emerytka2006
09.02.06, 23:18
... dziś znowu wypowiadał się w telewizji p. Szczepan Żaryn (i żarzył żarem
ideologicznym - jak mawia wnuczek), tym razem o agenturze w kościele
("zamiast szukać agentów lepiej by się zajęli agencjami towarzyskimi" - to
też słowa Maćka).
Zapowiada się kolejny parumiesięczny festiwal (wildsteinowski już passe) -
już nie tylko łapać się będzie ormowców, ubeków i członków PZPR (ZSL i PAX
się oszczędzi ze względu na pakt stabilizacyjny), ale również niesłusznych
księży. Kto jest niesłuszny? Ci co współpracowali z SB, to proste jak cep.
Ale ja nie o tym!
Czy zauważyliście pewną prawidłowość, że ludzie z IPN są w 100% mężczyznami
(Bernardettę Gronek wyrzucono, bo była zbyt blisko związana z Kieresem - a to
podobno niedobrze)? Ciągle na ekranie: Dudek, Kurtyka (w tej kolejności!),
Żaryn, Wildstein, Cenckiewicz itp.
Ja mam pewną hipotezę na ten temat. Po prostu płeć piękna (w Polsce dwa razy
lepiej wykszałcona od sapiących, głupich i niedomytych mężczyzn) nie lubi się
babrać w szambie teczkowo-lustracyjno-agenturalnym (kobiety wszak do agencji
nie chodzą) i zajmują się w tym czasie czymś pożyteczniejszym: nauką języków,
czytaniem książek, gotowaniem czy szydełkowaniem. Zwróćcie uwagę, że w Polsce
niesprawiedliwy podział obowiazków pozwala mężczyznom na siedzenie po IPN-
ach, a nawet wynoszenie stamtąd katalogów (mam nadzieję, że przynajmniej
Kurtyki nie wyniosą) - w sfeminizowanych Czechach byłoby to nie do
pomyślenia, zarz by wkroczył rzecznik ds. równouprawnienia.
No więc jak - może warto wprowadzić parytet w tym IPN i dać paru mądrym i
rozsądnym kobietom (a takich jest trochę, np. prof. Łętowska) pracę w
Kurtikaamt? Może lustracja byłaby wtedy lepiej robiona - bez polityczno-
ideologicznych fajerwerków, chucpy i zżerania przez rewolucję własnych dzieci
(czyt. księży)? Pomyślmy nad tym!