W koncu i mnie dopadla. W poniedzialek rano laskotanie w gardle i suchy kaszel (wzielam aconitum ale nie bylo roznicy), wieczorem bole miesni, stawow i uczucie ogolnego rozbicia +temp 38-39, wiec wzielam belladone. W nocy straszne dreszcze (pomimo dwoch kolder) i potworny bol glowy, nad ranek wzielam lek przeciwbolowy i wkoncu chwile udalo mi sie usnac. Obudzilam sie cala spocona i jak wstalam z lozka mialam straszne zawroty glowy, tak ze do lozka musialam przemieszczac sie na czworakach. Op...