Dosyc czesto mi sie zdarza wpadac w gwaltowna zlosc przy migrenie.
czasem jest to przed, czasem w, czasem po.
Przewaznie przed lub w trakcie mam wybuchy doslownie wscieklosci, o byle co.
Rodzina obchodzi mnie wtedy z daleka.
Po atakach jestem z reguly tylko zmeczona i rozdrazniona, najgorzej jest
przed.
Sa to irracjonalne wybuchy zlosci, trudne jesli wprost niemozliwe do
opanowania.
Wydaje mi sie ze sa to jakies zachwiania w "glowie" dlatego irracjonalne..
Z pewnoscia zwiaza...