anka2005 25.03.05, 11:28 Mój synek bedzie miał zabieg usunięcia wodniaczka. Czy może ktoś wie cos więcej na temat zabiegu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
olga50 Re: wodniaczek Czy ktoś miał operowane dziecko? 25.03.05, 17:07 Nie wiem ile ma twój synek, ale do roku ni należy operować, bo z reguły sam sei wchłania.Mojemu synowi sam sie wchłonał. Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: wodniaczek Czy ktoś miał operowane dziecko? 26.03.05, 00:21 My mieliśmy dwa spore wodniaki...Oba wchłonęły się około pierwszego roczku życia.. Odpowiedz Link Zgłoś
e_madziq Re: wodniaczek Czy ktoś miał operowane dziecko? 29.03.05, 10:25 Witaj, ja jestem swieżo w temacie, bo właśnie dwa tyg. temu mój synek mial operowanego wodniaka. Jezeli chodzi o wchłoniecie to faktycznie wodniaki sie wchłaniaja do pierwszego roku życia, ale w przypadku gdy maluszek urodzi sie juz z wodniakiem. U mojego synka wodniak pojawil się gdy miał ok. 15 m-cy i choć przez pół roku chodziliśmy do kontroli do chirurga z nadzieją, ze się wchłonie, to lekarz od początku mówil, ze prawdopodobnie synek będzie musiał być operowany. W swojej praktyce miał jeden przypadek gdy takiemu już starszemu chlopaczkowi sie wchłonąl. Jeżeli chodzi o operację to oczywiste, ze kosztowała nas mase nerwów i co tu ukrywać łez, ale z perspektywy czasu moge Cie pocieszyc, ze tak groźnie to wszystko nie wyglada. NIe wiem jakim "systemem" operują u Ciebie, ale u nas to była chirurga jednego dnia. Stawilismy się w szpitalu na 7 i o 15 już bylismy w domu. Synek byl usypiany, ale znieczulany tylko miejscowo, nie bylo na szczescie penej narkozy. Jeżeli masz jakies pytania, pisz a z pewnoscią odpowiem. pozdrawiam, magda Odpowiedz Link Zgłoś
anka2005 Re: wodniaczek Czy ktoś miał operowane dziecko? 29.03.05, 11:23 Dziękuję za odpowiedż. Mój synek skończył tydzień temu 8 m-cy. A wodniaczka zauważyliśmy w 7 tyg. Lekarz stwierdził, że jak się do tej pory nie wchłonął to małej jest prawdopodobieństwo, że sam zaniknie. Dał nam skierowanie na zabieg, jeżeli sie nic nie zmieni. Chciałam sie jescze zapytać. Czy po zabiegu zostaje duże naciecie i czy goi się to jak po operacji. Martwię się że bedzie go to bolało. Napisz jak u Ciebie to przebiegało, pocieszam się, że to zabieg więc może nie bedzie dla niego to bardzo uciążliwe Odpowiedz Link Zgłoś
e_madziq Re: wodniaczek Czy ktoś miał operowane dziecko? 29.03.05, 12:34 Jeżeli synek ma 8 m-cy to tak jak poprzedniczki radzę się wstrzymac z zabiegiem przynajmniej do skonczenia pierwszego roczku, albo nawet tak jak w moim przypadku do drugich urodzin. Mój chirurg mówił, ze czeka sie do 2 lat. Najlepiej skonsultuj to z innym chirurgiem. Z tego co wiem to wodniak nie daje objawów bólowych, wiec nie musicie się z tym spieszyc. Nie wiem jeszcze jakiej wielkosci jest ten wodniak, bo choć nie boli może po prostu dziecku przeszkadzać. Mój synek miał wielkosci sporej śliwki, ale wiem że sa dużo większe. Co do operacji, to po zdjeciu opatrunku zaskoczyłam sie, ze ciecie jest dosć duże, bo ma