Dodaj do ulubionych

Szantaż esbeckimi kwitami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 19:25
Szanowna Pani Doroto
W Pani tekście czytam: "Szef IPN-u we Wrocławiu prof. Włodzimierz Suleja: -
Pierwszy raz mamy przypadek, że osoba w sposób kontrowersyjny wykorzystuje
pozyskane z IPN-u materiały."
Proszę zajrzeć pod adres:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=88823118&a=89002255
W tym poście i następnych pan Zbigniew Bereszyński sypie jak z rękawa
oszczerstwami i insynuacjami, posługując się, dotyczącymi mnie,
zmanipulowanymi dokumentami SB. Nie przeszkadza mu, że w tych dokumentach nie
znalazł żadnej mojej deklaracji współpracy, żadnego napisanego przeze mnie
donosu, żadnego wystawionego przeze mnie pokwitowania za otrzymane
wynagrodzenie. Nie przeszkadza mu też, że z tych papierów jasno wynika, iż
byłem figurantem (tj. poszkodowanym przez SB) a nie TW.
Przypomnę też Pani, iż kiedyś napisała Pani niezbyt ostrożny tekst, dotyczący
m.in. mnie, odwołujący się do faktu, że w KW MO w Opolu pracował jakiś oficer,
nazywający się tak jak ja, Piotr Badura, którego stowarzyszenie Stop Korupcji
uznało za esbeka. Po tym Pani tekście publicysta "nto" napisał, że będzie mnie
bronić przed oskarżeniami "Wyborczej" o pracę w SB, bo jego zdaniem byłem na
to zbyt głupi. Publicysta "nto" napisał to w wydaniu piątkowym, które ma
najwyższy nakład. Intencja była jasna. Czytelnicy "nto" mieli zrozumieć, że
"Wyborcza" oskarża mnie o pracę w SB. "Wyborcza" nie prostowała tego, uznając
widocznie, że mam to zrobić sam.
Ja oczywiście nie mam żadnych pretensji do "nto", do pana Bereszyńskiego, a
już broń Boże do Pani. Ja wszystkich lubię, razem z ich wadami. Mam przy tym
nadzieję, że przymkną oko na moje wady. Piszę ten post wyłącznie jako ciekawostkę.
Pozdrawiam serdecznie
Piotr Badura
Obserwuj wątek
    • pamejudd Szantaż esbeckimi kwitami 15.01.09, 19:30
      Małpy z brzytwą...
      • Gość: koń trojański... Re: Szantaż esbeckimi kwitami IP: *.pools.arcor-ip.net 15.01.09, 20:21
        „Małpy z brzytwą”... Zgadza się. Chociaż Pani Redaktor małpą bym nie
        nazywał, jednakże dać jej pióro, aby pisała o sprawach, o których
        nie ma pojęcia jest faktycznie niebezpieczne.
        Ciekawe, skąd wytrzasnęła ona to określenie „działacz podziemia” w
        stosunku do Rafałka Gleicha.
        Zgoda! Aresztowano go w maju 82. Choć przypadkowo. Przyznał się do
        pokazywania gdzieś kilku ulotek. Sąd wojskowy sprawę zlekceważył,
        Rafałkowi wlepiono zaświadczenie o niepoczytalności i wywalono go z
        aresztu. Ale żeby od razu z tego powodu na „działacza podziemia” go
        awansować... No, no...
        A jeśli chodzi o tego szantażystę Szuberta, to powinna Pani Redaktor
        zacytować wypowiedzi z forum jakie szuruburu o nim pisze. Psychol,
        księżyc na niego negatywnie działa, tabletki mu się skończyły, dwie
        klasy zawodówki ledwo skończył. To by były argumenty nie do
        podważenia... Wtedy absolutnie wszyscy wiedzieliby, że Dorota
        Wodecka pisze prawdę i ma absolutną rację.
        • z.bereszynski Rafał Gleich - kim był naprawdę 15.01.09, 22:43
          Andrzej Szubert (występujący na tym forum jako "gość" i "koń
          trojański") jest kłamcą i manipulatorem. Uciekając się do wyjątkowo
          brudnych i niegodziwych metod, próbował on forsować fałszywą wizję
          historii kluczborskiej "Solidarności". Nie wzdragał się nawet przed
          stosowaniem szantażu. Doświadczyłem tego również na własnej skórze.

          Wbrew temu, co pisze ten notoryczny kłamca i mitoman, Rafał Gleich
          był prawdziwym działaczem "Solidarności", mającym odwagę działać w
          wtedy, gdy było niebezpiecznie. Świadczą o tym nie tylko relacje
          jego kolegów z tamtych czasów. Wymownym tego świadectwem są także
          dokumenty wytworzone przez SB.

          Przykładem tego może być pismo z dnia 18 stycznia 1984 r.,
          skierowane przez kluczborską SB do kierownika miejscowego oddziału
          Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. W piśmie
          tym, podpisanym przez kpt. Grzegorza Skałę, zastępcę szefa
          Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych ds. SB w Kluczborku, czytamy:

          "Informuję, że pracownik Waszego przedsiębiorstwa, Ob. Gleich Rafał
          […] uczestniczy w dniu 13-go każdego miesiąca pod pomnikiem Adama
          Mickiewicza w Kluczborku w akcie składania kwiatów i zapalania
          zniczy, układanych w kształcie litery »V«. Ostatni fakt uczestnictwa
          miał miejsce w dniu 13 grudnia 1983 roku.

          Powyższe zachowanie ma na celu okazanie dezaprobaty dla decyzji
          Rządu o wprowadzeniu stanu wojennego, zdelegalizowaniu
          NSZZ »Solidarność« oraz negację aktualnej sytuacji społeczno-
          politycznej.

          Sposób zachowania się Rafała Gleicha wpływa destrukcyjnie na
          normalizującą się sytuację w naszym rejonie, a także na pracowników
          Waszego przedsiębiorstwa. Postawa Waszego pracownika jest społecznie
          szkodliwa i godna napiętnowania".

          Koniec cytatu.

          W tym czasie Rafał Gleich był zaliczany przez SB do najbardziej
          niebezpiecznych działaczy kluczborskiej "Solidarności". Wymownie
          świadczy o tym przygotowany na przełomie lat 1983 i 1984 wniosek o
          internowanie go na wypadek poważnego zagrożenia wewnętrznego.
          Zachowało się tylko pięć tego typu wniosków z owego czasu,
          wystawionych dla miejscowych działaczy "Solidarności". Jeden z nich
          został wystawiony właśnie na nazwisko Rafała Gleich. We wniosku tym,
          sygnowanym także przez kpt. Skałę, pisano:

          „Wyżej wymieniony przed wprowadzeniem stanu wojennego był aktywnym
          członkiem NSZZ »Solidarność« i współorganizatorem akcji strajkowych
          na terenie Fabryki Maszyn i Urządzeń »Famak« w Kluczborku.
          Podejrzany o przestępstwo z art. 48 ust. 3 i 4 w zw. z art. 46 ust.
          1 i w zw. z art. 58 KK został osadzony w dniu 14.05.1982 w Areszcie
          Komendy Wojewódzkiej MO w Opolu z terminem do dnia 29.05.1982 r.,
          gdyż nie zaprzestał po wprowadzeniu stanu wojennego działalności
          związkowej, a nadto w okresie luty-kwiecień 1982 r. na terenie
          Kluczborka rozpowszechniał druki i inne nielegalne wydawnictwa […]
          zawierające fałszywe wiadomości mogące wywołać niepokój publiczny
          lub rozruchy.

          Rafał Gleich jest zagorzałym zwolennikiem idei »Solidarności«,
          uczestnictwo jego we wszelkich aktach protestacyjnych jest
          spełnieniem woli jego ojca, który prosił go przed wyjazdem do RFN,
          by za niego uczestniczył w tych wszystkich wydarzeniach.

          Mając na uwadze powyższą sytuację oraz działalność obecną Rafała
          Gleicha uważam wniosek o jego internowanie za zasadny".

          Koniec cytatu.

          To, co tu piszę, to informacja dla tych forumowiczów, których
          interesuje historyczna prawda. Nie jest to dyskusja z p. Andrzejem
          Szubertem. Człowieka tego nie uważam za partnera do dyskusji. Z
          szantażystami się nie dyskutuje i nie prowadzi negocjacji.

          Zbigniew Bereszyński
    • Gość: Jacek R. Stary ZWM Do Pana Piotra Badury od Jacka R. ze Starego ZWM-u IP: *.tktelekom.pl 15.01.09, 20:13
      Jeżeli ten ktoś jest czysty, to czego ma się bać ????????????

      Niech ten ktoś ujawni te SB-ckie materiały. Niema się czego obawiać.

      W życiu jest tak, że PRAWDA zawsze wcześniej czy pózniej na wierzch
      wypłynie...................

      no chyba, że ktoś do tej pory przez całe lata uchodził za porządnego człowieka,
      a tak naprawdę był SB-cka kanalią. Wtedy jego strach jest uzasadniony.
      • Gość: Piotr Badura I właśnie o to chodzi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 20:44
        Szanowny Panie Jacku R. Stary ZWM-ie
        Pan Bereszyński zna moje akta. Z tego, co opublikował, wynika, że funkcjonariusz
        SB działał "z zamiarem pozyskania mnie w charakterze TW". Jeśli por. Pleban coś
        takiego napisał, to przypuszczam, że musiał też sporządzić jakieś wyjaśnienie,
        dlaczego na przełomie 1974/1975 zrezygnował z dalszych starań "pozyskania mnie w
        charakterze TW". Poprosiłem pana Bereszyńskiego, by ujawnił jak funkcjonariusz
        SB uzasadnił tę rezygnację. Pan Bereszyński nie napisał, że por. Pleban tego nie
        uzasadnił. Nie chce też tego uzasadnienia ujawnić. Dlaczego? Niech Pan nalega,
        żeby pan Bereszyński to ujawnił. Selektywne ujawnianie to manipulacja.
        Pozdrawiam i proszę nadal dzielnie walczyć o jawność moich akt.
        Piotr Badura
        • z.bereszynski proszę nie uprawiać dezinformacji, Panie Badura 15.01.09, 21:15
          Szanowny Panie Badura,

          To Pan uprawia tutaj manipulacje, wprowadzając w błąd forumowiczów.
          To Pan pisze nieprawdę. Ja tylko ujawniłem treść zachowanych na Pana
          temat dokumentów, starając się uczynić to w sposób maksymalnie
          rzetelny i reprezentatywny. W przeciwieństwie do tego, co robią
          niektóre inne osoby, nie ferowałem żadnych pochopnych opinii i ocen.
          Nie obrzuciłem Pana wyzwiskami itp. Nigdy nie potraktowałem Pana w
          taki sposób jak są przez niektórych traktowani Gleichowie. Nigdy nie
          postępowałem tak jak Szubertowie.

          Uzasadnienie, o którym Pan wspomina, zostało przeze mnie ujawnione
          już dawno. Jest ono zawarte w ujawnionych przeze mnie dokumentach z
          16 i 24 października 1974 r.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=88823118&a=89002732
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=88823118&a=89002795
          Wyraźnie Pana o tym poinformowałem. Proszę jeszcze raz przeczytać
          mój wpis z 7 stycznia br.: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=65&w=88823118&a=89470536

          Pisząc, że zataiłem uzasadnienie zakończenia Pańskiej sprawy, po
          prostu Pan kłamie. Nieładnie jest kłamać. Przede wszystkim jednak
          kłamać jest głupio, bo w ten sposób podkopuje się swoją własną
          wiarygodność. Kłamstwo to wymowny sygnał, że posługująca się nim
          osoba, działa w złej wierze. Postępując tak działa Pan na własną
          szkodę. Już raz zwracałem Panu na to uwagę, ale jak się okazuje,
          niestety bezskutecznie.

          Pozdrawiam

          Zbigniew Bereszyński
          • jkredman co to znaczy reprezentatywny 15.01.09, 21:42
            "ja tylko ujawniłem treść zachowanych na Pana
            temat dokumentów, starając się uczynić to w sposób maksymalnie
            rzetelny i reprezentatywny"

            CO TO ZNACZY REPREZENTATYWNY
            • z.bereszynski Re: co to znaczy reprezentatywny 15.01.09, 22:34
              Prezentując dokumenty sprawy krypt. "ZEN", nie byłem w stanie
              wstawić ich do internetu w całości, od "A" do "Z". Po prostu jest
              tego za dużo (dziesiątki dokumentów). Z prozaicznych przyczyn natury
              technicznej mogłem przytoczyć tylko ich fragmenty, a zatem musiałem
              dokonać pewnego wyboru. Starałem się, by fragmenty te były
              najbardziej reprezentatywne dla całości, w tym sensie, by dawały one
              możliwie najpełniejszy wgląd w całą tę sprawę. Wybór cytatów jest
              reprezentatywny, jeśli umożliwia obiektywny wgląd w istotę sprawy i
              nie zniekształca jej obrazu. Przeciwieństwem tego byłby wybór
              niereprezentatywny, przypadkowy lub tendencyjny, skupiający uwagę na
              faktach mało istotnych, a odwracający uwagę od tego, co dla danej
              sprawy jest naprawdę ważne. Uważam, że wybór, jakiego dokonałem, był
              reprezentatywny. Pan Badura może to z łatwością sprawdzić,
              występując o swoją "teczkę" do IPN. Zobaczy wtedy, że nie pominąłem
              niczego naprawdę istotnego.

              Pozdrawiam

              Zbigniew Bereszyński
              • Gość: Miro Re: co to znaczy reprezentatywny IP: *.chello.pl 15.01.09, 23:23
                Kolo, skąd ty bierzesz te cytaty, bo jak sam je wymyślasz, to niezły
                masz talent do mąenia w mózgu ! A ten Gleichu, to groźny musimał być
                elkement, co nasiedział się całe dwa tygodnie ! Nie bylo tam w
                Kluczborku odwajżniejszego ? A co go tak szybko wypuścili ? Moze
                kogo sprzedał ? Coś mi się kolo zdaje, że ty masz jkiś interes, żeby
                z tego Gleichau bohatera robić.
                • z.bereszynski Re: co to znaczy reprezentatywny 15.01.09, 23:28
                  Nie jestem twoim "kolo". Kumpli do gadek na takim poziomie szukaj
                  gdzie indziej. O wgląd w odnośne dokumenty możesz starać się w
                  IPN.

                  Z.B.
          • Gość: Piotr Badura No właśnie, kłamać jest głupio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 22:54
            Szanowny Panie Bereszyński
            Ja pytam, jak por. Pleban uzasadnił rezygnację z prób "pozyskania mnie w
            charakterze TW". Skoro napisał, że będzie takie próby robił, to powinien był też
            wyjaśnić, dlaczego ich zaprzestał. Pan nie chce napisać ani że por. Pleban tego
            nie wyjaśnił, ani jak wyjaśnił (jeśli wyjaśnił).
            Pisze Pan, że na moje pytanie już Pan odpowiedział przytaczając odpowiednie
            dokumenty. Tymczasem dokumenty, które Pan przytoczył, wyjaśniają tylko, że por.
            Pleban wnioskował, by "sprawę operacyjnego sprawdzenia zakończyć i złożyć do
            archiwum".
            "Sprawa operacyjnego sprawdzenia krypt. ZEN" to jedno, a "próby pozyskania mnie
            w charakterze TW" to drugie. Przecież z cytowanych przez Pana dokumentów wynika,
            jakobym jeszcze 16 października 1974 informował por. Plebana o KIK i o
            Szeremietiewie. Co się stało, że tak "ochoczego informatora" trzeba było w
            ekspresowym tempie spisać na straty. Ja wiem, dlaczego por. Plebanowi nagle
            zaczął się palić grunt pod nogami i w obawie, że jego piramidalne kłamstwa wyjdą
            na jaw musiał natychmiast temu zaradzić. Nie wiem tylko, jak on to wyjaśnił w
            dokumentach, bo prawdy nie mógł przecież napisać. Pan nie chce powiedzieć, że on
            tego nie wyjaśnił i nie chce Pan też powiedzieć, jak on to wyjaśnił.
            Myślę, że Pan już czuje pismo nosem i, jak to mówią, "idzie Pan w zaparte", lub
            może trafniej "rżnie Pan głupa" udając, że nie widzi różnicy między "sprawą
            operacyjnego sprawdzenia krypt. ZEN" a sprawą "prób pozyskania mnie w
            charakterze TW". To nic nie da.
            Pozdrawiam serdecznie
            Piotr Badura
            • z.bereszynski jeśli ktoś tu "rżnie głupa", to na pewno nie ja 15.01.09, 23:23
              Szanowny Panie Badura,

              Zaprezentowane przeze mnie dokumenty to materiały sprawy
              krypt. "ZEN" a nie całokształt esbeckiej dokumentacji na Pana temat.
              Pokazałem na podstawie dokumentów, jak sprawa ta się zaczęła i jak
              została zakończona. Przeglądane przeze mnie dokumenty nie mówią
              niestety, jak wyglądały późniejsze relacje między Panem i SB. Wiem
              tylko, że zamykając sprawę krypt. "ZEN" por. Pleban postulował we
              wnioskach końcowych dalsze utrzymywanie okresowych kontaktów z
              Panem. Nie wiem, co działo się później i nie będę udawać, że
              posiadam jakąś wiedzę na ten temat. Po prostu nie znam dalszego
              ciągu tej sprawy i nie wiem, czy i kiedy ewentualnie por. Pleban
              zarzucił swoje zamiary werbunkowe w stosunku do Pańskiej osoby.

              Nie znam żadnych późniejszych dokumentów SB na Pana temat. Być może
              uległy one zniszczeniu w latach 1989-1990, gdy masowo palono
              najważniejsze dokumenty SB. Gdybym przypadkiem na coś jeszcze
              trafił, bardzo chętnie podzielę się z Panem i forumowiczami swoją
              wiedzą na ten temat. Proszę jednak nie wymagać ode mnie rzeczy
              niemożliwych. Wielu tajemnic SB nie uda się już nigdy wyjaśnić, bo
              ta "legalna służba legalnego państwa", jak Pan pisze o
              komunistycznej bezpiece, zrobiła wiele dla zatarcia śladów swojej
              przestępczej działalności.

              Staram się być uczciwy wobec Pana i forumowiczów. Piszę otwarcie to,
              co wiem, a braku wiedzy nie próbuję przesłaniać wytworami swojej
              wyobraźni (to jedna z ważniejszych różnic między nami). Mam
              natomiast poważne wątpliwości co uczciwości Pańskiego postępowania.
              Pańskie naciągane zarzuty pod moim adresem nie świadczą o dobrej
              woli z Pańskiej strony. Określenia "idzie Pan w zaparte", lub "rżnie
              Pan głupa" może Pan z powodzeniem odnieść do własnego postępowania.

              Pozdrawiam

              Zbigniew Bereszyński
              • Gość: Piotr Badura No i dobrze, że tam nie zaglądałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 23:42
                Szanowny Panie Bereszyński
                Jednym z istotnych powodów, dla których nie powinienem zaglądać do dokumentów SB
                na mój temat, jest to, żeby nikt nie mógł snuć przypuszczeń, iż przeglądając je
                wykradłem tę część z nich, które mnie kompromitowały. Dzięki temu może Pan tylko
                snuć przypuszczenia, że może SB samo z siebie zlikwidowało kompromitujące mnie
                dokumenty.
                Moja wielka przewaga nad Panem polega na tym, że ja znam prawdę, a Pan tylko
                kłamstwa por. Plebana. Kłamstwa mają niestety krótkie nogi. Wszystkie relacje
                por. Plebana z rozmów ze mną stoją w sprzeczności z łatwymi do ustalenia
                faktami. Ja mam dokumenty, a por. Pleban pisał "z głowy, czyli z niczego". W
                innym wątku, poświęconym tej sprawie, będę ukazywał kolejne kłamstwa por.
                Plebana, w które Pan tak gorliwie wierzy.
                Pozdrawiam serdecznie
                Piotr Badura
                • z.bereszynski śmieszne wymówki 15.01.09, 23:53
                  Szanowny Panie Badura,

                  Przeglądając dokumenty w IPN nie mógłby Pan niczego wykraść, bo
                  byłby Pan cały czas pod kontrolą. Teczki są zszyte i trwale
                  opieczętowane, a każda karta jest numerowana. Gdyby tylko coś
                  zginęło, zaraz by to zauważono i do akcji wkroczyłby prokurator. To
                  nie jest tak jak z tymi teczkami Wałęsy w Belwederze. Tutaj
                  obowiązują inne procedury. Proszę się nie wykręcać sianem (to
                  śmieszne wymówki), tylko śmiało składać wniosek w IPN. Powodzenia!

                  Ja nie jestem czcicielem Plebana i jego dzieł. Nie zaliczam go
                  de "legalnych służb legalnego państwa". Mój stosunek do tej postaci
                  jest jednoznacznie negatywny (czego nie da się niestety powiedzieć o
                  Pańskiej postawie). Nie muszę wierzyć na słowo ani Plebanowi ani
                  Panu. W obu przypadkach podchodzę do sprawy z ostrożnym
                  dystansem.

                  Pozdrawiam

                  Zbigniew Bereszyński
                • Gość: Kazio Re: No i dobrze, że tam nie zaglądałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 01:08
                  Gość portalu: Piotr Badura napisał(a):

                  "Szanowny Panie Bereszyński
                  Jednym z istotnych powodów, dla których nie powinienem zaglądać do dokumentów SB
                  na mój temat, jest to, żeby nikt nie mógł snuć przypuszczeń, iż przeglądając je
                  wykradłem tę część z nich, które mnie kompromitowały."

                  - alez to naiwne, panie Badura - nie stać pana na więcej?



                  To już lepiej brzmi to, co niedawno pan napisał::

                  "Zaglądanie w jakiekolwiek esbeckie papiery uważam za rzecz
                  nieco przykrą, ale mógłbym to ewentualnie zrobić. Jednak zabieganie o wgląd do
                  nich uchybiałoby mojej godności. "
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=88823118&wv.x=2&a=89364301
                  Co pan jeszcze wymysli w obronie swojej godnosci/prawdy?

                  Pusty smiech historii czy na złodzieju czapka gore?

        • Gość: tao szatanski Pie..... o chopenie! IP: *.nyc.res.rr.com 15.01.09, 22:13
          Pie.... o Chopenie, mawial znajomy alkoholik slyszac dyrdymaly. Na
          opolszczyznie nie bylo podziemia sensu stricte. "Kolka rozancowe"
          to "kolka rozancowe" a nie podziemie. To wszystko. Staruszkowie
          idzcie z wnukami na spacer, to wam dobrze zrobi. Sbecy apostolami,
          "teczki" biblia, prawda absolutna. Zal mi was. Wielu by mi
          dowalilo ale jako genetyczny singiel chodze swoimi drogami i mam
          wszystko gdzies. Nie ma na mnie nic. Przepraszam. Byc moze sa
          papiery a moze i zdjecia, nie ma ich w mojej teczce w IPN-nie, '85
          - '86 (pamiec zawodzi) funkcjonariusz z MSW z W-wy dwa razy
          namawial mnie do wspolpracy w restauracji hotelu Opole. Gdzies to
          jest. Do roboty. Szukajcie a znajdziecie. Jak znajdziecie to piszcie
          co wam sie podoba. Wiem kim jestem. Szybko. Karawana jedzie dalej a
          czas jeszcze szybciej.
          Opolscy dziennikarze GW to amatorzy, slabi amatorzy. Znany opolski
          dziejownik to tylko dziejownik.
          Buzka mitomanom.

          tao szatanski

          ps.wielu z nas bylo pospolitymi swiniami, sporo bylo naiwniakow -
          przez jednego wyladowalbym w kryminale z pieczatka pospolitego
          przestepcy. odpryski. wiekszosc to wspaniali ludzie, dzieki ktorym
          zyjemy w wolnym kraju. chwala im za to.
        • z.bereszynski dlaczego ogląda się Pan na innych? 15.01.09, 23:44
          Szanowny Panie Badura,

          Proszę się do reszty nie ośmieszać. Wzywa Pan innych do walki o
          pełną jawność esbeckich dokumentów na Pana temat? Dlaczego sam Pan o
          to nie zawalczy. Wystarczy udać się do IPN, złożyć we własnym
          imieniu odnośny wniosek o udostępnienie wszystkich interesujących
          Pana dokumentów, a będzie Pan mógł ujawniać co tylko Pan zechce.
          Polecam złożenie wniosku dziennikarskiego (jako wydawca i
          redaktor "Beczki"). Tak będzie najszybciej. Niech Pan nie ogląda się
          na innych, tylko weźmie swoje sprawy we własne ręce. Gorąco
          zachęcam. Mam czyste sumienie i nie muszę bać się żadnej tego typu
          weryfikacji w Pańskim wykonaniu. Wręcz przeciwnie, jestem taką
          weryfikacją żywo zainteresowany.

