-
Mam 28 lat i czuję się gorszy od innych. Całe dnie spędzam sam i z nikim nie rozmawiam. Nikt się mną nie interesuje i nikt nie chce ze mną rozmawiać. Kiedy patrzę na innych ludzi to, czuję się przy nich jak idiota. Wszyscy chodzą parami, trzymają się za ręce, przytulają, całują, obdarowują się prezentami, rozmawiają ze sobą, w ogóle nie zwracają na mnie uwagi, nie patrzą na mnie a ja widząc ich czuję się jak odludek. Kiedy patrzę na innych myślę sobie jak inni mają dobrze: mają znajomych, prz...
-
Jestem zazdrosna o ich sukcesy, o to,że są utalentowani,że ludzie
ich lubią,słuchają uważnie to co mówią.
Tymczasem ja ciągle muszę żyć w cieniu innych.Pracuję nad sobą, na
różne sposoby zdobywam wiedzę,mam opinię ciekawej i inteligentnej,
ale to i tak mi nie pomaga.Nie ma dnia,żebym nie porównywała się z
kimś.Nie chodzi tu o wygląd, ale o kwestie typu talent,wiedza, urok
osobisty,który ściąga ludzi.Może i o życie zawodowe,w którym mnie
ostatnio nie układało się najlepiej.
Częst...
-
Potrzebuję jakiegoś guru, który mną potrząśnie i wklepie mi raz na zawsze do
głowy, że nie jestem gorsza od innych. Szukam jakiś warsztatów, szkoleń,
najlepiej weekendowych, ale jeśli nawet udaje mi się znaleźć coś, zaraz
okazuje się, że brakuje miejsc. Chcę zacząć normalne życie, rzucić pracę,
której nie lubię, albo zmienić siebie tak, żeby nikt mnie nie traktował źle.
Chcę wierzyć w siebie, w swój talent (jeśli go faktycznie mam), w to, że nie
jestem gorsza od innych i mogę robić coś ...
-
Mam 26 lat. Właśnie stanąłem w martwym punkcie swojego życia i w zasadzie tak
od lutego br. nie mogę się wznieść wyżej. Wczoraj spotkałem się z dawno nie
widzianą koleżanką, która pochwaliła się przejściem do nowej pracy, fajną
kasą. A ja? Czuję, że się wypaliłem. Czuję, że wszyscy są ode mnie lepsi, że
wszyscy coś osiągnęli. Bo przecież tyle miesięcy już minęło, a ja dalej stoję
tam gdzie stałem.
Nie wiem, jak przełamać te negatywne schematy myślowe, które blokują mnie.
Jak sa...
-
Zawsze myślałam o sobie,że jestem gorsza od innych, byłam i jestem
nieśmiała. Kontakty z ludżmi sprawiały mi trudność i w końcu zaczełam ich
unikać, miałam swój świat, książki, generalnie siedziałam w domu. W ten
sposób wyizolowałam się od ludzi.
Na studiach było tak samo, nawet jak próbowłam nawiązać jakąś bliższą
znajomość, to nie wychodziło. Został mi ten strach przed ludźmi i poczucie że
jestem gorsza i ogólnie beznadziejna.
Kiedy jestem w większym gronie ludzi to prawie s...
-
tak wlasnie sie czuje, jasne, kazdy ma taki moment, tylko ze u mni to moment
chroniczny :)
mam poczucie, ze we wszystkim jestem gorsza od innych, ze zyjac, zabieram
innym powietrze, ze ludzie sa przy mnie z litosci, poczucia obowiazku,
czasem dobrego wychowania
kazdy moment oslabienia kontaktu z bliskimi jest dla mnie momentem
krytycznym, pisze sobie scenariusze: nie zadzwonil, bo ma dosyc, nie
napisala, bo che mi dac do zrozumienia, ze sie na mnie zawiodla
ciagle zyje w oczekiwa...
-
Każdy ma coś takiego ,co go męczy,nie pozwala na osiągnięcie wewnętrznego
spokoju.U mnie jest to np.brak pewności siebie;ciągłe analizowanie reakcji
innych w stosunku do mnie,podświadome przekonanie ,że inni są lepsi itd.
Walczę z tym i już chyba jest lepiej ,ale jednak wciąż jest to mój
problem,który utradnia mi wiele rzeczy:pracę,życie osobiste itd.
A co Wam utrudnia(jeśli w ogóle jest coś takiego) życie?