-
Wiec dzisiejszego poranka szedlem na rozmowe o prace po dosc obfitej i
ciezkostrawnej kolacji wczoraj. Niestety podczas rozmowy moj brzuch dal o
sobie znac i wymsknal mi sie "cichaczyk", ktory pozostalby nieodnotowany przez
prowadzacego rozmowe gdyby nie fakt, ze okazal sie zgubny w zapachu. A, ze w
pokoju bylo nas tylko dwoch, nie mam watpliwosci,ze telefon od przyszlego
pracodawcy juz do mnie nie zadzwoni.
A Wam przydarzyly sie jakies sytuacje zwiazane z bakami, wiatrami, pierdami
cz...
-
Witam was, Pryszczyki Złote
Na wierszowanie mam dziś ochotę!
Wszyscy rymują wokoło mnie,
Więc ja nie mogę wyłamać się!
Mój blog wspaniały, Jarosz zuchwały,
Anita nudna, a praca żmudna.
Wstałem dziś rano, świniom jeść dałem,
Łoże zaścieliłem i się zadumałem...
Życie to bagno, se pomyślałem,
I do Anity zatelefonowałem.
Anita na to: - Nie zrzędź, Jaroszu,
Życie to bagno, lecz tylko po troszu
Świnie twe żyją, i kury też,
Czego ty więcej od życia chcesz?!
Tak więc już kończę, szyku...
-
Napisalem kilka skeczy,ktore dla mnie są smieszne.Oprocz mnie czytaly je 3
osoby.Jednej sie bardzo podobalo,a dwom zupelnie nie.Wklejam tu jeden z nich
bardzo was prosze napiszcie co o tym myslicie,bo chce wiedziec czy jest sens
robic cos na wieksza skale.Niektore z tekstow w ponizszym skeczu jest
podobno autentycznych,kiedy egzaminy teoretyczne na prawko zdawalo sie
ustnie.
Prawo jazdy.Co by bylo gdyby Sokrates byl nieco zfrustrowanym egzaminatorem
na prawo jazdy.
Na...