Dodaj do ulubionych

Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody

06.03.07, 22:52
Mierzymy się i wychodzi nam ROZMIAR.
Niestety w praktyce nie możemy go nosić, bo obwody nie są dopasowane do
ROZMIARU, tylko do założenia, że materiał jest nierozciągliwy. Założenia
błędnego, bo materiały, z których produkują obwody są ROZCIĄGLIWE niestety.
Dlatego musimy przeliczyc miseczki. Materiały używane przez niektóre firmy
(Gaia, Samanta, Fantasie, Kalyani) są rozciągliwe niebywale.
Dlatego musimy jeszcze raz przeliczyć miseczki.

Efekt?
Wychodzi nam znacznie wyższa literka. Albo jeszcze wyższa.
I niektóre firmy "takich rozmiarów nie produkują" (to znaczy takich literek).
A przecież problemem nie jest to, do czego musimy się przeliczyć.
Problemem jest to, że staniki nie trzymają podstawowych rozmiarów.

Najwyraźniej producenci przyjmują, że kobiety są grubsze, niż to wynika z
tabel i nie zmieszczą się w uczciwie skrojone obwody.
Rzecz w tym, że po to właśnie są różne rozmiary, żeby każdy mógł sobie swój
rozmiar dobrać.

Obserwuj wątek
    • maheda Święte słowa, Maith! 06.03.07, 23:48
      Gdyby nie te cholerne obwody, mogłabym sobie spokojnie nosić brytyjskie 38GG,
      ewentualnie polskie 85K i miałabym święty spokój... oczywiście zakładając, że w
      PL zaczęliby szyć te miseczki K.
    • besame.mucho Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 06.03.07, 23:51
      Prawda prawda. I jeszcze to błędne koło - jeśli kupisz szeroki obwód, to dłużej będzie taki sam, ale nigdy
      nie będzie wygodny. Jeśli wąski, to materiał na tyle mocno będzie opinał ciało, że szybko się rozciągnie
      czyli będzie dobry przez jakieś dwa dni ;-).
    • kasica_k Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 06.03.07, 23:52
      Zwroc uwage na rzecz nastepujaca: to nam wychodzi "rozmiar",
      poniewaz my (no, i pare innych krajow oprocz nas) uwaza, ze
      rozmiar o nazwie "obwod" _odpowiada_ liczbie centymetrow pod biustem.

      Tymczasem np. w UK i wszedzie tam, gdzie stosuje sie rozmiary
      typu "32, 24, 36", zeby otrzymac rozmiar "band size", nalezy sobie DODAC
      pare cali do faktycznego obwodu pod biustem mierzonego w calach.
      Tak wlasnie mierza sie Brytyjki.

      Inna sprawa, ze rozciagliwosc materialow sprawia, ze trzeba sobie
      dodac MNIEJ, niz to opisuja w poradnikach mierzenia sie. Tym niemniej
      jednak jest to pewna roznica psychologiczna :) Podobno kiedys
      specjalnie wymyslili te szopke z dodawaniem, po to, zeby kobietom
      bylo przyjemniej, ze maja takie duze rozmiary, choc ciagle
      trudno mi uwierzyc, ze ktos moglby sie cieszyc z duzego OBWODU POD.
      Ale moze glupim babom faktycznie sie to myli? :)

      Wiec ja bym to ujela inaczej: to nie staniki nie trzymaja rozmiarow,
      bo wiele z nich jest naprawde malo rozciagliwych, a cos calkiem
      nierozciagliwego byloby niemozliwe do wyprodukowania i noszenia. To
      liczby, ktorych uzywa sie do okreslenia rozmiarow, nie maja nic
      wspolnego z faktycznymi wielkosciami obwodow, o czym nie kazdy
      u nas wie.

      Kobity w UK wiedza, ze maja sobie dodac, i latwiej im przyjdzie
      DODANIE SOBIE MNIEJ, niz nam przychodzi odejmowanie. No bo jak to:
      odjac? To bedzie za ciasne! To tak, jakby gruba baba pakowala
      sie w za mala bluzke! Mysle, ze duza czesc kobiet tak wlasnie to odbiera.
      • aska01 Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 00:19
        Kasica, widzę, że Ty się orientujesz w tej zabawie z dodawaniem - możesz tak dla
        laika, dużymi literami i powoli, wyjaśnić, jakie oni stosują reguły? I po co? Bo
        ja jak sobie próbowałam to przeliczać, to lądowałam z jakimś kosmicznym obwodem
        36 chyba, a w calach mam 33, więc naturalnym mi się wydawało zejście do 32.
        Figleaves w poradniku twierdzi, że jeśli fiszbiny opierają się za nisko na
        klatce piersiowej (tak mam w Belle Fantasie), to należy zwiększyć obwód. I
        zapewne po miesiącu zakupić kolejny stanik, bo obecny się rozciągnie.
        Tak, problem zdecydowanie tkwi w obwodach.
        • kasica_k Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 01:07
          Juz kiedys to wyjasnialam, ale bardzo prosze :)

          Otoz regula mowi, ze mierzymy sie ciasno i na wydechu, po czym
          otrzymany obwod w calach zaokraglamy w dol badz w gore (zgodnie
          z rozsadkiem) i dodajemy do niego 4, jesli liczba wyszla
          parzysta, a 5, jesli liczba byla nieparzysta. I to jest wlasnie
          band size.

          Podobno wzielo sie to wszystko stad, ze znany nam ideal figury
          kobiecej to 90-60-90, czyli w calach 36-24-36. No i kazda kobitka
          podobno lubila miec to magiczne "36" i dzieki dodawaniu
          je miala :) Trudno powiedziec, czy wynika to ze zidiocenia kobiet, czy
          tez marketingowcow, a moze jednych i drugich.

          Inna sprawa, ze biusciaste traktuja to dodawanie
          z odpowiednim dystansem i dodaja sobie mniej albo wcale.
          • aska01 Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 19:23
            O, dziękuję bardzo uprzejmie:) Czyli idea jest taka, żeby mieć to 36 jako obwód
            pod biustem i pewnie miseczkę A, żeby nie zaburzyć cudnych proporcji. W życiu
            bym na to nie wpadła :)
        • kasica_k Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 01:27
          aha, i jeszcze jedno:

          aska01 napisała:

          > 36 chyba, a w calach mam 33, więc naturalnym mi się wydawało zejście do 32.

          No wiec wg regul "sklepowych" powinnas miec 36, a my tu wszyscy wiemy, ze
          z takim obwodem powinnas kupowac _najwyzej_ 75, czyli 34 :) Ale widzisz
          sama, ze automatycznie przyszlo Ci do glowy lepsze rozwiazanie rozmiarowe.
          Moze dlatego w UK produkuje sie tyle duzych misek, bo tamtejszym biusciastym
          tez przychodzi to tak samo latwo do glowy, jak Tobie :)

          > Figleaves w poradniku twierdzi, że jeśli fiszbiny opierają się za nisko na
          > klatce piersiowej (tak mam w Belle Fantasie), to należy zwiększyć obwód. I
          > zapewne po miesiącu zakupić kolejny stanik, bo obecny się rozciągnie.

          Nigdy nie mialam takiego efektu, wiec trudno mi sie wypowiedziec na temat
          tej rady. U mnie naturalnym odruchem byloby podciagniecie ramiaczek, a nie
          zwiekszenie odwodu.

          > Tak, problem zdecydowanie tkwi w obwodach.

          Moze kiedys zastosuja do stanikowych materialow jakas kosmiczna nierozciagliwa
          technologie...
      • rozpuszalna Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 15:22
        Tymczasem np. w UK i wszedzie tam, gdzie stosuje sie rozmiary
        > typu "32, 24, 36", zeby otrzymac rozmiar "band size", nalezy sobie DODAC
        > pare cali do faktycznego obwodu pod biustem mierzonego w calach.Inna sprawa,
        ze rozciagliwosc materialow sprawia, ze trzeba sobie
        > dodac MNIEJ, niz to opisuja w poradnikach mierzenia sie. Tym niemniej
        > jednak jest to pewna roznica psychologiczna :) Podobno kiedys
        > specjalnie wymyslili te szopke z dodawaniem, po to, zeby kobietom
        > bylo przyjemniej, ze maja takie duze rozmiary,
        > Tak wlasnie mierza sie Brytyjki
        hmmm...zgubilam sie, mozesz jeszcze raz ..;)
        • kasica_k Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 15:32
          Nie, jeszcze raz juz naprawde nie moge :))))
    • magdalaena1977 Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 00:28
      Właśnie też chciałam założyć temat o obwodach.

      Ja "od zawsze" nosiłam obwód 75. Przetrwałam z nim zarówno wizytę u pani Hani
      (i wzrost miseczki z C do E), jak i ogólny wzrost wagi (gdy miseczka skoczyła do
      F).
      Standardowo zapinam sie na najluźniejszą haftkę, ale Triumphy, Gaie czy Allesy
      ciągle są dobre.
      Ostatnio pod wpływem forum zmierzyłam się centymetrem i wyszło mi 87 cm.
      W sklepach mierzyłam różne staniki i zwykle nowe 75 zapięte na najluźniejszą
      haftkę jest za małe, a 80 zapięte ciasno za luźne.

      Sposobię się do rozszerzenia garderoby o nowe modele i nie wiem czy kupować
      (zwłaszcza przez internet) 75 czy 80 ? I jak dobierać miseczkę ? (tj. od czego
      liczyć tę różnicę)
      • besame.mucho Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 09:25
        Bierz 75, jeśli czujesz, że 80 jest za luźne. Z obwodem za luźnym nic nie zrobisz - chyba, że masz ochotę
        na zwężanie. A jeśli 75 będzie za ciasne to po prostu kup sobie taki stanikowy przedłużacz (myślę, że
        dostępny w większości pasmanterii). Wtedy stanik Ci zdecydowanie dłużej posłuży - ponosisz z
        przedłużaczem, a jak obwód się roziągnie to przedłużacz rzucisz w kąt, a stanik będzie dobry :).
        Różnicę licz wtedy odejmując to 75 nie 87.
        • limonka_01 Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 09:50
          Rozciągnie, albo i nie ;-)
          Moje Tango II już ponad rok nie chce się rozciągnąć ;-)
          Dziewczyny, dopisujcie w wątkach producentów, jak sprawują się obwody po co
          najmniej 2 miesiącach eksploatacji. Pomoże to innym dobrać dobry obwód. Dzięki
          takim opiniom uniknęłam błędu przy zakupie Rimini.
          Wiadomo, że sa obwody takie, które trzymają jak stal, takie co po tygodniu
          nadają się o zwężania i cała gama pośrednich. Ja mam np. dwa takie co obwód się
          rozciągnął, ale zapięcie nie podjeżdża do góry i to mnie zastanawia.
          W obwodach dużo zależy od jakości użytego materiału. Dlaczego więc występują
          różnice pomiędzy stanikami jedego producenta, który teoretycznie powinien
          korzystać z materiałów jednego dostawcy, a więc o takiej samej jakości?
          • kasica_k Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 14:13
            Wcale nie musi korzystac z materialow jednego dostawcy, choc teoretycznie jeden
            model powinien szyc z tych samych materialow :) Spotkalam sie jednak na jakims
            forum z opinia o ktoryms ze stanikow Freyi, chyba Mitzy, ze w roznych wersjach
            kolorystycznych roznia sie materialy. Czyli roznie to bywa.
          • kasiamat00 Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 08.03.07, 20:38
            > Moje Tango II już ponad rok nie chce się rozciągnąć ;-)

            A mi się rozciągnęło przez dwa tygodnie... Niedużo, bo niedużo (przepięłam o
            jedną haftkę), ale zawsze. Jak nie przestanie, to się wkurzę. Miseczki też się
            lekusieńko rozciągnęły albo raczej dopasowały do biustu - w nowym się lekko
            marszczą na piersi, a potem problem znika.
            • kasiamat00 Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 08.03.07, 21:11
              Wycofuję oszczerstwa nt. Tango II. Po trzech godzinach noszenia nowego to on był
              szerszy o 1.5 cm. Czyli Tango II rozciąga się na ciele, a potem wraca do
              normalnego rozmiaru, niezależnie od tego, jak dziwnie to brzmi ;) Co do
              miseczek, to zdania o dopasowywaniu się nie zmieniam.
        • magdalaena1977 Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 08.03.07, 01:29
          besame.mucho napisała:
          > Różnicę licz wtedy odejmując to 75 nie 87.
          Jak popatrzyłam na tabelkę w Gorserni to wyszło mi z obwodu 87 cm , że powinnam
          nosić 90B. Chyba musiałabym sobie włożyć dwa zwinięte ręczniczki pod ten obwód.

          Z drugiej strony jeśli liczę od obwodu 75 cm wychodzi mi gigantyczna różnica
          między miską a obwodem - ok. 30 cm czyli 12 cali (w biuście mam 105 cm). Licząc
          według TruSiz powinnam nosić 75L, co jest równie śmieszne.
          • kasica_k Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 08.03.07, 01:55
            magdalaena1977 napisała:
            > Jak popatrzyłam na tabelkę w Gorserni to wyszło mi z obwodu 87 cm , że
            > powinnam nosić 90B. Chyba musiałabym sobie włożyć dwa zwinięte ręczniczki pod
            > ten obwód.

            Bo wiekszosc tabelek i kalkulatorow jest o kant d. rozbic. Taka smutna
            prawda.

            > Z drugiej strony jeśli liczę od obwodu 75 cm wychodzi mi gigantyczna różnica
            > między miską a obwodem - ok. 30 cm czyli 12 cali (w biuście mam 105 cm).
            > Licząc według TruSiz powinnam nosić 75L, co jest równie śmieszne.

            No niekoniecznie, bo tam trzeba tez cos dodac do obwodu, wiec wyjdzie
            Ci mniejsza miska niz te 12 cali. Anyway, TruSiza i tak nie uzywaja zadne
            firmy stanikowe, a u Brytyjczykow przy 75 pod i 105 w biuscie powinno Ci pasowac 34G, co jest calkiem bezstresowym rozmiarem. Albo 36F, zalezy jak
            bardzo masz ochote sie scisnac :)
    • molowiak Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 17:43
      IMO rozmiary pod biustem powinny być podawane po rozciągnięciu z zachowaniem
      zapasu na oddychanie :P czyli jak coś ma 75cm a rozciąga się do 83cm, to powinno
      mieć rozmiar 80 a nie 75. Wtedy sprawa byłaby o wiele prostsza i faktycznie
      wystarczyłoby zmierzyć się pod biustem i lekko zaokrąglić pomiar.
      Wtedy ja z moimi 86cm nosiłabym po prostu rozmiar 85 i nie musiałabym się
      zastanawiać czy dany model jest bardziej, czy mniej rozciągliwy, bo firma
      zrobiłaby to za mnie.
      Jak już założę tę stanikową firmę, to tak właśnie zrobię :P
      • kasica_k Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 17:57
        Zastanawiam sie nad przyczyna tego zjawiska "oszukanych" rozmiarow.
        Byc moze, gdy wymyslano ten system, kobiety nie byly przyzwyczajone
        do "ciasnych" biustonoszy. Albo przecietny biust, ktory ponoc byl
        mniejszy, nie potrzebowal az tak mocnego podtrzymania. Moze nie
        wymagano od stanika tyle, co teraz? A dla mnie wciaz jest
        zagadka, jak wytrzymywalam z obwodami 80 w czasach, gdy
        mialam B. Toz to powinno bylo na mnie latac. Moze przy mniejszym
        biuscie po prostu sie tego nie zauwaza.

        Mnie tam wszystko jedno, jaka liczba stoi przy literce, bylebym
        wiedziala, ktora na mnie pasuje :) Ale wiekszosc kobiet w Polsce kojarzy
        te liczbe z rzeczywistym obwodem w centymetrach i dla nich "Prawdziwy
        Obwod" moglby byc czyms, co sprawi, ze wreszcie zaczna kupowac
        wlasciwe rozmiary :)
        • maith Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 20:28
          A może nikogo wtedy nie obchodziło, czy kobietom będzie wygodnie, byleby
          cokolwiek im te biusty jakkolwiek podtrzymywało, bo to były dopiero początki i
          za sukces można było uznać sam fakt, że coś w ogóle wymyślono :)
        • molowiak Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 20:38
          "Prawdziwy
          > Obwod"

          he he - dobre hasło reklamowe :) zapisuję, zapisuję ;)
          • kasica_k Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 22:13
            To przez analogie do TruSiz, PrawdziwyRozmiar :)
    • mary_lu Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 23:06
      Mam takie dwa biustonosze firmy Sanpellegrino, kupowane jeszcze w czasach, gdy
      sądziłam, że noszę 80D... Nawet po domu już nie mogę w nich chodzić, bo mi
      wszystko wypada. Sa naprawdę ładne, mają sensowne kształty miseczek, a nadają
      się tylko na procę. Właśnie je zmierzyłam - w jednym bez problemu obwód da się
      rozciągnąć do ok. 105 cm, w drugim do 100!
      • molowiak Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 23:17
        ha, więc ten jeden to 100A a ten drugi 105AA ;)
        • mary_lu Re: Teoria - wszystko przez te rozciągliwe obwody 07.03.07, 23:23
          Od 18 lat nie miałam A, a tu proszę!
    • maheda Ad rozciągliwych obwodów, nie do końca na temat 08.03.07, 22:21
      Dzisiaj byłam u lekarza - przyjęła mnie bardzo miła pani doktor, niestara.
      Wywiad - normalnie, wzięła się do osłuchania, czy się kaszel na płuca nie rzucił
      - osłuchiwała mnie na plecach, w okolicach nie osłoniętych stanikiem, po czym
      zapragnęła mnie osłuchać w okolicach paska - zanim się zorientowałam, chwyciła
      pasek stanika i podciągnęła go w górę z taką siłą, jakby mi go chciała zarzucić
      na głowę. :-) Srodze się zdziwiła, jak się nie dało i dał się podciągnąć jeno do
      połowy łopatek :-)
      Nie skomentowała nawet - za to ja sobie myślę, że widać dla wielu kobiet
      NORMALNYM jest zbyt luźny obwód stanika pod biustem.
      No ręce opadają.
      • badarka Re: Ad rozciągliwych obwodów, nie do końca na tem 09.03.07, 09:23
        maheda napisała:
        > Nie skomentowała nawet - za to ja sobie myślę, że widać dla wielu kobiet
        > NORMALNYM jest zbyt luźny obwód stanika pod biustem.

        A jak szyłam staniki u gorseciarki, to one były kompletnie nierozciągliwe, co
        wspominam z dużą przyjemnością... Pamiętam, że pewnemu panu sprawiło sporą
        niespodziankę, że nie może sobie dłoni od spodu wsunąć pod stanik, więc pewnie
        dodałabym "dla wielu kobiet i mężczyzn" :D

        A mnie naszła taka refleksja - jak mam mieć za luźny obwód, to po co mi w ogóle
        stanik? Dla ochrony przed chłodem? ;p
        • limonka_01 Re: Ad rozciągliwych obwodów, nie do końca na tem 10.03.07, 00:31
          badarka napisała:

          > A mnie naszła taka refleksja - jak mam mieć za luźny obwód, to po co mi w ogóle
          >
          > stanik? Dla ochrony przed chłodem? ;p

          Do przykrycia piersi.
          Stanik powinien pełnić dwie funkcje: podtrzymywać i przykrywać piersi. Z
          niezrozumiałych dla mnie powodów, najczęściej ogranicza się do tej drugiej.
        • kasica_k Badarko, a czy moglabys 10.03.07, 01:21
          opisac swoje gorseciarskie doswiadczenia tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=58745230 ?
          Bardzo jestem ciekawa, co te gorseciarki robia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka