Tak, dwadzieścia lat później strzelec Runge (lub jemu podobny) będzie mógł się
wykazywać strzałami w głowę np. w Oświęcimiu.
Nie wiem, po co to piszę? Jednak przeraża mnie siła okrucieństwa tkwiąca w
człowieku. W każdym z nas, jeśli tylko otworzy się odpowiednie furtki.
A paradoks Róży Luxemburg polega na tym, że to właśnie ona chciała zmieniać
pewien porządek świata. To ona walczyła z religią swoich dziadów, to ona
proponowała przez rozlew krwi wyrównywać rachunki niesprawiedliwości
...