Dodaj do ulubionych

16 latka i Jarocin?!!!!

29.03.08, 19:31
Moja starsza córka, która ma 16 lat zaczęła mnie ostatnio (jak to ona
określiła) "nakręcać"na to, zebym pozwoliła jej pojechać z całą paczką do
Jarocina w wakacje, na festiwal. Jestem tym przerażona... za argumenty podała,
że będą jechać pociągiem, że bedzie ich dużo (10 osób), że jedzie brat Kaśki
(jej najlepszejprzyjaciółki, którą osobiście bardzo lubię), który był już tam
kilka razy. Jednak ja cały czas odwlekam i mówię, zeby przyszła później. Boje
się jej tam puścić, ona ma przecież dopiero 16 lat!!
Ja pojechałam do Jarocina dopiero kiedy miałam 19 lat, wtedy właśnie Monika
(córka) została poczęta. Boję się, że jej wyjazd skończy się tak samo jak mój,
tylko że ona jest jeszcze młodsza...
Proszę o pomoc, co powinnam zrobić w tej sytuacji?
Pozdrawiam, Opttymistka

Obserwuj wątek
    • blanka.g1 Re: 16 latka i Jarocin?!!!! 29.03.08, 22:10
      u mnie by było bez gadania nie i koniec.....świat idzie do przodu ja
      wole go stopować..głupia byłam jak but w wieku 16 lat..nie
      pozwoliłabym i już
      • opttymistka Re: 16 latka i Jarocin?!!!! 29.03.08, 22:16
        nie można zabronić dziecku wiedząć, ze i tak to zrobi... tak mi powiedziała,
        kiedy powiedziałam jej, że nie. sad
        • jogo2 Re: 16 latka i Jarocin?!!!! 30.03.08, 00:12
          He, he, nieźle umie Tobą manipulować. Zareagowałabym bardzo nienowocześnie, acz
          impulsywnie - oberwałaby ode mnie po gębie za taką odzywkę. Nie martw się, to
          nie Twoja wina, że się tak zachowuje, dziś od pieluch się rodzicom robi pranie
          mózgu, że mają uszanować osobowość, indywidualność swojego dziecka, ple, ple,
          ple, ple, więc rodzice boją się powiedzieć cokolwiek. Nie doradzam Ci także
          walenia po gębie. Jednakże zapowiedz jej może, iż dzieci, które i tak zrobią to,
          czego rodzice im zakazują, mimo iż są już prawie dorosłe (dzieci, nie rodzice),
          a więc w miarę świadome swojego takiego postępku, nie powinny liczyć na wikt i
          opierunek oraz dalsze wsparcie od tychże rodziców, których słowa puściły mimo
          uszu, jeżeli w wyniku przekroczenia takiego zakazu noga im się podwinie (czyt.
          wrócą z brzuchem). Skoro są takie dorosłe, że wiedzą lepiej, powinny radzić
          sobie same. Rodzice wszak mają obowiązek dbania o dzieci, kiedy są one jeszcze
          niedorosłe.

          A następnie wyczyściłabym całe konto z kasy i pojechała na 3 tygodnie do
          ulubionej przyjaciółki do Ciechocinka, córeczce zostawiając do zapłacenia
          rachunki za gaz, prąd, telefon i komorne i przykazując, aby to wszystko zostało
          zapłacone, kiedy wrócę, bez głupich pomysłów i wdawania się w konflikty z prawem.

          Niestety, jak się w porę cugli nie przykróciło, to produkuje się istoty pełne
          marzeń, roszczeń i pretensji do świata, a nie wiedzące skąd się biorą pieniądze
          na chleb.

          Ale nie martw się, to teraz jest powszechne.
          • mamapiti zgadzam się z jogo w 100%! 30.03.08, 21:00
            Takie czasy właśnie są że role się drastycznie odwracają niestety. Teraz dzieci
            rządzą rodzicami. Sama mam 2 letniego synka i zrobię wszystko żeby do takiego
            stanu nie dopuścić. A jak się pojawi to zdusić w zarodku. Sama zostałam tak
            wychowana (i dwoje mojego rodzeństwa), że rodziców należy szanować i mam teraz
            naprawdę świetne stosunki z rodzicami. Wręcz marzę żeby kiedyś tak było między
            nami (ja i mąż) i naszymi dziećmi.
            • blanka.g1 Re: zgadzam się z jogo w 100%! 31.03.08, 08:05
              jak ja sie zamykałam w pokoju żeby medytować z ołtarzykiem jakieś
              hinduskiej boginki ze świeczką i szklanka wody to mi nikt w domu
              złego słowa nie powiedział ale jak zakomunkowałam że jadę na jakieś
              tam trzy dniowe obrzędy to rodzice powiedzieli nie -oczywiście mnie
              nie kochali, nie rozumieli byli ciemnogłowi a ja pojade i tak crying
              kasy nie było za to dupa w paski...nie byłam maltretowana lae dziś
              dziękuje mojej mamie że to manto mi spuściła ...rodzice dwóch moich
              kloeżanek nie posuneli się do rekoczynów dziś nie mają córek....w
              praktyce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka