nie popiera selekcji. Wiele z nich nie popiera działań oraz sposobu podejmowania decyzji w polskim curlingu. Pewnie znalazły by się i takie, które mając możliwość wybrania selekcjonera postawiłyby na kogoś innego. Ale całe zamieszanie związane z tymi zmianami zrodziło już tyle negatywnych emocji, że niepostrzeżenie zaczęło dzielić i tak podzielone środowisko. Ba! Zaczęło dzielić tych, którzy do tej pory podzieleni nie byli.

    Kurcze, może już wystarczy? Nie zmienimy teraz rzeczywistości – była na to szansa latem. Nie wpłyniemy na to, że ktoś zmieni decyzję, cofnie czas, wszystko przemyśli… Ale może na jakiś czas skończmy już z tą złością wylewaną publicznie? One nie mogą czuć się winne tego, że są w stanie spełnić wymagania postawione przez PZC. Nie mogą czuć się winne tego, że zostały wybrane przez selekcjonera. Nie mogą czuć się winne tego, że inne osoby nie były w stanie tych wymagań spełnić. Nie mogą tkwić w przekonaniu, że wypadły sroce spod ogona.

    One doskonale wiedzą jaki postawiono im cel. Wiedzą też, że cel ten szczęśliwie jest całkiem realny. Wiedzą, jaka to odpowiedzialność. Ale presja, jaką się na nie wywieramy my, jako środowisko wcale im nie pomaga. Oczekiwanie, by powinęła im się noga jest od jakiegoś czasu aż nazbyt wyczuwalne. To chore i zupełnie nie z naszego – curlerów – świata.

    Jeśli nie potrafimy im kibicować, to może przynajmniej nie dołujmy? Pozwólmy im teraz popracować i zrobić co mogą, by jak najlepiej przygotować się do Mistrzostw Europy. Ja będę im kibicować niezależnie od tego kto ostatecznie do Aberdeen pojedzie. Kibicowałem w latach ubiegłych, będę i teraz.

    PS. Bardzo proszę, by osoby, które mimo wszystko chciałyby się wykazać swym sarkazmem, złością, zaciętością w dyskusji powstrzymały się od pisania w tym wątku. Załóżcie sobie swój nowy temat. Ten ma być pozytywny i nie chcę tu dywagacji o wadach i zaletach PZC, zarządu itd. :)
    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka