Byłam w hotelu Aniene w Rzymie pod koniec września przez 2 dni, a
potem pojechałam na 2 tygodnie na Sycylię. Pierwszego dnia pobytu
włozyłam karty kredytowe, dokumenty i pieniądze do sejfu w pokoju
hotelowym i wcale nie korzystałam z kart przez cały pobyt. Po
powrocie do domu w połowie października dostałam wyciąg z banku i
okazało się, że pierwszego dnia pobytu w hotelu Anienie w Rzymie
ktoś zrobił na moją kartę kredytową zakupy na 1000 euro (zakupy w
męskim sklepie odzieżowym,...