Dodaj do ulubionych

AZS-zróbmy poradnik!!!

07.01.04, 17:28
Witajcie,jako,że AZS jest chorobą przewlekłą,nie charakterystyczną i dającą
różne objawy,chciałabym prosić Was,abyśmy zebrali w jednym wątku nasze metody
postępowania,objawy...Słowem,"mały skarbczyk AZS"...
U nas następująco:
OBJAWY:
-zaczeło się od Łojotokowego...megatrądzik na całym ciele,łącznie z
powiekami,ciemieniucha przeistoczyła się w skorupę suchych łusek,której nie
dało się wyeliminować przez pół roku,w końcu pomół Xerical Capilaire,a może
poprostu małej przeszło....
-sucha skóra na całym ciele,
-wysypka przekształcająca się w czerwone rozlane place,które zaczynają
sączyć...
-prawie ciągłe podrażnienie w fałdkach skórnych,
-stopy i dłonie tragiczne-sucha,popękana,czerwono-brązowa skóra,bardzo
swędzi,zwł.w nocy,
-nie wiem jak to sformułować,ale obwódki wokół oczu ciągle
zaczerwienione,swędące,
-na początku kupy zielone ze śluzem,
-częsty kaszel,szmery w oskrzelach(recepta na inhalator ciągle w pogotowiu),
-testy krwi(teraz wiem,że robione za wcześnie i niepotrzebnie,prawie 2000 zł
poszło...) nic nie wykazały oprócz nieznacznie podwyższonego poziomu IGE,
-mała na poczatku prawie nie spała w dzień z powodu swiądu,tera też z tym
krucho...
LECZENIE:
-początki maściami sterydowymi,teraz w cięzkich stanach sięgam po Cutivate i
robioną tłustą maść z hydrokortizonem,
-Elidel,u nas pomaga na pojawiające się stany,na dłonie i stopy nie,
-Clemastin i Zaditen pomiomo długiego stosowania nie daa efektu,
-Zyrtec na noc,ale nie wim,czy jest sens,
-odkryciem jest dla nas Cropoz G(NAlcrom),efekty spektakularne,
-kilka razy dałam małej DIPHergan na noc,kiedy się drapała,ale mam mega
wyrzuty sumienia....
-dwa razy dziennie natłuszczanie(przetestowałam chyba wszystkie
produkry,polecam SVR Toppialyse,ale chyba wszystkie emolienty są dobre),bez
natłuszczania skóra majej wygląda jakby ją ktoś papierem ściernym potraktował,
-do zmian na dłoniach Linola i maść cholersterolowa,
-do odparzen na pupie-zwykły Tormentiol,
-do kąpieli(ale kąpie raz na kilka dni),Mustela Stelatopia i
inne,najbardziej znane Oilatum nie sprawdziło się u nas,
METODY NIEKONWENCJONALNE:
-byłam na Bicomie,u nas się nie sprawdziło,pomogło tylko na odchudzenie
portfela,a mogłam za tę kasę kupić kosmetyki dla małej...albo zapas Elidelu...
-byłam u homeopaty-zapisała SUlfur(ale w dawce 1 krople rozp.w 100 ml wody i
z tego dać 5 ml dziecku raz na miesiąc),druga Graphities 15 CH,3x1 granulka,
-pomaga kąpanie w mączce ziemniaczanej,
DIETA:
-karmienie piersią i dieta eliminacyjna(przydała mi się,bo ładnie
schudłam),pomomo,że są kontrowersję ,z doświadczenia wiem,że u nas dieta moja
pomaga małej,nie będę się rozpisywać,bo są inne wątki o tym właśnie,chociaż
wiadomo,że w azs dieta to tylko jeden z czynników powodujących...
-teraz mała je:kaszke
kukurydzianą,gruszki,indyk,ziemniak,kukurydza,kalafior,groszek,marchew,suszona
śliwka,oliwa z oliwek,najbardziej jej smakują dania z HIPPA i ja też mam
zaufanie,bo moja znajoma miała w Niemczech tam praktykę i rzeczywiście
pochodzą z ekologicznych upraw,a u nas nie wiem jak to jest,bo skoro mamy tak
mało gosp.agro,to nie wiem skąd np.Ovita ma tyle towaru do przetworzenia,ale
to tylko dygresja do tematu głównego,
-małek raczej nie służy ryż...i Sinlac...ale mam nadieję,że to się zmieni,
wiem też,że pszenica,szkoda,że tak późno ją wykluczyłam z mojej diety....
a teraz nie jem potencjalnych alergenów,
-mam dużo materiałów dot.karmienia w AZS,wynika z nich,że korzyści
przewyższają ew.minusy,bo...wiadomo,ale jeśli ktoś nie karmi,to polecany jest
Nutramigen lub BEbilon AMINO,raczej nie sojowe mleka,ja próbowałam choć
trochę wprowadzić AMINO,ale na razie nie wiem jak,bo mała go zwraca....
choć podobno zmiany mlek(diet) w AZS na nic się zdają,taz wynika z badań...
OTOCZENIE:
-wymieniłam wykładziny na panele,
-mała strasznie reaguje,kiedy coś się smaży wokół niej,nie wiem,co jest
takiego w dymie???może mi poradzicie,podpowiecie???
-żadnych świeczek,a przede wszystkim perfumów,
-ubrania z bawełny,w odstawkę posżły mojerzeczy z kłaczkami i z wełną(mała
strasznie się drapie)
OBAWY:
-czasem mam chwilę załamania,nie wiem,czy dobrze robie.a może nie powinnam
karmić piersią...
-boję się,że leki ,które jej daję mają uboczne skutki teraz nie do
przewidzenia....
-ze AZS zamieni się w astmę...
-że mała widzi strszą siostrę jak rąbie czekoladkę i też będzie chciała a ja
jej przezornie nie dam....
- a najgorzej jest w nocy,bo mała chce spać a nie może usnąć,bo wszystko ją
swędzi,a ja siedzę przy niej z meżem i płaczę...poduszki i przescieradło
zmieniam codziennie prawie,bo są od krwi...mała drapie się po głowie i za
uszkami....kilka razy dałam jej diphergan,ale ile można...zresztą potem
miałam też wyrzuty sumienia...
-a na dodatek w pewnej książce przeczytałam teorię SPITZA o egzemie jako
sposobie obrony dziecka przed nadopiekunczą matką i swiądzie jako metodzie
autoagresji,zaczęłam więc swoją wiwisekcję i...po prostu pierwszy raz od
narodzin małej się załamałam....
Pozdrawiam Was,nata
Obserwuj wątek
    • karola171 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 08.01.04, 08:38
      Ja jeszcze nie mam stwierdzonego AZS ale z tego co pisą tu emamy to wszystko
      wskazjue na to ze te objawy co m moja corcia to dokłądnie AZS. Dzis idę do
      specjalisty i zobaczymy7. Mam pytanie do Ciebie. Piszesz ze wyrzuciłąś
      wszystkie swieczki, ja na noc zawze zapalam jedną i się pali do rana...a mała
      się w nocy tak drapie i płacze ze nie jestem w stanie jej uspokoić...myslisz
      ze to ta swieczka???? Ja dzis tez dałam małej diphergan, bo po czterech
      godzinach prób uśpienia jej poddałam się...a teraz mam wyrzuty sumienia.
      Napisz dlaczego te swieczki?
      Karola
    • aniapatryk Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 08.01.04, 09:29
      Nata wasz przypadek jest naprawdę ciażki. Porównując mojego małego już nie będe
      tak bardzo biadolić. U nas jest o wiele lepiej.
      Objawy
      Podobnie łojotokowy tradzik na całym ciele, ciemieniucha straszna, którą
      musuałam potraktować sterydem. Mały ma 15 m-cy i ma ciemieniuchę , ale się już
      tym nie przejmuję . (nie jest bardzo duża).
      Do 9 m-ca objawy głównie na czole, buzia (baki), plecy , brzuch. podobne do
      potówek.
      Okres od maja do września skóra rewelacyjna. Ja jem prawie wszystko , mały tez.
      Kąpiemy sie w zalewach, basenach. Jest po poprostu super.
      Wrzesień zaczyna sie od placków na rączkach- łokcie , nóżki- kolanka, zgięcia.
      zaczynają pękać uszy. Małe ranki. Buzia ładna.
      Październik - szczepienie PRIORIXEM. Pogorseznie skóry straszne. Weżły chłonne
      na szyji i za uchem ogromne i utrzymują sie do tej pory. Obecnie największe
      zaostrzenie za uszami, non stop rany. skóra ogólnie sucha, ale bez dużych zmian
      ogniskowych. swędzi go najbardziej za uszami. 9jesteśmy t rakcie leczenia
      homeopatycznego).
      Ogólnie mały ma tylko lekkie katary, jest zdrowy , nie brał nigdy antybiotyku.
      LECZENIe
      Do 5 miesiąca Cutivate (gdzieś 2 razy w tygodniu), później SVR Topyalise,
      Xerial 10. Pomagało.
      Ketotifen 5 ml dziennie , Lymphozil.Od 2 m-cy Elidel9sporadycznie). Na skórze
      pomaga, ale za uszami po Elidelu znaczne pogorszenie
      Obecnie 4 tydzień leczenia homeopatycznego. Ketotifen 2 ml dziennie, Lymphozil
      odrzucony. Sulfur 2 kropelki na pół szklanki wody raz w tygodniu prze 1
      miesiac. Poczatki leczenia, wysypka na czle. teraz spokój . ale dalej pekajace
      uszy.
      Kąpanie 2 razy w tygodniu Oilatum lub emulsja SVR.(cudów nie zauważyłam)
      Chodzimy na basen i nie ma to wpływu na skórę.
      DIETA
      15 miesięcy karmię piersią .
      Do 8 miesiecy ścisła dieta moja i małego. Sam chleb, wędlina , kasza, ryż,
      wieprzowina , ziemniaki. Od czerwca obydwoje sery,jogurty,kaszki ryżowe,
      większosć wędlin, ciastka, ja majonez, trochę jajka, czekolady, lody, pizza,
      kurczak. SKÓRA DALEJ SUPER. Koniec września odrzucam kurczaka, majonez, jajka ,
      czekoladę.Rozpoczynam dietę o nowa, ale brak jakis rewelacyjnych rezultatów.
      Co uczula moje dziecko na pewno:
      gruszki,
      banany,
      piwo która ja wypiję,
      czekolada,
      koncentrat pomidorowy,
      ketczup,
      wapno w syropie, eurespal,
      Vibowit
      dalej to wielka niewiadoma.
      Dipferhganu nie daje bo na małego nie działa.
      jestem dobrej myśli i licze że homeopatia pomoże
      Ania+ patryk (26.09.2002)
      • kerstink Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 08.01.04, 10:26
        Krotkie pytanie do ciebie: powiekszone wezly chlonne swiadcza o ciezkiej pracy
        systemu imunologicznego, tak ? Czy zawsze w tej fazie, kiedy twoje dziecko ma
        problemy, one sa powiekszone ?
        Kiedys jak z moim synem bylam u laryngologa ona byla zdziwiona, ze ma takie
        powiekszone wezly chlonne. Po tym co piszesz, to moglo juz swiadczyc o nadejsciu
        problemow.

        O problemach u mojego dziecka, a byc moze u dzieci, napisze pozniej, jak bede
        miala troche wiecej czasu.

        K.
      • editha72 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 09.08.04, 01:02
        witam,
        jestem ciekawa efektow homeopatii, ktora mialas stosowac u twojego dzieciatka.
        minelo pol roku od twojego postu - moze zagladasz tu wciaz i mozesz podzielic
        sie spostrzezeniami - przymierzam sie do takiego leczenia. a moze mozesz kogos
        naprawde dobrego polecic? pozdrawiam
        Edyta z Ania
        • beciaw2 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 02.12.04, 14:53
          Podnoszę wątek, może komuś takie streszczenie się przyda, jak dla mnie jest
          super
    • kerstink Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 08.01.04, 11:02
      Przypadek mojego syna:

      Maj 1999: Po porodzie ma bardzo slucha cere.
      Czerwiec,Lipiec 1999: 2-3 miesiac zycia czerwone plamki na ciele. Poniewaz
      plamki sa tylko w miejscach pokrytych ubraniem jest podejrzenie, ze proszek
      winnien. Przechodzi mu jesienia.

      Karmienie wylacznie piersia do 6 miesiaca zycia, potem wprowadzam powoli inne
      pokarmy. Nie ma niepokojacych zmian, ja tez jem wszystko. Karmie piersia do 19
      miesiaca.

      Wrzesien 2001: W wieku ok. 2,5 lat zaczyna chodzic do zlobka. Ma czesto katary,
      ktore sie bardzo szybko przerodza w zapalenie ucha. Antybiotyki. Po 3. zapaleniu
      dostalismy skierowanie do Instytutu Fizjologii i Patologii Sluchu na badanie.
      Testy sugeruja, ze problem na tle alergicznym i ze nie trzeba wstawic rurki,
      dostaje Zyrtec. Przeziebienia i zapalenia oczywiscie dalej sa. W sumie w ciagu
      roku 'zlobkowego' 5-6 razy.

      Wrzesien 2002: W wieku 3,5 lat wyjecie tzw. 3. migdalka po wizycie u innego
      laryngologa. Odstawiam Zyrtec. Nie ma juz chorob w nastepnym roku 'zlobkowym',
      tylko jakies normalne wirusowe problemy. Natomiast powoli zaczyna sie pogarszac
      stan cery. Robi sie bardzo sucha, zaczyna sie drapac na nogach (kontakt z
      rajstopami ?).
      Potem zaczyna sie na plecach, rekach. Leczenie Zyrtecem, krem cholesterowy.

      Maj 2003: W wieku 4 lat taki dziwny katar, ale tez u corki i nie wiadomo, czy to
      katar, czy to alergia. Lekarka powieksza dawke Zyrtecu przez tydzien.

      Lato 2004: ladna cera, przestaje dawac Zyrtec.

      Lipiec 2004: momentalnie pogorszenie stanu cery, smarowanie.

      Wrzesien 2003: wizyta u alergologa, znowu Zyrtec i kremy.

      Pazdziernik 2003: Testy alergiczne na podramieniu wykazuja silna reakcje na
      niektore pylki i slabe reakcje na roztoczy i kurz. Ogolnie Pani twierdzi ze jest
      bardzo alergicznym dzieckiem i dobrze, ze ma tak malo problemow. Elidel w razie
      potrzeby, zmiana Zyrtecu na Claritine (5 ml dziennie), tluste kremy. Po
      polepszeniu stanu cery mam stopniowo odstawic Elidel i Claritine, co zawsze
      konczy sie pogorszeniem.

      Grudzien 2003: ktoregos dnia bardzo nagly atak swiadu na zgieciach lokci i
      kolan, i rowniez na nogach (tak pomiedzy nogami ponizej siusiaka). Dostaje
      Elocom i wieksza dawke Claritine. Przechodzi.
      Kupuje pokrowiec antyalergiczny na materac, stosuje Alergoff w jego pokoju
      zapobiegawczo.

      Grudzien 2003 pozniej: powrot po swietach od babci i po jednym dniu pobytu w
      domu stopniowe pogorszenie, drapie sie wszedzie, czerwone grudki na calym ciele,
      rozdrapane. Analogicznie jak wczesniej powiekszam dawke Claritine i stosuje
      Elidel, ale mam wrazenie ze bez zadawalajacego skutku.

      Teraz sie zastanawiam, czy:
      - szukac lepszego alergologa ?
      - brac pod uwage pokarmy, bo do tej pory alergolog twierdzila, ze nie.
      - to, ze czesto sie drapie za siusiaka moze byc wskazowka na cos ?
      - to moze byc grzyb w naszym mieszkaniu ?

      Kerstin
      • aniapatryk powiekszone wezły chłonne 08.01.04, 11:13
        W/g alergologa i pediatryy u alergików to normalne że sa powiekszone. wystarczy
        małe zapalenie na skórze,łacznie z ciemieniuchą i mogą się one odrazu
        powiekszyć. Znam faceta który od 35 lat ma powiekszone wezły właśnie z powodu
        alergii.
        Co prawda moja homeopatka nie zbyt zgadza sie z tym stwierdzeniem, że powoduje
        to alergia .
        Po drugie okres zabkowania też powoduje powiększenie się często węzłów.Mój mały
        zabkuje od 5 miesiąca i jeszcze końca nie widać.
        Po trzecie czytałam że mogą być powiększone po szczepieniach.
        Ania+Patryk
      • chalsia Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 08.01.04, 22:50
        Kerstink,
        na Twoim miejscu, dla własnego czystego sumienia, poszłabym do innego
        alergologa i zrobiła test BICOMEM.

        Może nie na temat, ale znałam osobę uczuloną na własny pot.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • kerstink Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 09.01.04, 09:10
          chalsio, wlasnie tak postapie. Mam juz namiary na podobno dobra alergolog.
          Zobaczymy jak ona do tego podejdzie. Wydaje mi sie, ze tok postepowania
          przedstawiony w ksiazce dr Mylek by mnie zadowolil (szczegolowe badania a nie
          tylko testy). I mam tez zamiar isc z dzieckiem na BICOM, juz wiem gdzie.

          Choc zlego slowa o naszej alergolog powiedziec nie moge, to nie jestem pewna,
          czy ma wystarczajaca praktyke.

          Mimo to czuje sie zagubiona. Kerstin
    • kerstink Re: Zakazane pokarmy w przypadku AZS 08.01.04, 11:04
      Poniewaz gdzies tu na forum czytalam o czyms takim, to prosze dopiszcie, co wam
      mowili lekarzy. Nasza lekarka mowila tylko o ograniczeniu smakolykow typu Monte
      ze wzgledu na konserwanty.
      K.
    • dojak Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 08.01.04, 13:27
      Wkrótce w serwisie www.apsik.pl pojawi się dział w całości poświęcony AZS.
      Może tam znajdziesz coś ciekawego, co pomoże Ci w walce z AZS.
    • gosiaolo Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 09.01.04, 00:04
      Czułam się dokładnie tak jak ty. Nutramigen wprowadziłam najpierw z kaszką
      kukurydzianą i z owocami. Zdecydowanie bardziej smakuje z cukrem
      (nietolerancja glukozy objawiac może się biegunką , a nie zmianami
      skórnymi}.Podając nutramigen w butelce, płakałam nad dzieckiem,że musi to pić
      i nad sobą, że nie karmię piersią Karmiłam 8 miesięcy, cały czas na
      diecie,przez ostatnie 2 miesiące bardzo ścisłej.Decyzja była jednak
      słuszna.Poprawa jest wyrażna, a przede wszystkim mogłam dokładnie kontrolować
      dietę małego. Poszukaj wokół siebie osoby, która jest optymistą, to wielki
      skarb w naszej sytuacji. Moja Babcia, która ma 80 lat, o alergiach nie wie nic
      ale zawsze kieruje się rozsądkiem to osoba, która pomogła mi najbardziej.Ja
      czytałam wszystko o alergiach i słuchałam co mówią lekarze, a Ona poprostu
      mnie pocieszała, że to tylko alergia. Wszystko się powoli ułoży, potrzeba
      tylko spokoju i cierpliwości , cierpliwości i spokoju.... Trzymam za Ciebie
      kciuki.
      • kaska.29 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 09.01.04, 12:29
        ola na mieszance od poczatku bo nie chciala ssac! od bebilonu przez humane
        mct , isomil poddalam sie w koncu i jest na nutramigenie
        uczula ja i wysypuje cebion, wapno smakowe i byc moze vigantol bo jest na oleju
        z jakis orzeszkow i dlatego przeszlam na D3 na wodzie.
        jak ja cos uczuli to ma tarke na nogach, liszaje we wszystkich zgieciach i
        czerwone na brzuchu i plecach
        uczula ja jablko, dynia i oliwa z oliwek
        byc moze nie marchew i ziemniak
        wiecej nie udalo mi sie wprowadzic bo ciagle bylo cos nie tak
        i w koncu znalazlam jednego winowajce!
        BALNEUM FERMAL PLUS- DLA OSOB Z AZS WLASNIE!
        skanadal jak dla mnie!
        od 3 tygodni uzywamy svr zel do mycia i smarujemy cholesterolowa i jest dobrze!
        ale jeszcze nic nie jemy bo ola jest chora i musialam jej podac wapno. opoznia
        sie przez to testy bo mialam isc w przyszlym tygodniu. a tak po wapnie i
        clemastine bede musiala odczekac jeszcze jakies 2 tygodnie
        ola teraz wyglada slicznie i jestem lekko spokojna
        paznokcie ma obicinane co 2 dni albo pilowane
        pewnie jak znowu zaczne wprowadzac stale produkty to schody zaczna sie od nowa
        piszmy jak najwiecej bo na to uczulajace balenum wpadlam dzieki temu forum
        pozdrawiam was wszystkie
        kasia mama oli
    • nata76 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 09.01.04, 13:56
      Witajcie,dziękuję Wam za odpowiedzi...
      Swieczki-po kilku "doswiadczeniach" zauważyłam,że oczka małej czerwienią
      się,kiedy się palą swieczki.Ale osobiście nie sądzę,żeby jedna świeczka była
      odpowiedzialna za całonocny świąd.Wiecie,pojechalismy raz do wujka,który ogrewa
      dom kominkiem.Nie czyłam tam dymu,bo kominek zamknięty(nawiey powietrza),ale
      mała w przeciągu dziesięciu minut zrobiła się czerwona,obwódki oczu fioletowe i
      zaczęła się drapać...Byłam w cięzkim szoku.Czy miałyście też takie
      doświadczenia?
      Przed odstawieniem od piersi powstrzymije mnie fakt,że często w AZS to nie
      pomaga,ale sama nie wiem.....
      Balneum-na początku wydawało mi się,że mała ma uczulenie po Balneum,ale
      wydawało mi się to nie możliwe,ze wzgl.na to,iż to preparat dla alergików.Ale
      odstawiłam i została mi cała puszka kremu Balneum Baby Ceeam.Tydzień temu ją
      otworzyłam i wysmarowałam małą wieczorem.Efekt-rano cała skóra chropowata,jakby
      kaszkowate krostki,ale niewidoczne na skórze.Oprócz,brzuszka,którego nie
      smarowałam...
      U nas na Bicomie wyszło uczulenie na
      cukier,białko,kurczaka,herbatę,wieprzowinę,wołowinę.Odstawiłam to ze swojej
      diety,odczuliłam małą i nic.
      Zajrzyjcie na stronę
      www.vita.csc.pl/atopowe-leczenie.php
      Napiszcie,co jeszcze można zrobić,aby zniwelować świąd nocny....
      Dziękuję za słowa otuchy.Pozdraiwam,nata
      • kaska.29 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 09.01.04, 14:29
        a fenistilu w kroplach zadna z was nie uzywa? to dziala bardzo przeciwświadowo!
      • dosia100 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 12.01.04, 09:57
        Aby zmniejszyć nocny świąd warto kompać malucha w krochmalu i smarować aloesem.
        Pozdrawiam
    • zgagusia do nata76 09.01.04, 20:13
      nata76 napisała:

      > -mała strasznie reaguje,kiedy coś się smaży wokół niej,nie wiem,co jest
      > takiego w dymie???może mi poradzicie,podpowiecie???

      w dymie ze smazenia jest akroleina - substancja bardzo drazniaca, nie tylko
      alergikow (ale oni bardziej to odczuwaja). Nie nalezy dopuszczac aby podczas
      smazenia wytwarzal sie taki 'dym' (nie smazyc w tak wysokiej temperaturze).
      Aga
      • mgurniak 2 i pół roku z AZS 12.01.04, 12:01
        zaczelo sie od urodzenia....wysypka na twarzy / diagnoza lekarza pediatry -
        tradzikowe zapalenie skóry !!!!!/, zaparcia / czopek lub termometr w pupe
        BEDZIE DOBRZE NIE MARTWIĆ SIĘ!!! /; prywatny lekarz - zapisuje Humanę SL / juz
        3 miesiecznemu dziecku !!! / - zaparcia mijaja - po ok.dwoch tygodnaich -
        wysypka, zaparcia,Świąd, cos sie sączy z nóżek ...."naderwane uszy" z nich tez
        cos sie saczy, we wszystkich możliwych zgięciach - czerwone, suche, pękające
        placki. dermatolog - przepisuje clemastinum,steryd,i nutramigen. Na wieczor
        PIERWSZY RAZ W Życiu dziecko śpi spokojnie....!!!! po kuracji sterydami skóra
        robi sie na jakis tydzien O.K. Potem wszystko nawraca...w szybkim tempie.
        Wizyta u alergologa - prywatnego / bo u panstwowego wizyta za 3 miesiace / -
        testujemy kremy, masci / cholesterolowa,SVR - Xerial, kapiemy w Physiogel-u
        w krochmalu, zmieniamy proszki,wodę przywozimy oligoceńską, gotujemy i dopiero
        kąpiemy malucha.Diprobase, nanobase,balneum hermal plus.... ZERO
        poprawy.Momentami skóra sie łuszczy jak rybia łuska....Pomagaja sterydy jak sie
        smaruje jak nie wszystko powraca. Świad taki ze dziecko prawie wcale nie
        śpi.Alergolog testuje dalej masci, przepisuje ketotifen, potem fenistil, je
        tylko nutramigen indyka ziemniaka brokuły. Wynik taki,ze do teraz ciezko jest
        mu cokolwiek dać bo nie jest przyzwyczajony do jedzenia ...a tym bardziej
        jedzenia "nowości"
        Zmieniamy alergologa na innego. Dostajemy Nalcrom. Rewelacja / ale chyba nam
        sie tylko wydawało...ze pomógł / bo i tak pomimo podawania nalcromu 3 razy
        dziennie musze co 3 - 4 dni smarowac sterydem. Tak wegetujemy.....sterydy i
        nalcrom. Zapisujemy sie na kasprzaka. Tam nowy lek - Zyrtec. Żadnych zmian,
        dalej masci ze sterydami.Przenosze sie na Wołowską do alergologa -
        przeciwniczki sterydów. Po kolei eliminujemy "uczulające" pokarmy, czyli mleko,
        jajka, pszenica, ..... zero zmian na lepsze. Jestesmy na Zyrtecu i masci
        cholesterolowej.Po dwóch tygodniach skóra ma wyglad jakby poparzonej
        żelazkiem....ciałko gorące ...w nocy wycie takie ze i ja płaczę i dziecko....
        rano do alergologa....i co? pani doktor wysyła na KONSULTACJE do dermatologa a
        tam STERYDY i znow to samo. Przeciwniczka nie wypisze sterydów ale wysle do
        tego co to robią !!!!!! szukam w internecie cos o AZS ....mam elidel...w Polsce
        niedostepny wrrrrr próbuje sprowadzic z Niemiec ....w miedzyczasie dostaje sie
        do programu i dostaje na pół roku elidel gratis. Po dwóch tygodniach stosowania
        skóra wygląda NORMALNIE, ZERO Świądu, wreszcie dziecko śpi. Na dzień dzisiejszy
        dalej smaruje go elidelem, dostaje te niedozwolone produkty raz na jakis czas,
        urozmaicam diete, wysypki nie ma , synuś śpi jak aniołek .....REWELACJA .....
        TYLKO DLACZEGO ELIDEL JEST TAKI DROGI!~!!!!!!!!!!!
        i czekam az ta cholerna alergia na cos czego nie jestem w stanie
        wykryc ...minie....
    • nata76 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 13.01.04, 14:39
      Witajcie,wczoraj byłam u homeoptay(inicjatorka homeopatiiw Polsce),zapisała
      specyfik o nazwie MezareumLMVI,oraz na świąd nocny masć HALICAR,którą już
      zamówiłam w aptece.Zaobaczymy.
      Znalazłam też sklep internetrowy z kosmeceutykami.Zamówiłam preparta ATODIANE
      dla skóry atopowej oraz tabletki do kąpieliz cynkiem i miedzią oraz wodą ze
      źródeł Evobain,podobno po pierwszej wojnie tM ŻOŁNIERZE LECZYLI NIEGOJĄCE SIĘ
      RANY.Nie wiem sama,zobaczymy,czy to coś pomoże....
      Wejdzcie na tę stronę i przeczytajcie opisy leków,a ja Wam będę pisać,jak u nas
      skutkują,a może któraś z Was też zamówi...
      www.sklep.bio-med.pl
      Razem z kosmetykami przesłno mi gazetkę,w której m.in.jest att.o
      atopiiautorstwa prof.dr nauk med.Sławomira Majewskiego z Inst.Wenerologii AM w
      W-wie.Dużo jest pisania,chybm bym nie umiała.Chociamż,pewnie nic nowego tu nie
      ma.W skrócie:historia nazwy,główne czynniki,cytat:"mimo du zego postępuw
      gbadaniach nad partogenezą AZS,nie ma skutecznych metod LECZENIA PRZYCZYNOWEGO
      i podstawowe znaczenie ma postępowanie objawowe.";nastepnie charakterystyka
      AZS,rola czynników genetycznych,przebieg AZS,czynniki prowokujące objawy
      (:ciekawe "dokładne obserwacje wskazują,że każdy składnik białkowy pokarmów
      może nasilać objawy AZS"),następnie największe znacznenie w azs ma terapia i
      profilaktyka pielęgnacji skóry.Ciekawe dla mnie:
      "KĄPIELE STANOWIA PROSTĄ metodę wzmagającą działanie
      subst.nawilżających.NIESTETY WIELU LEKARZY NIE ZALECA KĄPIELI,WSKAZUJAC NA
      ZNANY FAKT WYSUSZENIA SKÓRY,KTÓRY WYSTĘPUJE KILKANAŚCIE MINUT PO OPUSZCZWENIU
      ŚRODOWISKA WODNEGO.WARUNKIEM UTRZYMANIA KORZYSTNEGO SKUTKU KAPIELI JEST
      ZASTOSOWANIE BEZPOSREDNIO PO JEJ ZAKOŃCZENIU(MAX.3-5 MIN) PREPARATOW
      NAWILZAJACYCH/NATŁUSZCAZAJĄCYCH.cHORY POWINIEN BYĆ B.DOBRZE PONIFORMOWANY O
      KONIECZNOŚCI ZASTOSOWANIA PREPARATÓW ZEWN.BEZPOŚREDNIO PO KĄPIELI,GDYŻ
      W P R Z E C I W N Y M R A Z I E DOCHODZI DO PARADOKSALNEGO WYSUSZENIA SKÓRY W
      WYNIKU ODPAROWANIA WODY Z WARSTWY ROGOWEJ".
      pOZDRAWIAM wAS BARDZO SERDECZNIE,NATA
      • biedronka22 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 13.01.04, 21:36
        Cześć!!!

        Normalna woda z kranu powodowała u mojego dziecka podrażnienie skóry i po
        kąpieli synek był zawsze czerwony prawie na całej powierzchni. Od jakiegoś
        czasu używam tabletek do kąpieli Evobain i jestem zadowolona, ponieważ skóra
        po kąpieli jest czerwona "tylko" w tych miejscach, gdzie jest faktyczna
        wysypka. Wypróbowałam też Atodiane, ale niestety nie nawilża tak dobrze skóry
        jak Topialyse, pomimo podobnej konsystencji. Być może inaczej będzie u Waszych
        atopików.
        Pozdrawiam.
        • zosia888 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 14.01.04, 10:02
          Odpowiadam w sprawie fenistilu, dlaczego nie uzywamy.
          Po pierwsze nie mozna go stosowac zbyt dlugo, bo drugie lepsze
          efekty przynosci w problemach oddechowych niz w skornych.
          Nam niestety nie pomagal wcale. Ani na swiad ani na wysypke.
          Pomimo, ze stosowalismy dlugo, bo nikt nas nie poinformowal,
          ze tak nie mozna (sama lekarka z uporem wciaz go przepisywala,
          dopiero inny alergolog zlapal sie za glowe i kazal natychmiast
          odstawic).

          Ketotifen natomiast wg. tego co napisali na ulotce nie dziala
          doraznie, lecz dopiero po ok. 4 tygodni od stosowania.
          Nie wiem czy pomogl, bo my akurat po miesiacu musielismy
          odstawic, poniewaz przygotowujemy sie do testow.

          Co do masci. Nikt jeszcze nie wspomnial o ALANTANIE.
          Jest masc i krem. Glowna zaleta - cena. Ok 5 zl za tubke.
          Najlepiej kupic ALANTAN PLUS, wzmocnione dzialenie przeciwswiadowe.

          BICON tez nam nic nie wyjasnil (wyszly bzdury), teraz
          zamierzamy sprobowac testow ALCAT.

          Pozdrawiam i zycze powodzenia w walce z AZS.

          Jeszcze na koniec pytanie. Czy kapiecie Wasze dzieci codziennie?
          Zdania sa bowiem podzielone. Niektorzy uwazaja, ze konieczne trzeba
          kapac nawet dwa razy dziennie. Inni wrecz przeciwnie raz na 3-4 dni
          (spotkalam sie nawet z opinia, ze raz na tydzien) bo woda podraznia skore.
          • kerstink Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 14.01.04, 10:34
            Rzeczywiscie nikt nie pisal o Alantanie. Wyprobowalam go u swoich rak (alergia
            kontaktowa) i zaczal sie swiad, wiec tez nie smaruje dziecka.

            Kapie syna codziennie. On to lubi, odpreza w wodzie i sie uspokaja po calym
            dniu. Nie wyobrazam sobie, ze mam mu wytlumaczyc, ze nie moze sie kapac (ma 5
            lat), bo od razu by sie zdenerwowal, co tez nie jest korzystne w przypadku AZS.
            Za to probuje ograniczyc czas trwania kapieli.

            Ostatnio czytalam o takim dodatku do kapieli w przypadku neurodermitis, podobno
            uzywanym w jednej z klinik w Niemczech: 250 g soli (np. spozywcza) dodac pare
            lyzek stolowych oliwy z oliwek, rozpuszcic w mniejszej ilosci goracej wodzie,
            nastepnie z tego zrobic kapiel. Nie probowalam jeszcze.

            K.
            • 4dorcia Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 14.01.04, 11:54
              U nas też woda zaostrza zmiany, tyle, że ją przegotowuję i odstawiam do
              odchlorowania. Samo przegotowanie wody nie "niszczy chloru", najlepiej
              ponalewać ją do naczyń i niech przestoi całą noc.
              Słyszałam o pozytywnym działaniu sody oczyszczonej dodawanej do kąpieli. Tak
              doradziła mi homeopatka.
              Ja polecam bepanten krem i maść. Krem jest lekki i nie zatyka porów, cena ok
              13 PLN. Stosuje go naprzemian z mleczkiem Topialyse SVR.

              pozd.
              • kaska.29 Re: do zosi888 14.01.04, 18:35
                zosiu! jak dlugo stosowalas fenistil? bo my od wrzesnia po 3x3 krople a po
                odstawieniu ketotifenu( ola utyla 2 kg w 2 miesiace i nie bylo rezultatow) 3
                razy 7 kropli. dzisiaj odstawiamy bo bylismy u alergologa i powiedziala ze na
                razie nie trzeba
                kasia
        • kruffa Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 30.01.04, 15:13
          Cześć!
          Byłabym wdzięczna za info co to za tableki??
          Moja 7,5 miesięczna jest super alergikiem. Na razie pokarmowym i kontaktowym,
          ale zaczyna się już wziewna (uczulenie na psa) sad. Ostatnio skóra wszędzie
          była juz śliczna tylko najpeirw na pleckach, a potem na brzuszku - czerwone,
          delikatnie łuszczące się zmiany. To się cofały to znów nasilały. Nic na to nie
          pomagało. zaczęliśmy ją kapać w przegotowanej wodzie, a body (bo tylko tam
          zmiany) w płatkach mydlanych. Reszta w Loveli. I zaczęło znikac. Gdy byłyśmy na
          wizycie kontrolnej u naszej pani alergolog, zmiany były juz w zaniku - ona jakoś
          to zdiagnozowała (podała nazwę, niestety nie zapamiętałam) - ale powiedziała,że
          na to pomoże tylko steryd, a że zmiany nie są takie żeby go podawać i bez sensu
          faszerować Malutką.
          Pozdrawiam
          Ola mama Kasi
    • akaisha Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 30.01.04, 21:25
      dziewczyny po przeczytaniu waszych postów jestem przerażona!!! mój mały (5mcy)
      ma tylko suchawe zaczerwienione poliki.żadnych suchych
      plam,krost,wysypek,ciemieniuchy czy innych rzeczy.Pani alergolog powiedziała ze
      skóra jest bardzo ładna.Zaczynam sie teraz martwic czy moze to dopiero początek?
      te policzki raz są czerwone a raz nie.Na dworzu zupełnie bieleją.ale może
      własnie tak to się zaczyna?! Mały jest na nutramigenie i cycku ,czasami sobie
      kichnie i nic po za tym.Ja jestem na diecie ale powaznie sie zastanawiam zeby
      odstawic piers.Zaczynam sie martwic....
      • kerstink Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 30.01.04, 21:47
        Nie martw sie na zapas, przeciez nawet z tych postow wynika, ze stosunkowo malo
        dzieci ma te najwieksze problemy. Ja na twoim miejscu bym nie zrezygnowala z
        karmienia piersia.
        K.
      • nata76 Re:wizyta u profesora-wazne!!!! 31.01.04, 13:27
        WItajcie ,byłyśmy wczoraj na wizycie u prof.Silnego.Znalazłam w necie wuele
        jego art.o AZS.Odnalazłam go i pojechałyśmy na wizytę.Widać,że "obcykany" w
        temacie.Właściwie,nie dowiedziała się ic nowego od niego.Poza tym,że wie z
        doświadczenia,że AZS nie ma głownie podłoża alergii pokarmowej,ale głównie
        czynniki powietrznopochodne(roztocza,pleśnie,pyłki).Nie należy spożywać jajek
        kury i mleka(oprócz prod.ukwaszonych,zsiadłe mleko,kefiry).Wie to z
        doświadczenia,oczywiście słodyczy,konserwantów i podstawowych prod.uważanych za
        alergizujące(miód,orzeszki,....)Twierdzi,że jego badania wykazały,iż nadmierne
        separowanie dietetyczne prowadzi do pogorszenia ogólnej kondycji dziecka.Należy
        więc stosować dietę uroznaiconą,chociaż to powoduje chwilowe pogorszenie skóry.
        On bada treraz geny odpowiedzialne za defekt skóry wyrażający się AZS.Jest to
        choroba genetyczna.
        Zaleca za wszelką cenę ,aby nie dopuscić do drapania,ponieważ najgorsze
        przypadki AZS,to były wtórne zakażenia rozdrapanych miejsc.Dlatego zaleca
        ograniczone stosowanie Hydroksyzyny na noc.na dzien Zyrtec.Ponadto ograniczenie
        do min.sterydów(zapisał masć robioną z hydrokort )na tłułów i zmiany na
        ciele,które nie schodzą po Elidelu.Nigdy sterydów nie stosować na twarz i
        szyję.Poleca Protopić(tacrolimus 0,1),na miejsca,gdzie Elidel nie
        działa.Podobno będzie dostępny w Polsce niedługo.
        Z przetestowanych w Klinice na pacjenatch kosmeteutykach poleca A-dermy Exomega.
        (3-6 xdziennie)oraz Exomega Epitheliale,krem regenerujący naskórek,na podrapane
        miejsca.
        Mówi,że z dośw.wynika,że większości dzieci przechodzi ok.2-3 roku życia...
        Pozdrawiam,nata
        • kerstink Re:wizyta u profesora-wazne!!!! 02.02.04, 10:02
          Widac, ze sie uspokoilas. I popatrz, sama piszesz, ze w sumie niczego nowego sie
          nie dowiedzialas. Mam wrazenie, ze najwazniejsze to znalezc kompetentna osobe,
          ktora spokojnie uporzadkuje te wszystkie mysli w naszych glowach.
          Odkad bylismy u naszej alergolog jestem tez spokojniejsza, czekam na wyniki
          (beda jutro) z krwi. Ona polecila, zeby nie dawac synu Claritine, Elidel. Balam
          sie, a tu jego stan cery sie nagle poprawia. Nie przestal sie drapac, ale nie
          jest tak zle. Dodam, ze owszem bardziej patrze na to co kupuje (konserwanty,
          kwasy), ale bez przesady, czekolade tez je. Wiecej mysle o naszej diecie juz nie
          tylko pod katem alergii, ale ogolnego zdrowia.

          Kerstin
        • anies75 Re:wizyta u profesora-wazne!!!! 01.03.04, 10:34
          pocieszajace
          moj mały ma brzydkie policzki
          dieta nie ma tu wpływu, chyba nie potrzebnie mu ograniczam
          od tygodnia przeszłam na sztuczne by sprawdzic co go uczula, i tak sie wysypał
          nie wiem co to
          moze jakas mama ma zdiecie jak wyglada to AZS na buzi???
          • kerstink Re:wizyta u profesora-wazne!!!! 01.03.04, 10:45
            Moze tutaj cos znajdziesz:

            dermis.multimedica.de/doia/diagnose.asp?zugr=d&lang=e&diagnr=691800&topic=t
            K.
            • anies75 Re:wizyta u profesora-wazne!!!! 02.03.04, 14:42
              straszne!!! ale chyba zmierzamy ku temu, narazie wygladaja tak poliki
    • iwonak112 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 02.02.04, 12:44
      Mój 2 miesięczny synek (jeden z bliźniąt) po przejściu na sztuczny pokarm
      dostał identycznych objawów, jak niżej opisane. Może troche łagodniejszych,
      ale jednak. Wcześniej przeczytałam w gazecie, że jest coś takiego i od razu
      wiedziałam, że mały ma AZS. Najpierw krostki na policzkach, potem na czole i
      brzuszku. Zmiany na twarzy zlały się w czerwone plamy. Po natłuszczeniu skóra
      (jak już ktoś wspomniał)wyglądała tak,jakby ja ktoś potraktował papierem
      ściernym.Oliwier miał wtedy trochę ponad 1 miesiąc. Karmiliśmy go Bebikiem. 2
      tygodnie temu zmieniłam mleko na BEBIKO HA i o dziwo po tygodniu skórka na
      buźce, bardzo pomału, ale coraz ładniejsza. Obecnie żadnych zmian. Przeszło.
      Została tylko strasznie zielona kupa i tym się martwię bo jak długo jeszcze.
      Oczywiście jest również straszna ciemieniucha, ale o dziwo jeszcze nigdy się
      nie odparzył chociaż jego braciszek bliźniak nie ma AZS a stale mam problemy z
      jego pupcią. Na Bebiku HA jest napisane, że jeśli już sie stwierdzi uczulenie
      nie należy go podawać, ja przeczytała o tym zbyt późno i bałam się już później
      kolejnej zmiany mleka. Teraz jak już jest widoczna poprawa nie żałuję, choć te
      kupki...Jeszcze poczekam parę dni i zobaczę. Słyszałam, że wszystkie alergie
      powstają na tle psychicznym. Może to prawda. Skąd możemy wiedzieć co dzieje
      się w ich malutkich główkach. Przecież tyle mówi się o przeżyciach maluszków
      już w brzuszku u mamy, a tu tyle problemów, ciągłe nerwy...Już sama nie wiem
      co o tym myśleć. Jeden bliźniak, Oskar, terroryzuje nas strasznie. Wymaga
      ciągłej uwagi, głośno płacze jak mu się coś nie podoba i czy nam się to podoba
      czy nie bierzemy go na ręce i on się uspokaja. Od samego początku potrafi
      uzewnętrzniać swoje emocje i nie ma żadnego AZS. W ogóle jest w lepszej
      formie, mimo, że urodził się o 700 gr mniejszy od brata. Natomiast duży,
      tłuściutki Oliwier jest spokojny, od dawna śpi sam w łóżeczku, czasami tylko
      jak już naprawdę coś mu dolega to płacze. Nie wiem, to tylko moje skromne
      obserwacje. Współczuje mamom z bardzo zaawansowanym AZS, wiem jak cierpią.
      Pozdrawiam
      • chalsia Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 03.02.04, 00:55
        Szybciutko zmień mleko na takie jakie można podawać dzieciom z alergią na mleko
        tzn. np. Bebilon Pepti lub Nutramigen.

        Alergia nie powstajue na tle psychicznym.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
      • anies75 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 01.03.04, 10:39
        z tego co piszesz to Twoj synek nie ma AZS, tylko coś mu zaszkodziło i już
        zielone kupki ma wiele dzieci na sztucznym mleku
    • kerstink Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 06.02.04, 10:41
      Ciag dalszy historii mojego syna: wszystkie wartosci IgE calkowite, 2 rodzaje
      roztoczy i panel pokarmowy jak najbardziej w normie i nie wykazuja zadnej
      alergii. Po 1 1/2 tygodniu odstawienia Claritine lekarka sobie obejrzala syna.
      Nie bylo znacznego pogorszenia ogolnie, ale od dwoch dni straszny swiad w
      zgieciach kolanowych. Pierwsze pytanie, czy zjadl chipsy. Oczywiscie nie. Potem
      przyrzala sie tym, co je i padlo na krem czekoladowy, czy ogolnie czekolade,
      ktory wdlg. niej moze byc glownym czynnikiem. Mamy eliminowac czekolade, a tez
      kupione wedliny. Lepiej kupic kawalek miesa i upiec, unikac przyprawy,
      konserwanty (oczywiscie wszystko bez przesady). Przepisala leki: Laticort,
      Claritine. Za 2 tygodnie nastepne spotkanie.
      Poniewaz ja mam rowniez problemy ze skora tez bylam zapisana do niej na wizyte.
      I okazuje sie, ze najprawdopodobnie sama przeszlam neurodermitis (przypuszczalam
      to od jakiegos czasu), wyroslam z tych typowych objawow. Nigdy nie szukali
      przyczyny, i byc moze alergia kontaktowa, na ktora cierpie, jest skutkiem
      nieodwracalnym.
      K.
      • kerstink Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 06.02.04, 10:49
        Tak to brzmialo, ze ta alergia kontaktowa jest skutkiem, bo mowila, 'ze przeszlo
        na rece'. Niestety dopiero po wyjsciu przyszlo mi do glowy, zeby sie jeszcze raz
        zapytac o ten zwiazek. W tym momencie bardziej mnie martwila sama diagnoza, ze
        nic nie mozna zrobic z moim problemem.
        K.
    • kerstink Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 25.02.04, 12:08
      Wyciagam watek. Dzisiaj ciag dalszy naszej historii. Po ostatniej wizycie u
      alergologa odstawilismy czekolade, chipsy itd. i wedliny. Nie ma poprawy.
      Lekarka stwierdzila, ze skoro IgE calkowite, 2 rodzaje roztoczy i panel
      pokarmowy w porzadku, to mamy do czynienia z nietolerancja (ktora moze przejsc w
      alergie, czyli za pare lat IgE moze byc wysokie) na cos, co trzeba szukac
      stosujac diete eliminacyjna, gdyz na nietolerancje nie ma (uznanych) testow.
      Odstawimy wszystkie mleczne pokarmy, kakao, kawa (taka z przedszkola), smietane,
      desery mleczne, jajka, budynie, kisiel (ze wzgledu na dodatki i polepszaczy),
      ser, jogurt. Mozna jesc maslo roslinne, wedliny domowe. Przepisala Bebilon
      Pepti, z tego moge mu zrobic kasze manne. Kierunek idzie wiec w kierunek
      polepszaczy, konserwantow.
      Z rozmowy wyszlo, ze AZS ma to do siebie, ze byc moze nie znajdzie sie
      przyczyny. Taka obawa istnieje. Dla siebie dodaje, ze byc moze bedziemy musieli
      sie nauczyc z ta dolegliwoscia zyc przez pewien czas.
      Pare dni bedziemy stosowali Laticort, potem przez max. 7-10 dni Elidel.
      Ciag dalszy nastapi za tydzien po nastepnej wizycie.
      Pozdrawiam, Kerstin
      • nata76 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 25.02.04, 17:39
        Witajcie,a ja przezostatnie kulka dni jadłam wiele zakazanych rzeczy,skóra
        małej w porządku...............Już nie mam siły....Ciągle mam w uszach tego
        Profesora,który nie kaze przesadzać z dietą....
        Polecił mi najlepszy steryd,dający najmniej efektów ubocznych.nazywa się
        ADVANTAN.
        • jell Re: AZS-zróbmy poradnik!!!-Dzieki!!! 25.02.04, 18:13
          Ten wyciągniety watek po prostu spadł mi z nieba! Z niecierliwością bede czekać
          na kolejne wpisy, bo sama, jak dotąd doświadczenia nie mam praktycznie zadnego.
      • e_marat Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 11.03.04, 11:06
        Podniosłam się na duchu czytając te wszystkie listy. Do tej pory myślałam, że
        to tylko nam przydażyło sięjakieś nieszczęście.
        Mam dwójkę dzieci. Pierwsze miało alergię, ale przeraziłam się dopiero za
        drugim razem. Zaczęło się kiedy mały miał 3 tygodnie. Lekarka zdiagnozowała
        wysypkę na buzi jako łojotokowe zapalenie skury - typową dla dzieci w tym
        wieku - i kazała normalnie się odżywiać. Kiedy miał 3 miesiące pojawiły mu się
        znane mi już wcześniej czerwone placki, które potem zasychając robiły się
        szorstkie. W ciągu tygodnia mały był ciężko wysypany na dekolcie i zgięciach
        rąk. Poszliśmy do poleconego alergologa. maści sterydowe, przeciwgrzybiczne (bo
        podobno alergiczna skóra łapie natychmiast wszystkie świństwa) Cropos-G i
        Clemastinum. Jak smarowaliśmy sterydami było dobrze, jak przestawaliśmy to
        natychmiast wszystko wracało. Byłam na ścisłej diecie. Dostawałam histeri, bo
        sypało go po wszystkim. Zjadałam na śniadanie grachamkę z oliwą z oliwek i po
        jakimś czasie był cały w krostach. Nie chciałam podawać coraz silniejszych
        leków i czułam się bezsilna.
        Znajoma z alergicznym dzickiem (już kilkunastoletnim) zrobiła mi długi wykład o
        zgubnym działaniu sterydów. sama przez to wszystko przeszła, czytała, zmieniała
        lekaży itd. Namówiła mnie na homeopatię. Nigdy w to nie wierzyłam, ale w
        poczuciu bezsilności postanowiłam spróbować.
        Jest ciężko, bo dziecko było już poważnym stadium choroby. Mały cały czas ma
        problemy z egzemą: sączące się rany na buzi i dekolcie, sucha skóra na
        przedramieniach i łydkach, nie chce spać, bo ciągle się drapie. Ale mam
        wrażenie, że jednak jest lepiej. Rany szybciej zasychają (chociaż ciągle się
        odnawiają). mam też poczucie, że nie robię swojemu dziecku krzywdy chemią.
        Ale do homeopatii najbardziej przekonał mnie przykład mojej starszej córki,
        która bardzo chorowała po pójściu do przedszkola. Dostawała antybiotyk za
        antybiotykiem. Zapalenia krtani, anginy, katary, niekończące się zapalenia
        ucha. Pamiętam te nocne wizyty na pogotowiu kiedy np. córka zaczynała się
        dusić! Laryngolog mówił, ze tego nie da się inaczej wyleczyć niż andybiotykami,
        no i że trzeba zabrać dziecko z przedszkola .za którymś razem
        powiedziałam "nie" i zgłosiłam się do swojej homeopatki. leczenie poskutkowało.
        Córka nabrała odporności, nie choruje, znowu dobrze słyszy. Oczywiście trwało
        to kilka miesięcy i było bardzo uciążliwe (i kosztowne). Różne leki o róznych
        porach dnia, ciągłe wizyty kontrolne, pzredmuchiwanie nosa... Ale uważam, że to
        na prawdę cud.
        Wierzę więc, że i z alergią nam się powiedzie. Uwierzyłam i czekam. Już nie
        płaczę z bezsilności,tylko staram się znaleźć w sobie siłę, żeby to przetrwać.
        Cierpliwie odliczam granulki, liczę kropelki, smaruję, pilnuję diety i
        uśmiecham się kiedy znajomi zapraszają nas na kolację, a ja nic nie mogę zjeść.
        Wszyscy piszą o tardycyjnych sposobach leczenia. Czy nie przerażają was skutki
        uboczne tego całego świństwa którym faszerujemy nasze dzieci? Jak się będą
        potem rozwijały, czy będą normalnie rosły, dojrzewały ... nie jestem fanatyczką
        i uważam, że czasem trzeba podziałać czymś mocnym, ale straciłam zaufanie do
        lekarzy.
        A może się mylę. Czy ktoś z was ma doświadczenia z leczeniem nietradycyjnym?
        pozdrawiam serdecznie
        Marat
        • kerstink Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 11.03.04, 11:41
          > Wszyscy piszą o tardycyjnych sposobach leczenia. Czy nie przerażają was skutki
          > uboczne tego całego świństwa którym faszerujemy nasze dzieci? Jak się będą
          > potem rozwijały, czy będą normalnie rosły, dojrzewały ... nie jestem fanatyczką
          >
          > i uważam, że czasem trzeba podziałać czymś mocnym, ale straciłam zaufanie do
          > lekarzy.
          > A może się mylę. Czy ktoś z was ma doświadczenia z leczeniem nietradycyjnym?

          Nie jest latwo odpowiedziec na twoje pytanie. Dzieci moga sie rowniez zle
          rozwijac, jesli tych lekow nie dostaja. Wszystko zalezy od przypadku. Tak samo
          mozna sie obawiac skutkow ubocznych metod nietradycyjnych, o ktorych mozemy nie
          wiedziec. Nawet nie chce wnikac w to, ze metody nietradycyjne moga byc niezlym
          interesem.
          Natomiast czasami mam wrazenie, ze wiele lekarzy niepotrzebnie przepisuje mase
          lekow, z niewiedzy. To mnie bardzo przeraza.
          Kerstin
    • jjlb Z AZS się wyrasta! 29.02.04, 18:47
      Drogie mamy! Ja mam Wasze problemy za sobą. Mój mały miał AZS w niezwykle dużym
      nasileniu. Zaczęło się, gdy skończył 3 miesiące szorstką skórą na nóżkach,
      potem było juz co raz gorzej. W wieku dwóch lat Mały był już cały w ranach,
      drapał swędzacą ciągle skórę. Przetestowałam wszystko co było możliwe, zrobiłam
      mnóstwo testów alergicznych, byłam u wielu lekarzy - skutek ZNIKOMY! Tylko
      sterydy odrobinę poprawiały stan skóry.Kiedy mój Mały zbliżał się do trzecich
      urodzin stan skóry stopniowo się poprawiał aż...stała sie zupełnie zdrowa Teraz
      ma 4 lata i po AZS ani śladu! Uważajcie na roztocza, wmawiano mi od poczatku,
      że przyczyną naszych problemów jest skaza białkowa, zalecano "drakońskie"
      diety, robiłam wiec głównie testy na alergeny pokarmowe. Okazało się jednak, że
      jest uczulony na alergeny wziewne, głównie roztocza i siersć kota! Pozdrawiam i
      życzę wytrwałosci w walce z chorobą - nie będzie trwała wiecznie!
      • kerstink Re: Z AZS się wyrasta! 29.02.04, 20:40
        W jakim tescie wyszla alergia na roztoczy i siersc ? Czy to metoda prob i
        bledow ?
        U nas wlasnie (na razie) nie wyszlo, lekarka podejrzewa roztoczy caly czas ale
        nie moze tego potwierdzic. Dlatego szuka w pokarmach.
        Kazdy przypadek jest inny. Ja wyroslam z AZS (teraz po tylu latach wiem, ze to
        wlasnie to) w czasie studiow, ale tez zaczelo sie dopiero w szkole sredniej.
        Nie mialam takich strasznych objawow jak moj syn. Najbardziej mnie martwi, ze
        moze nie wyrosnac do rozpoczecia szkoly.
        K.
        • chalsia Re: Z AZS się wyrasta! 29.02.04, 22:22
          Co do roztoczy - metoda doświadczalna może wystarczyć. Tzn. weź dziecko do
          kogoś, kto ma dużo dywanów, kap, skór baranich, etc i obserwuj. Ja doszłam do
          roztoczy właśnie w taki sposób. Dziecko u dziadków kichało i pokasływało. W
          domu - duuuużo mniej. Potem w domu najpierw wypryskałam Alergoffem co trzeba u
          niego w pokoju i pozstałych pomieszczeniach, za wyjątkiem swojego łóżka.
          Wystarczyło by mały u mnie w łózku zlądował na pół godziny i zaczynały się
          objawy.
          Z sierścią - tak samo jak powyżej.
          Ale czy to zadziała przy objawach głównie skórnych, to nie wiem.
          Pozdrawiam,
          Chalsia
          • kerstink Re: Z AZS się wyrasta! 01.03.04, 07:34
            Powiem szczerze, ze troche nie wierze w te roztoczy w naszym przypadku, a moze w
            przypadku skory jest to rzeczywiscie malo oczywiste ? Napewno roztoczy
            pogarszaja stan skory przy AZS i alergiach kontaktowych.
            Natomiast dieta doprowadzila przynajmniej do tego, ze moj syn juz nie ma
            zapchanego nosa - zniknelo. Zostala skora.
            K.
        • jjlb Re: Z AZS się wyrasta! 02.03.04, 22:44
          Na początku były to testy IGE z krwi, później (ok 3 lat) można było już zrobić
          testy skórne - oba potwierdziły, że Mały jest silnie uczulony na roztocza.
    • kerstink Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 05.03.04, 07:49
      Dzisiaj ciag dalszy naszej historii, a moze to zakonczenie ?
      Po odstawieniu z diety syna: czekolady, chipsow i podobnych trucizn (cola, fanta
      ...), wedlin, mleko i przetwory mleczne bardziej pod katem konserwantow, czyli
      budynie, jogurty - szczegolnie te gotowe ale tez z kupowanego proszku, sery,
      kiesiele (sa bezmleczne, ale chodzi o dodatki, moge zrobic sama) itp., jajka
      nastapila znaczna poprawa jego skory. Poprawila sie oczywiscie w zgieciach
      kolanowych i na udach, gdzie mial strasznie zmieniona skore, i gdzie przez 2 dni
      2xdziennie byl smarowany Laticortem, a potem 5 dni 2xdziennie Elidelem (tam
      dalsze zalecenie raz dzienne przez 7 dni, potem raz dziennie co drugi dzien
      przez 14 dni), ale tez poprawila sie znacznie tam, gdzie byl smarowany jedynie
      kremem pielegnacyjnym Xerialine na plecach, rekach. Zniknely grudki, przestal
      sie drapac (zostalo tylko jedno miejsce, gdzie sie drapie). Dodaje, ze nie dalam
      Claritine, lekarka zreszta stwierdzila, ze nie uwaza, by pomoglo. Mam wrazenie,
      ze moj syn sie uspokoil, nie ma juz takich wybuchow zlosci - choc tu nie
      wiadomo, czy to nie zbiega z jakims etapem w jego rozwoju.
      Mamy trzymac diete przez 3 miesiace, uwazac na konserwanty i dodatki, wtedy
      przyjsc i ustalic od nowa diete, chyba, ze wczesniej skora sie pogarsza. Wdlg.
      lekarki jest to przejsciowa nietolerancja, ktora mija z czasem.

      Zobaczymy co dalej. Jesli rzeczywiscie juz bedzie dobrze, to musze stawiac pod
      znak zapytania badanie biorezonansowe, w ktorym wyszla alergia na pszenice, no
      ale tez jajko, ktore wlasnie odstawilismy. Moze jest jakas inna interpretacja,
      np. ze BICOM wykryje predyspozycje do alergii, jesli w ogole?

      Efektem ubocznym diety syna to dokladniejsza analiza tego co jemy, mysle, ze
      wyjdzie nam na korzysc, choc mam przez to wiecej roboty (ale to tez przyjemnosc,
      jak smakuja dzieciom moje drozdzowki). Innym problemem jest, ze czesto nie wiem,
      co dac synowi na kanapke, bo miesa pieczonego nie lubi, sery nie moze, wszelkich
      gotowych past tez nie, a sama na razie nie mam pomyslu. Wiec w tej chwili je
      dzemy (na szczescie babcia je dostarcza), maslo (roslinne, ktore moze jesc) z
      sola no i smalec. Jest nadzieja, ze w przyszlosci zje jakies surowe warzywa, bo
      salata juz sie zainteresowal.

      Pozdrawiam, Kerstin
    • izek5 Re: co to jest? 05.03.04, 19:42
      Mam małe pytanie w związku z tym wątkiem. Moja 4,5 m-na córcia już od m-ca ma
      pewne objawy: wysypka na buzi, główce (ale skóra nie jest sucha) i szyjce (tu
      nawet ma czerwonego placka). Do tego strasznie trze oczka. Pytałam pediatry co
      to może być, ale nie umiała mi odpowiedzieć. Wybieram się do okulisty w celu
      skontrolowania czy nie ma zapalenia spojówek. Z tego co czytam macie większe
      doświadzenie niż lekarz 9przynajmniej mój). Czy to są objawy AZS czy czegoś
      innego. Proszę podzielcie się ze mną swoim doświadczeniem.

      Iza
      • magda-lis Re: co to jest? 05.03.04, 22:17
        Droga Izo
        Z powyższych wypowiedzi e_mam nietrudno wywnioskować, że alergia to temat
        morze.
        Polecam przeczytać Tobie, a także wszystkim mamom małych alergików
        poradnik "Alergie u dzieci" napisany przez prof. Danutę Chmielewską Szewczyk,
        dr Annę Zawadzką Krajewską, lek. Marię Bielecką Zylbersztejn. Wydawnictwo Bart
        Wprawdzie jak widzę e_mamy mają tutaj niebagatelny bagaż doświadczeń, ale
        książka jest napisana bardzo wyczerpująco i być może podsunie jeszcze jakiś
        pomysł.
        W każdym razie napewno wyjaśni wiele z tego co dzieje się w środku małego,
        alergicznego organizmu.
        Jestem w trakcie tej właśnie nowo nabytej lektury i zaczyna mi sie trochę
        rozjaśniać o co w ogóle z tą alergią chodzi. Ponoć atopowe zapalenie skóry
        niekoniecznie musi oznaczać alergię, choć niestety często bywa jej początkiem.

        A tak w ogóle nie sądze żeby jakaś rozsądna mama była w stanie odpowiedzieć
        droga internetową czy ta wysypka to alergia. Wprawdzie są określone miejsca
        które dają takie podejrzenie, ale lepiej żeby to obejrzał dobry alergolog,
        najlepiej z jakiegoś szpitala dziecięcego - tam mają dobre doświadczenie.
        Napewno nie pediatra. Pediatrzy ( z doświadczenia) często wydają zbyt pochopne
        sądy i zalecają -pewnie z braku specjalistycznej wiedzy- nazbyt radykalne
        leczenie które nie zawsze bywa konieczne i więcej szkodzi niż pomaga.
        Pozdrawiam serdecznie i z całego serca życzę aby ta wysypka okazała sie
        czymkolwiek tylko nie alergią smile
        Magda
    • aog Re: AZS - podsumowanie 09.03.04, 14:27
      nata, bardzo fajny pomysł !
      przeczytałam wszystkie posty i zebrałam wszystkie "specyfiki" plus to co
      przeczytałam na www.vita.csa.pl (polecone przez emamę)
      Czynniki prowokujące:
      Alergeny kontaktowe, substancje drażniące (nikiel, lateks, konserwanty, środki
      dezynfekcyjne, rozpuszczalniki)
      Alergeny wziewne (roztocza kurzu, pleśń)
      Pokarm ( świeże owoce (gruszki, banany), orzechy, miód, czekolada, kakao,
      konserwanty np. w nabiale (jogurtach, serach), koncentracie pomidorowym,
      ketchupie, chipsach, wędlinie, budyń, kisiel, jajka, ryby, wapno w syropie
      (smakowe), eurespal, vibowit, cola.
      Inne: dym (ze smażenia, komineka, świecy), wełna, welur, anilana,
      A oto co pomaga:
      Preparaty dodawane do kąpieli:
      Najlepsza do kąpieli jest odchlorowana i przegotowana woda do której dodajemy:
      250 g soli plus pare łyżek stołowych oliwy z oliwek rozpuścić w gorącej wodzie
      i dodać do kąpieli; soda oczyszczona; krochmal; tab. do kąpieli z cynkiem i
      miedzią; tab. do kąpieli evobain; mustela stelatopia; oilatum; emulsja lub żel
      SVR; Physiogel; balneum hermal
      Preparaty do smarowania skóry:
      SVR Toppilayse, oilatum krem, aloes, elidel, tormentiol, Xerical Capilaire,
      Elidel, maść lub krem cholesterolowy; halicar; Exomega Epitheliale (na
      podrapane miejsca); alantan plus; bepanten; Diprobase, nanobase
      linola (steryd), pimafukord (steryd), ladicord (steryd), locoid (anybiotyk),
      elokom (steryd), advantan (steryd),

      Środki doustne:
      Sulfur, Graphities, zyrtec, fenistil, claritine, Ketotifen , Nalcrom; A-dermy
      Exomega,

      szczepienie PRIORIXEM
      MezareumLMVI nie wiem jak się używa - proszę o podpowiedź

      Jest jeszcze jedna rzecz, którą chciałabym dodać:
      Cytat: z www.vita.csc.pl
      "Czynników wpływających na zaostrzenie przebiegu schorzenia jest wiele i u
      każdego pacjenta udział poszczególnych przyczyn może być różny. Dlatego tak
      ważne jest indywidualne podejście do chorego na AZS, uwzględniające dokładny
      wywiad i przeprowadzenie odpowiednich testów"

      ps pilnujmy tego wątku - pewnie znajdzie się sporo osób zainteresowanych

      na szczęście u większości dzieci AZS ustępuje czego nam wszystkim życzę
      aog
      • jana_mama_misi Re: AZS - podsumowanie 25.03.04, 15:27
        Super podumowanie, ale musze sprostowac:

        > Środki doustne:
        > Sulfur, Graphities, zyrtec, fenistil, claritine, Ketotifen , Nalcrom; A-dermy
        > Exomega,

        Exomega A-Dermy to linia kosmetyków przeznaczona do skóry atopowej, do
        stosowania na skóre, nie doustnie wink. W naszym przypadku sprawdza sie
        doskonale.

