Dodaj do ulubionych

Zrobilam kąpiel w zolach

17.02.08, 07:35
Dziwczyny, zrobilam ta kapiel w ziloach z miodem i maka. Wylazilo na
ramionach, zewnetrznej stronie rak(od gory, do lokci) karku, przez
przypadek musialam maznac na dole policzkow, bo tez wylazilo i
oczywiscie cale plecy...koszmar. Nie moglam tego niczym zmyc,
wychodzilo zlapane dwoma paznokciami, ale tak sie nie da. Uzylam w
akcie desperacji chyba, maszynki do golenia. Na szczescie Maciej byl
spokojny podczas kapieli (Krestnik, bajki z laptoka zadzialaly) A
kapiel trwala ok 1h. Moje pytanie dotyczy tego, iz teraz tam gdzie
wylazilo, Maly ma cos w rodzaju krostek, malenkie (le wieksze, niz
gesia skorka)zgrubienie zakonczone czerwona krosteczka.Te krostki
moa byc od maszynki...ae zgrubienia? Reakcja alergiczna na miod? Te
pasozyty nie do konca wylazly...? Ale wcieralam, az przestalo
wylazic...Mialyscie tak?
Obserwuj wątek
    • zonka9 Re: Zrobilam kąpiel w zolach 17.02.08, 07:45
      I jeszcze cos, wszystkie dziewczyny pisza tu, ze to cos ma czarna
      koncowke, a u nas to co wylazilo, bylo cale biale. Juz przeczytalam,
      ze na sliniankach tez sie robi i po bokach szyji, a nie bylam pewna
      i nie robilam. nastepnym razem juz bede bardziej swiadomasmile

      A tak na marginesie,moj maz byl w szoku, gdy to wszystko zobaczyl.
      Do tej pory, moze nie byl przeciwny dr Mikolajewicz, ale mial
      nazwijmy to - lekkie podejscie. Natomiast po kapieli zaczal sie tak
      interesowac i chwalic dr, ze myslalm , ze peknesmile
      • dlania Re: Zrobilam kąpiel w zolach 17.02.08, 09:26
        Zonka, pliiiiiiz, zrób to dla ludzkości i zanieś to, co wylazło do
        laboratorium!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • luty71 Re: Zrobilam kąpiel w zolach 17.02.08, 09:33
          U nas też było całkiem białe, bez czarnej kropki
          • munay Re: Zrobilam kąpiel w zolach 17.02.08, 10:52
            U moich dzieci niektóre grudki mia ły czarne kropki - ale nie
            wszystkie. Podejrzewalam, że te czarne to kawałeczki ziół. Ale mąż
            twierdził, że na pewno nie. Też inaczej spojrzał na działania dr M
            od tej pory... Ale do laboratorium, to po prostu nie bardzo jest co
            zanieść. Grudka mąki, która oblepia coś przezroczystego - mam
            wrażenie, że tego nie ma jak już rozdzielić, żeby spokojnie
            obejrzeć.
            Postaram się przy najbliższej sposobności wybrać kilka "okazów", ale
            podchodzę do tego bardzo sceptycznie (tym bardziej, że kąpiele robię
            wieczorem, zawieźć można więc dopiero po kilkunastu godzinach...).
            A jak myślicie - gdzie wieźć jakby co - do Kamirskiej???
            • zonka9 Re: Zrobilam kąpiel w zolach 17.02.08, 10:58
              Ja bym to z checia zawiozla, ale robie kapiel wieczorem a zawiezc
              mozna rano, gdzie to przechowac, zeby przezylo na tyle, zeby nadawlo
              sie do badania. Bo specjalitke - mgr Bawor mam 15 min drogi od
              domusmile)
    • asia889 Re: Zrobilam kąpiel w zolach 17.02.08, 11:37
      Moim też zostały takie zgrubienia, a używałam tylko gąbki. Czerwone kropeczki szybko zniknęły. Też mnie te zgrubienia zastanawiają. A to co wyszło było całkiem białe bez czarnej kropki.

      Myślę, że mąka i mód dobrze mogą przechować to coś.
    • 71gosik Re: Zrobilam kąpiel w zolach 17.02.08, 12:14
      Moj syn tez mial czerwone kropki po zabiegu i do tego szorstki
      (jakby starty) naskórek, sądzę ze od tarcia myjką. Do tego ja
      wzięlam normalny miod i mysle ze to moglo wzmoc reakcję.
      Teraz kupiłam sztuczny miod i zameirzam powtorzyc jak infekcja minie.
      Malgosia
      • marlena7-75 Re: Zrobilam kąpiel w zolach 17.02.08, 12:40
        ja zrobiłam to moim 3 dziecią jednej nic nie wyszło drugiej córce
        pierwszego dnia wyszły na ramionach natomiast dugiego na łopatkach i
        kregosłupie mnóstwo tego było po jednodniowej przerwie tez były ale
        mniej zrobie jeszcze za pare dni natomiast małemu 9 miesiecy też
        wtszły ale malutkie czarne włoski miał po tym keostki powtórzyłam
        mu za dwa dni i znowu mu wyszły krostek już nie ma myśle ze kąpiel
        trzeba powtórzyć na drugi dzień.Mojemu synkowi 9m wychodziły ze
        skóry czarne włoski córce włoski i białe gluty.Pozdrawiwm
    • sigvaris Re: Co do różnic w kolorze :) 17.02.08, 13:59
      To by sie zgadzało. W innym wątku pisałam, ze byłam na wykładach rosyjskich
      lekarzy. Tam padł oczywiście temat kąpieli w mące i miodzie (trochę mnie wtedy
      wbiło w krzesło).
      Lekarka powiedziała, że to co wyłazi to przywry. A że jest ich kilka gatunków..
      Same zobaczcie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=75652345&a=75819705
      Zgadzałoby sie to, czemu wyłażą przez skórę. Żyją w naczyniach krwionośnych..
      • marlena7-75 Re: Co do różnic w kolorze :) 17.02.08, 19:16
        to jak wyglada włosogłówka i skąd to wzieło sie u 9m dziecka skoro
        nie jada sórowych owoców i pije przegotowana wode.
        • marzenak35 Re: może to włosogłówka? 17.02.08, 20:40
          Wątpię żeby to była przywra , to wystepuje w całym ciele, jakby
          siedziało pod skórą. Gdy smaruję mażią skórę dziecka to wyłazi to
          od razu . A po tym , że mija kaszel i znika flegma z oskrzeli mozna
          się domyslać ze siedzi to w oskrzelach, przechodzi do przelyku i
          jest odkasływane z wydzieliną do żołądka , to może jednak larwy
          włosogłówki? - tak opisuje Różański. Na biorezonansie też wychodzi
          włosogłówka u moich dzieci.Co do koloru , to u nas są i białe i z
          kropką. Krostki na plecach to po prostu rany w miejscach gdzie
          wychodziły pasożyty.
          • sigvaris Re: może to włosogłówka? 17.02.08, 22:53
            Nie obraź sie, ale będę odpowiadać na Twoje pytania w drugim wątku o kąpielach,
            nie dam rady na dwa fronty.
    • zonka9 Sigvaris, cos znalazlam 17.02.08, 21:46
      Re: dobra rada aptekarza
      nataszkam 03.11.05, 10:47 zarchiwizowany
      Akowniku- czyzby to działo się w miejscowosci o nazwie Otrocz lub
      jakoś tak? Ja
      pochodzę z Zamojszczyzny i taki zwyczaj pozbywania się pasozytów
      (chodziło albo
      o włosogłówki albo o owsiki) był znany w czasach mojej młodosci i
      stosowany
      własnie przez kogos w Otroczy (?).Do owej zielarki zjezdżały tłumy,
      bo
      faktycznie zdecydowanie polepszało stan "leczonych" dzieci. A oto ,
      co
      napisałam na tamtym forum:

      Smarowanie skóry miodem i ew, maką podczas ciepłej kapieli to stary
      zwyczaj
      pozbywania się włosogłówek. Te pasozyty nie bytuja tylko w jelitach-
      przeciez u
      części mocno zarobaczonych dzieci dochodzą do krtani i w ten sposób
      powoduja
      uciązliwy kaszel w nocy- toz to jeden z podstawowych objawów w
      robaczycach. A
      skoro przechodzą do dróg oddechowych, to na zewnątrz za słodka
      glukozą, która
      jest najlepszym źródłem energii, także wylezą. Mąka jest po to, by
      je po prostu
      zatjkać czy zalepic- stąd najczęściej juz się nie ruszają po
      przedarciu się
      przez skórę. Jesli uzywa się tylko miodu, to mozna zaobserwować jak
      się ruszają-
      widziałam na własne oczy podczas takiego "leczenia". Gdyby to była
      wydzielina
      z gruczołów łojowych czy toksyny, to wystapiłyby u KAŻDEGO, a nie
      tylko u
      części korzystających z tego sposobu. Wg starych zwyczajów nie
      smarowało się
      skóry miodem w okolicy serca i krtani, aby przełażące robale nie
      uszkodziły
      tych ważnych narządów.
      PS Taki sposób leczenia robaczyc mozna wyczytać w starych
      przedwojennych
      podręcznikach do medycyny. Mozna sprawdzić w bibliotekach.
      Przyjemnej lektury.


      • sigvaris Re: Sigvaris, cos znalazlam 17.02.08, 22:54
        Zonko9, Ciebie też proszę przenieśmy sie do jednego wątku. Nie ma sensu na dwa
        fronty. Link do Twojego wątku wkleję do tego pierwotnego, dobrze?
        • zonka9 ok:) 18.02.08, 17:39
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka