23.02.07, 20:37
ja epileptyczka, myślałam że wystarczy już chorób w rodzinie (cukrzyca
siostrzenicy męża, astma brata, na szczęście przeszła z wiekiem) a tu mój
luby ma nerwicę. Był u mojej neurolog, leki przepisane na pół roku
conajmniej. Jak się pierdzieli to się pierdzieli nie?
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: hahaha:( 23.02.07, 23:10
      No faktycznie się spsiło.
      Jeśli mogę coś zasugerować - z nerwicą idżcie do psychologa/ psychiatry, a nie do neurologa. Wszystko,
      co w kwestii nerwicy potrafi zrobić neurolog, to przepisanie prochów, a to nie jest najszczęśliwszy
      kierunek.
      • bystra2000 Re: hahaha:( 23.02.07, 23:34
        Dawida -nieszczęścia chodzą parami
        niestety :)))))))))))))
        pozdrawiam :)
        • aiszo Re: hahaha:( 23.02.07, 23:46
          Nie jesteś sama. Mam dwie córki, jedna epi, druga astma.
    • ania_1609 Re: hahaha:( 24.02.07, 15:04
      U nas ja mam epi, mąż ma astmę.
    • dawida26 Re: hahaha:( 24.02.07, 16:43
      ja mu mówiłam, żeby sie wybrał do psychologa albo psychiatry. No ale możecie
      sobie wyobrazić, co o tym myśli. Wg niego nerwica nie wymaga interwencji
      psychiatry, leki mu pomogą. Jak grochem o ścianę:/
    • laka1 Re: hahaha:( 26.02.07, 07:48
      Faktycznie, może lepsza będzie rozmowa z psychologiem (obędzie się bez
      prochów). Sama przekonałam się ostatnio ilu znajomych w koło mnie korzysta z
      porad psychologa, hu, hu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka