retiro1
31.05.05, 12:36
Temat wart rozważań: jedziesz sam, machają ci, w końcu głupio ciągle
pokazywać, że zaraz skręcasz. Ale jesteś pełen wątpliwości, bo a nuż: 1.
będzie chciał gadać, 2. będzie chciał palić 3. będzie niepalący, a ty się
będziesz krępował przy nim zapalić 4. zza ładnej dziewczyny wyskoczy trzech
wcześniej ukrytych spaślaków 4. będzie brzydko pachniał (ła) 5. będzie
Świadkiem Jehowy 6. będzie chciał mi sprzedać kartę Citibanku 6. dostanie
jakiegoś ataku, itd. itp.
Więc jeśli podwożę, to raczej dzieci, i to niechętnie. Bo a nuż zatrzyma mnie
patrol i spyta, po kiego wożę obce dzieci?!