        Pozdr.J.
        • aog Re: AZS - podsumowanie-dzięki za sprostowanie 30.03.04, 13:54
    • kerstink Re: AZS-ciag dalszy ? 25.03.04, 11:55
      U mojego syna znowu sie cos zaczelo dziac. Od niedzieli. Zaczelam juz spisac, co
      ostatnio nowego jadl. Ale mocno podejrzewam leki, ktore dostal bo byl chory. Czy
      ktos ma moze doswiadczenie z lekami typu Mucosolvan/Ambrosol i Eurespal pod
      wzgledem alergii ? Wykluczam Nasivin i Biodacyne z podejrzanych.
      Kerstin
      • mamaizuzia Re: AZS-ciag dalszy ? 25.03.04, 12:18
        Tak, moja mała miała zaostrzenie po lekach (ale zdaje się przede wszystkim w
        związku z infekcją - wtedy alergie się zaostrzają), podejrzewam głównie właśnie
        Eurespal.
        • aog Re: czy znacie? 25.03.04, 12:46
          Pomadę Ojca Grzegorza?

          przypadkiem się na to cudo natknęłam u Bonifratrów i kupiłam ale troszkę boję
          się użyć - pytałam naszą pediatrę ale mówi, że nie zna składu a u alergologa
          jeszcze nie byłam
          może krótaś z was już to stosowała?

          pozdrawiam
      • izek5 Re: AZS-ciag dalszy ? 25.03.04, 20:25
        U mnie prawdopodobnie uczulały krople Biodacyna. Mała strasznie tarła po nich
        oczy i miała problemy ze spaniem. Odstawiłam.
      • chalsia Re: AZS-ciag dalszy ? 25.03.04, 23:49
        Mojego Eurespal uczula na bank.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
        • chalsia Re: AZS-ciag dalszy ? 25.03.04, 23:52
          I nie wnikam, który składnik. Tak samo jest z pastą do zębów. Mały jeszcze nie
          nauczył się wypluwać. Kupiłam pastę dla dzieci (taką co to można połykać).
          Stosowałam ją raz dziennie w minimalnej ilości. Po 3 dniach zaczął mieć takie
          problemy z kupami, że hoho. No i pasta poszła do śmieci.

          Pozadrawiam,
          Chalsia
          • kerstink Re: AZS-ciag dalszy ? 26.03.04, 08:52
            To ciekawe. Mniej wiecej tydzien przed pojawieniem sie nowych krostek
            zmienielismy znowu paste. Rozumiem, ze na razie nie uzywa zadnej pasty ?

            Co stosujesz zamiast Eurespalu ?

            Kerstin
      • aog Pomada O. Grzegorza - znacie? 30.03.04, 13:57
        a ja dalej swoje bo nikt mi nie odpowiedział !!!!
        Dziewczyny znacie to cudo (kupiłam ale boję się użyć, pytałam pediatrę ale ta
        nie zna składu a do alergologa jeszcze nie dotarłam
    • gabrysiap Re: AZS-zróbmy poradnik!!! Uczulenia na uszkach 30.03.04, 11:26
      Moja córeczka jak miała uczulenie na uszkach i za uszkami- bardzo sucha,
      łuszcząca się skóra, czasami sączące się rany. Na takie ranki pomagała jej
      tylko jedna maść- zwykła maść oczna z apteki za 6zł- Neomycinum. Minęło jak
      ręką odjął... Może Wam też pomoże... Pozdrawiam
      mama rocznej Gabrysi
      • mami7 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! Uczulenia na uszkach 30.03.04, 12:49
        gabrysiap napisała:

        > Moja córeczka jak miała uczulenie na uszkach i za uszkami- bardzo sucha,
        > łuszcząca się skóra, czasami sączące się rany. Na takie ranki pomagała jej
        > tylko jedna maść- zwykła maść oczna z apteki za 6zł- Neomycinum. Minęło jak
        > ręką odjął... Może Wam też pomoże... Pozdrawiam
        > mama rocznej Gabrysi

        Może i pomaga, ale pewnie dlatego, że to nie taka zwykła maść z apteki,
        a maść z antybiotykiem, bo tym właśnie jest neomecyna. Często stosowaliśmy,
        ale nie na problemy skórne.

        Pozdrawiam
        • karla12 AZS-zróbmy poradnik!!! Uczulenia na uszkach 01.04.04, 20:44
          uzywamy żadnych sterydów tylko elidel. Najgorzej martwi mnie to że on je tylko
          nutramigen, kaszki ryżowe i kukurydziane z jakims owocem, zupke hippa z
          indykiem i bobovity, poledwice sopocka, chrupki kukurydziane i to wszystko.
          Wogóle nie chce jesc gotowanych przeze mnie rzeczy tylko słoiczki. Sama nie
          wiem co z tym zrobić. Poza tym powiem wam że zadna z Was nie pisze o firmie
          AVENE a mają super serie dla azs-u TRIXERA dla nas rewelacja, a co do zmian we
          włosach - maść od OJCÓW BONIFRATÓW nagietkowa- polecam. Dobrze że
          jesteście !!!!!!!!!!Dziekuje i ja i mój mały Wojtuś
          • beaw27 Re: AZS-zróbmy poradnik!!! Uczulenia na uszkach 01.04.04, 21:53
            A ile miesięcy ma Twój synek?
            Pytam , bo moja Julia ma 22 mies i je mniej wiecej to co Twój synek, tylko bez
            polędwicy sopockiej i zupek Hippa.
            Czy możesz coś więcej napisać na temat serii Avene Trixera, jaki jest stan
            skóry Twojego synka i co zdziałał w Waszym przypadku Trixera???Ile kosztują te
            preparaty?
            • karla12 AZS-zróbmy poradnik!!! Uczulenia na uszkach 02.04.04, 16:36
              Mój maluszek ma prawie 1,5 roku. Uwielbia jedzonko ze słoików i wogóle nie chce
              jeść moich smakołyków mimo tego że sie staram. Jeżeli chodzi o trixere dla mnie
              jest to rewelacyjna seria. Próbowałam już wielu specyfików zdecydowanie ten
              jest najlepszy . Skóra mojego maluszka sprawia wrażenie jakby była osłonięta
              cieniutka warstwa, poza tym rewelacyjnie nawilża na wiele godzin , a co dla nas
              najważniejsze w chwilach strasznego swiadu dziala kojąco i lagodzi w duzym
              stopniu swędenie. Sama uwielbiam uzywać tej serii ale niestety dla mnie jest za
              droga ( krem około 80 zł a plyn do kapania drugie 80 zł ) ale muszę powiedzieć
              ze są to bardzo wydajne kosmetyki. Jezeli chodzi o to co pomaga - elidel,
              trixera i nie wiem co jeszcze. Strasznie boje sie astmy i modle sie co wieczór
              zeby ta choroba nie dotknęła mojego maluszka .Pozdrawiamy
          • chalsia Re: AZS-zróbmy poradnik!!! Uczulenia na uszkach 02.04.04, 00:26
            >Najgorzej martwi mnie to że on je tylko
            > nutramigen, kaszki ryżowe i kukurydziane z jakims owocem, zupke hippa z
            > indykiem i bobovity, poledwice sopocka, chrupki kukurydziane i to wszystko.
            > Wogóle nie chce jesc gotowanych przeze mnie rzeczy tylko słoiczki. Sama nie
            > wiem co z tym zrobić.

            Nic z tym nie robić i tyle (o ile oczywiście finansowo jest to dla Ciebie
            do "przełknięcia"). Możesz próbować wprowadzać nowe rzeczy ze słoiczków. Wybór
            jest spory.

            Pozdrawiam,
            Chalsia
    • aga_piet Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 03.04.04, 23:27
      Miałam „szczęście”, bo mojego synka AZS dopadło dopiero po skończeniu przez
      niego 1 roku. Borykaliśmy się z tym mniej więcej dwa lata próbując
      sposobów „eko” czyli Chińczycy (zioła), eliminacja podejrzanych pokarmów,
      smarowanie niesterydami. Efekty były różne, ale jego AZS też nie było
      najostrzejsze, bo przede wszystkim w zgięciach kończyn i naderwane uszy. W
      lecie prawie się cofało. Jak skończył 3 lata, objawy prawie się cofnęły,
      zostały tylko uszy, myślałam że syncio po prostu wyrósł.
      I wyobraźcie sobie że po mniej więcej pół roku wszystko wróciło ze zdwojoną
      mocą (grudzień 20003). Najbardziej na szyi, właściwie jeden wielki plac, który
      zbyt rzadko smarowany zaczyna się łuszczyć, drapanie, strupy, krew itd, co ja
      Wam będę pisać, przecież to znacie. Brzuch, plecy, znowu zgięcia kończyn.
      Doszliśmy do wniosku że nie wygramy z tym paskudztwem „ekologicznie”.
      Dermatolog, alergolog i od 1,5 miesiąca walczymy.
      Zastanawia mnie jedna rzecz. Nawrót AZS u Jonka zbiegł się był z urodzeniem
      przeze mnie córeczki (6 grudnia).
      Chalsia pisze wcześniej, że alergia nie powstaje na tle psychicznym. Ale
      pojawiła się w tym wątku również opinia, że nerwy nie wpływają korzystnie na
      skórę alergiczną.
      Jonasz nie był jedynakiem bo ma też starszą siostrę, ale jednak był tym
      najmłodszym „cycem”. Narodziny siostry i nasz pobyt w szpitalu na pewno były
      dla niego ogromnym przeżyciem. Od początku starałam się, aby nie czuł się
      zepchnięty na dalszy plan i wydawało mi się że jest ok. Kto wie jednak czy za
      bardzo nie tłumił w sobie emocji...
      Bo czym tłumaczyć ten nawrót, jeżeli NIC nie zmieniło się w jego diecie?
      Pozdrawiam
      Aga
      • kerstink Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 03.04.04, 23:50
        Pisza w literaturze o tym, ze stres moze miec wplyw na zmiany w AZS. Najczesciej
        jednak to sie odnosi do doroslych, jakby stres dzieciecy nie istnial. Nie wiem.
        Tak jak z pokarmami nie jest to jednoznaczne. Poza tym, jesli nawet tak jest, to
        co z tym zrobisz ?
        K.
        • aga_piet Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 04.04.04, 00:00
          Jasne że nic z tym nie zrobię. Walczę ze skórą, mam nadzieję że znowu wyrośnie
          z tego paskudztwa, a ja mogę jedynie starać się aby nie miał powodu do
          następnego nawrotu.
          Aga
      • chalsia Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 04.04.04, 01:54
        > Chalsia pisze wcześniej, że alergia nie powstaje na tle psychicznym. Ale
        > pojawiła się w tym wątku również opinia, że nerwy nie wpływają korzystnie na
        > skórę alergiczną.

        U Twojego synka alergia JUŻ istniała - teraz masz NAWRÓT objawów. Jak dla mnie
        niewątpliwie związanych z emocjami/ stresem z powodu urodzenia się maluszka.
        Ale nadmiar emocji (czyli stres) wpływa niekorzystnie przy JAKIEJKOLWIEK
        chorobie. Dlatego też chorzy "mają leżeć/wypoczywać, nie przemęczać się, nie
        denerwować". A takie zalecenia lekarskie usłyszysz zawsze, bez względu na
        chorobę.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
    • kerstink Po wizycie. 06.04.04, 07:23
      I znowu jestem madrzejsza, choc o tym, co powiedziala nasza Pani juz tu
      czytalam: objawy skorne u syna po prostu wyskoczyly przy okazji infekcji
      wirusowej, to nie skutek lekow czy pokarmow. Jak pytala o przebiegu infekcji
      (katar, goraczka, zaczerwienione ucho), tylko potwierdzila, ze to jest bardzo
      typowe.
      Poniewaz moze to sie znowu zdarzyc, chcialam wiedziec, jak postepowac w tej
      sytuacji. No i tu nie ma idealnego rozwiazania, bo mam wtedy dziecko pokazac -
      czekalam na wizyte tydzien. I w tym czasie syn ma sobie rozdrapywac skore ?
      Stwierdzila, ze same obfite natluszczanie powinno zlagodzic objawy - szczerze
      powiedziawsze, nie wierze, dopoki nie zobacze. Z drugiej strony rozumiem, ze
      trzeba uzwazac i z Laticortem i Elidelem. Wrecz podkreslila, ze Elidel jest
      bardzo mocnym lekiem, moga pozostac przebarwienia skory, i zeby w ciezkiej
      sytuacji lepiej uzywac Laticort, bardzo krotko.

      A przy okazji pozwolila zjesc ser zolty, a kategorycznie zabronila miod i maslo
      orzechowe (nie wiem jak wy, ale ja potrzebuje taki zakaz lekarza dla swojego
      otoczenia, spotkalabym sie z niedowierzaniem, gdybym sama o tym decydowala.).

      Kerstin
      • pepsii Re: Po wizycie. 08.04.04, 10:47
        Witam,
        bardzo się cieszę, że znalazłam dzisiaj ten wątek. Otóż u mojego 16 m-go synka
        ok 1 m-ąc temu
        pojawiło sie zaczerwienie na twarzy. Na początku było tylko i wyłącznie na
        prawym policzku obok noska(bardziej przypominało lekkie odmrożenie niż
        wysypkę). Potem pojawiły się małe krostki też tylko na prawym policzku a
        nastepnie tak samo wyglądało z lewej strony. Odstawiłam na pewien czas
        wszystko co mogłoby go uczulać, zostałam tylko przy podstawowych produktach
        jakie jadł od samego początku (zupa jarzynowa, mleko Bebiko, soczki takie jak
        od zawsze, chleb). Krostki zaczęły się rozszerzać na całe policzki, raz były
        prawie niewidoczne a innym razem zaczerwienione i wysuszone(po zastosowaniu
        maści z mocznikiem). Byłam juz u lekarza i przepisane robione maści nie
        pomogły. Smaruję małego kremem Bepanthen i podaję Clemastin. Wszystko zaczęło
        ładnie znikać z buzi ale poszłam jeszcze wczoraj do dermatologa z synkiem
        (byłam zapisana 1,5 tyg. wcześniej). Dermatolog stwierdziła, że jest to AZS.
        Przepisała mu jakąś mąść z Detromycyną 1,00% i hydrokortizonem 0,5% (nie wiem
        czy tak sie pisze). A dzisiaj nie ma już prawie nic na buzi. Przeczytałam
        wszystkie wasze posty i zastanawiam się czy aby napewno diagnoza pani dr była
        trafna? Weszłam na jedną ze stron podanych w wyżej na której są pokazane
        przykłady skóry z AZS i mój Kamilek nigdy takiej nie miał. Nie wiem co dalej
        robić?
        • kerstink Re: Po wizycie. 08.04.04, 11:20
          Bedac na twoim miejscu bym juz nie podala tych masci zapisanych przez
          dermatologa, skoro prawie juz nie ma zmian. Mozliwe, ze jest to AZS i ze dieta
          pomogla synowi. Na ogol zakladam, ze dermatolog ma doswiadczenie. Szkoda tylko,
          ze nie pytalas sie jego, czy napewno te masci masz stosowac, i jesli tak,
          dlaczego, skoro zmiany juz prawie zniknely. Tez wiem, ze w tych momentach to sie
          nie mysli o tym.
          Napewno warto nawilzac.

          Na stronach z przykladami sa ekstremalne przypadki. Moj syn tez nigdy tak
          strasznie nie wygladal, i tez alergolog mowi, ze problemy u niego sa male. Choc
          w najgorszych momentach to strasznie sie drapal. Ale tez wiem, ze pogorszenie
          bylo znaczne z roku na rok.
          K.
    • usiolaw Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 08.04.04, 11:22
      Pani alergolog stwierdziła u mojego dziecka( 2,5 roku) AZS o łagodnym
      przebiegu. Zaleciła na kąpiel w Oilatum, a w stanach znacznego pogorszenia
      Oiliatum Plus. Mam pytanie czy w takiej emulsji można kąpać dziecko
      codziennie, oraz jakie kremy można zastosować na codzienne wyjścia (wiosna -
      lato). Na liście mam lipobase, cutibase, diprobase. Czy są to kremy którymi
      można codziennie smarować buzię? Czy może mi ktoś podzielić się
      doświadczeniami z serią Physiogel krem, żel, szampon firmy Stiefel.
      Pozdrawiam Anka.
      • kerstink Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 08.04.04, 11:49
        Te wszystkie kremy ktore wymienilas nie sa szkodliwe, jesli dziecko nie uczulone
        na jakis skladnik. Dlugo stosowalam lipobase, cutibase, diprobase u syna na
        skore, on je lubil. Sama tez te tluste odmiany stosowalam u siebie zima. Pewnie
        to zalezy kto co lubi, teraz one dla mnie sa za tluste. Physiogel u syna nie
        stosowalam, ale u siebie. Przy bardzo wysuszonej skorze nie widzialam dobrych
        efektow, teraz juz mam mniej wysuszona i jest ok.
        Musisz chyba troche sama kombinowac, ktory krem z jaka konsystencja jest
        odpowiedni u twojego dziecka.
        U nas alergolog w ogole nie polecil kapiel w dodatkach. Bardzo podkresla dobre
        efekty natluszczania nawet 3-4 razy dziennie, ona nam polecila Xerialine 500.
        K.
        • pepsii Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 08.04.04, 14:45
          dziękuję Ci Kerstink za odpowiedź.
          Ja jednak nadal mam wątpliwości ponieważ dietę zastosowałam już dość dawno i
          poprawy nie było żadnej a nawet zdarzały się zaostrzenia natomiast teraz zeszło
          to można powiedzieć w dwa dni. A przyznam się szczerze, że Kamilek międzyczasie
          dostał małą ilość czekoladki, jadł jogurciki a wczoraj zjadł tort z kremem i
          orzechami i nic mu nie jest. Nie wiem co o tym myśleć.
      • pibrokmarys Masc z hdydrokortizonem - czy to steryd??? 23.08.04, 10:11
        Dziewczyny, pomocy!!! U mojego 9-cio miesiecznego synka wszystko zaczelo sie w
        2-gim miesiacu czerwonymi plamami na twarzy. Pediatra przepisal robiona masc z
        hydrocortizonem, ktora bardzo szybko poprawila stan skory. Niestety w momencie
        odstawienie masci plamy powracaja, dlatego tez od czasu do czasu stosujemy te
        masc. Na Forum przeczytalam, ze hydrocortizon to steryd. Blagam, napiszcie czy
        to prawda i czy ta masc jest bardzo szkodliwa (stosowalismy ja tez na szyje).
        Boje sie, ze przez pare miesiecy smarowalam dziecko sterydem nie zdajac sobie z
        tego sprawy i robiac mu krzywde!!!!
    • haniasala Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 19.04.04, 15:57
      A dlaczego masz wielkie wyrzuty sumienia po podaniu Dipherganu. Mojemu tez
      zostalo to zapisane.
      • aska_f Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 19.04.04, 21:12
        Nata, no właśnie - czemu masz wyrzuty??? Bo mojemu lekarka dziś zapisała jako
        syrop na kaszel i nie wiem czy wykupywać receptę czy nie? Co to za lek????
    • danwik Re: AZS-zróbmy poradnik!!! 20.04.04, 21:03
      No to i my się dołączamy.
      Wiktoria (16.01.2003) - alergia, AZS
      ROZPOZNANIE:
      1 doba życia - bardzo silna wysypka na całym ciałku, która w domu schodzi
      praktycznie z dnia na dzień... 3 m-c życia zaczyna się pojawiac wysypka ...
      zmiana kosmetyków, proszku ... coraz gorzej dochodzą sączące się zmiany (gł.
      pod kolankami), Wiktoria drapie się, jest rozdrażniona, płaczliwa... w między
      czasie ja przechodzę na dietę i szukamy DOBREGO alergologa ...
      LEKARZE:
      polecana pani "dr alergolog" - odstawić dziecko (Wiki ma 3,5 m-ca!!!) przejść
      na Nutramigen, bo cyt.: "to jest tak jakbym TRUŁA dziecko i jak nie przestanę
      ją karmić to zanim skończy roczek będziemy mieli w domu świstaka" ... czyli
      100% astma !!! Dolała oliwy do ognia stwierdzając, że mam wprowadzić homologaty
      mięsno-warzywne !!!!!!!!!!!!!!!! Bez komentarza.
      Oczywiście zmiana "szanownej pani dr" - dwóch innych lekarzy: karmić, bo to
      jest najlepsze dla dziecka, ubogie alergicznie środowisko (oddaliśmy naszą
      kotkę surprised(((, kontynuacja diety + maści...
      CD PRZEBIEGU CHOROBY:
      Zgodnie z zaleceniami: dieta nadal, robiona maść z hydrocortizon (w śladowej
      ilości) na sączące się zmiany, później zastąpiona Protopic 0,03% (bądź
      Elidelem - ja osobiście wolę Protopic), maść cholesterelowa (2x dziennie)...
      powoli ostre zmiany bledną, zanikają, stopniowo maleje wysypka surprised). Pod "okiem"
      naszej lekarki rozszerzam swoją dietę o kolejne produkty. Wysypki czasowe,
      niewielkie ... Wiki dorasta do wieku, w ktorym sama zaczyna jesć ...
      EFEKTY: Na dzien dzisiejszy Wiktoria je prawie wszystko. Alergeny pokarmowe :
      napewno jest uczulona na pomarańcze (innych cytrusów nie próbowałam) i na 80%
      na białko jaja ...
      Podejrzewamy alergeny wziewne (pyłkowica) i ... kot (gdyż po oddaniu naszej
      kici wszystko powolutku zaczęło zanikać).
      MEDYCYNA NIEKONWENCJONALNA:
      Zastanawiam się nad Bicom-em lub Homeopatią...
      Byłam z córeczką u osoby, która leczy ... rękami (ale to jeszcze większe "czary-
      mary" niż Bicom i jakoś mnie nie przekonała (dotykanie dziecka przez
      ubranie, "udawanie" skupienia przy wyrywającym się dziecku ...)
      UWAGI: Mnie osobiście bardzo pomogło zapisywanie wszystkiego co ja jadłam (gdy
      byłam w fazie rozszerzania diety eliminacyjnego) a później tego co zjadła
      Wiktoria. Bardzo łatwo mogłam wychwycić co zjadłyśmy nowego i co ew. może być
      przyczyną wysypki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka