Dodaj do ulubionych

Nie ma pieniędzy na komunikację? - bzdura!

IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.09.05, 20:39
Zaintrygowany dyskusją o autobusach jeżdżących do Gilette'a postanowiłem
ciutkę policzyć i wyszłą dość ciekawa rzecz...
Jak zapewne wiecie w Łodzi na nic nie ma pieniędzy i w związku z tym z
transportem miejskim jest tak strasznie źle. Taka jest przynajmniej oficjalna
wersja urzędników. A ja jestem coraz głębiej przekonany, że to zwykła
bzdura. "Kochane pieniążki" bowiem są, tylko wyrzuca sie je w błoto, a teraz
do rzeczy:
Jak wiecie do żyletek kursują obecnie 3 linie autobusowe 98,99 i 69, przy
czym ostatnie dwie wykonują raptem 5 kursów. Łącznie wykonuje się 96 kursów
do Gilette. Z wyjątkiem linii 69, gdzie jest jedna krótka brygada (nie wiem,
czy akurat zahacza o Nowy Józefów) pozostałe są obsługiwane przegubowcami,
widząc jednak, że często de facto wyjeżdżają krótkie wozy założyłem nawet 10%
udział wozów krótkich, a także 10% udział niskopodłogowych przegubowców.
Reszta Ikarusy. Po przemnożeniu wychodzi, iż miasto zapewnia fabryce żyletek
potencjał przewozowy około 14 tysięcy pasażerów dziennie. A ile jest
potrzebne?

Zastanówmy się. W fabryce ponoć pracuje 1200 osób - skorygujcie mnie jeśli
się mylę. I zdaje się, że to łączne zatrudnienie, a nie liczba pracowników na
jedną zmianę (nawet jeśli, to dałoby to max. 3600 osób). Nawet największy
optymista dostrzeże, że wielu pracowników i tak przyjedzie samochodem.
Osobiście uważam, że najwyżej połowa będzie korzystać z komunikacji
zbiorowej, ale niechaj będzie 75%, co daje 900 osób oznaczających 15tokrotny
przerost potencjału przewozowego nad rzeczywistymi potrzebami.
Ok. doliczyć można 600 osób z Nowego Józefowa (sorki - to raptem
kilkadziesiąt chałup) i Smulska (niewielki generator, bo linie biegną skrajem
osiedla). Nawet wtedy jest jeszcze 9krotny przerost formy nad treścią.

I co wy na to?

P.S. chętni mogą sobie zmierzyć na mapie odległość Maratońska - Nowy Józefów
i przemnożyć przez obowiązującą stawkę za wozokm, a wtedy okaże się ile
dziennie miasto wyrzuca w żyletki na komunikacji miejskiej, na którą nigdzie
nie ma pieniędzy.
Obserwuj wątek
    • Gość: magik Bzdur w Łodzi nie brakuje!!! IP: *.pl 22.09.05, 08:38
      Jak się bardziej zaangarzujemy i głębiej "wkopiemy" w rozkłady jazdy jeszcze
      kilku linii, to takich "kwiatków" znajdziemy więcej.
      Zobacz chociażby linie: 55; 65 w okolicach lotniska.

      Inna sprawa to autobusy tzw. "szczytówki" wyjeżdżające tylko w okresie szczytu
      przewozowego rano i po południu.
      Przykład pierwszy z brzegu (też z Retkinii) - linia 86:
      Wiadomym jest że Retkinia to sypialnia Łodzi, której mieszkańcy w przeważającej
      części pracują w centrum. Rano "szczytówki" wyjeżdżają z zajezdni
      (w przeważającej części Nowe Sady) jadą na Maratońską, "zabierają" ludzi i
      wiozą do miasta. "Puste" wracają na Retkinię. Moje pytanie brzmi:
      Jaki jest sens aby te wozy z porannej zmiany zjeżdżały do zajezdni z Retkini -
      tzn. wykonywały "pusty" kurs z centrum na Maratońską i dalej na Nowe Sady skoro
      mogą odrazu zjechać na Nowe Sady.
      Podobna sytuacja jest po południ kiedy to puste wozy z N.Sadów jadą na Retkinię
      i dalej puste udają się do centrum.

      Troszkę matematyki:
      5brygad x 3km x 2kierunki x 2szczyty x 5dni w tygodniu = 750km/tyg.
      na które niepotrzebnie wydaje się miejskie pieniązde.
      Zgłaszałem to w ZDiT - jak na razie zero reakcji.

      Pozdrawiam pracowników ZDiT oraz MPK-Łódź
      skądinąt wiem że od czasu do czasu czytają forum,
      mam jedynie nadzieję ze zamiast organizować
      "Tygodnia zrównoważonego transportu" zaczną jego idee
      wprowadzać w życie przez CAŁY ROK.
    • Gość: kierowca Re: Nie ma pieniędzy na komunikację? - bzdura! IP: *.rev.vline.pl 22.09.05, 12:10
      Te wyliczenia potencjału przewozowego na 14000 pasażerów opierają się na
      założeniu że każdy autobus jadący na Nowy Józefów jest całkowicie zapełniony i
      zabiera pełen komplet pasażerów w ścisku. Idąc tym tokiem rozumowania to można
      w Łodzi zlikwidować grubo ponad połowę kursów autobusów i tramwajów bo przecież
      nie we wszystkich kursach pasażerowie jadą jak sardynki w puszce. Skoro nie
      jadą w pełni zapełnione to znaczy, że są niepotrzebne ?

      W przypadku lini 69 i 99 dochodzi jeszcze sprawa bezprzesiadkowości.
      Pasażerowie dojeżdzający np z północnej części Retkini, z rejonu ulicy
      Zachodniej czy Radogoszcza, z Dąbrowy, Górnej gdyby nie 69 i 99 musieliby się
      przesiadać na 98.


      Jeśli chodzi o linię 69 w 5 kursach zamiast na Kusocińskiego jadą na Nowy
      Józefów, a wozokilometry od Maratońskiej do Nowego Józefowa są niewiele większe
      niż od Maratońskiej do Kusocińskiego.

      Linia 99 podobnie jak 69 to też raptem 5 dodatkowych kursów na Nowy Józefów.
      Jak widać kursy te przypadają na godziny zmian w fabryce, więc uważam że tutaj
      jest to zrobione jak najbardziej z sensem.

      Do całodziennej obsługi Nowego Józefowa została przeznaczona linia 98. Autobusy
      na 98 mają mniejszą częstotliwość niż na 99 czy 69, dlatego spośród lini
      69,98,99 linia 98 ma największy sens obłsugi Nowego Józefowa. Jak widać
      potencjał przewozowy do Nowego Józefowa w 90% odpowiada linia 98. I to właśnie
      w przypadku lini 98 jest zasadne pytanie czy jest sens aby każdym kursem
      jechała na Nowy Józefów.

      Jeszcze w sprawie przegubów. 98,99 to linie nominalnie obsługiwane wyłącznie
      przez przeguby, niewielka ilość krókich wozów jest na brygadach szczytowych
      na liniach 86 i 80. Na lini 69 jeżdzi trochę wiecej krótkich wozów ale ich
      liczba nie przekracza 30% taboru na tej lini. Tak więc chcąć niechcąć
      wydłużając jakąkolwiek linię retkińską do Nowego Józefowa będzie obsługiwana
      przez przeguby.

      Stefa ekonomiczna będzie się rozbudowywała i coraz więcej ludzi z czasem będzie
      tam pracować. I tutaj kolejene zasadne pytanie czy już teraz potrzeba takich
      zdolności przeowozowych (bo w przyszłości napewno coraz więcej ludzi będzie
      dojeżdzać do Nowego Józefowa)


      • Gość: Ja Re: Nie ma pieniędzy na komunikację? - bzdura! IP: 81.168.185.* 22.09.05, 12:26
        > Te wyliczenia potencjału przewozowego na 14000 pasażerów opierają się na
        > założeniu że każdy autobus jadący na Nowy Józefów jest całkowicie zapełniony
        To właśnie oznacza słowo potencjał.

        > Idąc tym tokiem rozumowania to można
        > w Łodzi zlikwidować grubo ponad połowę kursów autobusów i tramwajów bo
        przecież
        >
        > nie we wszystkich kursach pasażerowie jadą jak sardynki w puszce. Skoro nie
        > jadą w pełni zapełnione to znaczy, że są niepotrzebne ?

        Nie, wcale nie.Jest bowiem pewna różnica między piętnastokrotnym niedostatkiem
        względem potencjału, a np. połowicznym zapełnieniem. Co więcej należy też brać
        pod uwagę, iż Nowy Józefów choćbyśmy tam chodzili na rzęsach nie posiada
        większego potencjału podróżnych, chyba, że uznamy za niego MKMów jeżdżących
        robić zdjęcia kuriozalnej linii. W niektórych przypadkach nawet tak duży
        niedostatek może być uzasadniony (np. poprawieniem dostępności dla mieszkańców
        peryferyjnych dzielnic lub początkowym odcinkiem trasy), jednak w przypadku
        Giletta mamy rzecz prostą jak przysłowiowy drut. Zmiany są o bardzo konkretnych
        godzinach i o tych godzinach powinny dojeżdżać autobusy - pies z tym jakie,
        byle nie jeden, bo wtedy rzeczywiście się mogą ludzie nie zmieścić. W
        pozostałych godzinach komunikacja miejska nie powinna tam jechać wcale, lub też
        niech jedzie symbolicznie (np. niech 68 zawija pod żyletki). Kierowanie do
        jednego zakładu setki przegubowców dziennie to jakaś paranoja, którą
        udowadniają obliczenia.
        • Gość: Ja Re: Nie ma pieniędzy na komunikację? - bzdura! IP: 81.168.185.* 22.09.05, 12:33
          Sorki za mnożenie postów. Zapomniało mi się o jeszcze jednej rzeczy.
          W całych obliczeniach chodziło przede wszystkim o to, że w Łodzi wywala się
          pieniądze w coś niekoniecznie potrzebnego podczas gdy na innych liniach
          przesadnie się oszczędza. Słynny przykład Retkinii, gdzie dla zaoszczędzenia 3
          brygad w szczycie zmieniono częstotliwość 14tki i rozwalono rozkład na całe
          osiedle (powróciły stada w stylu 3 tramwaje w 3 minuty), wyświechtane już
          przykłady niedofinansowania infrastruktury oraz taboru, wielokrotnie
          przytaczane przykłady przepełnionych linii 15 na Politechniki i 11 na
          Radogoszczy, wspominane kilkukrotnie nie do końca rozsądne oszczędności
          polegające na skróceniu szczytu przewozowego do 17.00-17.30 itd. I na te,
          potrzebne rzeczy pieniędzy nie ma a tu nagle znajdują sie pieniądze na wysłanie
          100 przegubowców, żeby woziły powietrze. Coś tu chyba jednak nie gra.
          • Gość: kierowca Re: Nie ma pieniędzy na komunikację? - bzdura! IP: *.rev.vline.pl 22.09.05, 22:57
            Wydłużenie 98 do Nowego Józefowa to raptem 1 dodatkowa brygada. Gdyby chcąc
            zachować aktualną częstotliwość wydłużyć tam 69 czy 99 to raczej 1 brygada by
            nie wystarczyła.
            • grrrrr Re: Nie ma pieniędzy na komunikację? - bzdura! 22.09.05, 23:14
              Ale po kiego grzyba wydłużać tam wszystkie kursy? I nie ma tu znaczenia ile
              brygad do czego potrzeba.
          • Gość: STUDI Re: Nie ma pieniędzy na komunikację? - bzdura! IP: 157.25.9.* 27.09.05, 16:08
            Jak niepotrzebne - wielki sukces zmniejszenia bezrobocia o 1200 osób.
            Smaozadowolenie prezydenta Łodzi a ZDiT oraz MPK jako posłuszni wykonawcy
            rozkazów z magistratu wwykonali co trzeba. Koszty się nie liczą - prezydent
            Kropiwnicki nie wydaje swoich pieniędzy. Wielki sukces z pompą w mediach i z
            wielkim samozadowoleniem nieudolnych władz miasta.
            Arogancja smaorządowców jest na tyle wysoka, że jednocześnie udupia się
            dziesiątki tysięcy miejsc pracy w małych firmach.
        • geograf Re: Nie ma pieniędzy na komunikację? - bzdura! 23.09.05, 00:41
          nie trzeba szukac daleko, by dostrzec inne absurdy.
          Lublinek i arcypotrzebne przegubowe 65 tam...
          Bzdura.
          A to wszystko dla kilkuset (? ile tam mieszka ludzi) mieszkancow osiedla przy
          Pienistej (ktorzy jakby chcieli, doszliby do Maratonskiej, niektorzy codziennie
          dalej dochodza do przystanku)

          ech.
          Lodz.
          • Gość: STUDI Re: Nie ma pieniędzy na komunikację? - bzdura! IP: 157.25.9.* 27.09.05, 16:09
            Ale wszyscy nmieszkancy tych domków korzystają z samochodów. Sporej ich cżesći
            byłoby bliżej do trmaju niż do Maratońskiej.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka