mamamarysi11 07.10.08, 10:02 czy orientujecie się, ile teraz się płaci niani w warszawie? myslę o samej opiece nad dzieckiem bez dodatków typu sprzatanie etc. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
secret_name Re: ile dla niani 07.10.08, 10:26 Właśnie jestem świeżo po kilkunastu rozmowach z kandydatkami. Wszystkie wymagają co najmniej 2 tyś wynagrodzenia/miesiąc za ok. 9 godzin pracy dziennie - w tym wyłącznie opieka nad dzieckiem oczywiście. Warszawa - Ursynów. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: ile dla niani 07.10.08, 13:31 poprzewracalo sie w glowkach do reszty!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 np Ząbki pod Warszawą 07.10.08, 13:46 Stawka w Ząbkach wg tego co ja wyszperałam na forum i wypytałam innych mam w pobliżu to 7/9zł za godzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
lipsmacker Re: ile dla niani 07.10.08, 13:48 dlaczego poprzewracalo? skoro wszystkie z kilkunastu kandydatek tak zadaja to znaczy ze taka jest stawka i nie widze w tym nic dziwnego. Za 9godz dziennie odpowiedzialnosci za cudze dziecko nie uwazam zeby to byla zawrotna suma. Odpowiedz Link Zgłoś
puellapulchra Re: ile dla niani 07.10.08, 14:11 My też aktualnie szukamy (W-wa) i większość pań chce 1700 zł. Jedna tylko chciała 2300. No cóż, prawo rynku. Żłobki są tańsze Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: ile dla niani 07.10.08, 16:26 Oj poprzewracało, poprzewracało. Za 9 godzin pracy (plus dojazdy) 2000zł toż to rozpusta w biały dzień. Moja znajoma szuka niani (żłobek okazał się niewypałem, dziecko niemal cały czas jest chore w domu). Szuka niani na 8 godzin dziennie, miejsce to typowa warszawska sypialnia. No i szuka za...600-800zł miesięcznie. To 600zł to tylko opieka i przygotowanie posiłków dziecku. Za 800zł "ogarnięcie mieszkania, poprasowanie w "międzyczasie"". A sama narzeka, że zarabia "grosze". Praca typowo biurowa, pensja zdecydowanie większa niż proponowana niani. I też dziwi się, że nikt nie odpowiada na jej ogłoszenia. Argument "a cóż taka niania ma do roboty". Po prostu niemal wszystkie pensje (poza pensją mojego M) wzrosły. Wzrosły koszty dojazdów, żywności, mediów... Nie ze złośliwości piszę, po prostu takie czasy Wszak to cały etat ) Odpowiedz Link Zgłoś
londine Re: ile dla niani 31.10.08, 17:15 Wiesz co, żeby tylko wszystkie wzrosły Wiem, że zaraz zostanę zakrzyczana, że nic tylko im mało, ale... jestem lekarzem, specjalista chirugiem i... zarabiam na pełen etat 1900-2000zł z premią na rękę w rządowej agencji. Dyżurować nie mogę, bo mam 6 mc dziewczynkę w domu, którą karmię piersią, więc jest to tyle co dostaję miesięcznie. Więc dla mnie powrót do pracy = oddalenie o dziecka, problemy ze ściąganiem pokarmu, stresująca praca, którą jednak kocham i... cała moja pensja na wynagrodzenie dla niani, która wykształcenie i odpowiedzialność ma nieco inną jednak. Więc chyba robiąc prostą kalkulację zostaję w domu i kombinuję dalej jak tu zarobić nie wychodzać na za długo z domu Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: ile dla niani 03.11.08, 07:44 Hej, koleżanko! Miałam podobny problem, tyle, ze z bliźniakami przy piersi i ..18 lat temu. Z tym, ze byłam swieżo po stażu , bez specjalizacji itd. Prawie 3 lata siedziałam z dziecmi w domu. Z tym, ze w ostatnim roku, po odstawieniu chłopaków od piersi zaczęłam dyżurować w pogotowiu. Potem zdążyłam zrobic specjalizację ( równiez z chirurgii), potem doktorat i nieźle nabic sobie rękę. Nie demonizujmy! Pa, biegnę na odprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_gazete Re: ile dla niani 07.10.08, 21:41 Tak,tak,2000zł za wąchanie kupy cudzego dziecka to faktycznie małe pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: ile dla niani 07.10.08, 22:59 Zatrudniam nianię na umowę o pracę. Płacę jej 8 zł za godzinę netto plus ZUS i podatek od niższej stawki. Razem wychodzi jakieś 10-11 zł. Jest zwykle 9 godzin dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Re: ile dla niani 07.10.08, 23:07 Małe miasteczko pod Wa-wą 1200 - 1500 zł za ok. 10 h dziennie. Warszawa 2000 - 2500 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
pauli30 Re: ile dla niani 08.10.08, 01:12 Ja placilam moim nianiom za 40 h tygodniowo ( Warszawa, 4 dni x 10 godzin) 1700 zl. Tylko opieka nad dzieckiem, zadnego sprzatania czy gotowania, czy prasowania (nawet dla dziecka). Jedzenie dla dziecka gotowe, tylko odgrzac, zawsze i dla niani byl jakis lunch. Dodatkowo na kazde zawolanie mialy wolne, nawet jesli byly to sytuacje z dnia na dzien. Dwie nianie zostawily mnie rowno po dwoch miesiacach bo znalazly "lepsza oferte". Nie wiem ile powinnam zaplacic zeby byly zadowolone... Odpowiedz Link Zgłoś
dzieckotoja Re: ile dla niani 17.10.08, 20:35 Ostatnio rozmawiałam z kilkunastoma kandydatkami na nianię. Panie podawały stawkę za godzinę 10-12 zł, a jeśli miałyby pracować na cały etat to oczekiwały pensji 1400 - 1800 zł/miesiąc. Ani raz nie usłyszałam kwoty 2000 zł lub wyższej. Wszystkie panie z którymi rozmawiałam miały referencje. Zaobserwowałam też taką prawidłowość, że im więcej pani chciała zarabiać, tym mniej odpowiadała nam charakterem (była zbyt pewna siebie, w rozmowie skupiała się przede wszystkim na warunkach pracy a nie na dziecku). Dla nas najważniejsza nie była stawka niani, ale jej osobowość. Znajomi ostatnio zatrudnili nianię ze świetnymi, sprawdzonymi referencjami za 1400 zł/miesięcznie (8 godz/dziennie). Odpowiedz Link Zgłoś
igtom Re: ile dla niani 18.10.08, 19:26 a ja od roku mam super nianię,za 8 zł/h przychodzi na 8 h 5xw tygodniu,ma rewelacyjne podejście do dzieci.Gdybym miała płacić niani 2000 -2500 tys to wolałabym sama siedzieć z dzieckiem w domu, z prostej przyczyny sama zarabiam niewiele ponad 2000 tys. a zazwyczaj jest tak że panie które na dzień dobry życzą sobie niebotycznie wysokich pensji mało interesują się dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_sama Re: ile dla niani 18.10.08, 22:56 Białołęka, spotkałam się z kilkunastoma młodymi kandydatkami na nianię, każda chciała 1500-1700 zł za ponad 9 godz. pracy dziennie, tylko opieka nad dzieckiem. Płacimy 1600. Odpowiedz Link Zgłoś
jaagoda Re: ile dla niani 19.10.08, 00:10 Podoba mi się Wasze stwierdzenie "TYLKO OPIEKA NAD DZIECKIEM". Pozdrawiam i życzę udanej niedzieli z dzieckiem bo od poniedziałku ktoś inny będzie pieścił Wasze dziecko. Współczuję mamom, które musza oddawac w wychowanie swoje dzieciaczki. Pozdrawiam i życzę udanych wyborów Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: ile dla niani 20.10.08, 07:54 Cóz, kwestia wyboru. Jedna mama chce rozwijac sie zawodowo i to natychmiast, zaraz, inna zająć dzieckiem. Moim zdaniem i na moim przykładzie praca nie zając, nie ucieknie. A pierwszych 3 lat z dzieckiem nigdy juz nie będzie. Nianie.... są rózne. Na warszawskich Kabatach obserwuje całe plejady niań ( od razu widać kto jest mama/babcią a kto nianią). Osobiście większości "superniań" nie oddałabym dziecka na godzinę. Ale zdarzają sie wyjątki. Do tych wyjatków należą absolwentki studiów pedagogicznych ( wychowanie przedszkolne), pielęgniarki ( często tez po studiach) albo emerytowane pielęgniarki. Tylko tym nianiom trzeba zapłacic i to nie 1600, nie 2000 złotych. Sprawdzone, wykształcone, odpowiedzialne nianie biora nawet 3500( tak to nie pomyłka) zł miesięcznie. I niejednokrotnie maja miesiąc płatnego urlopu. Odpowiedz Link Zgłoś
max-ine Re: ile dla niani 20.10.08, 18:52 dziewczyny.. sama niedługo będę musiała szukać niani. Powiedzcie gdzie i jak najlepiej szukać? nie wyobrażam sobie zostawić mojego synka z obcą osobą, ale nie mam wyboru, a do żłobka nie puszczę 6 miesięcznego dziecka.. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: ile dla niani 21.10.08, 14:19 najlepiej szukaj kogos na osiedlu: wywies ogloszenia na placach zabaw, kosciele , sklepikach, pogadaj z innymi mamami. Ja w Wwie placilam 1400 zl za 8*5 godzin Do postu protazoa: wg moich obserwacji najgorszymi nianiami sa wlasnie mlode studentki (nie maja zadnego wyksztalcenia bo studiuja i zadnego doswiadczenia, nie rozumiem takze dlaczego to pielegniarki maja byc nalepsze do dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: ile dla niani 22.10.08, 07:08 Pielęgniarki ( znam ich nawyki zawodowe, odruchy, pracuje z nimi prawie 20 lat) nie nakarmia dziecka tymi samymi rekami, którymi przed chwila zmieniały mu pieluchę lub same uzywały w ubikacji papieru toaletowego . Nie bedą rzeczonej pieluchy zmieniały z obrzydzeniem, bo całe swoje zawodowe zycie miały do czynienia z ludzkimi odchodami. Gdy dziecko zachoruje ( a u małych dzieci może to sie zdarzyć z minuty na minutę - dosłownie) wiedzą jak postąpic, jak się zachować. Sa zwykle inteligentniejsze niz babcia ze wsi, która odchowała własne wnuki i chce dorobic jako "niania". Maja więcej cierpliwości, bo praca w szpitalu tego uczy, zwłaszcza pielęgniarki. Znają zasady zdrowego żywienia i trybu życia - były tego uczone w szkołach pielęgniarskich. I to o czym wspomniałam na wstępie - są czyste, maja odruchy, nawyki. Oczywiście taka niania jest droższa, raczej za 1400 złotych przez 8 godzin pracowac nie będzie, ale jest większa szansa , że dziecku nic sie nie stanie gdy zostawi się dziecko z emerytowana pielegniarka niz baba ze wsi. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: ile dla niani 22.10.08, 11:14 hmmmm pielegniarki powinny miec nawyki zawodowe ale gdyby rzeczywiscie je mialy to w pewnym szpitalu nie zmarlo by 17 noworodkow (sprawa aktualna, oczywiscie winne nie sa tylko pielegniarki ale caly personel medyczy). Pielegniarkom (i lekarzom oczywiscie tez) brak empatii bo aby pracowac w tym zawodzie trzeba sie uodpornic na placz, bol i krzywde. Nie mowisz nic o zabawie, nauce,wychowaniu dziecko to nie lalka do przewijania. Caly Twoj opis sprawy jest wlasnie taki wyjalowiony i zmedykalizowany: zime podejscie do czlowieka jako obiektu. > Sa zwykle inteligentniejsze niz babcia ze wsi, która odchowała własne wnuki i chce dorobic jako "niania". bardzo subiektywna ocena i krzywdzaca, babcia ze wsi moze miec wyksztalcenie wyzsze niz pielegniarka, lepsze podejscie do dzieci, wiecej animuszu, werwy, cierpliwosci itp a gnojoke pewnie przerzucala nie raz wiec na kupe krzywic sie nie bedzie PS. oczywiscie nie chce uogolniac i pielegniarki moga byc wspanialymi nianiami, ale samo wyuczenie zawodu tego nie zapewni. Zadnych z "moich" pediatrow nie zatrudnilabym jako niani. Moze rece myja i kupa im nie obca ale tak zimnych bab nie umiejacych rozmawiac z malym czlowiekiem nie widzialam. Nawet za darmo nie zostawilabym z nimi dziecka na pol godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: ile dla niani 22.10.08, 12:51 Mieszkam na Kabatach, w dzielnicy, w której mamy jak najszybciej po urlopie macierzyńskim biegną do pracy i większość zatrudnia "nianie". Rózne, ale najczęściej złe, bo tanie. Kredyt trzeba spłacic, więc lepiej oszczędzić na niani. Regułą jest pani w wieku między 19 a 80 lat pchająca wózek z petem w ustach. Dziecko slicznie wentyluje się dymem. Kilka dni temu widziałam jak niania daje do ręki dziecku 2 złotówkę a ta ( dwuzłotówka) natychmiast ląduje w buzi. O racjonalnym żywieniu panie ze wsi ( przepraszam mieszkańców wsi, określenie stosuję w uproszczeniu) raczej nie maja pojęcia . Dzieciom wpychaja a to bułe, a to czekoladę. O zabawach, edukacji tez raczej mozna zapomnieć. Cóz moze dac dziecku baba, która mówi "łobiad" i "chiba"????? Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: ile dla niani 23.10.08, 10:05 Przesadzasz, pod kazdym wzgledem: -nikt nie oszczedza na niani a drozsze nie oznacza lepsze, takie podejscie wskazuje na dorobkiewicza ktory MUSI sie pokazac ze go stac. W dodatku zazwyczaj nie interesuje jaka naprawde jest niania -na moim osiedlu stawki siegaja podobno 2800 za nianie, troche sie krecilam na placu zabaw i nie dostrzeglam tego orla ktory bylby tyle wart -wiekszosc nian nie pali, bo nawet mamy ktore maja zle pod sufitem nie lubia smrodu papierosowego - dzieci i tak biora wszystko do buzi, mam nadzieje ze nie popierasz zycia w sterylnych warunkach? -moja mama z tytulem magistra tez wpycha dziecku bule i czekolade a pochodzi z miasta wojewodzkiego -baba ze wsi moze nauczyc dziecko wielu rzeczy; jak nazywaja sie roslinki, zwierzaczki, jak chodzic boso po trawie , jak uplesc wianuszek ale rozumiem ze teraz dla trzylatka wazniejszy jest angielski, czytanie i pisanie. Ogolnie uogolniasz Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: ile dla niani 23.10.08, 16:29 Moim zdaniem nie przesadzam: - droższe zwykle jest, niestety, lepsze. Tak jak hotel 5* będzie miał wyższy standard niż 3*. Czy nam się to podoba czy nie za lepsza usługe trzeba płacić więcej. I nie ma to nic wspólnego z tym czy ktos jest dorobkiewiczem czy nie. - nie wiem co jest na Twoim osiedlu więc sie nie wypowiadam. Może te orły niekoniecznie siedza na placu zabaw. - moje obserwacje dotyczące niań z petem sa wręcz odwrotne. Widzę co się dzieje na ulicy, na skwerkach co w domach nie wiem. -gdy moje dzieci były małe bardzo, ale to bardzo pilnowałam, żeby jak najmniej rzeczy lądowało w buzi. I nie wyszło im to na złe. Między sterylnościa sali operacyjnej a pchaniem do buzi pieniędzy jest jednak cos po środku. -na temat wpychania dziecku do buzi buły i czekolady mam swoje zdanie. A potem taka czy inna mama dziwi się, ze w domu jest niejadek albo dziecko z nadwagą. - jeśli komus odpowiada baba ze wsi jako niania to jego wybór. Tylko niech sie nie dziwi, że dziecku wytrze nos w fartuch i nakarmi niemytymi, po wyjściu, z ubikacji, rękami. Niech nikt nie bedzie zaskoczony, ze dziecko mówi po "polskiemu". - Tak, dla trzylatka w dzisiejszych czasach ważniejszy jest angielski i zabawy edukacyjne niz taplanie sie w g...e. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: ile dla niani 24.10.08, 10:52 > - droższe zwykle jest, niestety, lepsze. to bardzo naiwne podejscie do zycia. Niestety powszechne wsrod postepujacej komercjalizacji: wartosciowanie ludzi i zeczy na podstawie wygladu i ceny Tak jak hotel 5* będzie miał wyższy > standard niż 3*. a w czym zlota wanna lepsza jest od wanny z Kola? > - nie wiem co jest na Twoim osiedlu więc sie nie wypowiadam. Może te orły > niekoniecznie siedza na placu zabaw. a szkoda powinny wiedziec ze ruch, swieze powietrze i kontakt z rowiesnikami sa niezbedne dla maluchow. Nie wspomne o witaminie D i melaninie bo oczywiscie pielegniarki tym bardziej powinny znac zalety slonca > -na temat wpychania dziecku do buzi buły i czekolady mam swoje zdanie. widzisz na temat wpychania ja mam podobne zdanie jak Ty ale na temat wyksztalcenia wpychajacej zupelnie inne doswiadczenia > - jeśli komus odpowiada baba ze wsi jako niania to jego wybór. oczywiscie ze jego wybor i bardzo deprecjonujesz babe ze wsi, tak mi sie przypomnialo ze tam gdzie jezdze na wczasy agroturystyczne, chlop ze wsi wlada biegle niemieckim > - Tak, dla trzylatka w dzisiejszych czasach ważniejszy jest angielski i zabawy > edukacyjne niz taplanie sie w g...e. absolutnie nie, chyba ze jest anglikiem, a rozpoznawanie ptaszkow i roslinek jest rownie edukacyjne jak Helen Dorn, a nawet bardziej, taplanie w blocie rozwija sprawnosc fizyczna (mowilas cos o nadwadze?) Mam jeszcze jedno pytanie, ile zarabia w koncu pielegniarka w Polsce? skoro w zawodzie do ktorego nie jest przygotowana (pielegniarki nie maja przygotowania do opieki nad dzieckiem) uwazasz ze trzeba jej placic 2800 czy wiecej? w Swoim zawodzie powinna zarabiac chyba z 10 tys? Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: ile dla niani 27.10.08, 13:34 Nie jest to naiwne podejście do sprawy tylko prawda - to co lepsze jest z reguły droższe. Można dyskutować czy to droższe jest nam niezbędne, ba potrzebne, ale nie można negować, że mercedes ( droższy) jest gorszy od poloneza. Świeże powietrze niekoniecznie jest tylko i wyłącznie na placu zabaw.Podobnie jak vit D. Moje dzieci były na placu zabaw kilka razy w zyciu, za to dzieciństwo spędziły na swiezym powietrzu. Tak więc mozna i inaczej. Jeżeli gdzies w Polsce jest jeden chłop z gopodarstwa agroturystycznego mówiący płynnie po niemiecku to super. Jednak rzeczywistośc jest taka, że większośc chłopów nie mówi nawet dobrze w swoim rodzimym języku. A o higienie nie wspomnę. Na temat walorów edukacyjnych niań ze wsi za 700 złotych nie chce mi się dyskutować - dziecko raczej będzie taplać się w błocie i jeść krówki w obłokach papierosowego dymu ( "ciocia" musi zapalić). Ptaszki i roślinki przegrywają na przedbiegach. I raczej baba ze wsi nie zadba ani o racjonalną diete ani o walke z ewentualna nadwagą. Pensje pielęgniarek w Polsce są zrównicowane. Te na kontrakcie zarabiają całkiem nieźle, o ile dużo pracują i dobrze wynegocjowały kontrakt. Te gorzej wykształcone i mniej operatywne na etacie w szpitalu - znacznie gorzej. Nie można powiedzieć, że nie maja one pzygotowania do zajęcia się dziećmi! Zwłaszcza małymi dziećmi. P.S. Poszłam do pracy gdy moje bliźniaki miały 3 lata. Chłopcy chorowali mało, ale jakieś infekcje się zdarzały. Ja nie brałam nigdy zwolnień na dzieci, więc gdy byli chorzy zostawiałam synów pod opieka pielęgniarki-emerytki. Zawsze byli dopilnowani, zadbani, leki podane na czas i te, które mieli zlecone. Byli nakarmieni i czyści. Nigdy nie zostawiłabym dziecka pod opieka baby ze wsi. A juz w 100% nie pozwoliła jej np. podania leków. I niech każda z nas pozostanie przy swoim zdaniu. Tobie może odpowiadac opieka baby ze wsi, ja dostaję gęsiej skórki na mysl, ze moje dzieci miałyby kiedys zostać pod opieka kogos takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
marcia74 Re: ile dla niani 27.10.08, 16:53 protozoa - jestes zenujaca - chodzi mi o Twoje podejscie do ludzi mieszkajacych na wsi, powinnas sie wstydzic, a przynajmniej nie wypisywac takich rzeczy na publicznym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: ile dla niani 28.10.08, 07:30 No cóz, każdy ma prawo do swoich poglądów. Forum także jest , jak słusznie zauważyłaś, publiczne i do tego otwarte, a cenzura już sie chyba skończyła. Wies jest, niestety, taka jaką przedstawiam. Większość tzw. chłopów spędza czas przy piwku, myje się co kilka lat, smierdzi na pół kilometra i ma ogromne braki w edukacji. Ich żony są podobne, no może konsumują nieco mniej piwa. Jeżeli komus to nie przeszkadza to super. Jeden chce miec nianię za 600-700 złotych, która zaraz po wyjściu z ubikacji nakarmi dziecko ( oczywiście ręce myje raz dziennie gdy widac ewidentny brud), drugi natomiast woli zapłacić 4 razy więcej i wiedzieć, że dziecko jest pod dobrą opieką osoby, która nie mówi "któś" i "łobiad" i ma okreslone nawyki higieniczne. Wolny wybór! Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: ile dla niani 28.10.08, 12:41 Rzeczywiscie mozemy zakonczyc te dyskusje bo wrocilysmy do punktu wyjscia: medycznego podejscia do dziecka. Jezeli fakt ze placisz duzo uspokaja Twoje ego to fajnie. hmmmm to troche zakrawa o jakas manie/fobie... (to z tymi raczkami po wyjsciu z kibelka: powtarzasz to w kazdym poscie) Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: ile dla niani 28.10.08, 13:15 Może mam manie/fobie. Jeżeli Ty uważasz, ze po wytarciu sobie odbytu papierem toaletowym nalezy bez umycia rak udać się do kuchni i zrobic rodzinie jedzenie to fajnie. Ja mam zwyczaj mycia rak po każdorazowym korzystaniu z wc, prze zjedzeniem czegokolwiek, po powrocie do domu. W pracy przed i po zbadaniu każdego pacjenta. Ty możesz robic inaczej, Twoja wola, Twoja sprawa, Twoje zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: ile dla niani 28.10.08, 18:21 Pozostawie to bez komentarza. Wydawalo mi sie ze prowadze dyskusje z osoba na poziomie, niestety sloma z butow wylazla i czyste rece tu nie pomoga. Odpowiedz Link Zgłoś
patriot1 Re: ile dla niani 07.11.08, 13:34 masz kobieto chyba jakąś manię prześladowczą dot.ludzi ze wsi-może sama stamtąd pochodzisz ty i twoja rodzina?rodowity warszawiak ma klasę i nie pluje na ludzi tak jak ty.znam ludzi ze wsi ,choćby z wyjazdów do gospodarstw agroturyst. i szczerze mówiąc nie zetknęłam sie z palącymi babciami.dałaś tu niezły popis chamstwa i wychowanie dzieci w sterylnych warunkach nic nie pomoże jeśli ich mamusia nakarmi ich taką pogardą do ludzi...jesteś żałosna Odpowiedz Link Zgłoś
pinokio.1 Re: ile dla niani 08.11.08, 20:50 Myślę, że nie chodzi tu o pochodzenie lecz o kulturę i higienę osobistą ,wiedzę z pierwszej pomocy,dobry kontakt z dzieckiem , pogodny charakter oraz zadowolenie z pracy z dzieckiem.Wiele pań zarówno urodzonych w wielkim mieście jak i na wsi nie posiada tych cech tak potrzebnych opiekunce dziecięcej. Pielęgniarka podobnie jak lekarz może pochodzić ze wsi ale przez lata nauki i pracy wykształciła w/w cechy. Wiele osób ma korzenie miejskie lecz tak jak w/w wspomniana "baba ze wsi" nie będzie przestrzegać zasad higieny ,ponieważ wychowały się w środowisku ,które nie zwracało uwagi na kształtowanie nawyków higienicznych ani na edukację.Wiele prostych ludzi z niskim wykształceniem wypowiada się niepoprawnie pod względem gramatycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
grocholica Re: ile dla niani 10.11.08, 11:02 A ja mam inne pytanie? Jak na warszawskich kabatach znajdujecie baby ze wsi? Czy one wszystkie mieszkają u swoich "Państwa" czy raczej dojeżdżają ze wsi codziennie rano? Najlepiej ze wsi z białostockiego? Moim zdaniem te panie są takimi samymi warszawiankami jak pozostałe mieszkanki Kabat! A ja rodowita warszawianka juz nią nie jestem - wyprowadziłam się pod Warszawę i mam nianię na 7 godzin za 1500 z innej podwarszawskiej wsi, która właśnie instruowała mnie jak używać zmywarki (bo ja dopiero się dorobiłam, a ona ma od kilku lat). Dodatkowo znalazłam ją przez jej córkę - studentke pedagogiki ostatniego roku, która przestraszyła się opieki nad roczniakiem, bo ona zajmuje sie głównie pedagogiką wczesnoszkolną i "rozwojem" dzieci. Jej mama przeszła właśnie na emeryturę wcześniejszą i po miesiącu zakochala się w moim synku. I takiej niani właśnie szukałabym. U której widać potencjał do zakochania się w dziecku! A pani chyba była kucharką i intendentką w przedszkolach i szpitalu dziecięcym; więc nie wiem czy to wystarczające wykształcenie wg "pani dr" czy też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: ile dla niani 12.11.08, 12:12 Urodziłam się w Warszawie, od kilku pokoleń wszyscy w mojej rodzinie legitymowali się wyższym wykształceniem ( głownie medycyna i prawo). O ludziach ze wsi, rzecz jasna nie wszystkich, ale tych "popegeerowskich" mam, niestety, jak najgorsze zdanie. W większości są to brudasy. Jak jest w gospodarstwach agroturystycznych nie wiem, bo byłam raz - 3 dni i uciekłam z powodu....brudu i syfu. Więcej moja noga tam nie stanie. Mam oko wyczulone na palaczy ( a raczej nos) więc widzę to czego inni nie widzą lub widzieć nie chcą. Obrazek z Kabat przewijający się praktycznie bez przerwy - dziecko w wózku, który pcha osoba z petem w ustach. Dziecko wdycha to co zaserwuje mu opiekunka. Inny obrazek ze sklepu - brudna łapa wpycha dziecku do buzi bułkę/niemyte jarzyny/owoce. A potem płacz, że biegunka, ze bóle brzucha. Każdy ma wolną wolę - jednemu odpowiada opiekunka, która myje się od święta i bierze 700 złotych, inny takiej osoby nie wpuściłby za próg. Odpowiedz Link Zgłoś
edzia.79 Re: ile dla niani 12.11.08, 18:50 ciekawa dyskusja a czy wszyscy Panstwo z Kabat sa tak bogaci ze zatrudniaja opiekunke ze wsi z zamieszkaniem??? bo rozumiem ze te brudasy nie mieszkaja pod Warszawa zeby mogly codziennie dojezdzac do pracy. pozdrawiam Warszawianka od pokolen. Odpowiedz Link Zgłoś
siciliana Re: ile dla niani 16.11.08, 21:21 Alez jestes zakompleksiona i pusta, bleeee. Zal mi ciebie bo musisz byc bardzo nieszczesliwa przez te kompleksy. A syfiarzem i brudasem moze byc rownie dobrze panienka z miasta co baba ze wsi. Gdybys naprawde byla osobą na poziomie, na jaka bezskutecznie probujesz sie kreowac to nigdy nie napisalabys takich bzdur jak piszesz. Zapomnialas chyba słome mocniej upchnac w butach, bo wystaje Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: ile dla niani 17.11.08, 12:59 Piszę to co uważam i nijak się to ma do kompleksów. Boli Cie kilka sów prawdy? Lepiej udawać, że nie ma syfu i gnoju? No, chyba, że Ci to nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna777 Re: ile dla niani 16.11.08, 23:56 protozoa napisała: > Urodziłam się w Warszawie, od kilku pokoleń wszyscy w mojej rodzinie > legitymowali się wyższym wykształceniem ( głownie medycyna i prawo). O ludziach > ze wsi, rzecz jasna nie wszystkich, ale tych "popegeerowskich" mam, niestety, > jak najgorsze zdanie. W większości są to brudasy. Jak jest w gospodarstwach > agroturystycznych nie wiem, bo byłam raz - 3 dni i uciekłam z powodu....brudu i > syfu. Ja kiedyś uciekłam z kwatery nadmorskiej z powodu syfu, brudu, niegdy nie przyszłoby mi do głowy żeby z tego powodu więcej tam nie pojechać. Zrozumiałe, że kolejnym razem wybieram staranniej miejsce. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry protozoa 17.11.08, 11:21 Chyba Cię pogięło...... Czytając Twoje wypowiedzi zastanawiam się czy posiadasz jakiekolwiek wykształcenie, jedyne co z nich wynika to to jakim jesteś snobem. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: protozoa 17.11.08, 12:58 Oj boli kilka słów prawdy, boli. Czy naprawdę nie widzicie brudu? Czy nie razi Was "niania" pchająca wózek z Waszym dzieckiem z petem w ustach? Czy odpowiada Wam ktoś kto myje się 2 razy w roku i cuchnie? Jeżeli tak to ok. Macie prawo wpuszczać za swój próg takie własnie "opiekunki" do dzieci. Ja uważam inaczej. Stawiam okreslone wymagania . Osoba, która je spełnia podaje swoje warunki finansowe i jesli mnie stać płace. To nie oznacza, że jestem snobka, chociaż... wole taki snobizm od głupoty . Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: protozoa 17.11.08, 15:41 Mieszkam na Bielanach i jakoś nie spotkałam tutaj "brudnej i śmierdzącej" niani, ale może Twój problem dotyczy tylko Twojego otoczenia. Po za tym jakoś nie mogę sobie wyobrazić aby ktoś dobrowolnie zatrudniał osobę o wyglądzie flejtucha, i nie widzę powodu abyś obrażała osoby pochodzące ze wsi i małych miasteczek, to gdzie się ktoś urodził nie ma znaczenia na to czy jest brudasem czy też nie, jest to sprawa wychowania i tego czy rodzice go nauczyli czystości. Uprzedzając Twoją odpowiedź jestem rdzenną warszawianką od kilku pokoleń więc Twoje "kilka słów prawdy" jakoś do mnie nie przemawia. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: protozoa 25.11.08, 11:24 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5985528,Czy_pielegniarka_maltretowala_dziecko_.html nic nie dodam bo sie TRZESE poprostu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakrzysia4 Re: ile dla niani 17.11.08, 17:13 warszawa-12-15 zł podwarszawskie okolice 8-10zł tylko opieka za te stawki oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: ile dla niani 18.11.08, 09:45 dziewczyny, protozoza trochę racji ma - też mieszkam na kabatach, też zatrudniałam nianię - pochodziła ze wsi, choć od pewnie 25 lat mieszkała w blokowisku na starym ursynowie. faktycznie NIE MYŁA RĄK PO WYJŚCI Z TOALETY, o zabawie z dzieckiem nieco bardziej intelektualnej niż grzechotka - to raczej nie słyszała... była u nas długo za długo, ale tylko dlatego, że ja zatrudniałam ją głównie do spacerów, resztę czasu poświęcałam osobiście swoim dzieciom - co jako mama polecam innym. potem mieliśmy nianie różne, ale młode studentki pedagogiki(to raczej przypadek, po prostu takie odpowiadały na ogłoszenia) i było zdecydowanie lepiej. jedna z nich uczciwie przyznała, że pali, ale skoro przychodzi tylko na 2 godziny spaceru - to na pewno się będzie mogła powstrzymać - dziecko by ją wydało, bo było już mówiące, więc dziewczyna nie kłamała. natomiast i "baba ze wsi" i młoda studentka brały jednakowe pieniądze -z tym, że premie chętniej wypłacaliśmy studentkom. styl w jakim protoza wypowiada się o ludziach - umówmy się, jest żenujący. Odpowiedz Link Zgłoś