Krzysiaczek Śmiszaczek, działacz na rzecz zwalczania tzw. homofobii, oraz homoseksualista, zwolennik "równości" oraz "tolerancji", najwyraźniej sam się nie toleruje. Zapowiada albowiem pozew o naruszenie dóbr osobistych przeciwko min. Radziszewskiej, tak jakby nazwała go kretynem, złodziejem albo nazistą.
To ja pytam: czy w takim razie to wstyd za piuntke być tym homoseksualistą, czy nie? i dlaczego tego dylematu nie potrafi na własnym przykładzie rozstrzygnąć tęczowy działacz Krzysiaczek ...