pink.freud
20.02.06, 02:20
Część z czytelników GW uważa się za inteligentów lub prawie;))) Pismaki się starają i utwierdzają ich w tym przekonaniu, szczególnie platfusy, czy w ogóle pośladki łase są na tego rodzaju zapewnienia, chłoną kulture i oświatę GW pełną piersią, młodzież śmiałe i demaskatorskie teksty o szerzacym sie faszyźmie, inteligencja pracująca mniej lub bardziej naukawe przemyślenia tutejszych autorytetów a starzy PeDeraści utwierdzają się w słusznej walce z krwiożerczym antysemityzmem i nietolerancją.
Wszystko pięknie aż do momentu, gdy jakiś dziennikarzyna nie wysmaruje artykułu w rodzaju
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3170862.html
Zdarza się to od czasu do czasu. Poprostu pismak zapomina pogłaskać Was wpierw po główce i pisze wprost do prymitywów.
"Dokładnej kwoty nie zna nikt spoza kierownictwa Radia Maryja. Jedyny człowiek, który był blisko jej poznania, zginął w wypadku."
"Po 1998 r. toruńskie imperium ojca Rydzyka zaczyna się gwałtownie rozrastać. Obok Radia Maryja pojawiły się: "Nasz Dziennik", Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej oraz Telewizja Trwam."
Nie czujecie się dziwnie, gdy Wasza inteligencja jest oceniana na poziomie 10latka i serwuje się Wam aluzje i insynuacje, które nawet w Nie czy Trybunie uznane byłyby za zbyt toporne?
A może oceniono Was prawidłowo i artykuły o Maybachach o. Rydzyka, rurach Wassermanach to jest właśnie to i zalew oszołomstwa na forum, rechoczącego z dowcipów o Hujarskiej nie jest przypadkiem?