jestem posłańcem złej wieści, która może dobić kilka mam - ja od wczoraj nie
mogę się podnieść

(
otóż, firma gerber wycofuje ze swojej oferty dynię jednoskładnikową z powodu
małego zainteresowania

((
od tygodnia próbowałam ją kupić dla mojego antka - nie znalazłam ani jednego
słoika, a zjechałam pól warszawy i obdzwoniłam wiele sklepów w polsce
dla mnie to katastrofa, bo dynia w antka menu była jedynem warzywo=owocem, a
teraz pozostaje nam już tylko kasza gryczana, jaglana, ryż i indyk plus oliwa
koszmar
nie muszę chyba pisać, ze dynie urosną na bazarach dopiero jesienią, zatem
przez kilka miesięcy mam problem, pewnie nie ja sama,
dlatego z jednej strony proszę o info, jeśli wiecie, gdzie taką dynię można
jeszcze kupić,
namawiam też panią z Gerbera, zeby jeszcze raz - ostatni fabryka wyprodukowała
kilkaset sztuk dyni, którą byśmy kupiły - tu pytanie, czy są chętni?
pani z gerbera ma do mnie dzwonić, czy takie indywidualne zamówienie jest w
ogóle do zrealizowania, ja z mojej strony mam sprawqdzić, czy oprócz mnie, są
jeszcze inny chętni na taką dodatkową jednorazową produkcje

))
oto kwintesencja naszego życia i naszej walki z alergią,
dodam tylko, ze cały wczorajszy dzień spędziłam na szukaniu dyni z marnym
skutkiem, a dziś w akcie desperacji zdobyłam się na telefon z prośbą o
wyprodukowanie takiej dyni, wiem to absurdalne, pani z gerbera też nie bardzo
wiedziała co ma mi odpowiedzieć,
ale tu chodzi o antka, a jeśli chodzi o moje dzieci to nie ma rzeczy, której
bym nie zrobiła, zeby mogły lepiej żyć (czytaj jeść

)
dajcie znać, jeśli bliska jest wam ta dynia gerbera,
dajcie też znać, gdzie można kupić dynię w kawałku (kruffa! jak trafić na
ostatnie stoisko na placu szembeka? ostatnie od której strony?
zrozpaczona, bo bez dyni
jaska