Dziewczyny,
na początku zapisaliśmy Glorkę do przychodni "rejonowej" (kilka metrów od
miejsca, gdzie mieszkamy). Chodziliśmy tam w zasadzie tylko na szczepienia i
ważenie, bo mała była zdrowiutka

No ale niestety w październiku zamknęłi przychodnię i zostałyśmy przeniesione
na ul. Ordona (miałam wybór tu albo na Bogucickiej, Ordona mamy bliżej) i po
prostu katastrofa! Glorka zlapala trzydniowkę - ja, jako że to moje pierwsze
dziecko, spanikowałam. Nasza pediatra (z Ordona) przepisała małej...
Augmentin! Tak, na trzydniówkę antybiotyk! Niestety, ja głupia jej to
podałam. Po kuracji niulka miala drożdżaka w okolicach pieluszkowych, poszłam
do lekarza (nie wiedziualam jeszcze, że to grzyb), naszej nie było, więc
przyjęła nas inna. Tormentiol, Chlorchinaldin H + balsam Szostakowskiego na
to ODPARZENIE (!). Moje dziecko nigdy w życiu nie miało nawet najmniejszego
zaczerwienia, a co dopiero odparzenia. Mówię, że to jakieś uczulenie
najpewniej, ale gdzie tam, co ja sie moge znać

Gdy po kilku dniach smarowanie nie dało efektu, poszłam prywatnie do
dermatologa. Pani załamała ręce (na wieść o tormentiolu i na wifdok ogromnego
już wtedy obszaru drożdzaka), przepisala Clortimazol, po trzech dniach w
zasadzie nie było śladu.
Dwa tygodnie potem Gloria znowu miala wtysoką gorączę (poza tym żadnych
objawów) - poszłam do naszej lekarki a ona... antybiotyk!! Ja mówię: przecież
miała niepotrzebny miesiąc temu, miała trzydniówkę (opisałam: tylko
gorączka+wysypka na 3 dzień - poza tym nastrój wspaniały.)! Lekaraka : nie
szkodzi, teraz damy Zinnat.
Gorączkę Glorka miała z powodu wyrzynania się czwóreczek
No i same rozumiecie - nie chcę należeć do tej przychodni!
Gdzie Wasze dzieci są zapisane? Czy możecie mi kogoś polecić? Zaznaczę, że
nie stać mnie niesetety na prywatnego lekarza. Chodzi mi o przychodnię w
Katowicach.
Z góry dziękuję i przepraszam, że się tak rozpisałam

Pozdrawiam, Aga