ok. 4-5 cm. Prawde mówiąc spodziewałam sie dwukrotnie mniejszego. Rany synek nie miał szytej tylko była sklejona takimi specjalnymi plasterkami, ktore po tyg. odkleiłam. Zrosło się bardzo łądnie, została tylko kreska, która z czasem zgubi się w zgieciach brzuszka.Mały baaardzo szybko doszedł do siebie, bo już na drugi dzien biegał po domu jak szalony i bałam sie żeby sobie krzywdy nie zrobil. Nic się nie skarżyl, żeby go cos bolało, nie daliśmy ani jednego środka przeciwbólowego! Zdaje sobie sprawe, ze sporo zależy od temperamentu dziecka, bo mój Szymek jest bardzo energicznym i pogodnym dzieckiem. Był z nim operowany 4-latek, ktory byl bardzo spokojny i cichutki i na kontroli gdy się spotkałam z jego ojcem dowiedziałam sie, ze ten Piotruś dopiero po dwóch dniach wstał z łozka, taki byl osłabiony. Takze z tym różnie może byc, ale chirurg mi mówil, ze po takiej operacji dzieci wychodzą ze szpitala na własnych nogach. Mam nadzieje, ze te informacje Ci sie nie przydadzą i wodniak się sam wchlonie. Koniecznie skonsultuj to z innym chirurgiem. Czy ten lekarz o którym piszesz to właśnie chirurg? Nasz jest właśnie chirurgiem dzieciecym, spec. urolog i takiego lekarza poszukaj. Pozdrawiam serdecznia, magda Jeżei jeszcze masz jakieś wątpliwości to napisz, pa Odpowiedz Link Zgłoś
amazk Re: wodniaczek Czy ktoś miał operowane dziecko? 29.03.05, 12:16 U mojego synka pojawił się wodniak pourazowy (miał 15 mi. i usiał na zabawkę) Chirurg sprawdził zrobił USG i powiedział że jak nie ma przepukliny to nie trzeba operować. I mieliśmy czekać do 3 roku życia aż się wchłonie. Ale wchłoną mu się tak naprawdę ok 2,5 roku jak muiał. Gdyby mu się nie wchłoną to powiedział mi że ściągają wodę z jądra czyli robią punkcję. Pozdrawiam i trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
e_madziq Re: wodniaczek Czy ktoś miał operowane dziecko? 29.03.05, 12:39 Kiedyś czytałam, ze przy wodniaku niemal zawsze wystepuje przepuklina. Mój Szymek miał kilkakrotnie robione USG w sumie przez dwóch lekarzy i nigdy przepukliny nie bylo widac a po operacji lekarz ze mną rozmawiał i mówił, ze przepuklina też jednak była. Co do ściągania płynu to słyszałam, ze już sie odchodzi od tej metody bo jest mało skuteczna i wodniak powraca. Odpowiedz Link Zgłoś
magdunia5 Re: wodniaczek Czy ktoś miał operowane dziecko? 30.03.05, 14:00 Witam! Mój Kacper miał operację prawie rok temu. Wodniaka zauważyliśmy jak miał 10 tyg. Czekaliśmy, że się wchłonie, ale niestety jak miał 8 miesięcy wodniak bardzo się powiększył i zaczęła się robić przepukilna. Konsultowaliśmy z dwoma chirurgami i obaj powiedzieli, że trzeba operować. Synek miał niestety pełną narkozę, ale zniósł ją b. dobrze. Już po 5 godz. od operacji przewracał się na brzuszek i chciał raczkować. Rana zagoiła się pięknie i w tej chwili prawie nie ma śladu ( została taka minimalna, blada kreseczka). Trzymam kciuki, bo wiem jakie to jest straszne przeżycie dla rodziców. U nas były i nerwy i łzy, ale na szczęście wszystko poszło o.k. Pozdrawiam. Magda Odpowiedz Link Zgłoś