danuta-r-pl
24.04.07, 20:35
Interesuje mnie zagadnienie, nowe zjawisko społeczne nazywane gdzieniegdzie
turystyka prokreacyjna, dawnej tez bylo, kobiety , najczesciej dla
polepszenia swej egzystencji, podniesienia standardu zycia, dla mieszkanie,
paszportu, innych wartosci jechaly na zachod z zamiarem zajscia w ciaze z
wczesniej upatrzonym . bogatym mezczyzna. a [potem juz sprawy toczyly sie
lawinowo, po stwierdzeniu ciazy, a tym bardziek urodzeniu dziecka oczekiwaly
pieniedzy, zakupow itd Obecnie taki rodzaj turystyki podobno bardzo sie staje
powszechny w Polsce , np. wsrod pseudo studentek, ktore dla zlapania bogatego
lub usytuowanego kolegi ze studiow, zapisuja sie na jakis tupowo meski
fakultet, gdzie sa jeszcze wolne miejsca, upatruja ofiare......i po miesiacum
dwu informuja o dziecku i zaczynaja chlopakowi i jego rodzicom stawiac
warunki, najczesciej materialne, bo taki jest pierwotny cel ich lowow, ale
niekiedy i nalegaja na malzenstwo.
Chcialabym poznac Panstwa opinie na ten temat, Danuta