Dodaj do ulubionych

Rodzić po Ludzku w Mińsku Mazowieckim.

13.07.06, 19:52
Cześć. Długi wywód dla Was wszystkich Mamy i Tatowiesmile Jak to wszystko się
może zdażyć i nie wszystko można zaplanować.

Juz po porodzie.Stefanek ma 2 tygodnie i jest zdrowiutki i wesoły.Gdzie
rodziliśmy?
Cóż plany były wielkie, pierwsze 6 miesięcy ciąży przechodziliśmy spokojnie
na dość ciepłej wyspie, wracając do kraju w 6tym szybko zaczęliśmy
zastanawiać się gdzie rodzimy. Mieszkamy 36km od centrum Warszawy - Mińsk
maz.Zaczęło się zwiedzanie i słuchanie opinii. Karowa, Żelazna, Damian,
Iatros - przecież trzeba urodzić tam gdzie najlepiej można. Po wizytach we
wszystkich tych miejscach, kolejno z różnych przyczyn odpadały Iatros -
prywatna klinika sprawiająca dosyć amatorskie i mało bezpieczne wrażenie,
Karowa,Kasprzaka itp... Został Damian i Zelazna.
Zelazna - poród z położną to koszt 1600zł(położna)800zł(salaVIP)500zł
(znieczulenie)500złx3(każda doba w sali pojedynczej).
Damain - ok. 4tys, poród naturalny bez cesarki z 3ma dobami w Klinice.
Po zastanowieniu wypadło na Żelazną - wspaniały personel, intymność prywatnej
kliniki, recenzje z forum,itp Położna (p.Monika Byczek) umówiona z nami na
poród - bomba.wszystko zapięte na ostatni guzik - rodzice myślą:Matka i
Dziecko ma zapewnione warunki, do godnego , naturalnego porodu w przyjaznym
miejscu.... i co? 01:00 - Szpital Powiatowy w Mińsk Mazowieckim, odeszły
wody , nie było wyjścia.

W tym miejscu zapraszamy do dyskusji, napiszcie rodziliście w Mińsku w
2006roku? (Dajmy spokój z opiniami z 2004 roku - od roku jest nowy ordynator
i nowy personel).

My urodzilismy Tu naszego Stefanka. Krótko: Poród rodzinny, 12 godzin,
dowolne pozycje, piłka, worek sako, wanna, masaże, własna muzyka przez całą
noc. Dwie położne non stop przy nas aż do 14:00. Poród całkowicie naturalny
bez znieczulenia, bez nacięcia i golenia... Jesteśmy parą od 10ciu lat -
małżeństwem od kilku tygodni, ten dzień był boski, pokazał nam jak blisko ze
sobą jesteśmy jak wiele nas łączy i jak mądrzy jesteśmy w swojej miłości -
lekarze, położne, nawet salowe - stworzyli intymną i idealną atmosferę dla
tego momentu... i gdzie? w Mińsk Mazowieckim. Pod okiem Renaty ze Szkoły
Rodzenia, która już po wszystkim prowadząc poradnię laktacyjną - ratuje nam
sen i przywraca do zmysłów po niewyspanych nocach.

Chcemy tu podziękować naszym boskim położnym:
Renacie i Małgorzacie - bez nich... szkoda gadać.
Ordynatorowi, i Donatowi Hapunowiczowi - pewni, rzeczowi i zawsze otwarci dla
pacjentów.
Oraz dr. Łygas - zasadniczej, rzeczowej z niewybrednym poczuciem humoru
naszej pani neonatolog...

Od A do Z. Mińsk się zmienił.....
Obserwuj wątek
    • magnezja22 Re: Rodzić po Ludzku w Mińsku Mazowieckim. 13.07.06, 19:54
      Jeśli chcecie zapytać o cokolwiek, o poród, szkołę rodzenia, o opiekę po...
      piszcie: agametera@yahoo.com
    • katiklem Re: Rodzić po Ludzku w Mińsku Mazowieckim. 14.07.06, 23:15
      magnezja22 napisała:

      > Cześć. Długi wywód dla Was wszystkich Mamy i Tatowiesmile Jak to wszystko się
      > może zdażyć i nie wszystko można zaplanować.
      >
      > Juz po porodzie.Stefanek ma 2 tygodnie i jest zdrowiutki i wesoły.Gdzie
      > rodziliśmy?
      > Cóż plany były wielkie, pierwsze 6 miesięcy ciąży przechodziliśmy spokojnie
      > na dość ciepłej wyspie, wracając do kraju w 6tym szybko zaczęliśmy
      > zastanawiać się gdzie rodzimy. Mieszkamy 36km od centrum Warszawy - Mińsk
      > maz.Zaczęło się zwiedzanie i słuchanie opinii. Karowa, Żelazna, Damian,
      > Iatros - przecież trzeba urodzić tam gdzie najlepiej można. Po wizytach we
      > wszystkich tych miejscach, kolejno z różnych przyczyn odpadały Iatros -
      > prywatna klinika sprawiająca dosyć amatorskie i mało bezpieczne wrażenie,
      > Karowa,Kasprzaka itp... Został Damian i Zelazna.
      > Zelazna - poród z położną to koszt 1600zł(położna)800zł(salaVIP)500zł
      > (znieczulenie)500złx3(każda doba w sali pojedynczej).
      > Damain - ok. 4tys, poród naturalny bez cesarki z 3ma dobami w Klinice.
      > Po zastanowieniu wypadło na Żelazną - wspaniały personel, intymność prywatnej
      > kliniki, recenzje z forum,itp Położna (p.Monika Byczek) umówiona z nami na
      > poród - bomba.wszystko zapięte na ostatni guzik - rodzice myślą:Matka i
      > Dziecko ma zapewnione warunki, do godnego , naturalnego porodu w przyjaznym
      > miejscu.... i co? 01:00 - Szpital Powiatowy w Mińsk Mazowieckim, odeszły
      > wody , nie było wyjścia.
      >
      > W tym miejscu zapraszamy do dyskusji, napiszcie rodziliście w Mińsku w
      > 2006roku? (Dajmy spokój z opiniami z 2004 roku - od roku jest nowy ordynator
      > i nowy personel).
      >
      > My urodzilismy Tu naszego Stefanka. Krótko: Poród rodzinny, 12 godzin,
      > dowolne pozycje, piłka, worek sako, wanna, masaże, własna muzyka przez całą
      > noc. Dwie położne non stop przy nas aż do 14:00. Poród całkowicie naturalny
      > bez znieczulenia, bez nacięcia i golenia... Jesteśmy parą od 10ciu lat -
      > małżeństwem od kilku tygodni, ten dzień był boski, pokazał nam jak blisko ze
      > sobą jesteśmy jak wiele nas łączy i jak mądrzy jesteśmy w swojej miłości -
      > lekarze, położne, nawet salowe - stworzyli intymną i idealną atmosferę dla
      > tego momentu... i gdzie? w Mińsk Mazowieckim. Pod okiem Renaty ze Szkoły
      > Rodzenia, która już po wszystkim prowadząc poradnię laktacyjną - ratuje nam
      > sen i przywraca do zmysłów po niewyspanych nocach.
      >
      > Chcemy tu podziękować naszym boskim położnym:
      > Renacie i Małgorzacie - bez nich... szkoda gadać.
      > Ordynatorowi, i Donatowi Hapunowiczowi - pewni, rzeczowi i zawsze otwarci dla
      > pacjentów.
      > Oraz dr. Łygas - zasadniczej, rzeczowej z niewybrednym poczuciem humoru
      > naszej pani neonatolog...
      >
      > Od A do Z. Mińsk się zmienił.....
      Bardzo się cieszę, że napisałaś ten wątek. Jestem mamą dwójki dzieci.Starsza
      córka 8 lat rodzona w moim rodzinnym mieście (nie w Mińsku) i drugi syn urodzony
      w 2005r. już w Mińsku. Mam porównanie, poród sprzed ośmiu lat w samotności bez
      męza i teraz poród rodzinny we wspaniałej atmosferze, ze wspaniałą położną, bez
      stresu chociaz bez żadnego znieczulenia (poród naturalny, 10 godzin, z nacięciem
      ale duże dziecko bo 4300g.) Również z mężem uczestniczylismy w szkole rodzenia a
      warto dodać, że bezpłatnej co chyba już należy do rzadkości.Za poród rodzinny i
      znieczulenie zewnątrzoponowe w mińskim szpitalu również się nie płaci.Ale nie to
      jest najważniejsze tylko to,że poród wspominam z przyjemnością mimo bólu, który
      mu towarzyszy.A w znacznej mierze zawdzięczamy to lekarzom i wspaniałym położnym
      z mińskiego szpitala. Oczywiście każda z nas sama decyduje o tym gdzie będzie
      rodzić ale uważam że tu na miejscu mamy wspaniałe warunki i nie trzeba jechać do
      W-wy lub płacić słono w prywatnej klinice żeby Urodzić po Ludzku swoje dziecko.
      Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. Kasia mama Piotrusia i Oli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka