karolcia86
03.01.08, 20:25
Mam dwie kotki 9 letnią i 7 letnią, wysterylizowane. Jedna zaczęła
sikać mi w domu, najczęściej na pościel.
W maju wyprowadziliśmy się z mieszkania, tam nie było z tym
problemu, najpierw do mamy (bo kończyliśmy remont). Wcześniej wogóle
nie wychodziły na dwór, tam miały mozliwość, otwarte prawie non stop
drzwi do ogródka. I chętnie chodziły i raz jedną złapałam jak sikała
na szafkę w kuchni. Potem się to już nie powtórzyło, a mieszkalismy
3 miesiące.
Potem przeprowadziliśmy się do siebie (we wrześniu) i zaczął się
horror. Sika na pościel, wczoraj mi na kapcie, na jakąkolwiek
materiał który znajdzie na podłodze - nigdy na samą podłogę. Dopiero
parę dni temu złapałam jedną w nich na gorącym uczynku, ale do końca
nie wiem czy cały czas ta sama sika czy może obie. Ale myślę że to
tylko ta jedna.
Myślałam, że to bunt przeciw przeprowadzce i przejdzie, ale to trwa
już piąty miesiąc i ręce załamuję, mąż się odgraża, że nie będzie
jej do domu wpuszczał. Jak to wyplenić. Kuweta łatwo dostepna,
wychodzą na dwór kiedy tylko chcą.
Może jakaś mama - kocia specjalistka ma pomysł?