          Pozdrawiam

          Zbigniew Bereszyński
          • Gość: koń trojański... Re: dlaczego ogląda się Pan na innych? IP: *.pools.arcor-ip.net 15.01.09, 23:57
            Pani Wodecka.
            Popieram Pani stwierdzenie, że: „Pan Gleich powinien wystąpić na
            drogę sądową, ponieważ zostały naruszone jego dobra.” Sęk w tym, że
            on (a także jego ojciec – agent i Gilewicz – agent) jak diabeł
            święconej wody boją się tego. Bo wtedy sąd mógłby wystąpić do IPN z
            wnioskiem o odszukanie i udostępnienie absolutnie wszystkich
            dokumentów dotyczących ich osób. A oni nadal mają wiele do ukrycia.
            Dlatego jedyne co chcą osiągnąć, to uniemożliwienie mojej żonie
            dostępu do dokumentów (Bereszyński przesiedział w IPN dwa lata, a do
            agenturalnej teczki Gleicha seniora nie dotarł. Zresztą oni teraz to
            jedna „drużyna”).

            Teraz o Bereszyńskim.
            Akurat chwalił się on w tym wątku, jaki to on „rzetelny”.
            Odnalazłem w necie jego grypsy z Nysy.
            internowani.xg.pl/index.php?type=article&aid=318
            Lektura długa i nudnawa, ale chcę zwrócić uwagę na
            istotny „szczegół”. Opisując obóz w Nysie Bereszyński bodajże tylko
            jeden raz wymienia nazwisko Chołodeckiego.
            Także i ja napisałem krótkie wspomnienia z Nysy.
            internowani.xg.pl/index.php?type=article&aid=355
            Podkreślić chcę w tym miejscu, że Jarek Chołodecki zorganizował w
            obozie grupkę internowanych, która była widoczna i słyszalna na
            codzień. Jednakże Bereszyński, żywiący ogromną niechęć do
            Chołodeckiego, po prostu pomija tę grupę i samego Chołodeckiego
            milczeniem. Kierowany antypatią po prostu przemilcza działalność
            obozową nielubianej osoby i jego grupy.
            A mimo to rości sobie Bereszyński pretensje do „rzetelności”.

            Teraz o jego kwalifikacjach jako „historyka”.
            W tekście „Opór społeczny” zamieszczonym w Kulisach Powiatu
            Bereszyński napisał:

            „Opozycyjnie nastawieni mieszkańcy Kluczborka
            manifestowali swój sprzeciw wobec stanu wojennego m. in. poprzez
            masowe uczestnictwo w nabożeństwach w intencji Ojczyzny,
            odprawianych trzynastego dnia każdego miesiąca w miejscowym kościele
            parafialnym p.w.
            Matki Boskiej Wspomożenia Wiernych. Od września 1982 r. po
            nabożeństwach tych składano kwiaty i palono znicze pod pomnikiem
            Adama Mickiewicza na pl. Niepodległości (...).“

            Nieco dalej pisze Bereszyński:
            „O pierwszej manifestacji pod pomnikiem Adama Mickiewicza
            tak pisano w datowanej 14 września 1983 r. informacji dla Komitetu
            Wojewódzkiego PZPR w Opolu: „W kościele parafialnym w Kluczborku
            odprawiono w dniu 13.09.83 r. nabożeństwo w intencji ojczyzny – bez
            kazania. Frekwencja ok. 100 osób. Po nabożeństwie grupa ok. 30 osób
            udała się pod pomnik Mickiewicza, gdzie złożyła w milczeniu kwiaty i
            znicze, układając je w literę »V«” . Bożena i Andrzej Szubertowie
            kwestionują jedność ścisłość danych zawartych w przytoczonym powyżej
            dokumencie. Ich zdaniem liczba uczestników pierwszej manifestacji
            pod pomnikiem Mickiewicza nie przekraczała dziesięciu osób, nie było
            także żadnych zniczy. Według relacji Andrzeja Szuberta(...) itd.”

            Opisałem Bereszyńskiemu, jak przebiegła pierwsza demonstracja pod
            pomnikiem A. Mickiewicza we wrześniu lub październiku 1982.
            Bereszyński, chcąc podważyć wiarygodność mojej relacji powołuje się
            na raport SB z września 1983 (a więc z kolejnej, dwunastej lub
            trzynastej manifestacji, która miała miejsce rok po opisywanej jemu
            przeze mnie pierwszej demonstracji). Dla niego pomiędzy rokiem 1982
            a 1983 po prostu nie ma różnicy.
            A co najśmieszniejsze – w przypisie na dole strony napisał:

            NOTATKA INFORMACYJNA, Opole, 14 września 1981 r., AP KW PZPR,
            sygn. 2632, k. 101.

            A więc najpierw pisze Bereszyński, że od września 1982 składano
            kwiaty itd.
            W następnym akapicie pisze, że o „pierwszej” manifestacji SB
            sporządziła raport 14 września 1983.
            A w przypisie pisze Bereszyński, że raport pochodzi z 14 września
            1981.

            Ot, i kwalifikacje Bereszyńskiego jako „historyka”.

            Aha, napomknął coś Bereszyński o tym, że on nie rzuca inwektywami.

            Polecam lekturę jego maili, jakimi mnie nie tak dawno uraczył.

            porozumienie.mojeforum.net/ospn-w-odpowiedzi-zbereszynskiemu-
            temat-vt171.html

            Wielki miłośnik polemik, gdy napisałem o jego manipulacjach i
            fałszowaniu historii, jak kundel wciągnął ogon pod siebie ze
            strachu. Jedyne co zrobił, to pisząc jako „bezstronny” forumowicz
            pod nickiem „antars” walczył o własne dobre imię (Bereszyński taki,
            jaki Jaki).
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=85910031&a=85910031

            Bereszyński napisał w odpowiedzi Panu Badurze, cytuję: Nigdy nie
            postępowałem tak jak Szubertowie.
            Prawda jest odwrotna. To Szubertowie nigdy nie podawali wyssanych z
            palca faktów, dorabiając komukolwiek konspiracyjne życiorysy. Mogą
            czasami się mylić, ale nigdy nie piszą z pełną świadomością (i na
            zamówienie „Wyborczej”) kłamstw i faktów wyssanych z palca. Jak to
            robi Bereszyński.

            Jeśli na temat Rafała Gleicha istnieją takie pozytywne raporty, to
            czego może się on obawiać. Jakimi to „kwitami” jest Rafał Gleich
            straszony przez „szantażystę” Szuberta? A może pisząc o Rafałku
            Bereszyński ponownie pokazał jego „specjalność”, czyli selektywny
            dobór „kwitów”?

            Andrzej Szubert
            • Gość: koń trojański... Re: dlaczego ogląda się Pan na innych? IP: *.pools.arcor-ip.net 16.01.09, 00:18
              porozumienie.mojeforum.net/ospn-w-odpowiedzi-zbereszynskiemu-
              temat-vt171.html

              Nie wiem, czy wklei się link. Zatem zacytuję Bereszyńskiego (oraz
              moją odpowiedź):

              Dnia 22 listopada 2008 20:58 Zbigniew Bereszyński
              <zbereszynski@wp.pl> napisał(a):

              > Spie...j szmaciarzu!


              temat Fwd: Re: spotkamy się w sądzie, gnojku!
              Dnia 23 listopada 2008 10:22 Zbigniew Bereszyński
              <zbereszynski@wp.pl> napisał(a):

              > Chcesz wojny, sku...synu? Będziesz miał wojnę. Pisząc o
              kluczborskiej "Solidarności" wyidealizowałem twój wizerunek,
              pomijając wiele wstydliwych faktów na twój temat. Pominąłem
              wszystko, co mogłoby ciebie kompromitować lub ośmieszać. Pisałem
              tylko to, co mogłoby dobrze o tobie świadczyć. To samo dotyczy
              twojej żony. Nie napisałem wszystkiego na wasz temat, choć mogłem.
              Napisałem wam piękne życiorysy, wyprane ze wszystkich brudów.
              Zrobiłem tak, bo nie jestem świnią i nie lubię grzebać się w
              brudach. Ale koniec z tym. Chcecie wojny, będziecie mieć wojnę.
              Napiszę całą prawdę na wasz temat, a na twój temat w szczególności.
              A jest o czym pisać! Wszystko na podstawie dokumentów. To będzie
              twój koniec, szmaciarzu! Byłeś, jesteś i będziesz zerem, panie Nikt
              Znikąd. Ja napisałem ci super-życiorys i to był mój wielki błąd.
              Teraz ludzie poznają całą prawdę na twój temat, gnojku.

              >>

              temat Fwd: Re: spotkamy się w sądzie, gnojku!
              Dnia 23 listopada 2008 17:15 aszubert1 <aszubert1@o2.pl> napisał(a):

              > mógłbym odpowiedzieć w twoim stylu: "spie...j szmaciarzu". Nie
              mam zamiaru stoczyć się do twojego poziomu - przegoniłeś samego
              szuruburu. twoje epitety mnie nie ruszają. "Sku...syn" na pewno nie
              mnie dotyczy.
              Czym chcesz mnie skompromitować? Ze byłem na odwykówce i miałem
              wszywkę opowiedziałem chłopakom w celi na sądowej. Tego nie
              ukrywałem nigdy. A może idiotycznymi donosami-plotkami z trzeciej
              ręki? Pisz sobie. Na zdrowie. Nie mnie a samego siebie ośmieszysz,
              że takie rzeczy piszesz. A przy okazji stracisz akredytację.
              To samo dotyczy Bożeny. Idiotyczne donosy-plotki. Pisz. Na zdrowie.
              Pokażesz twoją klasę "naókofca".
              Zawsze to jednak będzie dla nas mniejszy wstyd, niż być nadwornym
              hagiografem agentów esbe, najemnikiem "wyborczej" i zwykłym
              fałszerzem historii.
              Im gorszych epitetów używasz, tym gorzej dla ciebie samego.
              Stchórzyłeś i zdezerterowałeś na forum
              przed "szmaciarzem", "gnojkiem" "zerem" "Nikim Znikąd".
              Wojny nie chcę. Chcę prawdy o "Stobrawce". Ale nie boję się ciebie i
              przyjmuję wyzwanie.
              Podnoszę rękawicę. "WOJNA".

              >>
              temat Fwd: Re: spotkamy się w sądzie, gnojku!
              Dnia 23 listopada 2008 17:49 Zbigniew Bereszyński
              <zbereszynski@wp.pl> napisał(a):

              > won, smrodzie!

              Oto osobista kultura Bereszyńskiego.
              • Gość: koń trojański... Re: dlaczego ogląda się Pan na innych? IP: *.pools.arcor-ip.net 16.01.09, 00:24
                Dodam jeszcze, że wykropkowane przekleństwa to sprawa automatycznej
                cenzury tego forum. W mailach Bereszyńskiego owe "słówka" nie były
                wykropkowane. Można to sprawdzić na porozumienie.mojeforum, gdzie
                odnaleźć należy dyskusje ogólne, a w nich odpowiedź OSPN
                Bereszyńskiemu.
            • z.bereszynski Re: dlaczego ogląda się Pan na innych? 16.01.09, 00:44
              Jak już zaznaczyłem, p. Andrzej Sz. ("gość", "koń trojański") nie
              kwalifikuje się do tego, by z nim dyskutować. Powiem tylko jedno:
              IPN właściwie ocenił poczynania p. Andrzeja Sz. i jego małżonki,
              odbierając im dostęp do akt. Nic dodać, nic ująć.

              Zbigniew Bereszyński
              • Gość: koń trojański... Re: dlaczego ogląda się Pan na innych? IP: *.pools.arcor-ip.net 16.01.09, 07:27
                Nie jestem skarżypytą jak Bereszyński czy Gleichowie. Jeśli jednak
                po obecnym ataku "wyborczej" na mnie i żonę prześlę
                jego "korespondencję" do IPN, to - jak tuszę - będzie miał on
                trudności z dostępem do teczek. Bo obchodzi się z nimi jak małpa z
                brzytwą. Chyba wreszcie tak zrobię. Ten matacz i manipulator na
                ulgowe traktowanie nie zasługuje.

                Andrzej Szubert
          • Gość: Miro Re: dlaczego ogląda się Pan na innych? IP: *.chello.pl 16.01.09, 00:00
            Ty, kolo, nie gniewaj się. Co cię tak wk...ło ? Ja się tu pogubiłem
            (jestem forumowiczem i mam prawo zadać pytanie) czy ten tu Badura to
            jaki gorszy od tego Gleichau ? Bo tak mi tu wychodzi z tej pyskówki.
            Ja nie mam czasu czytać tych kwitów. Powiedz jasno, który był
            kapusiem.
            • Gość: Miro Re: dlaczego ogląda się Pan na innych? IP: *.chello.pl 16.01.09, 00:35
              O k..wa ! Kolo, myślałem, że ty jaki prof albo co najmniej doktorek,
              a ty swój jesteś ! Ja tu, mówisz gadki z tobą, myślę mięczak,
              doktorek jakiś ... Bez urazy, ja się tu nie wcinam. Spadam, nara !
    • Gość: chochol Szantaż esbeckimi kwitami IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.09, 09:17
      Chcieliście to macie "wasze teczki" pozabijajcie się nimi.
      Zostanie "jeno sznur" zamiast "złotego rogu".
      Ja jedynie nie chcę za to płacić - w budżecie na 2008 zarezerwowano
      na IPN 180mln złotych. Wiec mówię zabrać kasę i IPN sam zamknie
      podwoje.Cholerne ministerstwo niezgody narodowej.

      • Gość: gosc Re: Szantaż esbeckimi kwitami IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.09, 12:59
        A czy w tej opolskiej opozycji byl ktos normalny i nie agent SB.
        Zenujace jak ci "bohaterowie" bluzgaja na siebie.
        • Gość: PBH-1 Re: Szantaż esbeckimi kwitami IP: *.chello.pl 18.01.09, 19:32
          To jest ich relatywizm moralny. Może Zbyszku w ramach odbrązowiania
          życiorysów kolegach sprostujesz też własny który napisałeś sobie sam
          w wikipedii ? Czytając upublicznioną korespondencję oraz twe wpisy
          na foru PON ty jesteś chory na nienawiść do świata i ludzi. Super
          jest wpis że zlustrowałeś Stasię a potem że przegrała konkurs na
          dyrektora pogotowia. To powinien przeczytać ktoś z IPN i zakazać
          Tobie dostępu do archiwalii jak Bożenie.
          pozdr. PBH-1
          • z.bereszynski Re: Szantaż esbeckimi kwitami 18.01.09, 20:00
            Bawisz się teraz w donosiciela, "kolego"? Żałosną obrałeś sobie rolę. Możesz
            napisać do IPN skargę w obronie "Stasi", jeżeli uważasz, że stała się jej
            krzywda. Proszę bardzo, nie mam nic do ukrycia w tej sprawie. Ja nikogo nie
            szantażuję "kwitami". Nie wykorzystuję "kwitów" dla żadnych osobistych
            rozgrywek. "Stasia" jest osobą publiczną i ujawniając jej agenturalną przeszłość
            spełniłem swój obywatelski obowiązek. Nie znam osobiście tej pani i pisząc o jej
            przeszłości nie kierowałem się żadnymi pobudkami natury osobistej. Cieszę się,
            że pani tak przestała być szefem WCRM, bo osoby o takiej przeszłości należy
            eliminować z życia publicznego. Prywatnie nic do niej nie mam i nie prowadzę
            żadnej prywatnej wojny przeciwko tej osobie. Między innymi na tym polega
            fundamentalna różnica między moją działalnością a tym, co robią Szubertowie.

            Co do nienawiści do ludzi, to jest mi ona obca. Wyraźnie wyczuwam ją natomiast w
            Twoich słowach.

            Zbigniew Bereszyński
            • Gość: Andrzej Szubert słówko do naókofca IP: *.pools.arcor-ip.net 18.01.09, 20:56
              Bezczelny Bereszyński "Szubertami" sobie gębę wyciera. Na mnie
              możesz, Panie Bereszyński, pluć i szczuć ile chcesz. Przywykłem. Ale
              od mojej żony wara! Fundamentalną różnicą między moją żoną a Panem
              jest to, że to nie moja żona stoczyła się do poziomu płatnego
              najemnika Wyborczej. Nie ona pisze na polecenie jakiegoś redaktora
              fikcyjne życiorysy agentom SB.
          • Gość: PBH-1 Re: Szantaż esbeckimi kwitami IP: *.chello.pl 18.01.09, 20:16
            To po co te twoje anonse na forum PON ! Pamiętam Twoja nienawiść do
            Hładki. Zawsze miałem Cie za mądrego faceta ale jak przeczytałem o
            tym jak z Wieśkiem w I lo założyliście ruch oporu to stwierdziłem że
            coś jest nie tak jest z Twoją osobowością. Ty ziejesz nienawiścia do
            ludzi myślących inaczej niż Ty i towarzystwo z OSPN. Od 89 upłyneło
            20 lat daj spokój i przestań rozgrzebywać stare rany, myśmy też nie
            zawsze byli ok. pozdr. PBH-1
            • z.bereszynski Re: Szantaż esbeckimi kwitami 18.01.09, 21:08
              Coś ci się miesza, kolego. Hładko irytował mnie jako autor paszkwilów pisanych
              m. in. na Tadeusza Żylińskiego i innych internowanych z Darłówka (obecnie wiem z
              dokumentów, że paszkwile te przekazał do dyspozycji SB). Trochę też śmieszył
              mnie ten notoryczny pieniacz i megaloman. Nie czułem jednak to niego nienawiści.
              To zupełnie inne uczucie.

              Co do rzekomego zakładania opozycyjnych struktur w I LO, to nie ja
              rozpowszechniam takie mity. Możesz takie bajki przeczytać gdzie indziej. Faktem
              jest, że byłem represjonowany za swoją opozycyjną postawę w okresie nauki w
              liceum. Są na to dokumenty w zasobach IPN (kopie do wglądu w każdej chwili).
              Próbowałem też, z różnym efektem, namawiać innych do podjęcia działalności
              opozycyjnej. Ale nigdy nie tworzyłem żadnych mitów na ten temat. Robią to
              natomiast inne osoby, przeciwko czemu nieraz już protestowałem.
              www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Wies%C5%82aw_Ukleja
              www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Zbigniew_J%C3%B3zef_Bitka
              Całkiem niedawno w sprawie tych mitów napisałem sprostowanie do GW. Niestety nie
              zostało ono wydrukowane. Można jednak znaleźć je na tym forum.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=86817016&a=86850315
              Anonse na forum PON informują o artykułach, jakie opublikowałem w
              niskonakładowym lokalnym "Kurierze Brzeskim" bądź innych wydawnictwach
              lokalnych. Umieszczam je na forum PON, bo to jedyny sposób, by artykuły te
              dotarły do szerszego kręgu odbiorców w Polsce. Nie widzę w tym niczego
              nagannego. Jeżeli publikuję jakiś tekst, to nie widzę żadnego powodu, dla
              którego krąg czytelników miałby ograniczać się tylko do mieszkańców woj.
              opolskiego. Sądząc po liczbie wyświetleń teksty te interesują gości
              korzystających z forum PON.

              Nie żywię do nikogo nienawiści z powodu jego poglądów czy przynależności
              politycznej. Jestem otwarty w stosunkach z ludźmi reprezentującymi inne
              nastawienie. Między innymi z tego powodu bywałem nieraz wściekle atakowany na
              tym forum przez ludzi z kręgu OSPN (za rzekome "zaprzedanie" się komuchom,
              Michnikowi itp., co jest kompletną bzdurą). Oto przykład takich napaści:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=81168226&a=81358974
              Swoje zarzuty kierujesz pod niewłaściwym adresem.

              Pozdrawiam

              Zbigniew Bereszyński




              • Gość: gosc Re: Szantaż esbeckimi kwitami IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.09, 21:35
                Do Pana i panskich oponentow mam tylko jedna pretensje
                ZASMRODZILISCIE swoimi prywatnymi wojenkami wlasne opolskie
                podworko.A wlasciwie o co chodzi tego juz sami nie wiecie.
                • z.bereszynski Re: Szantaż esbeckimi kwitami 18.01.09, 21:48
                  Chyba niedokładnie śledzi Pan to forum. Gdyby śledził je Pan nieco dokładniej,
                  to z łatwością zauważyłby Pan, że to nie ja prowadzę tutaj jakieś prywatne
                  wojny. Dotyczy to w szczególności sprawy Szubertów. To mnie wypowiedziano wojnę,
                  której sens jest rzeczywiście trudny do zrozumienia. Kto atakuje, a kto jest
                  atakowany, pokażą Panu m. in. następujące linki:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=85910031&a=85910204
                  porozumienie.mojeforum.net/viewtopic.php?t=165
                  Generalnie ma Pan rację, ale przesadza Pan stosując zasadę odpowiedzialności
                  zbiorowej. Nie należy zacierać różnicy między napastnikiem i ofiarą napaści.

                  Pozdrawiam

                  Zbigniew Bereszyński
    • k100 Archiwum IPN powinno sie podpalic a popioly 21.01.09, 07:57
      wiatr niech rozdmucha na cztery strony swiata.
      Ludzie czy nie macie co robic ze taplacie sie w 'gownie'?
      Zobaczcie na innych jak rozmawiaja i wspolpracuja z konkurencja.
      Esbekom o to wlasnie chodzilo zeby czlowiek czlowiekowi byl wilkiem,
      zdaje sie ze cel ten osiagneli.
      Nie chce sie juz czytac i rozmawiac o teczkach IPN zajmijcie sie
      czyms bardziej pozytecznym, pomyslcie o przyszlosci zamiast bawic
      sie przeszloscia z tego nic dobrego nie wyjdzie. No chyba ze nic
      innego nie potraficie robic.
      Zobaczcie jak Niemcy rozwiazali podobny problem u siebie. Jezeli oni
      mieliby bawic sie przeszloscia to po wojnie gospodarka niemiecka by
      nie ruszyla.
    • z.bereszynski kłamstwa i manipulacje Szubertów 28.01.09, 13:30
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=89936723&a=90494738
      • mieszaniec-zopola Mój panie! 28.01.09, 18:43
        Czy nie rozumie pan jeszcze, że oprócz Pana, tych wszytskich
        Gleichów, Szubertów, Uklejów i innych weteranów styropianiu nie
        znajdziecie wielu zainteresowanych?
        Takie tematy pwoinny wogóle zniknąć z łam "GwO', która widocznie w
        piętkę goni i pomysłów na teksty nie ma.
        Powinniście razem, skłóceni styropianowcy, założyć sobie gazetkę i
        forum i napierniczać się tam do woli.
        Te wasze taplanie się w przeszłości naprawdę mało kogo obchodzi,
        niezależnie czy to będzie hagiografia i rozdymanie historii, co Pan
        uprawia, czy też jałowe krytykanctwo jakie uprawia pana kolega
        Wiesio, czy też niniejsze obrzucanie się łajnem pomiedzy jakimiś
        ludźmi z wielce-zasłużonego-dla-obalenia-komuny Kluczborka.
        Wypchajcie się!
        Czymże bowiem są wasze wkołomacieju wobec światowego kryzysu, zmian
        klimatycznych i globalizacji. Czy wy już naprawdę nie macie innych
        problemów?
        A może byście się tak pouczyli trochę na starość?
        Na to nigdy nie jest za późno, a dzisiaj jest tyle interesującyh
        rzeczy i jaki łatwy do nich dostęp!
      • Gość: koń trojański... Re: odwagi Bereszyński, ja nie gryzę... IP: *.pools.arcor-ip.net 29.01.09, 01:21
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26289&w=80924642&a=90534117
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26289&w=80924642&a=90534131
    • mieszaniec-zopola Fra pant! 28.01.09, 18:31
      Po usunięciu sugestywnego cudzysłowiu i trybu załosno-
      przypuszczającego brzmi całkiem nieźle:
      Nieodpowiedzialni ludzie z IPN-u udostępniają dokumenty jeszcze
      bardziej nieodpowiedzialnym osobom, a te straszą i szantażują
      uczciwych ludzi.
      Choć moim zdaniem brzmiałoby to jeszcze lepiej tak:
      Wysoko opłacani cwaniacy, którzy mimo problemów z matematyką w
      szkole umieją ocenić miejsce pracy pod kątem wartości ułamka
      płaca/wymagania, rekrutowani wyłącznie ze środowisk
      katonacjonalistycznych przekazują esbeckie papiery o wartości
      historycznej równej wartości papieru klozetowego z czasów PRLu
      biednym naiwniakom o orientacji sado-masochistyczno-histo(e?)
      rycznej, którzy z kolei używają tych papierów do odreagowywania
      swoich frustracji kosztem Bogu ducha winnych ludzi.
      • schuruburu Re: W imię ojca (kapusia?) 25.04.09, 11:11
        wyborcza.pl/1,87648,6170706,W_imie_ojca__kapusia__.html
        Andrzej Szubert nic nie zrozumiał.
        Pewnie chce żeby znowu o nim napisali artykuł.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26289&w=93529439
    • Gość: zizi Re: Szantaż esbeckimi kwitami IP: *.chello.pl 25.04.09, 14:21
      No i proszę. Będą pomyje wylewać, bzdury pisać,
      udowadniać "niewinność" gdzie tylko sie da.
      Do sądu jednak nie pójdą, oj co to, to nie! Zbyt ryzykowne!
      Lepsze stare, wypróbowane, esbeckie metody wojny podjazdowej.
      Wiadomo, czym skorupka za młodu...
      • schuruburu Re: Szantaż esbeckimi kwitami 25.04.09, 17:41
        A skąd wierz ze nie ma sprawy sądowej?
        ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka