Taki wczesny Brece Lee,,,film ogólnie średni ale jak ktos lubi sztuki walki,
a szczególnie Muai Thai, to będzie spełniony...
Aha i ten język,,,na kaca nie polecam ;-)
Jeśli istnieje pojęcie filmu wojennego to ten film Eastwooda jest na
dalekim końcu. Choć jest to klasyczne agitowanie wojny, to jak zawsze {no
może prawie zawsze} film ten prezentuje raz jeszcze talent Clinta.
Pomimo ponad dwóch godzin seansu film jest dobrze zrobiony i nie wieje za
bardzo nudą. Mimo wszystko warto wspopmnieć, że film zrobiono na zlecenie
Departamentu Stanu. Ale to wcale nie określa tego filmu jako beznadzieję.
Clint Eastood należy w końcu do wielkich legent kina...