zonka9
17.02.08, 07:35
Dziwczyny, zrobilam ta kapiel w ziloach z miodem i maka. Wylazilo na
ramionach, zewnetrznej stronie rak(od gory, do lokci) karku, przez
przypadek musialam maznac na dole policzkow, bo tez wylazilo i
oczywiscie cale plecy...koszmar. Nie moglam tego niczym zmyc,
wychodzilo zlapane dwoma paznokciami, ale tak sie nie da. Uzylam w
akcie desperacji chyba, maszynki do golenia. Na szczescie Maciej byl
spokojny podczas kapieli (Krestnik, bajki z laptoka zadzialaly) A
kapiel trwala ok 1h. Moje pytanie dotyczy tego, iz teraz tam gdzie
wylazilo, Maly ma cos w rodzaju krostek, malenkie (le wieksze, niz
gesia skorka)zgrubienie zakonczone czerwona krosteczka.Te krostki
moa byc od maszynki...ae zgrubienia? Reakcja alergiczna na miod? Te
pasozyty nie do konca wylazly...? Ale wcieralam, az przestalo
wylazic...Mialyscie tak?