Dziewczyny!
Czy komus jeszcze (oprocz mnie) wydaje sie, ze niektore informacje w tej ksiazce sa zdecydowanie na wyrost? Chodzi mi glownie o mozliwosc komunikowania sie z niemowlakiem. Wlasnie wczoaj ponownie przeczytalam sobie 10-ty miesiac, w ktory wlasnie wkroczyly moje krolewny. Chodzi na przyklad o nauke samodzielnego jedzenia - z tej ksiazki wynika, ze dziecko juz sie samodzielnie odzywia razem z rodzina przy stole uzywajac sztuccow. Moje dziewczyny dostaja jedzonko do raczki dopier...