Gość: Jason
IP: 195.245.213.*
02.03.04, 13:37
Jak Wam się podoba płyta "Pistolet" Zalefa ?
Nie jest to debiut na miarę "Appetite For Destruction", ale słucha się z
przyjemnością. Największym atutem jest niewątpliwie wokal Krzycha
Zalewskiego, ale... No właśnie. Uważam, że płyta jest fatalnie wyprodukowana.
W pewnych momemntach w ogóle nie rozumiem co Zalef śpiewa. Czy polskie płyty
muszą tak chujowo brzmieć ?
Jeden z ciekawszych utworów to "Znikam" / gdzie co ciekawe Zalef śpiewa jak
Gadowski /. To jakiś przetłumaczony na polski cover, wiecie może czyj ?