ja epileptyczka, myślałam że wystarczy już chorób w rodzinie (cukrzyca
siostrzenicy męża, astma brata, na szczęście przeszła z wiekiem) a tu mój
luby ma nerwicę. Był u mojej neurolog, leki przepisane na pół roku
conajmniej. Jak się pierdzieli to się pierdzieli nie?